Hugues de Payns

Hugues de Payns

Redaktor naczelny portalu DWS24.pl

URL strony: http://dws24.pl
piątek, 23 październik 2020 23:13

23 października 2020 roku

Cóż, po wczorajszym wpisie część osób przestała mnie lubić. Przykro mi, ale jeśli ktoś spodziewał się fanatycznej obrony obozu rządzącego to raczej się nie doczeka. Jeśli jakaś cześć administracji robi głupio to braw nie będzie. A, że okazuje się wart Pac pałaca, a pałac Paca, to niestety skazujemy się na klincz, gdzie mamy nieudaczników z PiS (z przystawkami), absolutnie niezdolną do zbudowania czegokolwiek Platformę (również z przystawkami), groźnych dla wszystkiego co ludzkie fanatycznych bolszewików oraz pozbawioną racjonalności Konfederację. Byłbym zapomniał o PSL, który na pytanie o poglądy zapyta „a jakie mamy mieć?”. Naprawdę jest o co walczyć i za co potencjalnie umierać? Jak widzę, że niektórzy mają ochotę pozabijać wszystkich o innych poglądach to jednak w równym stopniu mnie to bawi co przeraża. Mamy obrońców Konstytucji, którzy w życiu jej nie przeczytali, fanatycznych wyznawców nieomylności rządu i większość, która patrzy na to z zażenowaniem. I którą tradycyjnie nikt się nie przejmuje. A co najgorsze nie ma szans na zmianę. I tylko orkiestra grać będzie do końca.

Wiem, że przywykliście do innego typu wpisów, ale zdaje się, że coś pękło.

A wracając do dnia dzisiejszego to od soboty premier Vateusz wprowadził na terenie całej Polski czerwoną strefę, przy okazji przekonując, że lockdown nie nazwany lockdownem nie jest lockdownem. Knajpy zamknięte, zgromadzenia zakazane, seniorzy won do domu, zajęcia zdalne dla klas 4-8… Dobra, może słusznie. Ale łaskawy Pan Vateusz ogłosił to w piątkowe południe, a rozporządzenia na stronach rządowych o 23:00 jeszcze nie było. A ludzie w weekendy pracują. Choćby przewodnicy mają wycieczki, która w ostatniej chwili muszą odwołać. Naprawdę tyle by kosztowało żeby ogłosić to w środę? Wtorek? Liczysz Vati na cud czy na co, bo przecież nie na znalezienie leku… Trochę szacunku dla ludzi by się przydało. I orędzie do Narodu w tym nie pomoże.

Tymczasem miłośniczki aborcji wciąż protestują. Towarzyszka Lampart zapowiedziała, że od środy nie idzie do roboty. Całkiem słuszna koncepcja w momencie gdy większość pracuje zdalnie, a ona pracuje jako „dziennikarka i publicystka internetowej rozgłośni Halo.Radio”. Świat się po tym nie podniesie. Zastanawiam się tylko dlaczego wciąż protestują w pobliżu Kaczafiego, a nie w pobliżu twórców kon-sty-tu-cji. Ale jak wiadomo rozumiem coraz mniej.

Podobno w czasie protestów policja jest brutalna… Myślę, że kibice i uczestnicy Marszów Niepodległości sprzed lat kilku mogą mieć na ten temat całkowicie odmienne zdanie.

„Mocną rezolucję” w sprawie wyroku trybunału w Polsce szykuje Parlament Europejski. Po tym świat nie będzie już taki sam. Zmieni się niczym po „mocnej rezolucji” w sprawie terroryzmu przygotowanej przez Boniego. Organizacje „praw człowieka” nazywają aborcje „prawem człowieka”… I to jest w sumie najciekawsze. Na naszych oczach zaadoptowano do życia nowomowę wprost z Orwella. Choć chyba pisarz nie byłby dumny.

Kończę…. I nie wiem czy wrócę w poniedziałek. Mam dosyć fanatyków obu stron, genialnych wybrańców, których jedyną umiejętnością jest podgrzewanie emocji i zakłamanych mediów. Może zostanę menelem?

czwartek, 22 październik 2020 21:26

22 października 2020 roku

Kon-sty-tu-cja! Kon-sty-tu-cja! Kon-sty-tu-cja! A nie chyba już nie, ale jest coś, co przykryło wirusa więc należy o tym napisać. Trybunał Konstytucyjny raczył orzec, że „Aborcja, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodna z Konstytucją”. Przypomnę tylko, że orzeczenia nie wydał Kaczafi z Terleckim, a Trybunał Konstytucyjny na wniosek posłów PiS, Konfederacji i PSL-Kukiz. Cóż, jak kiedyś raczyła stwierdzić wybitna ekspertka od prawa konstytucyjnego Kamila Gasiuk-Pihowicz „nikt nie ma prawa oceniać wyroków Trybunału Konstytucyjnego”. Oczywiście jest to stwierdzenie na intelektualnym poziomie Myszki, ale sama się do niego nie stosuje. Tak, wiem, to jest inna sytuacja. 

Zastanawiam się jedynie po co to im? Żeby podgrzać kolejną, oparta na emocjach wojenkę? Naprawdę od 30 lat musimy zajmować się aborcją gdy mam jednak ważniejsze problemy w naszym Wielkim Imperium Dykty i Kartonu? Plus tego jest taki, że może łaskawie opozycja zauważy, że ten zbiór pobożnych życzeń z 1997 roku jest żenujący, ogólny i każdy może go sobie interpretować jak chce i należy go przystosować do otaczającego nas świata. Zdaje się, że mnie ponosi i usiłuję doszukać się rozsądku tam gdzie go nie ma. Mam też wrażenie, że to jest temat, który bardzo pasuje obu stronom sporu – lewica już zdążyła złożyć projekt ustawy o depenalizacji aborcji. Że zacytuję „Nic śmiesznego”: „I tak kurwa do zajebania”.

Tymczasem wściekłe macice ruszyły na dom Kaczafiego. Zapewne jutro dowiemy się co tam się działo i co tym razem obiecała Aśka Szajbus.

Oczywiście o sprawie wypowiedział się również Rafau. Niby ma prawo, jak każdy, ale gdyby on o Warszawie miał do powiedzenia połowę tego co mówi o „wielkiej” polityce może w końcu nie zalewałoby miasta po byle deszczyku.

Poszukiwani są pracownicy do szpitala na Stadionie Narodowym. „Dołącz do nas! Oferujemy pracę w pierwszym tymczasowym szpitalu dla chorych zakażonych koronawirusem w Warszawie. Tworzymy zespół, który pokaże, że pandemię da się pokonać profesjonalizmem i solidarnością!”, „Praca w tym szpitalu będzie dla Państwa ciekawym i wyjątkowym wyzwaniem zawodowym. Szukamy ludzi z pasją, zaangażowanych i pełnych entuzjazmu”. Brakuje tylko czegoś o owocowych środach, karcie multisport i młodym, dynamicznym zespole… Dochodzą do mnie również słuchy o zagonieniu do pracy w tym szpitalu ratowników KPP. Najpierw strażaków, potem i cywilów… Także jest bardzo ciekawie.

W ramach walki z Covidem Korwin zaproponował podział klas na męskie i żeńskie. Nawet to po swojemu uzasadnił: „Podział na płci zmniejszy liczbę interakcji, co znacznie zmniejszy możliwość przenoszenia się koronawirusa między uczniami. Ma to też aspekt dalekosiężny. Otóż eksperyment, jakim była koedukacja był nieudany. Poziom nauczania w szkołach męskich i żeńskich jest znacznie wyższy od poziomu nauczania w szkołach, gdzie nie ma podziału klas na płci” a ponadto koedukacja prowadzi do małżeństw rówieśniczych, które się rozpadają. Jak robić cyrk to na całego – to rozumiem, zwłaszcza gdy to ostatnia szansa na zaistnienie. Aczkolwiek rozczarowany jestem brakiem Hitlera w jego wypowiedziach.

Tymczasem od soboty lub poniedziałku zamknięta zostanie gastronomia. Choć łaskawie rząd zezwoli na sprzedaż jedzenia na wynos. To nie jest lockdown, jesteśmy przygotowani, a podatki są niskie… Może napisze to jeszcze sto razy to ktoś uwierzy?

Już 30 października, w czasie gali South Battle 5, czymkolwiek jest, w formule K1 dojdzie do „nietypowej walki”. W ringu zmierzą się Magdalena Kasprzyk i Radosław Dzięgiel. Nie wiem co w tym nietypowego, bo takich walk są setki co dzień w domowym „zaciszu”. I obie te sytuacje są równie chore.

Dosyć…

środa, 21 październik 2020 19:40

21 października 2020 roku

Na froncie walki z epidemią odnotujemy za chwilę kolejny sukces – premier Vateusz rekomenduje objęcie całej Polski „czerwona strefą” i nowymi obostrzeniami. A, że „czerwona strefa” to za mało, rozważane jest wprowadzenie stref czarnych. Głównymi kandydatami są powiaty: łosicki, garwoliński, brzeziński, gostyński, krotoszyński, namysłowski, kluczborski, miechowski, kolbuszowski, prudnicki, myślenicki, suski, limanowski, tatrzański, leski oraz miasto Kraków. Tutaj zapewne będzie całkowity lockdown, choć ładniej nazwany. Dowiemy się jutro. Z pewnością będzie i śmieszno i straszno, bo rząd działa według zasady Króla Juliana „Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu”. Żeby jednak być uczciwym to Czesi postępują podobnie – od czwartku wyjścia z domu zostaną ograniczone do niezbędnego minimum, a większość sklepów zostanie zamknięta. Chciało by się normalności? Może kiedyś wróci. Choć Budka Borys miał opinie ekspertów, że jesienią epidemia dobiegnie końca. Ech ci opozycyjni eksperci…

Dzisiaj jako zarażeni objawili się Radzio Majdan i Świecki Jurek od Słoików. Można przygotować się na kolejne, dramatyczne opisy.

Podobno Julia Przyłębska straciła kontrolę nad zapomnianym przez Boga i ludzi trybunałem Konstytucyjnym. GóWno pisze, że nawet Krysia Pawłowicz jej nie lubi, bo popracowałaby jako sędzia, a ta przekłada rozprawy. Czy można temu wierzyć? Myślę, że coś może w tym być. Jutro zapadnie wyrok w sprawie aborcji z uwagi na upośledzenie dziecka, więc się dowiemy.

(Anty)Papież Franciszek popiera związki partnerskie osób tej samej płci. Póki co cywilne, ale może pójdzie krok dalej? „Osoby homoseksualne mają prawo być częścią rodziny. Są dziećmi bożymi i mają prawo do rodziny. Nikt nie powinien być odrzucany czy unieszczęśliwiany z tego powodu” miał powiedzieć w czasie kręcenia filmu dokumentalnego. Czy przypadkiem takie związki nie były jedna z przyczyn pewnej reformy wprowadzonej przez Boga w Sodomie? Myślę, że papież zna ten fragment „Biblii”.

Berlińska policja apeluje o wprowadzenie tablic rejestracyjnych dla rowerów. Jako ciekawostkę mogę rzucić tylko fakt, że hulajnogi elektryczne w Niemczech już dawno je mają. Ale wracając do meritum. Według policyjnych statystyk połowa wypadków z udziałem rowerzystów powodowana jest przez nich samych, po czym uciekają i nie ma możliwości ich identyfikacji. Myślę, że u nas jest podobnie, a winni są rowerkowi ideolodzy, którzy wmówili użytkownikom wszelkiej maści rowerów miejskich i innym ideowcom, że są najważniejszymi uczestnikami ruchu, gdyż ratują planetę. U nas tez tacy są… Towarzysza Buciaka z warszawskiego ratusza zapytajcie. Dzięki takim każdy, nawet najporządniejszy rowerzysta będzie musiał cierpieć. Bo jak mawiał Jan „Kania” Kaniowski w „C.K. Dezerterach”: „Faktycznie, tak to już jest, że najszybciej na siebie zwraca uwagę idiota”. I chyba tak jest w każdej dziedzinie życia…

Zostawiam Was więc z tym mało optymistycznym przesłaniem.

wtorek, 20 październik 2020 22:31

20 październiak 2020 roku

Opozycja morduje Polaków. Tak twierdzą w TVP, tak twierdzą w partii rządzącej. A dlaczego morduje? Nie wiem, może lubi. A serio, to dziś Sejm miał głosować (w domyśle: przyjąć) nowa ustawę o przepisach dotyczących przeciwdziałania koronce. A jako, że tradycyjnie projekt ustawy dostarczyli opozycji w ostatniej chwili, ta zawnioskowała o przeniesienie głosowania na jutro. Zagłosowano i wniosek o przełożenie… przeszedł. Nieznacznie, bo 218:207. Nie byłoby głupich dyskusji, gdyby 28 posłów PiS postanowiło pofatygować się na glosowanie. I wynik byłby nieco inny, czyż nie panie marszałku Terlecki? Pamiętajcie drodzy pisowcy, że pycha kroczy przed upadkiem. Powinniście uczyć się na błędach poprzedników.

Koronka ma też swoje dobre strony. W tym roku nasi wybrańcy uchwalili „jedynie” 346 aktów prawnych najwyższej rangi – czyli ustaw, rozporządzeń i umów międzynarodowych na 2103 stronach. Oczywiście o większość nikt nigdy nie usłyszy, a zapytać o dowolną z ustaw głosujących „za” gwarantuje niezły ubaw. Oczywiście jest to dużo. Ale jednak jest to spadek o… 60% w stosunku do roku poprzedniego, gdzie do października było ponad 5,6 tysiąca stron takich aktów. Żeby było ciekawiej jest to najmniej od… 2000 roku. Pytanie tylko po co tego tyle produkować? Dla naszego dobra?

Według Wojciecha Manna, według siebie przedstawiciela elity yntelektualnej narodu „ludzie rozumni i tacy, którzy widzieli kawałek świata wstydzą się, że mają polskie obywatelstwo”. Tak stwierdził w rozmowie z innym przedstawicielem elity zapomnianym przez wszystkich byłym mężem Kingi Rusin. Jako prosty debil stwierdzam, że się nie wstydzę. Nie widzę też różnicy pomiędzy Polakiem na wakacjach, a Niemcem czy Brytyjczykiem w takich samych okolicznościach. Ale co ja tam wiem? Nic nie widziałem – nie byłem poza Europą, nie mam wykształcenia człowieka, który obalił komunę i mało wstydliwy jestem. A z obywatelstwa Wojtku, można zrezygnować. Naprawdę. W Konstytucji tak stoi i jest ustawa w tym temacie – nie chce mi się szukać, ale przedstawiciele elity, jako eksperci od konstytucji i prawa chyba szukać umią?

Iza Koprowiak z „Przeglądu Sportowego” opublikowała post o swoim przechodzeniu koronawirusa. Spoko, dość rzeczowy, ukazujący jak to wygląda. Problem polega na tym, że pomysł podchwycili celebryci. I wyszło tak samo jak ich płacze o niskiej emeryturze, braku pieniędzy na życie i walce o demokracje. Maja Ostaszewska też to opisała. Aż dziwne, że na zdjęciu jest bez kartki.

Na stadion Jagielloni Białystok wpadli państwo z Podlaskiego Urzędu Mazowieckiego żeby wybadać czy można go zamienić na szpital. Z kibolskiego punktu widzenia ciekawszy jest fakt, że wówczas jaga miałby grać swoje mecze na stadionie… Legii. Zarząd białostockiego klubu musi być przeszczęśliwy.

Jeden z kanadyjskich producentów karmy dla kotów nagrał pierwszy w historii horror dla kotów. W roli przerażającej bestii występuje ogórek. Ciekawe tylko czy jakikolwiek kot to obejrzy, czy podejdą do tego tak jak mają w zwyczaju.

Na koniec, w mordę jeża, smutna informacja. W wieku 59 lat zmarł Dariusz Gnatowski, znany również jako Arnold Boczek. Szkoda.

„A dlaczego nie pisałeś o Pszoniaku?” ktoś zapyta. Bo nie miałem ochoty.

poniedziałek, 19 październik 2020 21:44

19 październiak 2020 roku

Służbowy wyjazd nieco storpedował przekaz. Miałem nadawać, ale nie wyszło – jak to na wyjeździe. A tymczasem wydarzyło się coś co w końcu przykryło pandemię. CBA zatrzymało niekwestionowany autorytet prawniczy, wielkiego zwolennika Unii Europejskiej, wybitnego ministra edukacji – jedyny jasny punkt rządu PiS-LPR-Samoobrona z lat 2005-2007, człowieka wielu talentów Romana Giertycha. Zarzuca mu się wyprowadzenie ze spółki developerskiej marnych 92 milionów złotych. A Sasin przewalił tylko 70 milionów… Oprócz niego zatrzymano też syna niejakiego pana Krauzego – tego od Prokomu i informatyzacji ZUS. Roma z wrażenia zemdlał i wylądował w szpitalu. Wzruszające.

Sąd w Poznaniu zwolnił z aresztu obu, gdyż uznał, że „nie ma wysokiego uprawdopodobnienia popełnienia czynu”. Czyli prokuratura dała dupy. Mogli napisać, że mają zeznania świadka koronnego. Póki co jednak sąd-prokuratura 1:0.

Ciekawa sytuacja wyszła z córką Romka. W dni zatrzymania mówiła, że agenci CBA byli mili, dziś twierdzi, że czynili „niedwuznaczne propozycje”. Prawdopodobnie adwokaci zalecili.

Ucierpiał też Zbychu Stonoga. Na szczęście zdołała zbiec do Norwegii gdzie ma starać się o azyl. Póki co błaga o wsparcie, bo jest bezdomny. Może powinien odezwać się do pewnego azylanta z Polski? W końcu obaj żyją z naciągania naiwniaków. Niestety wróci… zawsze wraca.

Na Stadionie Narodowym powstanie szpital dla chorych na koronkę. Nie na płycie, a salach konferencyjnych i innych pomieszczeniach, które się tam znajdują. Zresztą ten plan był już w marcu, jednak wtedy z niego nie skorzystano. Osobiście łudzę się, że to jednak nie szpital, tylko Kaczafi poszedł po rozum do głowy i jednak tworzy tam coś całkiem innego. Hotelik dla wszelkiej maści kodziarzy, demokratów i opozycji.

A skoro zawadziliśmy o covida to wpadniemy na chwilę do Czech, gdzie sytuacja jest podobna do tej u nas. Jana Malaczova, minister pracy i spraw społecznych po zakończeniu wywiadu z tamtejszą telewizją publiczną podzieliła się prywatną opinią na temat swojego szefa – premiera Babisza „To, co ten Babisz zrobił, to jest burdel, a teraz wszyscy musimy to przełknąć. (...) To jest debil”. Kamery i mikrofony pozostały jednak włączone… Teraz zapewne czeka ją dymisja za zdradę tajemnicy państwowej.

Rafau zainaugurował swój ruch. Ostatecznie nazywa się „Wspólna Polska” i ma na celu… nie bardzo wiadomo, ale na pewno Rafau na tym nie straci, choć z pewnością jeszcze bardziej będzie gardził stołkiem prezydenta stolica.

AgroUnia zrobiła coś, co mi zaimponowało. Rozrzucili gnojówkę przed domami posłów PiS – zwolenników. I o to chodzi. Uprzykrzać życie tym gamoniom, a nie normalnym ludziom. Oczywiście istnieje ryzyko, że część z nich lubi tarzać siew gównie.

Konkubent Robcia Biedronia postanowił zabłysnąć. Serdecznie gratuluję, bo jednak logika imponująca.

smiszek

Podczas Rzeszowskiego Weekendu Fotografii, który odbędzie się w tamtejszej Galerii Miejskiej Zespołu Szkół Plastycznych miały być zaprezentowane zdjęcia Chrisa Niedenthala. Chyba dość znany typ, od dawna pokazujący rzeczywistość. Niestety wystawy nie będzie, bo zdjęcia tego autora „zawierają treści polityczne”. Ręce opadają momentami. Nawet panowie z Mysiej nie byli tak skuteczni w cenzurze jak społeczeństwo w 2020 roku.

Wystarczy na dziś. Wracam do pracy zdalnej, więc chyba będzie łatwiej śledzić rzeczywistość.

Strona 1 z 239