Przeczytaj u nas o temacie: protesty

piątek, 30 październik 2020 22:40

30 października 2020 roku

Dzień, w którym premier Vateusz postanowił ostatecznie udowodnić światu, że jego rząd również wyznaje zasadę „między Bugiem, Odrom, Nysom najważniejsze my som”. Vateusz tuż przed godzina 16:00 rezolutnie ogłosił, że od jutra do poniedziałku cmentarze zostaną zamknięte. Oczywiście decyzja, w związku ze znakomitym przygotowaniem rządu do drugiej fali pandemii jest słuszna, gdyż jedyne co udało się wypłaszczyć to zwoje mózgowe członków rządu. Decyzja została ogłoszona w czasie, który pokazuje gdzie rząd ma swoich (pewnie w dużej części byłych) wyborców. O tej porze duża część ludzi była już w drodze w rodzinne strony, handlarze zainwestowali pieniądze w znicze i kwiaty, w miastach przygotowana była dodatkowa komunikacja miejska i zmiany organizacji ruchu, a Vateusz wyszedł i kazał zrobić mniej więcej to co towarzyszka Lempart jemu. A żeby było jeszcze ciekawiej wczoraj czołowy przedstawiciel rządowej myśli politycznej – Sasin Jacek – ogłosił, w RMF.FM, że rząd nie bierze pod uwagę zamknięcia cmentarzy. Można było to zrobić miesiąc temu? Można było, bo wtedy jakoś zaczęto o tym mówić. Można było powiedzieć dwa tygodnie temu „zamykamy wszystko w cholerę na miesiąc”? Można było, tylko trzeba mieć odrobinę rozsądku i jaj. Z drugiej strony należy się cieszyć, że nie ogłosił tego w niedzielę o 12:00, wyłapując ludzi od 6:00 i wlepiając mandaty.

Natomiast w niedzielę przewiduję kilka ciekawych awantur pod bramami cmentarza. Podziwiam jednak partię rządzącą za konsekwencję. Wkurwić w ciągu trzech miesięcy chyba wszystkich *no może poza Sakiewiczem i Karnowskimi) trzeba jednak umieć. Zresztą znając wyczucie partii rządzącej 1 listopada Kaczafi będzie paradował po Wawelu. Bo jak wiadomo to nie cmentarz. Zbliża się żałosny upadek...

Vateusz obiecuje wsparcie dla handlarzy… a może byś tak za własną głupotę płacił z własnych pieniędzy? I nawet nie można im powiedzieć, że im kury szczać prowadzać, bo jakby Sasin wyprowadził połowa by zaginęła. Tego słowa na „W” tez nie można, bo zaraz Lemaprt pomyśli, że ją lubię. Wszyscy won.

A propos won to won ma zrobić Rzepliński. Już nie jest ostoją niezawisłego sądownictwa i ostatnim demokratą, gdyż udzielił wywiadu Robertowi Mazurkowi, w którym znajdujemy takie cuda (zresztą cały wywiad w Dzienniku Gazecie Prawnej polecam):

Mazurek: Rozumiem demonstracje przed siedzibami PiS, ale dlaczego idą pod kościoły?
Prof. Rzepliński: A myśli pan, że hołota francuska zachowuje się inaczej? A hołota amerykańska jest inna?
- Nazywa pan tych ludzi hołotą?
- Hm…
- Panie profesorze?
- Nazwijmy ich awanturnikami.
- I zostawi pan to w autoryzacji?
- Awanturników zostawię.

Po tym opozycja kazała mu „wypierdalać”. Władek Frasyniuk też. Choć przysiągł bym, że jest jednym z odpowiedzialnych za ten burdel, gdyż był posłem zarówno w czasie uchwalania ustawy aborcyjnej, jak i konstytucji. Wychodzi więc na to, że niezależne sadownictwo jest fajne, dopóki jest po naszej myśli.

Kilka godzin po wybuchu afery Rzeplinski zaczął twierdzić, że wywiad został zmanipulowany. Mazurek twierdzi, że ma nagranie. W zasadzie ciężko w to nie wierzyć. Mazurek trochę ogarnia rzeczywistość i raczej wiedział czym skończy się taki wywiad.

W Warszawie kolejny dzień protestów. W zasadzie nuda i poza kilkoma szarpaninami niewiele się działo, choć ludzi według GóWna najechało się 80 tysięcy. Jedynym plusem było to, że Bartek Sienkiewicz dostał gazem po ryju. Okazało się, że immunitet nie chroni przed gazem, co z pewnością wywołało jego zdziwienie. A poza tym należało mu się jak mało komu.

W cieniu protestów umiłowany Sejm po raz kolejny obniżył podatki wprowadzając CIT dla spółek komandytowych i znoszą ulgę abolicyjną. W ten oto sposób zapewnił sobie dwie kolejne grupy zadowolonych obywateli. Konsekwencja godna podziwu.

Prezydent złożył projekt ustawy o aborcji, w zasadzie przywracający kompromis. Uznany za niezgody z Konstytucją powód „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu” ma zostać zmieniony na „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne”. Tylko czy jeszcze jest z kim rozmawiać?

Dobrze wystarczy… Będzie tylko gorzej.

czwartek, 29 październik 2020 23:57

29 października 2020 roku

Ciemno, prawie noc, więc zabieram się do pisania. Dopiero teraz, gdyż praktycznie nie wierzę w to co widzę. Chodzi oczywiście o Staj Kobiet. Po ogłoszeniu postulatów przez towarzyszkę Lempart już dawno nie są to protesty kobiet, a jedynie hucpą zorganizowaną przez oszalałe feministki dla znudzonej gównażerii. I nawet nie są to moje słowa, a koleżanki, która delikatnie wkurwiona jest zarówno decyzją Trybunału, jak i tym co zostało z protestu. Także towarzyszka Lemaprt i spółka wskoczyły poziom wyżej od KOD i Kijowskiego w temacie kompromitowania własnych protestów. Jest to jakiś sukces. Dzisiaj na przykład w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu Zet dała „ostatnie ostrzeżenie” katolikom żeby „sprzeciwili się swojemu Kościołowi”, gdyż „Ludzie są naprawdę wkurzeni. Na razie na instytucje, na biskupów i na księży, ale za chwilę ludzie zaczną widzieć, że poza obrzydliwymi biskupami, jest milcząca większość”. A potem wielkie zdziwienie, że ktoś dostaje w łeb, bo Julka i jej chłopak rurkowiec posłuchają szefowej, wyjdą z Internetu i spotkają pod kościołem żywych ludzi, którzy wiedzą jak posługiwać się kończynami w innych celach niż robienie selfiaczków.

Protestującym zaczęto puszczać… „Rotę”. Tak tę pieśń, która zawiera wers „Nie będzie Niemiec pluł na w twarz” oraz wielokrotnie powtórzone „tam nam dopomóż Bóg” i „Bóg będzie nam hetmanił”. Całkiem oryginalnie jak na protesty, które polegały między innymi na profanowaniu kościołów i wzywaniu do wywożenia księży na taczkach. Tłum śpiewał ochoczo. Jakby nie widzieli sprzeczności. Może by im puścić „Urodzony białym” Honoru czy „Biały honor, biała duma” Konkwisty. A może Zenka? Im chyba jest wszystko jedno.

Zresztą zaczynają się wewnętrzne niesnaski i wezwania do usunięcia Martusi… Cóż, geniusz Maksymiliana Robespierre’a tez nie został ostatecznie doceniony:

lampart

Tym sposobem przechodzimy do imiennika (anty)francuskiego rewolucjonisty i przy okazji mistrza świata w K-1 Maksymiliana Bratkowicza. Spokojnie, tez o nim nie słyszałem, co świadczy o mnie, ale też o poziomie dziennikarstwa sportowego, który jest tylko nieco niższy od innych rodzajów dziennikarstwa. Otóż został on pomówiony przez Sok z Buraka i twitterowicza o nicku „Kondominium” o atak na funkcjonariuszkę GóWna na wrocławskim Rynku. Po tej informacji zleciało się stado Julek strasząc zawodnika. Okazało się, że to pomówienie, bo zawodnik nie bawi się w gry uliczne i zapowiedział pozwy. Sok z buraka siedzi cicho (jak Platforma, myśli, że zapomni), Kondominium obsrał zbroją i zaczął błagać o wybaczenie niemalże proponując seks oralny, a Julki? Julki zaczęły się interesować prawem… Na forum prawniczym jedna z nich założyła rozpaczliwy temat, że pomówiła, ale to ona jest ofiarą, a ewentualny wyrok to koniec świata, bo ma 23 lata. Niestety wyłączono dostęp dla niezalogowanych. Szkoda, bo wspaniała to była lektura.
Za to jest jeden screen, który pokazuje do jakich poświęceń gotowe są rewolucjonistki:

rewolucja

Rewolucja w Internecie wyglądała inaczej…

Ale za to rewolucjonistki dostały wsparcie ostateczne:

szatan

Gratuluję.

GóWno marudzi, że Marta Kaczyńska milczy w sprawie wyroku Trybunału. Zapytałbym jaką funkcję pełni w państwie i dlaczego miałaby zabierać głos publicznie, ale to dalsza część logiki tego „Strajku” więc nie będę wnikał.

Jutro w Warszawie może być ciekawie.

Trzecia Osoba w Państwie wezwał policję do ochrony pokojowo protestujących ludzi. Rzecz w tym Tomku, że pokojowo protestujących ludzi nikt nie rusza. A jak zaczynają atakować kościoły, przestają być pokojowym demonstrantami. Prawda?

Z kolei wiceprezydent stolicy jest zachwycony wandalizmem. Cóż, w działającym państwie jutro byłby byłym wiceprezydentem. W Wielkim Imperium Dykty i Kartonu jutro zbierze oklaski i słowa uznania. Od swojego szefa również.

paweł rabiej

W pobliżu kościoła w Nicei nożownik zabił trzy osoby, w tym jednej odciął głowę. W zasadzie gdzieś na marginesie jest informacja, że po zatrzymaniu krzyczał „Allahu Akbar”. Pewnie katol.

Zasadniczo to chyba wszystko. A może jeszcze tylko dodam, że grała piłkarska Liga Europy. Dziś rozegrano w niej 24 mecze, w których wystąpiło 48 drużyn. Tylko jednej nie udało się oddać celnego strzału na bramkę przeciwnika. Nie musicie zgadywać z jakiego kraju pochodzi.

czwartek, 29 październik 2020 06:45

28 października 2020 roku

Powłóczyłem się trochę po Warszawie, wróciłem późno więc tekst z opóźnieniem. Tzw. Strajk Kobiet niby trwa, ale przybiera coraz bardziej groteskowe formy i jakby zostali tam wyłącznie osobnicy jednego autoramentu. W Poznaniu uciekali przed pokojowym przemarszem kibiców Lecha, redkatór Jadczak widział nazioli, co podkreśla, że nie kiboli, a nazioli w całej Polsce. Ale ten akurat dużo widzi, rzadko jednak to co się dzieje naprawdę. Jest również druga strona tego medalu. Chodzący tam nastolatkowie są już dla prawicy straceni. To elektorat Bierdronia, Trzaskowskiego czy Szymka z TVN. Pewnie mieliby to wszystko gdzieś gdyby nie wyrok Trybunału. Tego piątką dla zwierząt nie uratujesz.

Zobaczymy co będzie się działo w piątek – podobno niemiecka Antifa już szaleje w Poznaniu.

Przemówili też Dudowie. Cała trójka. W skrócie są za kompromisem. To tyle w kwestii protestów.

Parówki ogłosiły, że z okazji strajku ich „dziennikarki” niczego dziś nie napiszą. I nie napisały. Może ten strajk nie jest takim złym pomysłem i powinien potrwać dłużej?

W czasie wielkiego burdelu na ulicach jedyna na co potrafi się zdobyć Wielka Koalicja, pod światłym przewodnictwem towarzysza Wiesława to zapowiedź złożenia wniosku o votum nieufności dla wicepremiera Kaczafiego. Chwilę po tym jak Sejm spuścił w kiblu taki sam wniosek wobec Ziobry. Czy naprawdę grożą nam rządy lewicy za trzy lata? A może szybciej?

GóWno wciąż straszy „wojskiem na ulicach”. Nieważne, że chodzi o Żandarmerię, która ma pomagać Policji i, że dotarło to już do wszystkich. Postępowcy tkwią w swoim świecie otoczeni własnymi wizjami.

Rafau powiedział, że nie zarejestruje Marszu Niepodległości gdyż nie pozwalają na to przepisy. Formalnie ma sto procent racji. Marsz odbędzie się zapewne – podobnie jak obecne protesty – jako zgromadzenie spontaniczne. Ciekawe tylko czy też władza będzie przymykać oko na zgromadzenia powyżej pięciu osób i brak dystansu. Nie wiem, choć się domyślam.

Stowarzyszenie „Iustitia” zaczęli mówić o... zmianie konstytucji. Tego najświętszego z dokumentów, którego ruszyć nie wolno, bez względu na to, jak głupi by był – to oczywiście w skrócie opinia naszych wybrańców. Stowarzyszeniu chodzi o to żeby rozgonić Trybunał Konstytucyjny (pamiętacie hasło „Trybunał prostytucyjny won za Don”?) i Trybunał Stanu, a w ich miejsce powołać Trybunał Rzeczypospolitej, którego sędziowie i prokuratorzy nie mogliby należeć do partii politycznej na cztery lata przed nominacją. Sędziów trybunału wybieraliby sędziowie. I niby słuszna koncepcja, ale do sędziów też zaufanie jest umiarkowane. Aczkolwiek jest to dobry punkt wyjścia do poważnej dyskusji o zmianie bubla, za który chce umierać Myszka Agresorka na prawdziwą, dopracowaną konstytucję. Tylko czy będzie komu o tym dyskutować? I jak przedstawi to opozycja, która od pięciu lat wrzeszczy „Konstytucja”? Także zdaje się, będziemy się z tym męczyć do końca świata.

 

wtorek, 27 październik 2020 23:00

27 października 2020 roku

Dzień rozpoczął się od małej awantury w Sejmie. Aśka Szajbus, jak zwykle aktywna wyłącznie w czasie awantur, zażądała wprowadzenie do porządku obrad ustawy, która zabroni karać lekarzy i kobiety za przerywanie ciąży, a druga to liberalizacje prawa aborcyjnego. Towarzyszyły jej posłanki lewicy i Wielkiej Koalicji. Potem rzuciły się na Kaczafiego i zdziwione, że Terlecki wezwał Straż Marszałkowską. Choć osobiście żałuję, że nie jesteśmy w Azji, tam takie kwestie rozwiązywane są przez samych parlamentarzystów. Z obrad wykluczono Klaudię „zjem syf z głowy” Jachirę i Sławka „5g” Nitrasa. Przy okazji nikt nie zrobił dla prawa antyaborcyjnego tyle, co nasza ulubiona rzecznika SLD Anka-Maryśka Żukowska. Zapowiada aborcje na NFZ. Biorąc pod uwagę czas oczekiwania na wizytę w NFZ dzieci będą chronione przed aborcją do drugiego roku życia. Swoją drogą one doskonale wiedzą, że żadne zmiany w tym temacie nie są możliwe przy obecnej konstytucji, a granie tym tematem to cyniczne żerowanie na naiwności suwerena.

Niejaka Marcelina Zawisza mówiła o aborcji z niemowlakiem na rękach. Pewnie mam coś z głową, ale nie wydaje mi się to normalne.

Strajk Kobiet tymczasem pokazuje jak przegrzać temat. O ile mocno wkurzone kobiety wyszły na ulicę protestując przeciwko orzeczeniu Trybunału to teraz coraz więcej z nich widzi, że są cynicznie wykorzystywane przez towarzyszkę Lampart, Suchanow (czy jak jej tam) i inne. Coraz częstsze są komentarze typu „nie o to chodziło”, „miałyśmy walczyć o nasze prawa, nie o wasze interesy” i tym podobne. Tym bardziej, że przywódczynie ujawniły prywatne adresy Kai Godek, Bartłomieja Wróblewskiego, Roberta Bąkiewicza i Krystyny Pawłowicz. Dodając do tego demolkę kościołów nie wróży to sukcesu. Tymczasem urocza Martusia ogłosiła postulaty:

strajk kobiet

Jak na oburzone orzeczeniem Trybunału to całkiem na temat te postulaty.

Przy okazji do głosu dochodzą celebryci. Po lansowaniu się przy okazji Konstytucji, drzew. Dzieków, karpii, chorowaniu na Covid niejaka Julia Wróblewska zamieściła zdjęcia, które mają dowodzić, że ONR pobili ją w czasie demonstracji. Teraz należy oczekiwać takich samych opowieści od Mai Ostaszewskiej, Kryśki Jandy i reszty. A co do samej Julki kilka dni temu ogłosiła, że cierpi na depresję. Znakomita formę terapii sobie wymyśliła – popołudnie w gronie histeryczek.

Zgodnie z logika Strajku Kobiet… Mamy wojnę i pokój jednocześnie.

wojna pokój

Choć wróbelki ćwierkają, że na piątek sprawdzają, w ramach pokoju rzecz jasna, Antifę z Niemiec. Czyżby już przeszła im trauma po wizycie w czasie Marszu Niepodległości?

Oświadczenie wydał Kaczafi. Wezwał do obrony Kościołów- jakieś trzy dni za późno, bo już są bronione, lepiej niż PiS to zrobi. W sumie kompletnie nijaka ta wypowiedź. Niestety nie powiedział dlaczego obrał kurs na górę lodową.

Zapewne dlatego Krzychu Mieszkowski postanowił zabawić się w Nostradamusa czy innego Jackowskiego:

mieszkowski kacz

To oznacza, że zostanie prezydentem, GóWno nazwie go „człowiekiem honoru”, a na koniec zostanie pochowany na Powązkach ze wszystkimi honorami.

Na koniec oddajmy głos panu wirusologowi. Okazuje się, że Covid-19 posiada poglądy i wie kiedy zaatakować.

wirusolog

I na koniec coś co przegapiłem. Na protestach kobiet postanowił wylansowac się również Rafau i od jutra oflaguje autobusy i tramwaje. Takż eprzykro mi Drogie Panie, to już nie jest Wasz protest. Ukradli Wam go oszołomy.

poniedziałek, 26 październik 2020 21:45

26 października 2020 roku

O protestach dużo napisał dziś admin-dubler, ale i ja coś bąknę zaczynając od tego. Po nieszczęsnym orzeczeniu Trybunału zaczęły się protesty. Wczoraj jednak przekroczyły granicę – przy aplauzie osobników typu Aśka Szajbus, Franio Starczewski i reszty wściekłe macice postanowiły zakłócać msze, lżyć ich uczestników, mazać kościoły i inne takie. Przy okazji, jak gdzieś któraś została lekko potargana rozpoczynał się płacz, że biją… Dziś pod Kościołem Świętego Aleksandra na warszawskim Placu Trzech Krzyży w stronę ludzi broniących wejścia do kościoła leciały petardy, butelki, słoiki z farbą i naczynia z… gównem. W tym czasie nasi dzielni funkcjonariusze drapią się po jajach. Raczej nie z własnej woli, a zwyczajnie takie mają rozkazy. Zapewniam Was, że gdyby zrobili tak kibice zgromadzenie zostałoby rozpędzone w trzy minuty. Jednak z jakiegoś powodu jest to Kaczafiemu i spółce na rękę. I o ile pamiętam jest zakaz zgromadzeń, prawda Vateusz? Gorzej, jak nie założę maseczki idą cpustą ulicą.

Wczoraj wokół kościołów gromadziło się kibolstwo, „Żołnierze Chrystusa” oraz m.in. Młodzierz Wszechpolska. Dziś w podzięce katowicka kuria wydała oświadczenie, w czytamy: „Kuria Metropolitalna w Katowicach nie wydała jakiejkolwiek zgody manifestującym na zajmowanie terenu kościelnego, zarówno wokół katedry, jak i budynku kurii. Co więcej, w dniu wczorajszym środowisko Młodzieży Wszechpolskiej przerwało kontrmanifestację na wyraźną prośbę przedstawicieli Kurii Metropolitalnej i policjantów z zespołu antykonfliktowego. Kontrmanifestantów wyprowadzono tylnym wyjściem katedry. W efekcie tych działań uniknięto dalszej eskalacji emocji i konfliktu wśród manifestujących”. Zdaje się, że biskupów też nie ma po co bronić. Kościołów – tak, uczestników mszy – tak, księży – tak, biskupi na to nie zasługują, politycy żadni też nie. Oprócz kościołów demolowano też pomniki. Dostało się również temu pisowskiemu ekstremiście w Warszawie:

regan

Prawda jest taka, że nie chodzi o aborcję. Tutaj zdecydowanie chodzi o lewacką wojnę z Kościołem. Taki kulturkampf w wersji komunistycznej, w kolejnej odsłonie Wiem, że są tam zwykłe kobiety wku… zirytowane orzeczeniem, ale niestety są tam tylko mięsem armatnim. Za sznurki pociąga kto inny.

„Wprost” pisze, że na wyrok TK wściekły jest sam Kaczafi, tym bardziej, że miał to być pomysł Ziobrystów. Panie Naczelniku, a może by tak wbić Zbyszka na pal? Dla przykładu. Strata żadna, a nikt nie zaprotestuje. I byłaby to najmądrzejsza decyzja od pół roku. A może od wyborów?

Natomiast w Poznaniu, w czasie protestów, kierowca wstał i zaczął klaskać. Może nie do końca kierowca, a następczyni Heńki Krzywonos:

poznań oklaski

wojsko

Takie nagłówki można gdzieniegdzie spotkać. Chodzi o rozporządzenie, który upoważnia Żandarmerię do pomocy policji w czasie pandemii. Czyli o dopuszczenie mieszanych patroli policji i żandarmerii. Nowość niczym deblilizmy wygadywane przez Korwina. Policja jak wiadomo cierpi na nadmiar vacatów i nie ma kto sprawdzać – choćby – przestrzegania kwarantanny. Takie samo rozporządzenie działało choćby w czasie Euro 2012. Szkoda tylko, że Konfederacja również węszy w tym spisek. Szybko intelektualnie dorównali Kamili Gasiuk-Pihowicz. Gratuluję.

Głos zabrał również Rafau. Napisał m.in. „wszyscy jesteśmy kobietami”. W końcu się z nim zgadzam! Choć nie do końca. Jest tylko pewną, anatomiczną częścią kobiety…

Natomiast „eksperci” prognozują, że wyrzucą nas z NATO. Najpierw wyrzucili nas z Unii, a teraz wyrzucą nas z NATO. A jak nas już wyrzucą to skąd wyrzucą nas później? Z Europejskiej Agencji Kosmicznej?

górka winter

Ale dość o tym, są i dobre wiadomości. Polski Kompas czyli nagrodę dla osób i firm, które w sposób szczególny przyczyniły się do rozwoju gospodarczego Polski otrzymał Jacek Sasin za „udowodnienie, że patriotyzm gospodarczy oznacza przede wszystkim sprawne podejmowanie odważnych i bezkompromisowych decyzji oraz działań, których celem nadrzędnym jest bezpieczeństwo kraju i obywateli, a także rozsądne łączenie w polityce antycovidowej zachowania bezpieczeństwa pracowników i utrzymania gospodarki”. I zapewne za bezpieczne przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych. Szacunek dla organizatora i laureata. Teraz czas na Nobla z ekonomii.

„Dziennik Gazeta Prawna” powołując się na swoich ludzi w rządzie zapowiada pełny lockdown od piątku. Oczywiście o ile nie wydarzy się cud i epidemia nie zwolni. Jarek Sellin twierdzi, że lockdownu nie planują. Ja mu nawet wierzę. Nazwą to czarną strefą, gdzie będzie wszystko zamknięte. Tak jak z podatkami – nazywają to opłatą i już nie ma nowych podatków.

W potoku wieści o protestach, blokadach i awanturach mogła umknąć informacja, że Maja Włoszczowska została wicemistrzynią świata w kolarstwie górskim. Gratuluję.

piątek, 23 październik 2020 23:13

23 października 2020 roku

Cóż, po wczorajszym wpisie część osób przestała mnie lubić. Przykro mi, ale jeśli ktoś spodziewał się fanatycznej obrony obozu rządzącego to raczej się nie doczeka. Jeśli jakaś cześć administracji robi głupio to braw nie będzie. A, że okazuje się wart Pac pałaca, a pałac Paca, to niestety skazujemy się na klincz, gdzie mamy nieudaczników z PiS (z przystawkami), absolutnie niezdolną do zbudowania czegokolwiek Platformę (również z przystawkami), groźnych dla wszystkiego co ludzkie fanatycznych bolszewików oraz pozbawioną racjonalności Konfederację. Byłbym zapomniał o PSL, który na pytanie o poglądy zapyta „a jakie mamy mieć?”. Naprawdę jest o co walczyć i za co potencjalnie umierać? Jak widzę, że niektórzy mają ochotę pozabijać wszystkich o innych poglądach to jednak w równym stopniu mnie to bawi co przeraża. Mamy obrońców Konstytucji, którzy w życiu jej nie przeczytali, fanatycznych wyznawców nieomylności rządu i większość, która patrzy na to z zażenowaniem. I którą tradycyjnie nikt się nie przejmuje. A co najgorsze nie ma szans na zmianę. I tylko orkiestra grać będzie do końca.

Wiem, że przywykliście do innego typu wpisów, ale zdaje się, że coś pękło.

A wracając do dnia dzisiejszego to od soboty premier Vateusz wprowadził na terenie całej Polski czerwoną strefę, przy okazji przekonując, że lockdown nie nazwany lockdownem nie jest lockdownem. Knajpy zamknięte, zgromadzenia zakazane, seniorzy won do domu, zajęcia zdalne dla klas 4-8… Dobra, może słusznie. Ale łaskawy Pan Vateusz ogłosił to w piątkowe południe, a rozporządzenia na stronach rządowych o 23:00 jeszcze nie było. A ludzie w weekendy pracują. Choćby przewodnicy mają wycieczki, która w ostatniej chwili muszą odwołać. Naprawdę tyle by kosztowało żeby ogłosić to w środę? Wtorek? Liczysz Vati na cud czy na co, bo przecież nie na znalezienie leku… Trochę szacunku dla ludzi by się przydało. I orędzie do Narodu w tym nie pomoże.

Tymczasem miłośniczki aborcji wciąż protestują. Towarzyszka Lampart zapowiedziała, że od środy nie idzie do roboty. Całkiem słuszna koncepcja w momencie gdy większość pracuje zdalnie, a ona pracuje jako „dziennikarka i publicystka internetowej rozgłośni Halo.Radio”. Świat się po tym nie podniesie. Zastanawiam się tylko dlaczego wciąż protestują w pobliżu Kaczafiego, a nie w pobliżu twórców kon-sty-tu-cji. Ale jak wiadomo rozumiem coraz mniej.

Podobno w czasie protestów policja jest brutalna… Myślę, że kibice i uczestnicy Marszów Niepodległości sprzed lat kilku mogą mieć na ten temat całkowicie odmienne zdanie.

„Mocną rezolucję” w sprawie wyroku trybunału w Polsce szykuje Parlament Europejski. Po tym świat nie będzie już taki sam. Zmieni się niczym po „mocnej rezolucji” w sprawie terroryzmu przygotowanej przez Boniego. Organizacje „praw człowieka” nazywają aborcje „prawem człowieka”… I to jest w sumie najciekawsze. Na naszych oczach zaadoptowano do życia nowomowę wprost z Orwella. Choć chyba pisarz nie byłby dumny.

Kończę…. I nie wiem czy wrócę w poniedziałek. Mam dosyć fanatyków obu stron, genialnych wybrańców, których jedyną umiejętnością jest podgrzewanie emocji i zakłamanych mediów. Może zostanę menelem?

poniedziałek, 19 październik 2020 21:44

19 październiak 2020 roku

Służbowy wyjazd nieco storpedował przekaz. Miałem nadawać, ale nie wyszło – jak to na wyjeździe. A tymczasem wydarzyło się coś co w końcu przykryło pandemię. CBA zatrzymało niekwestionowany autorytet prawniczy, wielkiego zwolennika Unii Europejskiej, wybitnego ministra edukacji – jedyny jasny punkt rządu PiS-LPR-Samoobrona z lat 2005-2007, człowieka wielu talentów Romana Giertycha. Zarzuca mu się wyprowadzenie ze spółki developerskiej marnych 92 milionów złotych. A Sasin przewalił tylko 70 milionów… Oprócz niego zatrzymano też syna niejakiego pana Krauzego – tego od Prokomu i informatyzacji ZUS. Roma z wrażenia zemdlał i wylądował w szpitalu. Wzruszające.

Sąd w Poznaniu zwolnił z aresztu obu, gdyż uznał, że „nie ma wysokiego uprawdopodobnienia popełnienia czynu”. Czyli prokuratura dała dupy. Mogli napisać, że mają zeznania świadka koronnego. Póki co jednak sąd-prokuratura 1:0.

Ciekawa sytuacja wyszła z córką Romka. W dni zatrzymania mówiła, że agenci CBA byli mili, dziś twierdzi, że czynili „niedwuznaczne propozycje”. Prawdopodobnie adwokaci zalecili.

Ucierpiał też Zbychu Stonoga. Na szczęście zdołała zbiec do Norwegii gdzie ma starać się o azyl. Póki co błaga o wsparcie, bo jest bezdomny. Może powinien odezwać się do pewnego azylanta z Polski? W końcu obaj żyją z naciągania naiwniaków. Niestety wróci… zawsze wraca.

Na Stadionie Narodowym powstanie szpital dla chorych na koronkę. Nie na płycie, a salach konferencyjnych i innych pomieszczeniach, które się tam znajdują. Zresztą ten plan był już w marcu, jednak wtedy z niego nie skorzystano. Osobiście łudzę się, że to jednak nie szpital, tylko Kaczafi poszedł po rozum do głowy i jednak tworzy tam coś całkiem innego. Hotelik dla wszelkiej maści kodziarzy, demokratów i opozycji.

A skoro zawadziliśmy o covida to wpadniemy na chwilę do Czech, gdzie sytuacja jest podobna do tej u nas. Jana Malaczova, minister pracy i spraw społecznych po zakończeniu wywiadu z tamtejszą telewizją publiczną podzieliła się prywatną opinią na temat swojego szefa – premiera Babisza „To, co ten Babisz zrobił, to jest burdel, a teraz wszyscy musimy to przełknąć. (...) To jest debil”. Kamery i mikrofony pozostały jednak włączone… Teraz zapewne czeka ją dymisja za zdradę tajemnicy państwowej.

Rafau zainaugurował swój ruch. Ostatecznie nazywa się „Wspólna Polska” i ma na celu… nie bardzo wiadomo, ale na pewno Rafau na tym nie straci, choć z pewnością jeszcze bardziej będzie gardził stołkiem prezydenta stolica.

AgroUnia zrobiła coś, co mi zaimponowało. Rozrzucili gnojówkę przed domami posłów PiS – zwolenników. I o to chodzi. Uprzykrzać życie tym gamoniom, a nie normalnym ludziom. Oczywiście istnieje ryzyko, że część z nich lubi tarzać siew gównie.

Konkubent Robcia Biedronia postanowił zabłysnąć. Serdecznie gratuluję, bo jednak logika imponująca.

smiszek

Podczas Rzeszowskiego Weekendu Fotografii, który odbędzie się w tamtejszej Galerii Miejskiej Zespołu Szkół Plastycznych miały być zaprezentowane zdjęcia Chrisa Niedenthala. Chyba dość znany typ, od dawna pokazujący rzeczywistość. Niestety wystawy nie będzie, bo zdjęcia tego autora „zawierają treści polityczne”. Ręce opadają momentami. Nawet panowie z Mysiej nie byli tak skuteczni w cenzurze jak społeczeństwo w 2020 roku.

Wystarczy na dziś. Wracam do pracy zdalnej, więc chyba będzie łatwiej śledzić rzeczywistość.

wtorek, 13 październik 2020 22:42

13 października 2020 roku

W Polsce umarła demokracja. Tak ogłosiła Myszka Agresorka. Mniej-więcej po raz 3789 raz w ciągu ostatnich pięciu lat. Tym razem powodem śmierci demokracji jest odebranie immunitetu niejakiej sędzi Morawiec. Prokuratura ma ochotę postawić Beacie Morawiec, byłej prezesce Sądu Okręgowego w Krakowie, zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, nadużycia uprawnień oraz przyjęcia korzyści majątkowej (Morawiec miała dostać telefon w zamian za korzystny wyrok). Według mnie dosyć mocne zarzuty. Jeśli jest niewinna nie powinna się obawiać. Jeśli jest winna to nie widzę powodu żeby chronić ja immunitetem. A zarzuty nie wyglądają na polityczne.

W Warszawie odbyła się demonstracja rolników przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Swoją szansę wyczuł PSL, który ochoczo przystąpił do protestu. Nawet ich rozumiem (rolników i PSL). Jedni walczą o swoje, drudzy postanowili zawalczyć o powrót do nich swojego elektoratu. A Kaczafi chyba właśnie przegrał wieś. Rolnicy zapowiadają walkę do końca…

Premier Vateusz wylądował na kwarantannie. Niby test ma ujemny, ale pozostanie w izolacji. Za to Szumowski wylądował w szpitalu. Mówiono, że był chory już we wrześniu, potem cudownie ozdrowiał i poszedł na zakupy, a teraz szpital. Jak widać na każdego przyjdzie jego pora. A… Cristiano Ronaldo też ma koronkę.

Jacek „70 milionów” Sasin stwierdził, że w walce z koroną lekarze nie wykazują zbyt dużego zaangażowania. Lekarze się zirytowali i ciężko się im dziwić – żądają przeprosin. Ale jak wiemy Jacek nie przeprasza. Naprawdę nie można tego dość ubogo wyposażonego intelektualnie typa wysadzić z siodła?

W Świnoujściu nastąpiło wielkie bum. Konkretnie to zneutralizowano wielką bombę z II Wojny Światowej „Tallboy”. Neutralizacja polegała na wysadzeniu spoczywającej w wodzie bomby. Wygląda to dość efektownie. Do obejrzenia na profilu Marynarki Wojennej https://www.facebook.com/161966053845383/videos/3681613688538640/

Po 113 latach czeskie Lentilky przestaną być produkowane w Czechach. Właściciel, czyli znana i lubiana firma Nestle, przenosi produkcję do Hamburga, gdzie zmieni skład, recepturę i opakowanie. Z Lentilków zostanie nazwa. U nas już to przerabialiśmy. Nawet Ptasie Mleczko zepsuli – po zmianie pudełka nie nadaje się do niczego.

Apple postanowiło zatroszczyć się o środowisku. W sposób typowy dla korporacji rzecz jasna. W komplecie z ich najnowszym produktem – IPhone 12 – nie będzie ładowarki i słuchawek. Będzie kabel USB-C / Lightning. USB-C ma być końcówką do ładowarki. Rzecz jasna takich ładowarek nie ma – są z wejście USB-A, więc można będzie sobie dokupić ładowarkę u następców pana Jobsa. Ot troska o środowisko wyrażona w gotówce. A znając życie za nimi pójdą następni.

I tym optymistycznym akcentem kończę ten nudny dzień.

środa, 07 październik 2020 21:54

7 października 2020 roku

Tematem dnia jest jak zwykle rozsądny i wywarzony protest AgroUnii i OPZZ przeciwko „Piątce dla zwierząt”. O samej ustawie i jej bezsensie mówią wszyscy, ale Kaczafi się uparł. Druga strona postanowiła więc zablokować sto dróg w Polsce żeby pokazać… nie do końca wiadomo co. Chyba niezadowalanie. Zastanawiam się tylko, jaka jest w tym wina zwykłych ludzi, że AgroUnia po raz kolejny kieruje swoje protesty przeciwko nim, nie przeciwko politykom. W ten sposób nikogo nie przekonacie.

Zapewne nikogo z was nie interesuje Adaś Andruszkiewicz i jego życie. Mnie też nie szczególnie, ale musze o czymś pisać. Adasiowi zlikwidowali Ministerstwo Cyfryzacji gdzie zajmował się… byciem. Na szczęście (dla Adasia) przygarnęła do Kancelaria Premiera, gdzie będzie „kontynuował swoje dotychczasowe działania prowadzone w Ministerstwie Cyfryzacji”. Tym razem w randze Sekretarza Stanu. Wspaniały to musi być fachowiec…

Radzio Sikorski uznał, że Polska jest Iranem Europy. Chodzi oczywiście o dyżurną kwestię LGBTQWERTY. „Człowiek niemalże” przewiduje zaprzestanie zagranicznych inwestycji w Polsce z tego powodu. Bo w Iranie też nie inwestują. Ciekawe podejście, zwłaszcza jeśli chodzi o tak „wybitnego dyplomatę”, który nie widzi innych subtelnych niczym Armia Czerwona różnić pomiędzy Polską, a Iranem.

Wesoła Wdówka z Gdańska wymyśliła, że unijna baba, której zamarzyło się „zagłodzenie” niektórych krajów zasługuje na polskie odznaczenie. Jak sądzę można się spodziewać alternatywnego Virtuti Militari nadawanego przez opozycję rękami samego Tomka Grodzkiego. Co ciekawe od słów wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego odcięły się władze jej partii – CDU. Jak widać Wdówka chce być bardziej niemiecka od Niemców. Podobnie zresztą jak jej przyjaciółka Dulczessa, która robi wszystko żeby nie powiedzieć, że II Wojnę Światową rozpętali Niemcy – używa „naziści” lub "mocarstwo dążące do władzy” (czy jakoś tak). Słowotwórstwo w pełni.

Wielkie zdziwienie, że Jacek Sasin zatrudnił w swoim ministerstwie makijażystkę. Za marne dziesięć tysięcy złotych. Po pierwsze czymże jest dziesięć tysięcy miesięcznie w obliczu siedemdziesięciu milionów, a po drugie to nie jest łatwa praca. Ucharakteryzowany Jacek musi wyglądać inteligentnie. Oczywiście w miarę możliwości. Do tego potrzeba prawdziwego fachowca.

W ramach obniżania podatków w przyszłym roku maksymalna stawka podatku od nieruchomości zostanie obniżona z 81 groszy za metr kwadratowy do 85 groszy za metr kwadratowy. Niby nie dużo, ale to kolejny podatek, który wędruje w górę. Ale pamiętajmy, że PIT obniżono o 1%! Nie ruszając o grosz progów.

Posłowie PiS na posiedzeniu sejmowej komisji ds. petycji poparli projekt zakazujący znieważania LGBTQWERTY według którego za to znieważenie miałoby grozić 5 lat więzienia. Sensacja, jedynie z braku ciekawszych wydarzeń. Komisja ta nie ma znaczenia przy zmianie prawa. Petycja zgnije sobie w komisji sprawiedliwości.

Sejmowa komisja etyki ukarała upomnieniem Korwina. Za jego występ w „Hot 16 challenge”. Konkretnie za „Ja pierniczę różne PiS-y, które żrą z państwowej misy, choćby były zjednoczone, ale lecą w lewą stronę. Jak to zawsze robią szuje, wszystko wszystkim obiecuje, że będziemy w mig bogaci, a nie pyta, kto zapłaci. Dla ojczyzny ratowania zamiast rzucać się przez morze, trzeba wziąć takiego drania, obciąć jaja, albo gorzej. Socjalistom wierzą głupi, ale na nas to się skupi, więc pieprzeni socjaliści mają wisieć zamiast liści”. A mogli rozstrzelać za zdradę tajemnicy państwowej…

środa, 23 wrzesień 2020 20:44

23 września 2020 roku

O dziwo zaczniemy od dobrej wiadomości. W zasadzie teoretycznie dobrej. Dobrej na pierwszy rzut oka. Biomed Lublin poinformował, że wyprodukowano pierwszą partię leku na koronawirusa. Lek hamuje wirusa, więc jest szansa na powodzenie. Teraz trafi do badań klinicznych a potem… a potem czeka go procedura wprowadzenia do obrotu, która potrwa tule, że – jak zwykle – zgnije sobie do wiosny na świeżym powietrzu. I się zrobi protokół zniszczenia. Względnie Biomed zirytowany beznadziejnością procedury sprzeda lek, któremuś z zagranicznych koncernów i będziemy mieć z tego tyle co zwykle.

A teraz dla odmiany oddamy głos Spurkini. „Oczekuję od prezydencji niemieckiej twardych konkretów dot. utworzenia mechanizmu powiązania funduszy UE z praworządnością. Same słowa i deklaracje niewiele znaczą. Rządy Polski i Węgier muszą wreszcie ponieść konsekwencje. Ile jeszcze mamy czekać?”. Cóż, chyba błaganie o pomoc Niemców wciąż jest u nas słabo widziane. Kolejna po Różyczce do golenia. Przy okazji – okazuje się, że w Spurkini zatrudnia wyłącznie kobiety. Tak zwykle bywa z „fanatykami tolerancji”, że są najmniej tolerancyjni.

Nie byłoby pełnego dnia w skrócie, gdybym nie wspomniał o nadziei polskiej demokracji. Rafau – bo rzecz jasna o nim mowa – przypomniał sobie na chwilę, że jest prezydentem całkiem sporego miasta. Zapowiedział więc: rozszerzenie strefy płatnego parkowania i podwyższenie opłat, podniesienie – już i tak absurdalnych – opłat za wywóz śmieci, wodę, być może wzrosną też ceny biletów komunikacji. Przy okazji wstrzymana zostanie budowa metra, dwóch linii tramwajowych, kładki przez Wisłę, obwodnicy Śródmieścia i Simfonii Varsovia. Kto jest winny? Koalicja rząd-Covid-19. Bo przecież nie nieudolne władze miasta i marnowanie pieniędzy. Po ogłoszeniu tego wszystkiego Rafau może udać się na L-4. W końcu mogło go to zmęczyć.

Po krytyce ustawy o futerkach Rafał Ziemkiewicz zniknął z TVP. Marnotrawcy publicznych pieniędzy twierdzą, że nie dlatego, iż przejechał się po ustawie niczym Lech Poznań po Cypryjczykach, a dlatego, że „nie ma pewności czyje poglądy prezentuje”. Oczywiście. A „Wiadomości” są rzetelnym i obiektywnym programem informacyjnym.

Przy okazji bardzo ciekawy protest AgroUnii w sprawie tej ustawy. 360 główek kapusty z wbitymi w nie nazwiskami posłów głosującymi za ustawą. I taki protest rozumiem. Da się nie blokować miasta i nie wkurzać niewinnych ludzi?

Agrounia protest

Kaczafi dogadał się ze Zbychem Ziobro i wyborów nie będzie. Szok i niedowierzanie. I brawa dla Borysa.

Zuckenberg twierdzi, że smartfony to przeżytek i rozpoczyna pracę nad wirtualną rzeczywistością za pośrednictwem okularów AR/VR „Urządzenia te będą w stanie wyświetlać ludzi i przedmioty w czasie rzeczywistym oraz angażować inne zmysły, w tym dźwięk i dotyk” twierdzi Mark… Chyba właśnie zaczynam rozumieć pokolenie moich rodziców, przerażonych postępem technologicznym, gdyż nie do końca wiem czy mi się to podoba.

Póki nadejdzie wirtualna rzeczywistość od Zuckenberga mamy własną. Niejaki Sakiewicz Tomasz twierdzi, że rosyjskie służby zhakowały mu wszystkie konta. Według mnie Putin osobiście przeprowadził atak na tak ważną osobistość światowej polityki. Najczęściej dzieje się to przy pomocy agenta Smirnoffa. Wiem, bo sam parokrotnie padałem ofiarą.

Jakaś smętna pinda występująca w jednym z tych programów dla umysłowych ameb typu „Hotel Island” czy inne „Love Paradise” się zdziwiła, gdyż została wyrzucona ze Wojsk Obrony Terytorialnej. Bardzo słusznie, osobiście wszystkich uczestników bym pozbawił dodatkowo praw obywatelskich, bo wartości dodanej do społeczeństwa nie wnoszą. Ale wracając do pindzi – jak się jest żołnierzem to chyba należy się liczyć z pewnymi ograniczeniami. I zakazem świecenia gołą dupą w idiotycznych produkcjach. Potrzeba jednak do tego dodatniego IQ. A skąd wiem o tym zajściu? To był dziś temat numer jeden wśród moich pracowych koleżanek. Musiałem głośno Dropkick Murphys odpalić.

Strona 1 z 14