Hugues de Payns

Hugues de Payns

Redaktor naczelny portalu DWS24.pl

URL strony: http://dws24.pl
czwartek, 09 maj 2019 20:53

9 maja 2019 roku

Ostatnie dni są jakieś bezpłciowe. Niby kampania, a nic się nie dzieje. Nie wiem czy po majówce jeszcze odsypiają, czy szykują się na ostatnią przedwyborcza prostą. A może się wypalili?

Na początek apel. W zasadzie żądanie! Weźcie Wy się do roboty, bo wam się w dupach z dobrobytu poprzewracało. U niemieckich panów, już kolejny rok, nie ma kto zbierać szparagów. Mówią, że przez 500+. Dziwi mnie to, że aktyw partyjny nie zorganizował czynu społecznego żeby wspomóc odwiecznych przyjaciół.

Wczoraj trzydzieste urodziny obchodziło GóWno. Mam – płonne zapewne – nadzieje, że ostatnie. Niestety nie zanosi się na to. Na szczęście już dawno przestała być traktowana jako gazeta opiniotwórcza i stała się jedynie kodziarską gadzinówką. Tak trzymać.

Były działacz biedroniowej młodzieżówki oskarżył szefową lubelskich struktur o mobbing. Wychodzi, że to bardzo fajna partia. Czasami ktoś komu da w szczękę, czasami ktoś kogoś zmobbinguje. Czekam na oskarżenia o molestowanie. Wtedy najwyżej obwołają Biedronia biskupem.

Tymczasem mąż/żona Biedronia powiesił na lodówce zdjęcie Kaczafiego w tęczowej aureoli. Zaiste, przykład dojrzałego polityka jest to.

„Unia Europejska powstała w zupełnie innych warunkach niż te, jakie mają miejsce obecnie. Od dłuższego czasu ostrzegałem Niemcy i Francję, że nie da się uratować Unii, jeśli państwa członkowskie pójdą tak daleko w różnych kierunkach. Wówczas łatwiej jest zlikwidować Unię w jej obecnej formie i zacząć od nowa. Ale oni mnie nie słuchają” – taki korwinizm wypowiedział sam największy umysł w historii polski, człowiek, który obalył komunę, znany lepiej jako Bolek w wywiadzie dla szwedzkiej gazety. Wymyślił, że wszystkie kraje powinny zostać zmuszone do ponownego ubiegania się o członkostwo we wspólnocie, która miałaby zastąpić Unię Europejską. Kolejnym krokiem byłoby sporządzenie listy dziesięciu obowiązków i dziesięciu praw członków nowej Unii Europejskiej, którą musiałby podpisać każdy kraj, który chciałby do niej przynależeć.

Zapewne przez wrodzoną skromność nie obwołała siebie dożywotnim Imperatorem Wielkiej Europy. Dziwne jest tylko to, że go nie słuchają skoro jest taki autorytetem?

Konfederacja wygrała proces w trybie wyborczy z TVN. Chodzi o materiał głównego programu (dez)informacyjnego stacji o listach wyborczych do EuroŻłoba, w którym zapomniano wspomnieć o istnieniu Konfederacji. „Fakty” muszą więc o jej istnieniu wspomnieć.

Proces w tym samym trybie wygrał również Ryszard Czanecki – ten z kolei z plakatem Wielkiej Koalicji, słusznie argumentując, że ciężko uciekać w miejsce, w którym przebywa się od 15 lat. Geniusze dowodzeni przez największego ze strategów mają w miejsce z bilbordami wywiesić przeprosiny. Zaiste powiadam Wam – Grzesiek doprowadzi tę siłę do szczęścia.

Parlament Singapuru przyjął przepisy, które pozwalają na ukaranie autorów fake newsów karą do 10 lat więzienie i grzywną do wysokości 735 tys. dolarów. Najgłośniej przeciwko tym karom protestują oczywiście dziennikarze. Nie można się temu dziwić, w końcu gdyby u nas obowiązywały podobne przepisy „dziennikarze” zniknęliby w ciągu tygodnia, a resztę trzeba by zamknąć w rezerwatach.

Tomasz Piątek rozrysował powiązania premiera Matiego z Kremlem. Są bardziej karkołomne niż rozpisanie wyników ostatnich kolejek e-klapy:

piątek morawiecki

U mnie nie musiałby się tak starać. Miałem kiedyś dziewczynę, która była pół-rosjanką. A stąd najprostsza droga do Putina.

Z okazji rocznicy zakończenie II Wojny Światowej wystąpił wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak. Raczył stwierdzić: „A co było na początku? Na początku było słowo. Złe słowo. Słowo jednego przeciwko drugiemu. Złe słowo Polaka przeciwko innemu narodowi, Niemca przeciwko innemu narodowi. Europa została tym złym słowem podzielona”. Wiecie już kto zaczął wojnę? Jakoś nie wierzę w przejęzyczenie. Widać duch Frei Stadt Danzing wciąż unosi się po tym wspaniałym mieście. Cóż… problem każdego dużego miasta znany jest i na Pomorzu.

wtorek, 07 maj 2019 21:45

7 maja 2019 roku

Zaczniemy od cudownej wiadomości! Najważniejsza inwestycja w tysiącletniej historii Państwa Polskiego, obiekt opiewany przez bardów i poetów zostanie rozbudowany, tak aby mógł obsługiwać 3 miliony pasażerów rocznie. Chodzi oczywiście o lotnisko w Radomiu. Jako, że obsługuje okrągłe zero pasażerów rozbudowa jest niezbędna. I jak zawsze przypomina mi się „Miś” i słynne „prawdziwe pieniądze robi się tylko na drogich, słomianych inwestycjach”. I Tylko Marek Suski będzie zadowolony.

Trwa hucpa z Matką Boską w tęczowej aureoli. „Świeccy katolicy” (zapewne z Czerskiej) napisali list do Episkopatu, w Warszawie rozklejane są plakaty… Cieszę się, że w końcu dyskusja polityczna sięgnęła po merytoryczne argumenty.

Wałodia Cimoszenko oznajmił, że nie wycofuje się z wyborów. Od razu mi ulżyło, że tak wielki demokrata się nie poddaje.

Tusk odwiedził Uniwersytet Poznański, gdzie raczył przekonywać, że uczelnie powinny umożliwiać konfrontację poglądów. W jego ocenie, do uniwersytetów należy również misja „organizowania ludzi o różnych poglądach i udzielania im także gościny i możliwości, aby te różne, nie zawsze pasujące innym, poglądy wygłaszać. To właściwie istota europejskości, ta misja uniwersytetu”. Może opozycja w końcu posłucha swojego Mesjasza i przestanie blokować wykłady ludzi o innych poglądach powołując się na „apolityczność uczelni”?

Kryśka Janda przestała prowadzić swojego bloga, bo „już nie czuje potrzeby wymiany myśli z tym narodem”. TEN NARÓD jest ci Krysia zdecydowanie wdzięczny. Jakbyś jeszcze przestała publiznie histeryzować świat stałby się lepszy.

Kaczafi pozwie GóWno za ujawnienie negocjacji w sprawie Srebrnej. Bo „nie wyraził zgody na nagrywanie, więc nagranie jest nielegalne”. Ciekawa koncepcja. Czy ma szansę powodzenia? Nie mam pojęcia. Najwyżej Adaś straci 30 tysięcy.

Przed Ministerstwem Sprawiedliwości protestują pracownicy sadów i prokuratur domagając się podwyżek. Protestują tworząc miasteczko namiotowe. W maju? Trzeba było w lutym zacząć. I koniecznie wynająć Andrzeja Miszka do głodówki.

Katarzynę Waśniewską, znaną jaką mamę Madzi, trzeba było przenieść do innego więzienia, bo współwięźniarki chciały ją zabić. Słusznie. Oczywiście mówię o współwięźniarkach. A Waśniewska? Cóż, niektóre gazety zrobiły z niej celebrytkę, więc są jakby współwinne sytuacji. Żalu nie odczuwam.

Liverpool awansował do finału Ligi Mistrzów. I nie ruszyłbym tematu, gdyby nie fakt, że odrobili straty z pierwszego meczu, który przegrali 0:3 i wygrali 4:0, a przeciwnikiem była sama Barcelona. Czyli jednak się da. Sądzę nawet, że niektórzy piłkarze Liverpoolu mogliby z powodzeniem grać w e-klapie. Może nie w czołowych zespołach, ale jednak.

poniedziałek, 06 maj 2019 20:49

6 maja 2019 roku

I oto przybył! Cysorz Jewropy przybył i przemówił. Ma jednak problem, bo jego show skradł niejaki Jażdżewski Leszek. To dzięki niemu nikt już nie pamięta o tym co mówił Donald. A Jażdżewski postanowił [powalczyć z Kościołem. Jak wszyscy walczący z Kościołem ukazał rozum godny Aśki Szajbus. To musi być smutne… tyle przygotowań, napinki postępowych mediów, tyle oczekiwania na opozycyjnego Mesjasza i wszystko jak krew w piach.

Jedno co jest godne zapamiętania z wizyty Tuska to jego serdeczne powitanie z Kopacz i Schetyną. Mijający się kibice Wisły i Cracovii okazują sobie więcej serdeczności.

8 maja GóWno kończy trzydzieści lat. Z tej okazji redakcja prosi: „Kochani Czytelnicy, prosimy napiszcie czego oczekujecie od waszej >Gazety Wyborczej< na następne 30 lat”. Naprawdę chcecie wiedzieć czego wam życzę? Nie sądzę!

Opozycja postanowił pobawić się Matką Boską Ostrobramską przyozdabiając Ją w tęczową aureolę. Jaka opozycja taki program polityczny. Musze mówić, że prym wiodą Szajbus i była wdowa Diduszko?

Cała akcja jest odpowiedzią na poranną wizytę panów u jednaj „opozycjonistki”, która to gówno stworzyła. Cieszę się, że w Wielkim Imperium nie ma poważniejszych problemów do rozwiązywania.

Biedroń pozował przy swojej lodówce. Na lodówce Chrystus, Jana Paweł II, Mao i Che. Interesujące połączenie. Znana jest zwłaszcza miłość tego ostatniego do środowiska LGBTQWERTY i jego spokojna i zrównoważona osobowość. Nic tylko pogratulować.

Wielki polski demokrata Wałodia Cimoszenko potrącił rowerzystkę. Jak to w jego środowisku bywa okazało się, że jego samochód nie miał aktualnych badań technicznych. Sam Wałodia oznajmił, że ma raka. Pomimo złamania kości podudzia prokuratura nikomu nie postawiła zarzutów. Zdaje się więc, że można rozjeżdżać rowerzystów. Aczkolwiek potem trzeba takiego zawieźć do szpitala.

Grzechu opowiada, że jak wygra EuroWybory to załatwi 100 miliardów złotych więcej od Unii niż załatwił PiS i naprawi za to służbę zdrowia. Najśmieszniejsze jest to, że są tacy, którzy mu uwierzą. Mało tego, są tacy, którzy dadzą się zabić za to, że jest urodzonym liderem. A służbę zdrowia będzie leczył Kopacz i Arłukowiczem. Sto miliardów wsiąknie niczym krew męża wdowy Diduszko w warszawski bruk.

Tegoroczna maturę rozpoczęły 122 fałszywe alarmy bombowe w szkołach. Ciekawe, kto wpadła na ten genialny pomysł – członkowie ZNP czy kodziarze. W sumie to nieważne, oczekujcie nowych zbiórek.

Nauczyciele płaczą, że dostali raczej symboliczne wypłaty za kwiecień. Broniarz zrekompensuje im to z funduszu strajkowego. Wychodzi 13 złotych dla nauczyciela. Serdecznie gratuluję sukcesu!

Dobrze, wystarczy. Dzięki Bogu za Wielką Narodową Majówkę, gdy wszyscy, wszystko mają w tyle. Nasi wybrańcy nawet gdy się popisują nikt tego nie widzi. Powinniśmy częściej mieć takie imprezy.

piątek, 26 kwiecień 2019 22:53

26 kwietnia 2019 roku

Jakże śmiałem zapomnieć o tym co najważniejsze? Otóż człowiek, który obalył komunę, niekwestionowany autorytet, geniusz, człowiek sam jeden inteligentniejszy niż cała Wielka Koalicja, mimo, że w niektórych kręgach znany jako Bolek postanowił stworzyć owe 10 przykazań. Konkretnie laickie 10 przykazań. Cóż, to była tylko kwestia czasu, gdy nasz geniusz zacznie uważać się za Boga… Wyobraźcie sobie, że Wasze wnuki będą przechadzać się w cieniu – wzorowanych na buddyjskich – posągach Wałęsy.

Rafał Czaskowski z dumą doniósł, że zakazał, zaplanowanego na 1 maja, marszu organizowanego Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Młodzież Wszechpolską oraz Konfederację. Uzasadnił to „zajęciem Placu Zamkowego w celu przygotowania do obchodów święta 3 maja”. Jak to Rafał było w kampanii wyborczej? „Warszawa dla wszystkich”? Pomijając już fakt, że sąd za chwilę uwali decyzję platformerskiego geniusza, to jeszcze – wzorem Wielkiej Poprzedniczki w sprawie ostatniego Marszu Niepodległości – zrobił manifestacji znakomitą reklamę. Brawo Rafał!

„Ja nigdy nie miałam z nimi żadnych kontaktów. Ja nie chcę się wtrącać ani do tej fundacji, ani do tych, którzy nią zarządzają, bo ja za mało o tym wiem” – to Róża Maria von Graff Zeppelin und Jungingen (z domu Woźniakowska) w sprawie Fundacji Otwarty Dialog. W ogóle nie zna, nic nie wie o sprawie. A jeszcze niedawno bywało tak:

kozlovska thun

Widzisz Lusia? A przecież już stary i dobry kardynał Armand Jean de Richelieu „Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam”. Reszta „przyjaciół” przecież reaguje tak samo.

A skoro jesteśmy przy znanych Francuzach to ichniejszy Rysiek Petru pobierający pensję prezydenta wymyślił reformę Strefy Schengen. Konkretnie to wyrzucić chce z niej państwa, które nie chcą przyjąć imigrantów. Emanuel, a z problemami wewnętrznymi w tym swoim upadłym kalifacie to już sobie poradziłeś czy „żółte kamizelki” wciąż chcą na tobie sprawdzić działanie pewnego urządzenia chętnie używanego w czasie Rewolucji (anty)Francuskiej?

W Poznaniu nauczyciele postanowili kontynuować kompromitację. Przyleźli pod urząd miasta żądając pieniędzy za czas gdy nie pracowali. Cóż, naprawdę jeszcze wam mało? Może jakąś piosenkę ułożycie z tej okazji? I koniecznie przebierzcie się za krowę czy co innego…

Korwin zaczął działać przed wyborami. W czasie okrągłego stołu o edukacji przedsatwił swoją receptę na szkołę: „Naprawa jest prosta: szkołą muszą rządzić rodzice, nie nauczyciele, nie politycy, nie urzędnicy, tylko rodzice. Przypomnijmy sobie, jak działała gastronomia za komuny. Beznadziejnie. Co zrobiono? Czy powołano Ministerstwo Aprowizacji Narodowej, czy powołano Kartę Pracy Kucharza? Czy ktokolwiek kontrolował menu? Nie, nikt tego nie robił i dlatego mamy dobrą gastronomię. Bo powstawały tysiące nowych restauracji i tysiące bankrutowały. Jeżeli nie bankrutują złe szkoły, nie może być dobrego szkolnictwa. Bankructwo jest oczyszczeniem ze złych elementów. Szkoły muszą być prywatne całkowicie i właściciele powinni się bać, że zbankrutują, a nauczyciel powinien się bać, że jak będzie zły, to go wyrzucą na zbity pysk”. I generalnie ma nawet trochę racji, ale… szkołą nie mogą rządzić rodzice. Przecież – patrząc na co poniektórych rodziców – żaden nauczyciel nie popracuje dłużej niż dwa tygodnie.

Dwie osoby od pruchnickiego „sądu nad Judaszem” dostały zarzuty „nieostrożnego obchodzenia się z ogniem”. Brawo! Teraz jeszcze tylko przybić im nielegalne zgromadzenie i nie wyjdą z pierdla przez 15 lat. Państwo polskie po raz kolejny zdało egzamin wstając z kolan. Czy jakoś tak.

W ramach walki o ekologię burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio postanowił zakazać… hot-dogów. Póki co tylko w miejskich placówkach takich jak szkoły, szpitale i więzienia. Podobno uliczni sprzedawcy buły z parówą nie są zagrożeni. Choć mam wrażenie, że na razie. Przy okazji dowiedziałem się, że w wymienionych wyżej placówkach mają tam „bezmięsne poniedziałki”. To już kiedyś było stosowane. Gdyby wielcy działacze PZPR wiedzieli, że będą ich naśladować w zgniłej Ameryce zapewne zawyliby ze szczęścia. Może zapytać o opinię Cimoszewicza?

I to tyle. W niedzielę wyjeżdżam na Majówkę, więc kolejny skrót dopiero po powrocie… Ale nie bójcie się, wracam 3 maja – akurat w dniu kiedy do stolicy przybędzie mesjasz we własnej osobie i powie coś ważnego. Może na tablicach przyniesie 10 laickich przykazań?

piątek, 26 kwiecień 2019 07:01

25 kwietnia 2019 roku

I po strajku… Broniarz zawiesił strajk nauczycieli do września, czym doskonale ośmieszył grupę zawodową, o którą tak „dba”. Nie wygrali niczego, a swoimi debilnymi piosenkami i straszeniem „brakiem klasyfikacji” stracili sympatię nawet tych, którzy ich postulaty popierali, że o braku wypłaty za czas strajku nie wspomnę. Towarzyszu Broniarz – bardzo towarzyszowi gratuluję, zwłaszcza że tobie kasa będzie się zgadzać! Strategii musiał uczyć się od Schetyny. Choć złośliwi twierdzą, że to ten ostatni kazał mu skończyć cyrk, bo znowu im spadło w sondażach. Ale to przecież nie prawda, to nie był protest polityczny!

A żeby było jeszcze ciekawiej w południe strajk poparło SLD. Jakąś godzinę później Broniarz ogłosił jego zawieszenie. Wielki szacunek dla towarzysza Czarzastego za takie wyczucie czasu. Ku chwale Wielkiej Koalicji!

Pamiętacie sąd nad Judasze z Pruchnika? Otóż, jak się okazuje, ten „skandaliczny” zwyczaj jest wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Problem polega na tym, że w rejonie czeskich Pardubic. A od Czechów nasi żydowscy na razie niczego nie chcą. Na razie.

#MyPropertyStory to akcja Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego. O co chodzi? W skrócie o zwrot majątku potomkom zamordowanych w Holokauście Żydów. W połączeniu ze słynna ustawą 447, która przewiduje zwrot bezspadkowo utraconego mienia organizacjom żydowskim tworzy możliwość, że za wywołaną przez Niemców II Wojnę Światową płacić będziemy przez najbliższe tysiąc lat. Ale cóż „Przedsiębiorstwo Holokaust musi działać. Żal tylko, że amerykańscy Żydzi nie byli takimi miłośnikami choćby swoich niemieckich ziomków przebywających na statku MS „St. Louise”.

Taksówkarze protestowali blokując A2. Są niezadowoleni z tego, że rząd zamiast zakazać Uberowi działalności pozwolił im działać, ale od 2020 będą musieli mieć licencję i oznakowane samochody. Reszta zasad się nie zmienia, więc wciąż będzie można płacić przez aplikację. Czyżby najuczciwszej grupie zawodowej przeszkadzało, że w Uberze nie da się przestawić taksometru na 4 taryfę, a przysyłana mapa przejazdu może wykazać, że „proszę pana tędy jest dużo bliżej” niekoniecznie jest prawdą? Mam wrażenie, że akurat ta grupa zawodowa średnio może liczyć na społeczną sympatię.

Zdaje się, że Myszka Agresorka zdaje sobie sprawę, że będzie musiała szukać nowej roboty, a walenie w pulpit to żadne kwalifikacje. Podczas obrad sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka stwierdziła na przykład, że Małgorzata Wassermann weszła do polityki „na plecach ojca”. Obie panie nie szczędziły sobie złośliwości przez cały czas, jednak Myszka przekroczyła pewną granicę. Nie będę tęsknił.

Biedroń już wie skąd weźmie pieniądze na sfinansowanie swoich obietnic. Wystarczy wstrzymać budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, przekop Mierzei Wiślanej i rozbudowę elektrowni w Ostrołęce. Zaiste genialne! Ciekaw jestem czy on wie, że to są (w przynajmniej dwóch wypadkach) jednorazowe opłaty. Gdybym był złośliwy spytałbym skąd zamierza brać prąd, jeśli nie chce elektrowni, ale jak wiecie złośliwy nie jestem.