Przeczytaj u nas o temacie: LGBTQWERTY

wtorek, 11 sierpień 2020 21:52

11 sierpnia 2020 roku

Znalazła się Swiatłana Cichanouska. Przebywa na Litwie. Trochę słaba akcja, gdy liderka opozycji ucieka z kraju w czasie gdy jej zwolennicy wyszli na ulicę. CO prawda mówi, że była to trudna decyzja, a swoje „orędzie kończy słowami „Ludzie, chrońcie się. Nie warto marnować życia. Ani jedno życie nie jest warte tego, do czego teraz dochodzi. Życie dzieci jest najważniejsze”, ale to jednak słabe.

Tymczasem jej współpracowniczki zaapelowały do władz o uznanie zwycięstwa Cichanouskiej. Podobno Aleksandr się nad tym zastanawia. Jedna z nich twierdzi, że kandydatka została siła wywieziona z kraju. Nie wiedzieć czemu nie kupuję tej historii.

Fakt, że Swieta wybrała Litwę oburzył Różę Tonenkopf von Jungingen. „Czemu Cichanouska wybrała Litwę, a nie Polskę? Mimo że tam język obcy, a tu bardzo podobny? Czemu?” zapytała na Twitterze. Może dlatego, że na Litwie są jej dzieci i matka? A może dlatego, że tutaj zaraz obsiadły by ją sępy pokroju Róży i Borysa.

Tymczasem w Brukseli wszystkie kraje członkowskie Unii podpisały się pod deklaracją w sprawie Białorusi. Deklaracja powstała z inicjatywy polskiego rządu. Całkiem nieźle jak na kraj, który w Unii nie ma nic do powiedzenia i jest izolowany, prawda towarzyszu Buyer? Za tę inicjatywę rząd pochwalił sam… Adaś Michnik. Nie żeby to był autorytet, ale wychodzi na to, że Rostaiego tak ZOMO spałowało w 1968, że do dziś żyje sam we własnym świecie.

Jedyną kandydatką na następcę Adama Bodnara na stołku Rzecznika Praw Obywatelskich jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, obecnie główna koordynatorka ds. strategicznych postępowań sądowych w biurze rzecznika praw obywatelskich. Zgłoszona przez instytucje społeczne z poparciem Wielkiej Koalicji. Co ciekawe PiS nie zgłosił swojego kandydata, natomiast zapowiedział, że nie udzieli poparcia wyżej wymienionej. Bardzo ciekawe. Znając rozgarnięcie partii rządzącej może się okazać, że idealnym kandydatem będzie wybitny prawnik Stachu Piotrowicz.

Kaczystowski sąd nie zgodził się na zwolnienie z aresztu Sławka N. (tego od zegarków). Sąd nie zgodził się na zastąpienie aresztu kaucją, nie wziął też pod uwagę poręcznenia wybitnych osobistości ze świata polityki, sztuki i nauki. Podobno było ich aż 17, w tym takie tuzy jak Margo Kidelho, Dulczassa, Heńka Krzywonos i Jacek Karnowski – ten od rządzenia Sopotem. Nazwisk osób ze świata sztuki publicznie nie podano. Choć, każdy kto śledzi świat wokół domyśla się kogo tam znajdzie.

Aśka Szajbus na jakimś spędzie LGBTQWERTY zapowiedziała, że powiesi tęczową szmatkę na „czubku Sejmu obok flagi Polski” – to cytat. Obok? Wciąż tkwi w niej pierwiastek faszyzmu. Powinna powiedzieć „zamiast”! Dodała również, że „Tęcza jest symbolem dumy, równości, walki o równouprawnienie. Stała się symbolem walki o wolność”. Niestety ma niedoparte wrażenie, że tęcza stała się symbolem walki z rzeczywistością i życia w matriksie.

Na koniec dowiecie się czegoś szokującego. Izrael ma reprezentację w hokeju na lodzie. Jeśli się jeszcze nie zakrztusiliście, to już wyjaśniam skąd wiem. Otóż jej kapitan Eliezer Sherbatov (typowo izraelskie nazwisko!) podpisał kontrakt z „Unią” Oświęcim. Ale co to ma wspólnego z DWS-em? Ano to, że chłop dostał po łbie od rabina – oczywiście amerykańskiego, oni są bardziej semiccy. „Dla Żyda grać w drużynie Auschwitz jest zdradą narodu żydowskiego i haniebnym ciosem dla milionów. Każdy gol, który zdobędziesz, przyniesie dumę miastu, w którym dzień w dzień palono naszych braci i siostry. Szczerze mówiąc, każdy, kto dziś mieszka w tym mieście, jest bardzo winny”. Nieważne, że ktoś urodził się wczoraj – jest winny, bo 80 lat temu Niemcy postanowili niedaleko miasta postawić obóz. W którym jak wiadomo nie ginął nikt poza Żydami. Na szczęście sam hokeista zachowuje rozum i godność człowieka. A amerykańscy żydzi mogliby wyciągnąć wnioski z tego co zrobili dla swoich ziomków w czasie Holokaustu… Lub czego nie zrobili.

poniedziałek, 10 sierpień 2020 22:02

10 sierpnia 2020 roku

Zaczniemy od bliskiego sąsiedztwa. Białorusini mieli wybory. Zgodnie z oficjalnymi wynikami 79% głosów zgarnął niejaki Aleksandr Łukaszenka. Jego główna kontrkandydatka Swiatłana Cichanouska twierdzi, że ma dowody na fałszerstwo wyborów. Jeszcze wczoraj Aleksnadr gdzieś zniknął, dziś gdzieś zniknęła Swieta. Jej sztab nie wie gdzie jest. Lata mijają, a na Białorusi bez zmian. Choć coś się rusza i noc minęła pod znakiem zamieszek, a urzędujący prezydent uznał Polskę za jeden z krajów, który destabilizuje sytuację na Białorusi. Mati Morawiecki prosi o zwołanie szczytu Rady Europejskiej w tej sprawie. Wdówka Adamowicz dziękuje za to, natomiast Darek Rosati lepiej znany, jako TW „Buyer” twierdzi, że Unia nic nie zrobi, bo Mati jest z PiS. Tusk Donald z kolei przeprosił, że nie zauważył, iż Mati już złożył taki wniosek. Zdaje się, że Buyer znowu postanowił się skompromitować.

Jeśli chodzi o Buyera to porównał sytuację z LGBTQWERTY z rokiem 1968 kiedy to – jak napisał – „Pałowało nas ZOMO”. Zdaje się, ze Darkowi za bardzo weszła jego obecna wizja własnego życiorysu. Darek, w 1968 to ty od dwóch lat byłeś w PZPR. Jesteś pewny, że dostałeś od ZOMO, a nie od kolegów studentów?

Michał Sz. siedzi w męskim areszcie w Płocku. Podobno to najgorsze, co może go spotkać. Przy okazji zebrał ponad 200 tys. „na adwokata”, którego ma ro bono. A ja się zastanawiam czy założenie konta na patronite to nie będzie przegięcie. Ale Ty Szanowny Czytelniku nie jesteś tępym, zacietrzewionym ideologicznie kretynem.

Z Radia Nowy Świat – założonego przez dziennikarzy, którzy uciekli z Trójki w związku z łamaniem wolności dziennikarskiej i wolności słowa odchodzi prezes Piotr Jedliński. Nie żeby dobrowolnie. O zatrzymanym Michale Sz. mówił, jako o mężczyźnie. Czyli zgodnie z prawdą. Zdaje się, że byłe gwiazdy Trójki tego nie akceptują.

I to tyle, co mam do powiedzenia o tych, złożonych z pożytecznych idiotów, wielokolorowych i wieloliterkowych bojówkach. Może kiedyś mi się napisze coś więcej.

Te kolorowe flagi rozwieszono nawet na „Męskim graniu”, a niejaki Podsiadło nawet coś jęczał o Kindze, która taki ładny apel miała. Nie znam typa, więc nie jestem w stanie napisać nic więcej. Jednakże to propaganda staje się męcząca. Oczywiście jest obecnie czymś, co jest antyKaczafim, więc matoły klaszczą. Tylko kiedyś przestaną. Po cyrku na koncercie wielu zapowiada bojkot „Żywca”. Nie rozumiem… Jako środka do mycia kibli czy jako czego? Bo piwem to nie jest od dawna. A zarząd tej śmiesznej grupy powinno się zamknąć i poić ich produktem o nazwie „Królewskie”. Oczywiście ciepłym.

NASA postanowiła rozwiązać jedne z najbardziej palących problemów wszechświata i… zmienić nazwy mgławicy: NGC 2392 zwanej „Mgławicą Eskimos” oraz pary galaktyk spiralnych NGC 4567 i NGC 4568 zwanych „Galaktyką braci syjamskich”. Obie nazwy zostały uznane za przykład „systemowej dyskryminacji”. Na Allegro jeszcze dostępny jest komiks Tadeusza Baranowsiego „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”. Kupujcie zanim tęczowi spalą.

W wyniku wybuchu w Bejrucie upadł libański rząd. I tak się chwiał, gdyż w Libanie od jakiegoś czasu dochodziło do zamieszek. Wybuch po prostu przyspieszył nieuniknione.

piątek, 07 sierpień 2020 23:02

7 sierpnia 2020 roku

Po cyrkach Jachiry i Lewicy dziś przyszedł czas na cyrk w wydaniu LGBTQWERTY. Otóż sąd (wersja dla opozycjonistów „pisoski sond”) podjął decyzję o aresztowaniu na da miesiące „aktywisty” podającego się za „aktywistkę”, który demolował furgonetki pro-life i wieszał tęczowe szmaty na pomnikach. Przy okazji bił działacza fundacji pro-life. Zaczęła się, więc awantura zwana demonstracją połączona z blokowaniem radiowozu. Policja wyniosła, więc „demonstrantów” i zatrzymała parę osób, na komendy pofatygowali się posłowie gimboopozycji, marudzący coś o prawach człowieka. I szczerze mówiąc chce mi się rzygać. Jako prosty kibol wielokrotnie byłem pozbawiany jakichkolwiek praw (zresztą jak każdy). Choć i wyszedłem lepiej niż ofiary schetynowej „Akcji Widelec”, których sprawy toczyły się przez prawie 10 lat, a na rozprawy musieli dojeżdżać w różne dziwne miejsca w Polsce: Zambrów, Skarżysko i tylko oni wiedzą gdzie jeszcze, czy nie spędziłem 40 miesięcy w „areszcie tymczasowym”. Gdzie wtedy byliście wielcy obrońcy praw człowieka? Jesteście pierdolonymi hipokrytami, budującymi swoją karierę na medialności wydarzenia. Zwłaszcza ty Joanno Szajbus-Bajbus, która uczestniczysz w każdej awanturze i nigdy nie zhańbiłaś się rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu. Wszyscy won!

Chyba tylko tacy faszyści jak ja widzą, że pod przykrywką „tolerancji” zaczynamy żyć w świecie dyktatury LGBTQWERTY. Pamiętam też, że im bardziej wychyli się wahadło w jedną stronę, tym dalej poleci w drugą. I wtedy będzie płacz.

Ale dobra, dość już o tych pożytecznych idiotach. TVP ma nowego prezesa. Niespodziewanie dla wszystkich został nim nowożeniec Jacek Kurski. Rada Mediów Narodowych powołała go stosunkiem głosów 3:2. Można się, więc spodziewać, że TVP będzie jeszcze lepsza i będzie w niej jeszcze więcej prestiżu i godności. Joanna Lichocka, z kolei, została przywrócona na stołek wiceprzewodniczącej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Oni naprawdę mają dość władzy.

Mamy nowego prezydenta! I nie chodzi ani o Mariusza Maxa Kolonko czy Zbigniewa Potockiego. Nawet nie o „prawdziwą prezydent” Margo Kidelho, a o niejakiego Juliana Korab-Karpowicza, który ogłosił się właśnie „Prezydentem Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego”, które to zostało przywrócone w 2016 roku podczas Sejmu w Rydzynie. Został nim, gdyż wybrał go Sejm w Oliwie, po tym jak nie odbyły się wybory 10 maja. Z chęcią obejrzałbym debatę pomiędzy urzędującymi prezydentami. I Rafau’em, rzecz jasna, którego oszukano.

Pamiętacie aferę z Jackiem Komudą i jego opowiadaniem „Dorian, będziesz ćwiartoany” opublikowanym w „Nowej Fantastyce”? Za to opowiadanie redakcja pisma, naciskana przez miłośników tolerancji spod znaku tęczy musiała przepraszać. Teraz do kontrataku przeszli twórcy fantastyki w Polsce: Jacek Piekara, Maja Lidia Kossakowska, Jarosław Grzędowicz, Andrzej Pilipiuk. Nawet Rafał Ziemkiewicz przypomniał sobie, że jest pisarzem fantastyki. Autorzy napisali list otarty w obronie Komudy, przypominając, że istnieje w Polsce swoboda wypowiedzi artystycznej. Widać nie dotarło do nich, że wolność wypowiedzi artystycznej dotyczy jedynie mazania Papieża gównem, tęczowych Matek Boskich, a nie czegoś, co nie podoba się terrorystom LGBTQWERTY.

list

Jachira twierdzi, że nie popełniła błędu ortograficznego na swojej słynnej szmacie, bo forma „krzywoprzsiężca” obowiązywała w XVI wieku. I nieważne, że niejaki Pan Witold Doroszewski wraz z zespołem językoznawców, tworząc „Słownik języka polskiego” ustalono inną pisownię. W końcu kim jest Doroszewski przy Jachirze?

Słyszeliście o „Porozumieniu Warszawskim – Warszawa wolna od pedałów”? Pewnie nie, bo opublikował to dzisiaj Ośrodek Oderwania Od rozumu i Godności Człowieka. „GANGI KIBOLSKIE W WARSZAWIE GROŻĄ PRZEMOCĄ. W centrum Warszawy prawicowi przestępcy zawiesili min. na tablicy ogłoszeń Kościoła Trzech Krzyży plakat w którym grożą przemocą i znieważają osoby homoseksualne. Zawiadamiamy prokuraturę i policję”.

porozumienie warszawskie

Patrząc na zdjęcie, każdy orientujący się nieco w sytuacji kibicowskiej w Warszawie dostrzeże kilka absurdów. Po pierwsze… porozumienie między Legią, a Polonią. Serio? Nie dało się wymyślić nic bardziej wiarygodnego? Ale idźmy dalej. Trudno uznać „Przyszłość” Włochy za „gang kibolski”. Z całym szacunkiem. Varsovia? Klub dla dzieciaków? Naprawdę mają jakiś kibiców poza rodzicami trenujących w klubie? Przecież tam nikgo poza dzieciakami nie ma. Szósto ligowa „Sarmata”? To bardzo fajny klubik, w którym kilku moich znajomych grało, ale – na Boga – kibicowską liczący się podobnie do politycznej siły NOP. Na kogo więc to doniesienie panie Knur? Na samych siebie? Następnym razem zróbcie to lepiej… Chocież kibice.net przeczytajcie. A jak już pojechaliście aż tak, to zapomnieliście do sławetnej grupie „Red Bull Warsaw”.

Mam nowego ulubieńca… Nazywa się Szymon Jadczak, jest dziennikarzem TVN i nie może żyć bez „Wisły” Kraków. Póki, co uznał, że żadnym poświęceniem ze strony Kuby Błaszczykowskiego nie jest gra dla Wisły za 500 złotych, bo dzięki temu ma kontrakty reklamowe. Jakby bez Wisły ich nie miał. Wie też jak prowadzić klub, jak rozkręcić biznes, pouczał też Trumpa, jak rządzić Stanami. Aż dziwne, że siedzi na wierszówce w TVN zamiast czerpać garściami ze swojego geniuszu. Szymek, lubię cię. Masz szansę zagościć tu na stałe.

czwartek, 06 sierpień 2020 22:09

6 sierpnia 2020 roku

Wczoraj nie pisałem, albowiem jakoś nie znalazłem tematów. Za to dziś odbyło się zaprzysiężenie Andrzeja Dudy na drugą kadencję. Tradycyjnie, jak to w tej kadencji, nie obyło się bez cyrków. O ile Konfederacja, zgodnie z zapowiedzią, nie założył maseczki to Lewica… założyła tęczowe. A osoby na pierwszy rzut oka waginododatnie (zgodnie z nauką lewicy nie ośmielę się klasyfikować ich płci) ubrały się na tęczowo. Tak twierdzą, bo jednak widzę różnicę.

lewica

Ale to jednak nie było najbardziej żałosne. Lewica wymachiwała też Konstytucją – jedna posłanka prawdopodobnie konstytucją Indonezji, bo właściwe jej trzymanie ją przerosło. Jachira, z kolei, usiłowała zabawić się w szalikowca i napisała sobie na czymś, co miała nad górnym zakończeniem ciała „krzywoprzysiężca”. Język polski jest trudny, więc nie oceniajcie, aby o Was Klaudia nie musiała nic pisać.

krywoprzysiężca

Ponownie zastanawiam się czy to jeszcze Sejm, czy już cyrk. Raczej cyrk, w którym najmądrzejsze są Panie Sprzątaczki.

Większość tzw. „liderów” opozycji jednak postanowiła nie przychodzi na zaprzysiężenie, podobnie jak byli prezydenci. Pofatygował się tylko Olo Kwaśniewski Jak powiedział, zdecydował się na przyjście: „Z trzech powodów, z szacunku dla państwa polskiego, z szacunku dla urzędu prezydenta, który sam pełniłem i z szacunku dla wyborców, wszystkich wyborców, tych 21 milionów, którzy zdecydowali się wziąć udział w wyborach”. I na tym właśnie polega polityka droga opozycjo… Pomijając wszystko inne najbardziej ubawiło mnie wyjaśnienie Szymka Hołowni, dlaczego nie raczy wziąć udziału w uroczystości. Otóż Szymkowi przeszkadzał religijny aspekt wydarzenia – czyli Masza za Ojczyznę i Prezydenta. Widać z Szymka taki sam katolik jak polityk. Jest nim tylko wtedy, gdy wyczuje piniondze.

Co powiedział Prezydent w orędziu? A to ma jakieś znaczenie? Coś o demokracji, wolności, współpracy, bezpieczeństwie… Kto zechce niech sobie przeczyta.

Kolejny skandal w Sądzie Najwyższym. Małgorzata Manowska – nowa Pierwsza Prezes skazuje na bezdomność emerytowanych sędziów. Konkretnie to kazała im opuścić służbowe mieszkania, gdyż potrzebne są dla sędziów pracujących. Chodzi o trzech sędziów, z których tylko jeden wyraził chęć wyprowadzenia się po wyremontowaniu domu. Dwóch pozostałych odmówiło. W końcu te mieszkania im się po prostu należą.

Pracodawcy przygotowali ustawę, która – na czas pandemii oraz na pół roku po jej zakończeniu – przywróci niedziel handlowe. Motywowane jest to ratowaniem gospodarki. Niestety do ustawy włączył się też związek zawodowy Szumiego czyli „Związkowa Alternatywa”, który to domaga się 2,5 krotnie wyższego wynagrodzenia za pracę w niedzielę, Tak oto zaorze się niedzielny handel, zanim się go przywróciło.

14 sierpnia Muzeum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski organizowało koncert upamiętniający stulecie Bitwy Warszawskiej. Mieli zagrać Maleo, Luxtorpeda i Kękę oraz węgierska Hungarica. I jako, że GóWno opisało węgierski zespół w swoim stylu, jako nazistów popierających faszystów z Jobbik i parę innych tradycyjnych dla Michników określeń, więc polscy wykonawcy się wycofali. Najbardziej ubawiło mnie to u Kękę. Człowiek, który w 2012 roku zapraszał na Marsz Niepodległości, wzywał do powrotu Wilna i Lwowa do Polski obsrał się przed GóWnem. Niech się „twardy raper z Radomia” modli żeby jego nowi przyjaciele nie poznali jego działalności sprzed kilku lat, bo zostanie z niczym. A póki, co niech mi ktoś poda jego adres. Wyślę paczkę pieluch panu twardzielowi.

Profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego obecnie zajmują się wieszaniem tęczowych flag na pomniku Chrystusa pod kościołem Świętego Krzyża. Nie dziwi więc miejsce uczelni we wszystkich rankingach. Biorąc pod uwagę, że Magdalena Pecul-Kudelska, która to zrobiła jest jedocześnie działaczką UBywateli PRL można zapłakać nad przyszłością Rzeczypospolitej, bo ktoś taki uczy młodzież.

wtorek, 04 sierpień 2020 22:31

4 sierpnia 2020 roku

Jak zapewne zauważyliście coraz więcej wybitnych przedstawicieli opozycji odmawia udziału w Zgromadzeniu Narodowym, podczas którego odbędzie się zaprzysiężenie prezydenta. Najwybitniejszy koń wśród polskich mecenasów i mecenas wśród koni wymyślił więc, że… niezbędne jest kworum do zaprzysiężenia, a jeśli go nie będzie to cała impreza będzie nieważna. Bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę, że zaprzysiężenie ma wymiar raczej symboliczny i nie odbywają się wówczas żadne głosowania czy przyjęcia uchwał. To chyba najlepiej dowodzi stanu polskiej kasty prawniczej. Dramat.

Zgromadzenie ma odbyć się w pełnym reżimie sanitarnym z maseczkami i innymi takimi. W tym miejscu focha strzelili posłowie Konfederacji, którzy oświadczyli, iż oni maseczek nie założą. Poseł Kulesza oznajmił, że „Szefowa kancelarii nie ma prawa zmusić posłów do wkładania maseczek”. O Konstytucji nie wspomniał, ale widać, że chłopaki to wieczni buntownicy.

Jest i dobra wiadomość. Wczoraj rozpoczęła się w podwarszawskim (a może podwołomińskim?) Ossowie budowa Muzeum Bity Warszawskiej. Tego, które ma być gotowe na stulecie Bitwy. Może zdążą, choć Błaszczak wczoraj mówił, że będzie gotowe w 2022 roku – najwyżej przesunie się stulecie, bo któż mógł wiedzieć, iż stulecie Bitwy z 1920 przypadnie w 2020? Żeby było ciekawiej często bywam tam rowerem i teren ogrodzony jest od miesiąca. Od tego czasu do wczoraj nie działo się nic. Dzisiaj też zresztą nic się nie działo. Koparki widziano tam tylko wczoraj, w czasie konferencji ministra.

Zresztą obchody tego wielkiego zwycięstwa zapowiadają się wyjątkowo. Miały być muzeum, pomnik, łuk triumfalny, film, defilada… Będzie jak u Kononowicza. Nie będzie niczego. Nawet tej niezbyt udanej rekonstrukcji w Ossowie (tutaj akurat przez koronę – podobnie jak w przypadku defilady). W pozostałych przypadkach rocznica zaskoczyła rządzących bardziej niż zima drogowców.

Był moment, że zacząłem posądzać Rafau’a o rozsądek. Na szczęście dziś się wypowiedział i stanął w obronie typa „wesoło machającego do uczestników Marszu Powstania Warszawskiego” oraz zatrzymanych feminazistek wieszających tęczowe szmaty na pomnikach. Co ciekawe jedna ze współpracowniczek prawie prezydenta Rzeczypospolitej zapewniła, że miasto pomoże zatrzymanym. Zdaje się, że komuś się marzy St.Pauli w Warszawie.

Adi Zandberg wspomniał dziś o rocznicy śmierci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „poeta, socjalista, powstaniec”. Raczył wspomnieć również o Kazimierzu Pużaku, jako lewicowcu. I poniekąd ma rację – obaj byli socjalistami. Ten pierwszy, mimo, że zginął w Powstaniu był poszukiwany przez UB jeszcze 7 lat po wojnie, ten drugi zmarł w komunistycznym więzieniu w Rawiczu w 1950 roku, a w komunistycznym sądzie wypowiedział jedynie „Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej. Więcej nic nie mam panom do powiedzenia”. Także sorry Adi, ale raczej obaj by na ciebie pluli. Norman Davies o Pużaku napisał „Był uosobieniem wszystkiego, co komuniści najbardziej chcieli zniszczyć”. Trochę wstyd, że absolwent prawa Uniwersytetu Warszawskiego tak słabo ogarnia historię.

W Bejrucie ktoś postanowił się rozerwać i przy okazji wysadził pół miasta. Oficjalnie wybuchł portowy magazyn ze skonfiskowanymi materiałami wybuchowymi. Filmy pokazują grzybek niemal jak po wybuchu atomówki. W efekcie zginęło co najmniej 50 osób, a prawie 3000 zostało rannych, a sejsmografu zanotowały 4,5 stopnia w skali pana Richtera. Libański premier oznajmił, że o tym zagrożeniu było wiadomo od… 2014 roku… A ja się czepiam dwuletniego opóźnienia budowy muzeum.

Zapewne niewiele Wam mówi nazwisko Ellen Fokkema. To holenderska dziewiętnastolatka, grająca w piłkę na poziomie czwartej ligi. Właśnie otrzymała zgodę na grę w męskiej drużynie. GóWno zapowiada rewolucje w futbolu i najazd kobiet na męskie drużyny. Nie wydaje mnie się. Piłka nożna jest sportem kontaktowym i raczej eksperyment zakończy się wielkim płaczem i powoływaniem się na konwencję antyprzemocową. Albo zmianą przepisów i zmianą futbolu w jeszcze większy kabaret.

środa, 17 czerwiec 2020 21:35

17 czerwca 2020 roku

Wróciłem. I na dzień dobry dostałem debatę kandydatów. Musze przyznać, że czegoś tak żenującego nie widziałem, od kiedy ostatni raz obejrzałem Wiadomości. Pytanie bez sensu, w dodatku skrojone idealne żeby Duda mógł odpowiedzieć, a Rafau dostał po dupie. Całość wypadła jak jedna, wielka, nieudolna manipulacja. Kandydaci, w całości, dopasowali się do poziomu debaty. Oczywiście można by porozmawiać o podatkach, gospodarce i innych zbędnych pierdołach, lepiej jednak rozmawiać o LGBTQWERTY, Euro w Polsce i przygotowaniu do komunii w szkole. To jest dramat. A poziom spada już nie z roku na rok, a z godziny na godzinę. I to tyle o tym gównie. Jedno co mi się podobało, to propozycja programu Menel+ pana Żółtka. A jako, że ma urodziny tego samego dnia co ja (rok się nie zgadza) to do mnie przemawia.

Płacz, bo część polityków partii rządzącej śmiała powiedzieć, że „LGBTQWERT to ideologia, a nie ludzie”. „Jak tak można powiedzieć, to dehumanizacja”. Ale gdy zaproszenia na spotkanie z prezydentem dostał Waldek, prowadzący „Gej przeciw światu”, ci sami, którzy płakali nagle uznali, że Waldek nie ma prawa się wypowiadać, bo nie reprezentuje LGBTQWERTY. Być może powinienem napisać, że to nielogiczne, ale przecież logika to faszyzm.

W związku z tym, że w Minneapolis policjant zabił Murzyna z platform wszelkiego typu zniknęły już „Przeminęło z wiatrem”, „Mała Brytania” czy „Hotel Zacisze” (tu chyba akurat chodzi o jeden odcinek). W dodatku twórczyni legendarnych „Przyjaciół” przeprasza za zbyt mała liczbę Murzynów w serialu. Znany nam świat się kończy, a utopia „Rok 1984” staje się rzeczywistością.

Mamy nową Faszystkę! Zaszczyt ten spotkał niejaką Monikę Jaruzelską córkę Wojciecha. A wszystko dlatego, że na swoim kanale na YouTube „Towarzyszka Panienka” śmiała przeprowadzić wywiad z Grzegorzem Braunem. Braun jest posłem na Sejm Rzeczypospolitej z ramienia całkiem legalnej partii. Na szczęście istnieje „Nigdy Więcej” (to ci od cenzury na Allegro), która publikuje swoją „Brunatną księgę” i postanowił Jaruzelską tam umieścić. Pani Monice serdecznie gratuluję. To jest całkiem inne życie!

Piewcy języka miłości na Pomorzu, ci którzy wzywają do zaprzestania dzielenia Polaków i mówią dużo o tolerancji potrafią zachować się tak:

Pis dy

Być może to prowokacja, ustawka itp., jednak sądzę, że stać ich na to. Nie raz udowadniali, że przed wprowadzeniem tolerancji dla innych poglądów nie cofną się przed niczym.

Dzisiaj, o przerwie covidowej, wznowiła rozgrywki angielska ekstraklasa piłki kopanej. Nawet bym się o tym nie zająknął, gdyby nie fakt, że do końca sezonu wszystkie drużyny będą grały z napisem „Black Lives Matter” zamiast nazwisk na koszulkach oraz logo tej bandy z przodu. Nie potrafię tego sensownie skomentować, pamiętając o karach, jakie polskie kluby dostawały za „politykę na trybunach” czy wlepkę „rasistowską” gdzieś w pobliżu stadionu. To jest dramat kurwa, że pojadę Stonogą. Jak poczytałem, co się dzieje chcę wrócić na Warmińsko-Mazurskie pogranicze i zająć się produkcją serów.

Dobranoc.

piątek, 05 czerwiec 2020 21:03

5 czerwca 2020 roku

Nastąpił ten dzień. Nadszedł Koniec. Nie mój, póki co przyszedł koniec PiS. Wczoraj Kaczafi w stronę opozycji rzucił coś tam o hołocie, a dziś Mateusz Damięcki (syn starego Damięckiego Macieja, znanego lepiej jako TW „Bliźniak”) oznajmił, że albo Kaczafi przeprosi jego syna Frania, albo ten usunie go z życia publicznego. Jeśli ktoś jest mi w stanie wyjaśnić tok myślenia gwiazdora filmu „Furioza” będę wdzięczny. Choć osobiście uważam, że Mati jest typowym przedstawicielem świata celebrytów. Czyli człowiekiem, który przegrałby grę w inteligencję z amebą. Jeżeli ktokolwiek kiedyś myślał, że aktorzy to inteligentni i kulturalni ludzie przez ostatnie lata musieli się bardzo rozczarować.

Obawiam się, że przypadkiem okazało się jak bardzo niezależny jest Szymek Hołownia. Przypadkiem na profilach jego i Rafau’a ukazała się relacja live z… konferencją tego ostatniego. Zdaje się, że chłopaki mają tego samego administratora. A dziś mógł przyjść do pracy na kacu. Każdemu się zdarza.

Rafau zdążył też stwierdzić, że jest katolikiem i szanuje Kościół i jego tradycje. Pewnie nie poruszyłbym kwestii tego, że nie posłał syna do komunii, bo w sumie mało mnie to interesuje, ale jako katolik powinien wychowywać dzieci po katolicku. Zatem Rafau jesteś takim samym politykiem jak dobrym prezydentem Warszawy.

Pan Antoni wrócił! I oświadczył, że po kampanii wyborczej opublikuje raport podkomisji w sprawie katastrofy smoleńskiej. Nie mógł tego zrobić wcześniej, bo koronawirus. Wydawało mi się, że miał na to trochę więcej czasu.

Prezydent rozpętał kolejną aferę i ułaskawił jedyną osobę skazaną za aferę reprywatyzacyjną. Jak wiadomo chodzi o Jana Śpiewaka, który został skazany za pomówienie córki Ćwiąkalskiego. Konkretnie za stwierdzenie „Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie”. Gównoburza postępowej części społeczeństwa polega na tym, że „to podważanie niezależności sądownictwa”. Tymczasem liczba skazanych za przekręty przy reprywatyzacje wciąż oscyluje wokół zera.

Jako, że dzień smutny jak pogoda to prawie na koniec coś, co złamie Wam serca. Wybaczcie, ale i takie wiadomości nadchodzą.

kubota

A także dyżurna rozkminka… Skoro nie można winić współczesnych Niemców za wybuch drugiej wojny światowej to, dlaczego my mamy przepraszać za kolonializm?

Miłego weekendu. Chciałbym też zauważyć, że za Tuska czerwiec był cieplejszy!

czwartek, 14 maj 2020 21:15

14 maja 2020 roku

Zacznę od wspaniałej wiadomości! Wszyscy umrzemy. Tak, znowu. Tym razem naprawdę, bo naukowcy zauważają, że spada aktywność Słońca. Od 100 dni nie zaobserwowano żadnych plam społecznych. Oznacza to, że Słońce mogło wejść w jeden z najgłębszych okresów "minimum słonecznego". Co może spowodować obniżenie temperatury na Ziemi, trzęsienia ziemi i głód. NASA obawia się powtórzenia „Minimum Daltona" z lat 1790-1830, które doprowadziło m.in. do „roku bez lata” w 1816 roku. Jeśli by to była prawda okazało się, że Greta i inne Greenpeacy nie są nikomu do niczego potrzebne, w dodatku rację mieli ci, którzy uważali, że człowiek nie ma żadnego wpływu na klimat.

Jest jeszcze druga wspaniała wiadomość. Jesteśmy najlepsi w Unii Europejskiej. Oddajmy głos Reni Kim z „Nesweeka”: „Polska zajęła ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej w rankingu ILGA Europe, mierzącym poziom równouprawnienia osób LGBTI – lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych” Piękna sprawa… A dlaczego? Po pierwsze dlatego, że samorządy nie wyrażają zgody na „marsze równości” – co ciekawe odbyły się chyba wszystkie zaplanowane, bo brak zgody uwalały sądy, po drugie bo samorządy przypominają czym jest małżeństw według polskiego prawa, a po trzecie… bo samorządy korzystają z przysługującego im prawa i pozywają do sądu typa, który przykręciła do znaków drogowych tabliczki „strefa wolna od LGBTqwerty” i na tej podstawie zrobił „Atlas nienawiści”. A ja myślałem, że dochodzenie swoich praw w sądzie jest oznaką wolności… Jak widać jest to kolejny ranking opierający się na danych z dupy. Może jeszcze kandydat lewicy na prezydenta niech zapłacze na swym losem i będzie komplet.

Zgodnie z wczorajszymi plotkami Margo zrezygnowała z bycia prezydentem zanim udało jej się przerznąć wybory. Teraz Platforma zmieni najlepsza kandydatkę na jeszcze najlepsiejszego kandydata. Mówi się o Czaskowskim, choć pcha się na stołek i człowiek-niemalże, czyli Radziu Sikorski. Wieść o tym pierwszym zmroziła Hankę Gronkiewicz-Waltz, która natychmiast ćwierknęła, że nie można oddać Warszawy komisarzowi z PiS”. Pomijając już, że Rafau musiały wybory wygrać to… czyżby Hania się bała jakiś trupów w szafie? Przecież i tak skończyłoby się jak w przypadku „audytu rządów PO-PSL”.

A nowy kandydat odbierze głosy zarówno Szymkowi z TVN, jak i Władkowi z PSL i – być może – obroni drugie miejsca dla Platformy. Teraz tylko trzeba wyjaśnić suwerenowi, dlaczego się zmienia… Ale tego bać się nie trzeba – w końcu ciemny lud kupi wszystko.

Marek Pęk z PiS został wicemarszałkiem senatu w miejsce Stanisława Karczewskiego. Za było 95 senatorów. Nuda.

Komisja Europejska uznała, że pasażerowie linii lotniczych, którym odwołano lot w związku z epidemią mają prawo do zwrotu pieniędzy za bilet, a nie tylko przełożenia podróży na inny termin. Czasami, nawet oni się do czegoś przydadzą.

I tym optymistycznym akcentem kończymy na dziś.

poniedziałek, 04 maj 2020 20:35

4 maja 2020 roku

Wczoraj mieliśmy święto Konstytucji 3 Maja. Chodzi o rocznicę uchwalenia konstytucji z 3 maja 1791 roku. Muszę to wyjaśnić, gdyż mam nieodparte wrażenie, że opozycyjni geniusze uważają, że jest to święto ku czci obecnego wyrobu konstytucjopodobnego. Dlatego też Margo Kidelho puściła samą siebie czytającą konstytucję, inni obrońcy demokracji zachwycali się jej uchwaleniem – tym polecam zarówno jej treść, jak i sposób uchwalenia. Inni uznali, że skoro święto, to trzeba składać kwiaty. Dulczessa na przykład złożyła pod pomnikiem Jana III Sobieskiego „w hołdzie tym, którzy tę konstytucję wywalczyli”. Potem wyjaśniła, że gdańszczanie zbierali się w latach 80-tych pod tym pomnikiem właśnie 3 maja… Sorry Oluś, ale ani Sobieski, ani gdańszczanie sprzed czterdziestu lat o tę konstytucję nie walczyli. Rafau złożył z kolei kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza – tam są, chociaż tablice upamiętniające poległych podczas Insurekcji Kościuszkowskiej. To jednak lepiej mi się łączy. Rafau oznajmił jednak, że podświetlony Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Wisarionowicza „był symbolem Konstytucji oraz wolnych sądów. W ten sposób pożegnaliśmy także pierwszą Prezes Sądu Najwyższego – w przekonaniu, że kolejny bastion niezależności nie zostanie tak łatwo zdeptany”. Biorąc pod uwagę wybór symbolu i polskie sądownictwo trafił w sedno.

A tak swoją drogą składanie kwiatów z tej okazji jest… dziwne i chyba nigdy wcześniej nie miało miejsca. Przypomnę jedynie, że jako wotum dziękczynne za Konstytucję 3 Maja wzniesiona jest Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie. Ale tego nowocześni wyborcy Rafau’a i Dulczessy mogliby nie przeżyć.

Miało powstać jeszcze jedno miejsce upamiętniające Konstytucję… W miejscu gdzie obecnie stoi warszawski Kopiec Powstania Warszawskiego miał powstać:

kopiec1  kopiec2

Czy ten głaz jeszcze stoi? Zabijcie nie wiem. Do niedawna stał nieopodal wejścia na kopiec od ul. Bartyckiej. Trochę na lewo od schodów, u stóp Kopca.

Jeśli jest mowa o Konstytucji to trzeba wspomnieć o kandydacie Szymonie. Kandydat rozpłakał się mówiąc o obecnej konstytucji i zapowiedział, że zrobi wszystko żeby Polska była taka, jak jest tam opisana. O ile pamiętam to najczęściej pojawia się tam sformułowanie „reguluje ustawa”. A ja zastanawiam się, po jaką cholerę mi płaczący prezydent? Rozumiem, że jego fani twierdzą, że Szymuś jest uczuciowy. Problem jest taki, że polityk uczuciowy może być w domu. Na zewnątrz nie ma prawa tego pokazywać.

Dzisiaj dzień zaczął się od briefingu Prezydenta. Onet zapowiadał, że ma potwierdzone – w trzech niezależnych źródłach – info, że Andrzej Duda poda się do dymisji, co pozwoli na przesunięcie wyborów. Nie wiem, z kim gadał Onet, być może z hologramami polityków PiS, ale Duda jedno, co zrobił to… poinformował o rozpoczęciu budowy rurociągu Baltic Pipe. Onet – jesteście najlepsi! Co prawda GóWno oburzone, że Duda się nie odniósł do plotek Onetu, ale czy naprawdę prezydent ma się do każdej plotki odnosić? Niech lepiej „profesjonaliści” zaczną sprawdzać swoje informacje.

Kamil Zaradkiewicz rozpoczął rządy w Sądzie Najwyższym. Zaczął od zdjęcia portretów prezesów sądu z czasów PRL. Szczerze mówiąc wolałbym żeby pozbył się realnych ludzi z czasów PRL z całego aparatu (nie)sprawiedliwości. Tak, Piotrowicza przede wszystkim. Niezwodne GóWno raczyło dziś zauważyć, że Zaradkiewicz nie dość, że jest homo to kiedyś zżarł grzybki halucynogenne. Naprawdę najbardziej „tolerancyjna” gazeta Okrągłomeblówki wypomina komuś orientację? Naprawdę, i co ciekawsze to nie dziwi. Bo tolerancja jest dla wybranych.

Aśka Szajbus i konkubent Biedronia chcieli dokonać kontroli poselskiej w firmie, która drukuje karty do głosowania. Jako, że robi to prywatna firma nie zostali wpuszczeni i nawet tamtejsza policja im w tym nie pomogła. I słusznie, że zgodnie z tym, co napisali w „Przeglądzie Sejmowym” nr 3/2010 taka kontrola jest w praktyce niemożliwa do realizacji. Grunt, że Aśka znowu się pokazała.

Oczywiście fakt, że na tydzień przed wyborami nie mamy pojęcia jak będą one wyglądać jest skandalem. Jak zawsze chłopaki z PiS wzięli się za jakiekolwiek rozważania za późno, byle jak i bez sensu. Już nawet Sasin przyznaje, że żadnych wyborów 10 maja nie będzie – prędzej 23 maja.

W Głogowie ktoś rozrzucił na ulicy karty do głosowania. Media zachodzą w głowę czy to oryginały czy ktoś sobie jaja robi… Dziennikarzole, a może tak odrobinę logiki?

Wciąż uważam, że wybory mogłyby odbyć się całkowicie normalnie. Ok, trzeba by zainwestować w pleksi oddzielającej komisję od wyborców. Ale skoro w całej polskie pod sklepami sprzedającymi szwedzkie meble suweren może stać w kolejkach to może też ruszyć szanowne cztery litery do lokalu wyborczego… Nawet rozumiejąc to, że przez ponad miesiąc ludziom się meble pokończyły. W Katowicach to wyglądało tak (z Twittera):

IKEA

W Warszawie i Poznaniu wyglądało to podobnie. Co ciekawe inne galeria handlowe były raczej puste.

W Ciechanowie odbył się koncert Kasi Kowalskiej. Idea była taka, że postawią scenę między blokami, a suweren posłucha sobie z balkonów. Nie pykło i suweren masowo wyległ pod scenę. Organizatorowi grozi teraz kara, a tak się składa, że jest nim prezydent miasta. Z PSL. Jak widać nie można zarazić się koronką w Ikei i na koncercie, za to można na wyborach. Mnie to przekonuje.

TVP z dumą podało, że brytyjskie media piszą, że Polska dobrze sobie radzi z epidemią. Na dowód tego cytują serwis „The First News”. Serwis należy do… Polskiej Agencji Prasowej. To coś jak GóWniane „na zachodzie piszą” tylko w innym wykonaniu.

Pisałem o tym, że Kim żyje? Jeśli nie to żyje, ma się dobrze i przecina wstęgi. On, albo jego sobowtór, choć oficjalnie on. Z tej okazji Koreańczycy postrzelali do siebie w strefie zdemilitaryzowanej.

Coś pominąłem? Na pewno, ale i tak długo wyszło.

piątek, 14 luty 2020 22:52

14 lutego 2020 roku

Dzień Świętego Walentego. Patrona chorób psychicznych, epilepsji i Joanny Lichockiej. To właśnie Joasia rezolutnie, po wpompowaniu dwóch miliardów złotych, w TVP pokazała opozycji środkowy palec. Gest nawet, nie tyle wulgarny, co infantylny. Na poziomie piątoklasistki. W idealnym świecie dziś rano byłoby oświadczenie Kaczafiego o wyrzuceniu Lichockiej z partii, a ona sama złożyłaby mandat, jednak nie jesteśmy w idealnym świecie. Nie jesteśmy nawet w normalnym świecie. Jesteśmy w Rzeczypospolitej Okrągłomeblowej. Tutaj Asia tłumaczyła wszystkim, że „tylko energicznie przecierała powiekę”. W to nie wierzy nawet ona. A Kaczafi wyglądał na delikatnie sfrustrowanego.

Cała ta kadencja Sejmu jest żenująca… Nie ma jakiejkolwiek godności, powagi, śladów merytorycznej dyskusji. Tylko cyrk. Czekać tylko, aż ktoś na mównicy pokaże gołą dupę. Owszem zawsze było trochę gamoni w Sejmie, ale… tym razem mam wrażenie, że normalni ludzi są w mniejszości. Mamy za to Suskich, Lichockie, Gasiuki, Jachiry, Nitrasy, Razemitów w całości… PSL się jawi, jako ostoja rozsądku. Straszne. Dlatego, jakby to ujął Boguś Linda:

wypierdalac

Przy okazji palca Lichockiej całkiem niepostrzeżenie przeszła całkowita likwidacja OFE. Teraz trzeba będzie zdecydować czy trafią one do IKE czy do ZUS. Środki zgromadzone w IKE będą prywatną własnością oszczędzającego. Liczyć się będą na poczet przyszłych środków w momencie przejścia na emeryturę. Mam deja vu… Potem jeszcze tylko Trybunał Konstytucyjny orzeknie, że to jednak nie są moje pieniądze i będzie normlanie. Acha.. 15% tego, co pozostało w OFE zostanie pobrane przez VATeusza jako „opłata przekształceniowa”. Zaiste, na OFE wyszliśmy jak Zabłocki na mydle.

Nie wiem, za jakie grzechy żyjemy w takich czasach, że nawet poważne problemy są zamieniane w absurdy. Na przykład dzisiaj w Senacie, na oczach Trzeciej Osoby w Państwie zatańczyły aktywistki przeciwko przemocy wobec kobiet. Konkretnie w celu „zmiany definicji gwałtu”. Jak wyjaśniła viceTrzecia Osoba w Państwie „Wiele osób nie rozumie, dlaczego tańczymy. Taniec to symbol, który wyzwala energię i manifestuje to, że kobiety same decydują o swoim ciele. W tym roku tańczymy, by zmienić definicję gwałtu – gwałt jest wtedy, kiedy nie ma zgody”. Wspaniała historia… A jak ma wpłynąć na zwyrodnialców? Temat jest bardzo ważny, ale sprowadzanie go do występu zidiociałych bab niczego nie poprawi.

Inni aktywiści z kolei, rozebrali się i wleźli do łózka na Mierzei Wiślanej, żeby zaprotestować przeciwko przekopowi. „Chcemy pokazać, że czułość może być tym, co powinno nas prowadzić przez życie. Nie rozwiązania siłowe, tak jak rząd rozwiązania siłowe tutaj wprowadza na Mierzei”. Ludzie kochani ja to czytam… Któregoś dnia skończę w Drewnicy czy innej tego typu placówce, a Walenty będzie i moim patronem.

Pamiętacie 5 milionów wyprowadzone z CBA przez ich pracownicę? Okazuje się, że jej mąż grał nimi u bukmacherów. Zasadniczo to wszedłby jeden dobry kupon i pani pieniądze by oddała. Z nawiązką! Przecież każdy, kto gra, wie jak wygrywać. Tylko przeważnie rzeczywistość odstaje od tej wiedzy.

„LGBT+. W Poznaniu jesteście zawsze mile widziani” takie tablice stoją przy wjazdach do Poznania, na Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim i budynku Rady Miasta. A to zapewne dopiero początek. Ustawili je rządzący miastem radni. Zapewne przy poparciu niedoszłego kandydata na prezydenta Okrągłomeblówki. Czekam na ruch Czaskowskiego – przecież nie może być tak, że Poznań jest w awangardzie postępu, a Warszawa zostaje w tyle.

Manchester City został wykluczony z Ligi Mistrzów na dwa sezony za złamanie zasad Finansowego Fair Play. „Doszło do tego poprzez m.in. zawyżanie rzekomych dochodów od sponsorów w przesyłanych do UEFA dokumentach”. Dodatkowo klub ukarano 30 milionami Euro grzywny, ale to akurat mały problem. Kara o tyle szokująca, że nie sądziłem, iż tak surowo UEFA ukarze klub z europejskiej czołówki, z olbrzymim budżetem. Musieli szejkowie grubo narozrabiać.

Kończę zanim odwiozą mnie do Tworek.

Strona 1 z 9