Przeczytaj u nas o temacie: Konfederacja

wtorek, 04 sierpień 2020 22:31

4 sierpnia 2020 roku

Jak zapewne zauważyliście coraz więcej wybitnych przedstawicieli opozycji odmawia udziału w Zgromadzeniu Narodowym, podczas którego odbędzie się zaprzysiężenie prezydenta. Najwybitniejszy koń wśród polskich mecenasów i mecenas wśród koni wymyślił więc, że… niezbędne jest kworum do zaprzysiężenia, a jeśli go nie będzie to cała impreza będzie nieważna. Bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę, że zaprzysiężenie ma wymiar raczej symboliczny i nie odbywają się wówczas żadne głosowania czy przyjęcia uchwał. To chyba najlepiej dowodzi stanu polskiej kasty prawniczej. Dramat.

Zgromadzenie ma odbyć się w pełnym reżimie sanitarnym z maseczkami i innymi takimi. W tym miejscu focha strzelili posłowie Konfederacji, którzy oświadczyli, iż oni maseczek nie założą. Poseł Kulesza oznajmił, że „Szefowa kancelarii nie ma prawa zmusić posłów do wkładania maseczek”. O Konstytucji nie wspomniał, ale widać, że chłopaki to wieczni buntownicy.

Jest i dobra wiadomość. Wczoraj rozpoczęła się w podwarszawskim (a może podwołomińskim?) Ossowie budowa Muzeum Bity Warszawskiej. Tego, które ma być gotowe na stulecie Bitwy. Może zdążą, choć Błaszczak wczoraj mówił, że będzie gotowe w 2022 roku – najwyżej przesunie się stulecie, bo któż mógł wiedzieć, iż stulecie Bitwy z 1920 przypadnie w 2020? Żeby było ciekawiej często bywam tam rowerem i teren ogrodzony jest od miesiąca. Od tego czasu do wczoraj nie działo się nic. Dzisiaj też zresztą nic się nie działo. Koparki widziano tam tylko wczoraj, w czasie konferencji ministra.

Zresztą obchody tego wielkiego zwycięstwa zapowiadają się wyjątkowo. Miały być muzeum, pomnik, łuk triumfalny, film, defilada… Będzie jak u Kononowicza. Nie będzie niczego. Nawet tej niezbyt udanej rekonstrukcji w Ossowie (tutaj akurat przez koronę – podobnie jak w przypadku defilady). W pozostałych przypadkach rocznica zaskoczyła rządzących bardziej niż zima drogowców.

Był moment, że zacząłem posądzać Rafau’a o rozsądek. Na szczęście dziś się wypowiedział i stanął w obronie typa „wesoło machającego do uczestników Marszu Powstania Warszawskiego” oraz zatrzymanych feminazistek wieszających tęczowe szmaty na pomnikach. Co ciekawe jedna ze współpracowniczek prawie prezydenta Rzeczypospolitej zapewniła, że miasto pomoże zatrzymanym. Zdaje się, że komuś się marzy St.Pauli w Warszawie.

Adi Zandberg wspomniał dziś o rocznicy śmierci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „poeta, socjalista, powstaniec”. Raczył wspomnieć również o Kazimierzu Pużaku, jako lewicowcu. I poniekąd ma rację – obaj byli socjalistami. Ten pierwszy, mimo, że zginął w Powstaniu był poszukiwany przez UB jeszcze 7 lat po wojnie, ten drugi zmarł w komunistycznym więzieniu w Rawiczu w 1950 roku, a w komunistycznym sądzie wypowiedział jedynie „Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej. Więcej nic nie mam panom do powiedzenia”. Także sorry Adi, ale raczej obaj by na ciebie pluli. Norman Davies o Pużaku napisał „Był uosobieniem wszystkiego, co komuniści najbardziej chcieli zniszczyć”. Trochę wstyd, że absolwent prawa Uniwersytetu Warszawskiego tak słabo ogarnia historię.

W Bejrucie ktoś postanowił się rozerwać i przy okazji wysadził pół miasta. Oficjalnie wybuchł portowy magazyn ze skonfiskowanymi materiałami wybuchowymi. Filmy pokazują grzybek niemal jak po wybuchu atomówki. W efekcie zginęło co najmniej 50 osób, a prawie 3000 zostało rannych, a sejsmografu zanotowały 4,5 stopnia w skali pana Richtera. Libański premier oznajmił, że o tym zagrożeniu było wiadomo od… 2014 roku… A ja się czepiam dwuletniego opóźnienia budowy muzeum.

Zapewne niewiele Wam mówi nazwisko Ellen Fokkema. To holenderska dziewiętnastolatka, grająca w piłkę na poziomie czwartej ligi. Właśnie otrzymała zgodę na grę w męskiej drużynie. GóWno zapowiada rewolucje w futbolu i najazd kobiet na męskie drużyny. Nie wydaje mnie się. Piłka nożna jest sportem kontaktowym i raczej eksperyment zakończy się wielkim płaczem i powoływaniem się na konwencję antyprzemocową. Albo zmianą przepisów i zmianą futbolu w jeszcze większy kabaret.

czwartek, 02 lipiec 2020 20:56

2 lipca 2020 roku

Zamiast debat mieliśmy wywiady z kandydatami. Rafau odwiedził Monikę Olejnik i wypadł… żenująco. Odpowiedź na każde pytanie rozpoczynał od „a PiS to…”, na pytanie o podatek od smartfonów odpowiedział, że „Duda niszczy sądy”. Na pytania nie odpowiadał, Stokrotka się irytowała. Generalnie chłop poszedł do „swojej” stacji telewizyjnej i sam sobie strzelał w kolano. Inna sprawa, że mógł tam gadać cokolwiek, bo i tak widzowie TVN spijali słowa z jego ust. Poza jego wyborcami oglądał ten show mało kto. Na koniec dowiedzieliśmy się, że Rafau pójdzie na Marsz Niepodległości, jeśli nie będzie wykorzystywany politycznie. Za kilka dni każe Adamowi przeprosić za brata.

Duda wystąpił u Romanowskiego i wypadł… jak zawsze. Czyli tłumów nie porwał, ale i nie odnotował poważniejszej wpadki. Choć mówił dużo o Platformie. Obaj kandydaci są równie bezpłciowi, chociaż Duda jest jakby mniej owładnięty miłością do samego siebie. Aczkolwiek wybory mogłyby się odbyć. Jest szansa, że po nich nastąpią 3 lata spokoju. Bo tyle jest do kolejnych. Przy okazji spotkania w Sulęcinie prezydent obiecał szerokopasmowy internet dla każdego w ciągu najbliższych 5 lat. Naprawdę potrzeba do tego politycznych deklaracji?

Rafau wczoraj z dumą doniósł, iż rozmawiał z Barackiem Obamą. Przy okazji marudził, że nie może rozmawiać z Trumpem, bo ten chce aktywnie uczestniczyć w kampanii wyborczej w Polsce. Ciekawe czy Trump o tym wie. Ale wracając do meritum Rafau pogadał z Obamą o demokracji w Polsce, znaczeniu Polski dla zjednoczonej Europy i kilku innych równie istotnych kwestiach. Myślicie, że kandydat zauważył, że rozmawia z politycznym emerytem?

Sławek Nitras robi dobrą robotę przy tych wyborach. Niespodziewanie dla Dudy, ale jednak. Albo pojedzie gdzieś na prowincję i pochwali się butami za 600 złotych, albo – tak jak dzisiaj – będzie łapał w pasie posła Kaletę z PiS uniemożliwiając mu wejście na konferencję prasową Rafau’a w Czajce. Wciąż jestem wielkim zwolennikiem ustawki PO vs. PiS. Gdzieś w lesie. Niech sobie w końcu wszystko wyjaśnią. Może to jest jakaś alternatywa dla wyborów?

Grzechu Schetyna oświadczył u Roberta Mazurka, że jeśli Krzysztof Bosak nie poprze Rafau’a to oznacza, że jest przeciwnikiem demokracji. W pewien sposób podziwiam ludzi o tak prostej konstrukcji umysłowej. Im jest łatwiej w życiu, a jak pokazuje przykład Grzesia i pieniędzy można się dorobić.

Senat przyjął poprawki w prezydenckim projekcie ustawy o bonie turystycznym. Miały nim być objęte dzieci, kwotę 500+. Senat dodał do tego emerytów, rencistów, dzieci rodziców pracujących za granicą, a dzieci niepełnosprawne dostaną 1000 złotych. A ja tradycyjnie z dumą za to zapłacę.

Okazuje się, że koronawirus nie jest groźny. Tak mówi Vateusz zapraszając na wybory. Nasuwa mi się pytanie: po jaką cholerę straciliśmy więc trzy miesiące życia? Wyjaśnisz mi to Vati?

I z tym Was zostawię.

środa, 06 maj 2020 21:51

6 maja 2020 roku

Jesteśmy po czymś, co dla niepoznaki, zostało nazwane debatą kandydatów na prezydenta. Przepraszam, ale powinno to mieć tytuł „smętne pierdolenie ludzi niemających nic do powiedzenia”. O i nic do powiedzenie nie mieli, poza tym, co wiemy wszyscy. Najciekawszym elementem tego spędu był zegar odliczający czas. Niektórym czas biegł jakby szybciej (EDIT: choć są tacy, którzy siedzieli ze stoperem i mówią, że zegar działał normalnie tylko źle pokazyał czas). Widać było, że przecieka im przez palce. Kto więc wygrał? Jak zawsze – wszyscy. Oczywiście według swoich sztabów i popleczników. Takie cyniczne gnoje jak ja stwierdzą, że wszyscy przegrali, a lepszych kandydatów można znaleźć w kolejce do Ikei.

Mi osobiście najbardziej podobała się Margo, która raczyła stwierdzić, że wygrała z Kaczafim w Warszawie, więc wygra z PiS w całej Polsce. Nikt jej nie powiedział, że gdyby w Warszawie jedynkę na liście miało wiadro z logiem PO to ono by wygrało?

A najśmieszniejsze jest to, że cały ten cyrk jak krew w piach, bo wyborów nie będzie. Tak ogłosili we wspólnym oświadczeniu Kaczafi z Gowinem. Całe oświadczenie brzmi:

„W związku z odrzuceniem przez opozycję wszystkich konstruktywnych propozycji umożliwiających przeprowadzenie tegorocznych wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym, partie Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach.

Po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie.

"Wybory przeprowadzone przez Państwową Komisję Wyborczą, w trosce o bezpieczeństwo Polaków, ze względu na sytuację epidemiczną, odbędą się w trybie korespondencyjnym. Porozumienie Jarosława Gowina zobowiązuje się do poparcia ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., a jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z Prawem i Sprawiedliwością, propozycje jej nowelizacji".

Słowa nie można zrozumieć, konkretów też tyle, co kot napłakał, ale wychodzi na to, że wybory będą, kiedy indziej. Czyli stało się to, co bardziej przytomni przepowiadali od dawno. Piszą też, że nowe wybory to ponowna rejestracja kandydatów i ponowne zbieranie podpisów. Jest szansa, że nie obejrzymy niektórych kandydatek i kandydatów…

W tej sytuacji wezwanie Senatu do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej chyba straciło na znaczeniu. Za to udowodniło, że Senat jest równie niezbędny do funkcjonowania państwa jak Straż Miejska czy Unia Europejskich Demokratów.

W Sejmie też było wesoło. Poseł Braun zaapelował o wypuszczenie narodu z kwarantanny. Może zaczytujmy Pana Grzegorza: „Wypuście naród z kwarantanny. Czas najwyższy. Jeśli to teraz uczynicie, być może wykręcicie się jakoś sianem, być może nie wszyscy staną przed Trybunałem Stanu, być może pan minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni przy placu Trzech Krzyży przez lud Warszawy”. Oczywiście odwoływał się do historii, ale jednak dosyć ekscentrycznie. Choć może pozbywanie się nieudolnych polityków nie byłoby głupie?

Już w najbliższy weekend wraca ekstraklasa.. Wysp Owczych. Nie pamiętam żeby któryś z naszych zespołów grał z kimś z Wysp Owczych. Może to i lepiej. Choć gdyby któryś zaliczył tam eurowpierdol z pewnością bym pamiętał. Nasza ekstraklasa niby ma wrócić w ostatni weekend maja. Tyle, że póki, co nie wszyscy zaliczyli testy na koronawirusa, więc mają poprawki.

Wystarczy…. Przygotujcie się na jutrzejsze jęczenie, że brak wyborów to skandal.

środa, 11 marzec 2020 21:30

11 marca 2020 roku

Temat wiodący bez zmian. WHO ogłasza pandemię, w sklepach Armagedon. W Biedronkach nie ma niczego poza bezglutenowym makaronem. Tego nawet najwięksi desperaci nie ruszają i będzie leżał do czasu przybycia Ani Lewandowskiej. Jeśli ktoś natomiast liczy na swobodny zakup papieru toaletowego to się rozczaruje. Nie ma.

Natomiast sama choroba ma się dobrze i się rozwija. Znajomi lekarze przewidują jej apogeum za jakieś da tygodnie. Nawet Podkarpacie już padło. Podlasie trzyma się mocno. Jeszcze, ale pewnie i tam trafi się jakiś abstynent. Sam uległem panice i sprawdziłem domowe zapasy. Może szału nie ma, ale dwa tygodnie wytrzymam.

GóWno odkryło, że Obrona Cywilna w Okrągłomeblówce nie istnieje. Szok i niedowierzanie. Od czasu ogłoszenia „końca historii” stali w awangardzie tych, którzy wrzeszczeli o braku potrzeby robienia czegokolwiek w tym zakresie. Niestety nadszedł kryzys i okazuje się, że Kononowicz spełnił swoją obietnicę, mimo, że jednak nie zdobył władzy. Trudno zaprzeczyć, że sami też jesteśmy temu winni całkowicie olewając temat. Z własnego lenistwa, bo nie sądzę żebyśmy wszyscy liczyli na państwo – za dobrze je znamy.

Tymczasem w Rosji postanowiono zmienić konstytucję. W taki sposób, aby znieść ograniczenia w ilości kadencji prezydenta. Nie wiem, jakim cudem tego wcześniej nie dopatrzyli, ale dzięki tej zmianie nie będzie problemów z następcą Władimira Władimirowicza w 2024 roku. Będzie nim on sam. Zmianę zaproponowała sama Walentyna Tiereszkowa. Nikt nie był przeciw. Jak widzicie na wschodzie bez zmian.

Dobromir Sośnierz pokazał cycki. Na szczęście nie swoje, tylko kobiety, w dodatku na swoim komputerze. Problemem jest to, że zrobił to po podłączeniu laptopa do rzutnika podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu do spraw Obrony Praw Kierowców. Lekka wtopa Panie Pośle.

I to w zasadzie wszystko… Jak tak dalej pójdzie oddalę się na kwarantannę, bo przez najbliższe tygodnie jedno, o czym będziemy czytać i słyszeć to koronawirus, a państwo zostanie sparaliżowane. Również brakiem papieru toaletowego. Ale to nie są tematy dla kogoś takiego jak moja skromna osoba.

poniedziałek, 20 styczeń 2020 19:26

20 stycznia 2020 roku

Zacznę od dobrej wiadomości. Wszyscy zginiemy. Dlatego, iż Niemcy nie mogąc wykończyć nas armią, germanizacją, ekonomią postanowili przysłać Hektopaskale. Podobno przysłali ich wyjątkowo dużą ilość. Mówią, że 1048. W dodatku jest „Blue Monday” – najbardziej depresyjny dzień w roku, jak orzekli amerykańscy naukowcy.

Całości podłego obrazu rzeczywistości dopełnia rozwiązanie przez „zarząd partii” Inicjatywy Feministycznej, znanej niegdyś jako Partia Kobiet. Polska scena polityczna zmieni się… w żadnym stopniu. Zapewne większość z Was właśnie się o tym fakcie dowiedziało, a i ja byłem mocno zdziwiony, że ta zbieranina nawiedzonych bab to kiedyś była Partia Kobiet. Potwierdza to też fakt, że feministki nie są w stanie niczego zmienić.

Profesor Ewa Budzyńska z Uniwersytetu Śląskiego została zmuszona do odejścia z pracy. W zasadzie odeszła na znak protestu, bo rzecznik dyscyplinarny chce na nią nałożyć karę, po skargach studentasów zarzucjących pani profesor homofobię i nietolerancję. Jakież to przestępstwo popełniła pani profesor? Otóż śmiał dzieckiem nazwać dziecko w łonie matki (lewacy nazywają takie dziecko „zlepkiem komórek” oraz mówiła, że „klasyczna rodzina” to mąż, żona i dzieci. Swoją drogą władze uczelni też dobre. Zamiast powołać się na świętą – niegdyś – dla każdej uczelni „wolność myśli” to zastanawiają się jaką karę nałożyć. Zaiste genialne.

A co do studentaów, to może czas skończyć ze zniżkami dla tych nierobów? I owszem drogie LGBTQWERTY, możecie siłą narzucać swoje zdanie, usuwać inaczej myślących z każdego miejsca, szczuć i donosić… Tylko to już w historii było. Kończyło się marnie dla takich segregujących ludzi idiotów. Nie wierzycie? Zapytajcie pewnego niespełnionego malarza z Austrii.

Zmarł sędzia Trybunału Konstytucyjnego Grzegorz Jędrejek. Zapewne nie wspomniałbym o tym, gdyby nie komentarz Anny Marii Żukowskiej – rzeczniczki SLD: „Wygląda na klątwę dublera”. Typowa, lewicowa wrażliwość w swojej całej okazałości. Włodek Czarzasty raczył zauważyć, że „Każdy ma swoją wrażliwość. Jestem pewien tego, że pani Żukowska nie miała nic złego na myśli”. Mówi to typ, który dostaje szału na każde wspomnienie piosenki o drzewach, liściach i komunistach… Strasznie wybiórcza ta wasza wrażliwość drogi Czao.

W Łodzi fragment Alei Kościuszki zmieni nazwę na Aleję Pawła Adamowicza. Słusznie! Potrzebujemy jako patronów ulic prawdziwych bohaterów. Dlatego trzeba zmienić Jana Pawła II na Piotra SZ. „szarego człowieka”, rotmistrza Pileckiego na Mateusza Kijowskiego, a Emila Fieldorfa na Grety Thunberg, dodatkowo Tunel Pawła Rabieja. Natychmiast!

Skoro jesteśmy przy śniętej Grecie to – jak pierwsza podała Żelazna Logika – miała kręcić propagandowy film w Elektrowni Bełchatów. Niestety siepacze tę, działającą jedynie czystych pobudek, biedną nastolatkę wyrzucili. Dziwnym trafem jej wizyta zbiegła się z wyrażeniem zgody przez niemiecki rząd elektrowni węglowej Datteln 4. Zapewne czysty przypadek. Czysty jak niemiecki dym z węgla. A jakby mógł mi ktoś wyjaśnić, w czym węgiel jest czystszy od atomu, od którego Niemcy odchodzą, byłbym zobowiązany.

Krzysztof Bosak został kandydatem Konfederacji na prezydenta. Nie obyło się bez kontrowersji, bo elektorzy Korwina i Berkowicza wycięli swojego partyjnego kolegę Artura Dziambora. Moim skromnym zdaniem byłby lepszy od Bosaka. Ale i Krzysiu zrobił postępy.

W Warszawie Rafau wydał marne 33 tysiące złotych i postawił to:

minipark

Nazywają to miniparkiem i zostało zbudowane w ramach budżetu obywatelskiego. „Całość tworzy atrakcyjne miejsce odpoczynku dla przechodniów, poprawia wizerunek ulicy oraz zwiększa retencję wody dzięki posadzonej roślinności” twierdzi Zarząd Terenów Publicznych. Jak kto uważa… Osobiście uważam, że to nie PiS jest winny finansowym problemom Rafau’a a drogie, słomiane inwestycje.

W najbliższy weekend wszystkie hokejowe kluby grające w brytyjskiej lidze EIHL będą grały w tęczowych barwach żeby „promować otwartość wobec osób LGBTQWERTY”. Niedługo strach będzie otworzyć lodówkę… A jeszcze raz powtórzę, że kiedyś ta nachalna promocja wyjdzie homosiom bokiem. Koniec, można rzygać.

sobota, 18 styczeń 2020 11:57

18 stycznia 2020 roku

Zaczniemy od wizyty w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Onet donosi, że pracownica pionu finansowego tej firmy wyprowadziła z niej 5 milionów złotych. Całkiem ładna sumka, trzeba przyznać. Musze również przyznać, że takie przestępstwa w takiej instytucji zawsze mnie nieco bawią. Chociaż tutaj akurat muszę trochę bronić Biuro – korupcji tam nie było, więc i nie było powodu do zainteresowania sprawą.

Senat odrzucił wczoraj ustawy sądowe zwane przez totalsów „kagańcowymi”. Trzecia Osoba w Państwie raczyła skomentować wynik głosowania mówiąc, że w jego ocenia było to starcie cywilizacji. Trzecia Osoba prawdopodobnie zapomniała, że teraz ustawa wraca do Sejmu, który wetem Senatu może się podetrzeć i ustawę przyjąć. Zresztą tak będzie. Czy te ustawy są dobre? Nie mam pojęcia, bo próżno szukać jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji na ten temat. Dyskusja przypomina: „to jest nasze, więc jest dobre” vs „to jest wasze, więc jest złe”. I tak od prawie 5 lat.

I od prawie 5 lat wyrzucają nas z Unii. Co tylko udowadnia, jak bardzo nieudolnym tworem jest Unia.

Na spotkaniu z potencjalnymi wyborcami prezydent Duda wypowiedział się w sprawie sądów, bicia piany przez EuroKołchoz. W zasadzie wypowiedział się jak nie on: „Jestem prezydentem i powiem tak. Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy.” Zaiste popieram. I może pora żeby Spurki, Biedronie, Cimiszewicze i reszta to w końcu zrozumieli. Tylko polskojęzyczni posłowie występują przeciwko państwu, w którym zostali wybrani. W pozostałych oznaczałoby, że musieli się zająć uczciwą pracą. A co umie taki Cimoszewicz?

Premier VATeusz uratuje polską piłkę nożną! Będzie budował infrastrukturę, która zniweluje różnice treningowe pomiędzy Polską, a liczącymi się krajami. Bo jak wiadomo problemem są boiska. A nie fakt, że nie ma w Polsce dobrych trenerów, brak jakiegokolwiek programu PZPN dotyczącego szkolenia młodzieży, parcie na wynik od samego początku, choroba wściekłych rodziców… A nade wszystko przeciętny polski piłkarz jest zwyczajnie leniwy. Każdy człowiek średnio interesujący się najlepszą ligą świata może to potwierdzić. Z tym zawalczcie panowie VATeusz i Zibi, a nie budujcie kolejne obiekty, które będą stały puste. Ale widać każdy rząd chce mieć własne Orlika.

Spółka należąca do Tomasza Sakiewicza postanowiła utworzyć portal angielskojęzyczny. Nawet dostała na to pieniądze od Polskiej Fundacji Narodowej. Sakiewicz i Polska Fundacja Narodowa działający wspólnie i w porozumieniu… to nie miało prawo zadziałać. Nie zadziałało, więc. Nie bardzo tylko zrozumieć skąd zdziwienie. Portal jest pełen nagłówków tego typu:

ziobro weapons

I takich kwiatków jest tam mnóstwo… I nie, to nie tłumacz Google, bo on od jakiegoś casu tłumaczy bardzo przyzwoicie. To po prostu geniusz. Ale możecie się cieszyć – zapłaciliśmy za to.

W Warszawie przyjęto – obiecywaną od jakiś 25 lat – uchwałę krajobrazową, która ma skończyć z wieszaniem wszędzie reklam. W zasadzie fajnie, ale… jedna z firm reklamowych – AMS – znana głównie z tego, że umieszcza swoje reklamy na nowych, kompletnie nieprzydatnych do niczego innego wiatach przystankowych – należy do Agory. A na taką stratę sobie przecież Adaś pozwolić nie może….

Konfederacja wybiera kandydata na prezydenta. Do tej pory odbyły się trzy głosowania. Podobno skończą przed Wielkanocą.

wtorek, 03 grudzień 2019 23:41

3 grudnia 2019 roku

Posłowie Konfederacji wymyślili, że posłom należą się podwyżki. Obecnie poseł zarabia 8 tysięcy złotych brutto. Prawdę powiedziawszy szału nie ma. Tym bardziej, że to podobno, odpowiedzialne stanowisko. Problem jest tylko taki, że na podwyżkę trzeba zasłużyć. A panowie z Konfederacji jeszcze się w historii Sejmu nie zasłużyli, aby występować z takimi pomysłami. Oczywiści eich pomysł i tak pozostanie w sferze marzeń, bo nikt, w obliczu wyborów prezydenckich, nie podniesie posłom pensji. To byłby propagandowy błąd.

Tym bardziej, że już piszą o „aferze”, bo pracownicy Kancelarii Sejmu dostali nagrody w wysokości 3,5 miliona złotych. Nie na osobę, ale w podziale na 605 osób. Daje to zawrotną sumę 5785 złotych 12 groszy na osobę. W 11 miesięcy. Zapewne brutto. Naprawdę szokująca kwota – trochę ponad 500 złotych miesięcznie na osobę. Wciąż jest to dużo? Wiem, że kwota kończące się sześcioma zerami działają na wyobraźnię, ale jednak nie zwalniają od używania rozumu.

Delegacja radnych ze Strzegomia pojechała do swojego niemieckiego miasta partnerskiego Torgau. Chłopaki pojechali w delegacje i w hotelu miał miejsce incydent kałowy. Niemcy zeznają, że „zostawili odchody w miejscach wprost niewyobrażalnych” (słaba wyobraźnia drodzy sąsiedzi) oraz zdemolowali pokoje hotelowe. Rachunek za sprzątanie wyniósł 1500 euro. W efekcie Niemcy zerwali współpracę ze Strzegomiem. Jak tłumaczą radni incydent został wyolbrzymiony, a jak mówi jeden z nich „Od lat choruję na refluks i chorobę wrzodową żołądka. W nocy, podczas snu, w sposób niekontrolowany zrzuciłem treść żołądka, nie zdążając dojść do WC. Pobrudziła się pościel i wykładzina. Jest mi bardzo przykro”. Ja mu wierzę. A Niemcy szukali pretekstu do zerwania współpracy z miastem, którego nazwy nie potrafili wymówić.

Policja przeszukała mieszkanie Dariusza Mateckiego, radnego Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecina. Podobno znaleźli „grube rzeczy”. A chodzi o to, że Ośrodek Monitorowania i Wyłudzania oskarżył go o mowę nienawiści na jego strona m.in. Stop islamizacji Europy. Hm… A może nasze służby wykazałyby taką determinację w sprowadzaniu to. Gawła do polskiego więzienia?

W Warszawie wymyślili, że od 1 stycznia „najlepsza komunikacja miejska w Polsce” w niedziele rano będzie jeździła jedynie kurtuazyjnie. Regularnie komunikacja będzie jeździć dopiero od 11:00. Władze miasta motywują to zakazem handlu. Czyli znowu wina Kaczafiego a wy, jak nie jeździcie do sklepów to nie będziecie jeździć nigdzie! A potem w studiu „Dzień dobry TVN” będzie burzliwa debata, dlaczego suweren nie chce jeździć komunikacją miejską. Właśnie – dlaczego? Może, dlatego, że człowiek chciałby gdzieś dojechać. Takie cięcie ma zaoszczędzić Rafau’owi 25 milionów złotych. Bo Rafau nie ma. Ale pieniądze na wyasfaltowanie alejek w parku Morskie Oko jakoś miał. Może to, więc nie brak pieniędzy jest problemem, a sposób ich wydawania?

Włodek Czao wciąż naucza, że dzielna i niezwyciężona Armia Czerwona wyzwalała Polskę. Do tego dodał, że Amerykanie na terenach swojego operowania gwałcili tak samo. I może jeszcze kradli zegarki? Ciężko jednak mieć pretensję do Czao czy Senyszyn o ich pogląd w tej sprawie. Gdyby nie „wyzwoliciele” byliby prostymi cieciami w giesie gdzieś pod Łuckiem.

Wybitny dziennikarz i autorytet Kamil, obecnie D. znany z powrotu z Władysławowa do Katowic w stanie odmiennej świadomości ma nowe problemy. Konkretnie podrobienie podpisu żony na wekslu i kilku innych dokumentach. Weksel na marne 2 miliony franków szwajcarskich. Ładnie, Kamil, ładnie. Teraz grozi mu 25 lat więzienia. Ale patrząc na surowy wyrok dla Najsztuba tutaj może zapaść podobny. Może skażą jego żonę za dopuszczenie do sfałszowania podpisu?

Lewica zdecydowała. Równie logicznie jak zawsze. Przewodniczący Czao i Zandberg nie będą kandydować na prezydenta. Kandydatką będzie kobiety. To już było 5 lat temu. Nie wyszło, I teraz też słabo to widzę, jeśli wystawicie kogoś, kogo nikt nie zna. Choć Madzia Ogórek po wyborach się akurat nawróciła.

Śnięta Greta w ramach walki o klimat wzywa do rozmontowywania kolonialnych, rasistowskich i patriarchalnych systemów ucisku, które podsyciły kryzys klimatyczny. Czy jakoś tak. Może mi wmówić, że szesnastolatka wymyśla to sama, ale chyba jednak nie uwierzę. A jej „piękna walka o klimat” właśnie stał się zwykłym lewackim bełkotem.

I z tym Was zostawię.

czwartek, 21 listopad 2019 21:06

21 listopada 2019 roku

Kolejny sukces Polski na arenie międzynarodowej. Może nie Polski, a Tuska i nie międzynarodowej, a partyjnej. Został wybrany przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej. Otrzymał 93% głosów i pokonał… nikogo. Był jedynym kandydatem. Wspaniały przykład demokracji! Wygrał z nikim, mimo, że – jak twierdzi – TVP rujnowała jego wizerunek. Jakby było co rujnować… Donald z wyboru się cieszy, gdyż jak powiedział „Mogę zedrzeć maskę obiektywnego nudziarza i dosadniej mówić, co myślę o Polsce i świecie”. Różnica będzie polegała na tym, że będzie mówił ustami własnymi, a nie wiernych padwanów.

Człowiek znany niegdyś, jako Agent Tomek usłyszał sześć zarzutów prokuratorskich w sprawie działalności stowarzyszenia Helper pozyskującego dotacje na domy opieki dla seniorów. Zarzuty dotyczą m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia mienia (marne 10 miliony złotych) i prania pieniędzy. Całkiem imponująca lista zarzutów jak na byłą gwiazdę CBA. A może zwyczajnie celebryci mają gen robienia z siebie idiotów. Tomcio ma całkiem spoko towarzystwo: prezydenta Olsztyna, wójtów gminy Jedwabno (dwie osoby), burmistrza Reszla z lat 2010-2017, oraz wójta gminy Purda w latach 2014-2017.

Gdy wydawało się, że Platforma zastosuje w prawyborach taki sam klucz kandydatów jak Europejska Partia Ludowa i Margo Kidelho będzie jedyną kandydatką pojawił się ON! Jacek Jaśkowiak – prezydent Poznania. Znany z tego, że lubi kolor tęczowy, a nie do końca lubi Żołnierzy Wyklętych. Instytut Badań Spraw Publicznych twierdzi, że Jacuś szans Margo nie ma, bo nikt poza Poznaniem go nie zna. Może trzeba się wzorować na Czaskowskim i częściej udawać, że ma się coś do powiedzenia?

Zapomniana już nieco Kaśka Lubnauer rozważa rezygnacja ze stołka przewodniczącego Nowośmiesznej. Podobno wypełniła swoją misję, jaką było – uwaga! – przywrócenie powagi partii. Podziwiam samozadowolenie. Zapytam nieśmiało o jedno: Kasia, a długi spłacone?

W celu zadowolenia Komisji Europejskiej rząd pracuje nad przepisami, które ułatwią „ekologom” blokowanie inwestycji. Według nowych przepisów sąd zablokuje inwestycję, jeśli organizacja zajmująca się ochroną środowiska uprawdopodobni, że jest ona obarczona dużą wadą i zniszczy przyrodę. Biorąc pod uwagę, że każda inwestycja w jakiś sposób niszczy przyrodę zapomnijcie o jakichkolwiek inwestycjach. Chyba sam ekologiem zostanę. To dopiero teraz będzie żyła złota.

Dobromir Sośnierz dołączył do parlamentarnego zespoły ds. równouprawnienia osób LGBTQWERTY. Śmiszek liczy na merytorykę posła Dobromira. Jestem święcie przekonany, że bardziej merytorycznie się nie da, bo jak zapowiada nowy członek zespołu: „nie należy pisać ustaw, w których homoseksualiści mieliby inne prawa - mniejsze, większe - niż ludzie o innych preferencjach seksualnych” – i taka jest prawda. Panu Posłowi życzę powodzenia i wytrwałości w pracach zespołu. Choć mam wrażenie, że nałożnik Robcia B. i spółka będą zgrzytać zębami – bo, że inaczej rozumieją „równouprawnienie” to jasne.

Ugrupowanie Sośnierza – Konfederacja – złożyła projekt ustawy podnoszącej kwotę wolną od podatku do 31.200 zł, czyli dwunastokrotności pensji minimalnej. Projekt pewnie nie wejdzie w życie, mimo, że jego wielkimi fanami byli obecnie rządzący w czasach, gdy byli w opozycji. Ale to była inna sytuacja.

Żydzi z Ligi Przeciw Zniesławieniom (ADL) opublikowali wyniki badań. Wyszło im, że 25% Europejczyków to antysemici, a my wypadliśmy w tej klasyfikacji najlepiej – według ADL 50% jest antysemitami. Szczerze mówiąc wyniki badań nie dziwią. W końcu antysemityzm – prawdziwy czy wyimaginowany – jest sensem istnienia państwa Izrael, a i amerykańscy Żydzi całkiem dobrze z niego żyją. O i to jest antysemicki akapit dopiero. Na wszelki wypadek ADL nie prowadził badań w krajach islamskich.

Skoro jesteśmy przy Islamie, to Indonezyjscy wyznawcy tej religii studiujący na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu zażądali zmiany planu zajęć w ten sposób, by były on dostoswany do pory ich modlitw. Wydaje mi się, że w Dżakarcie też jest uniwersytet i zawsze mogą tam się przenieść.

W Warszawie Rafau płacze, że PiS okrada go z pieniędzy i on pieniędzy nie ma. W związku z brakiem funduszy postanowił wcielić w życie szaleńczy projekt dobudowania dwóch stacji – Plac Konstytucji i Muranów – na pierwszej linii metra. Z pewnością będzie to tanie, łatwe i nie spowoduje utrudnień w poruszaniu się po mieście. Zarówno pod ziemią, jak i na ziemi.

Dziś pod Sejmem rozpoczęła się głodówka w sprawie klimatu. Sprawa jest poważna na tyle, że słynna głodówka Andrzeja Miszka była dziecinną igraszką. Wielka Głodówka Klimatyczna potrwa 24 godziny. Aż dziwne, że nie jest to godzinna głodówka rotacyjna.

Subskrybenci Disney + zanim obejrzą film zapoznają się z informacją, że w bajkach mogą być zawarte „przestarzałe wizerunki kulturowe”. Rasistowskie filmy to m.in. „Piotruś Pan”, „Dumbo” i „Zakochany kundel”. Polityczna poprawność jest w stanie zniszczyć absolutnie wszystko. Łącznie ze wspomnieniami z dzieciństwa.

piątek, 15 listopad 2019 22:43

15 listopada 2019 roku

Mamy nawy rząd. Będzie w nim jeszcze więcej wiceministrów niż w poprzednim. O składzie nie będę się rozpisywał, bo sensu brak. Wszyscy o tym gadają. Grunt, że znalazło się miejsce dla Jacka Sasina – Ministra Aktywów Państwowych (a nie, jak było mówione Zasobów Narodowych). Chciałybym się zatrzymać jednak przy ministrze sportu i turystyki. Został nim człowiek wielu talentów, prawdziwy geniusz, wielokrotny mistrz świata, ekspert w wielu dziedzinach. Sportem zajmie się osobiście pan premier Mati. Wielkie szczęście spotkało sportowców. Tym bardziej, że mógł resort objąć Marek Suski.

Minister Finansów Tadeusz Kościński ma tylko średnie wykształcenie. Jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno. Już dawno wykształcenie nie idzie w parze z rozumem.

Policjant Biura Operacji Antyterrorystycznych w czasie strzelania szkoleniowego odstrzelił sobie kawałek palca lewej dłoni. Muszę przyznać, że od razu poczułem się bezpieczniej, skoro policyjna elita jest tak dobrze wyszkolona.

PiS nie wycofuje się z likwidacji 30-krotności limitu składek ZUS. Okazuje się, że ustawę może poprzeć Lewica. To mnie nie dziwi – ten pomysł jest tak głupi, że tylko Lewica może go poprzeć. Co ciekawe Lewica postuluje również… maksymalną wysokość emerytury. Czyli nawet, jeśli ktoś wpłaci do ZUS dużo więcej niż średnia wpłat, to i tak dostanie emeryturę podobną do średniej. Pomysł godny Lewicy.

Nasza ukochana pani od dialogu i kandydatkini na prezydetkinię Margo Kidelho, stwierdziła więc, że jeśli Lewica zagłosuje za ustawą PiS, będzie to oznaczało, że "są nic niewarci". Lewica się zagotowała. I trudno się dziwić… Oni są tam po to, żeby realizować własną politykę, a nie Wielkiej Koalicji droga Margo. Nawet, jeśli ich pomysły są głupie to i tak nie mają obowiązku być totalną opozycją. Naprawdę, nie ma tego w konstytucji.

Nie ma Elżbiety Chojny-Duch wśród kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Za nią wskoczył Robert Jastrzębski. Kryśka i Stasiek zostają. Może ktoś jeszcze się ogarnie i pana „byłem w PZPR, ale się nie cieszyłem” pogoni.

Pojawiło się zdjęcie, na którym Dobromir Sośnierz i Konrad Berkowicz hailują. Kto raz w życiu nie hailował niech pierwszy rzuci kamieniem. Zdaje się, że popadamy w paranoję i zaczynamy widzieć na zdjęciach sprzed lat rzeczy innymi niż one są. Cóż, takie fascynujące czasy. Kiedyś, następne pokolenia nazwą nasze czasy „erą gównoburz”. Chyba, że wcześniej wszystko rąbnie. Wszechświat płakał nie będzie.

Zarząd PGNiG zakończy umowę z Gazpromem 31 grudnia 2022 roku. Co dalej? „Mamy infrastrukturę, która pozwala na sprowadzanie gazu z różnych kierunków; możemy być niezależni od zagranicznych dostawców, szczególnie z kierunku wschodniego” rzekła Minister Finansów. Kwestia tylko czy będzie to korzystne dla suwerena.

Czaskowski powołał „Pakt Wolnych Stolic” w składzie Warszawa, Budapeszt, Praga i Bratysława – w tych stolicach rządzą inne partie niż państwami. Rafau będzie, więc „walczył o interesy mieszkańców w Unii i poza nią”. Zasugerowałbym jednak wzięcie się do roboty, ale – jak wiadomo – do roboty to jest cham i traktor, a nie taki wybitny inteligent, czytający Morina w oryginalne, uczeń samego Profesora Geremka.

Ekooszołomy z „Animal Resistance” zorganizowali protest przed kaczą fermą w Belgii. Efektem ich darcia mord jest 180 martwych kaczek. Patrząc na ich liczne sukcesy w dziedzinie uwalniania więzionych zwierząt należy uznać, że zabili ich więcej niż myśliwi.

poniedziałek, 21 październik 2019 20:13

21 października 2019 roku

Niby reżim, a demokracja w pełnym rozkwicie. Konkretnie zdobycz demokracji o nazwie „protest wyborczy”. Najpierw Konfederacja żąda unieważnienia wyborów, potem Siepacze zażądali ponownego przeliczenie głosów w wyborach do Senatu w sześciu okręgach gdyż „suma głosów nieważnych jest wyższa, niż różnica, jaka była między kandydatem, który uzyskał mandat senatora a kandydatem, który przegrał” potem zwycięzcy wyborów czyli Grzesiek i spółka zaczęli rozważać złożenie takiego samego jak Siepacze protestu, tylko w innych okręgach, ale z tego samego powodu. Oczywiście, wbrew temu co ględzi Misio Kamiński, każdy protest wyborczy złożyć może, ale nie o taką dyktaturę nic nie robiłem!

Parlament Europejski będzie debatował na temat nowelizacji polskich przepisów dotyczących edukacji seksualnej. Ten sam Europejski odrzucił wniosek o debatę na temat sytuacji w Katalonii. W ten sposób nasz umiłowany parlament udowodnił, którą częścią ciała myśli.

Na szczęście mamy w Europarlamencie Sylwię Spurek. Tym razem będzie żądała od Unii wpływu na naszą umęczoną Ojczyznę w celu przerwania prac nad drogą S7 w okolicach Miechowa, bo jest tam gniazdo chomików. Obawiam się, że w momencie gdy obecna lewica obejmie władzę, pod koniec kadencji musielibyśmy przeprowadzić się do jaskiń i żywic korzonkami. Nie wiem jak z ogrzewaniem, bo ogniska też będą zabronione.

A żywić korzonkami musielibyśmy się z tego powodu, że Olga Tkarczuk marzy o wprowadzeniu tak wysokiej akcyzy na mięso, aby stać na nie było tylko bardzo bogatych ludzi. A w ogóle to „za 50 lat będziemy się wstydzili, że jedliśmy mięso”. Nie wiedziałem, że ustrój miniony aż tak walczył o przyszłość planety.

puste pulki

W sobotę minęła 35 rocznica bestialskiego zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Z tej okazji TVP Info postawiło zaprosić Joanne Senyszyn, która dała popis bolszewickiego myślenia, Waldi Kuczyński oświadczył, że Jaruzelski i Kiszczak to była najlepsza część komuny i o porwania i morderstwie nie wiedzieli (zobaczycie, że jeszcze doczekamy się ich pomników). A na koniec błysnął Grzechu, który zrównał śmierć Księdza z samobójstwem Piotra Szczęsnego – który zresztą zmarł 29 października, nie 19. Nawet tego nie potrafił sprawdzić. Ale on akurat już dawno stracił rozum, kontakt z rzeczywistością i instynkt polityczny. Na tym skończę, bo pamiętam cytat „zło dobrem zwyciężaj”, więc się tylko o rozum dla wymienionych pomodlę.

PiS podobno walczy o mandat dla Piotrowicza. Wirtualna Polska twierdzi, że trwają rozmowy z posłami, którzy otrzymali więcej głosów od niego aby nie przyjmowali mandatu Mam szczerą nadzieję, że – o ile to prawda – to się nie uda i nie zobaczymy pana prokuratora w Sejmie.

W piątek chyba odbyła się impreza na której głównym gościem był niejaki Jerzy Urban, a lemingowa gównarzeria powitała go skandowaniem „Urban, Urban”. Tak, mówimy o tym samym Urbanie, który był rzecznikiem komunistycznego rządu i jest kolegą Adama (który chyba wciąż nie pozdrowił brata?). Miał dla skandujących radę: „Póki jesteście młodzi i potraficie chodzić bez laski, spierdalajcie z Polski”. I tu się z nim zgadzam w 100%. Spierdalajcie.

Geniusze z opozycji mają nową zabawę. Wchodzą do komunikacji zbiorowej, robią sobie zdjęcia i piszą „Make ZbiorKom Great Again”. To naprawdę genialne. Miliony ludzi codziennie w ten sposób się przemieszcza po Polsce, choć akurat niektórym to uniemożliwiono likwidując komunikację, a ci robią z siebie bohaterów, bo poruszają się jak motłoch. Może nie każdy bohater nosi pelerynę, ale tylko błazny robią sensację z przejazdu autobusem.

Święta Greta od Klimatu odwiedziła Kanadę, konkretnie Edmonton. I wypowiedziała znamienne słowa: „naszym głównym wrogiem nie powinien być polityk, naszym głównym przeciwnikiem jest fizyka”. Dodać do tego chemię i matematykę, a otrzymamy dzieje mojej edukacji. A Grecie życzę powodzenia w walce z prawami fizyki. Zastanawiam się z czym rozprawi się najpierw: prawem Archimedesa, prawem powszechnego ciążenia Newtona czy może – również newtonowskimi – trzema zasadami dynamiki? Na miejscu poczciwego pana Isaaca zacząłbym się bać... A wy Einstein się nie śmiejcie... Na waszą teorię względności też przyjdzie pora.

Strona 1 z 3