wtorek, 22 grudzień 2020 00:06

21 grudnia 2020 roku

Napisał

Co prawda, jak to w okresie przed Bożym Narodzeniem dzieje się niewiele, ale jest jakaś nadzieja. Zaczęła się zima, ale ciekawsze od tego co dzieje się co roku jest pojawienie się na niebie Gwiazdy Betlejemskiej czyli Wielka Koniunkcja Jowisza i Saturna. Oczywiście tradycyjnie niebo jest za chmurami, więc kulminacji nie zobaczy, ale dzieje się to po raz pierwszy od 1623 roku, kiedy to nie udało się zjawiska dostrzec, bo wystąpiło za dnia. Ostatni raz można było je obserwować w 1226. Tak, to ten rok, kiedy Konrad Mazowiecki ściągnął Krzyżaków… Coś mi to przypomina. Mędrcy ze Wschodu tym razem przybywają bez gwiazdy. Na powrót Mesjasza też bym jednak nie liczył.

Oświecenia rządzących i opozycji też oczekiwać nie można. Jakimś cudem wszystkim udało się przegapić czwartkowe uchwalenie budżetu na rok 2021. Deficyt wyniesie 82,3 miliarda złotych. Ktoś jeszcze pamięta, że tegoroczny miał być bez deficytu? Tak, wiem pandemia była. Bo przecież żenujące zarządzanie nie ma z tym nic wspólnego.

Pojawiają się informacje, że do Organizacji Pożytku Publicznego nie dotarły pieniądze z 1%. Czymże jest te parę groszy w obliczu walki z pandemią? Prezentacje trzeba było robić, a nie takimi pierdołami się zajmować. I „artystom” cos rzucić.

W związku z pojawieniem się nowej mutacji koronawirusa w Wielkiej Brytanii zamknięto możliwość podróżowania pomiędzy Polską, a Wyspami. W związku z tym rząd wysyła Dreamlinery po rodaków. Ma to oczywisty sens. Jak wszystko co rząd robi z pandemią.

Pamiętacie jeszcze, że Jacek Sasin odpowiada za organizacje Igrzysk Europejskich w Krakowie w 2023 roku? Pewnie, ze pamiętacie. Od czasu mianowania go Wielkim Organizatorem nie miał czasu się sprawą zainteresować. W odpowiedzi na zapytania prezydenta Majchrowskiego zapewnił, że jest gotów do rozmów. Trochę mało, jak na obiecane 80% dofinansowanie niezbędnych inwestycji… I skąd je wziąć, skoro w przyszłym roku minimalny deficyt. W tym też wyszedł całkiem niezły.

W Kielcach ustawiono nowe ławki. Konkretnie niewiele ławek za marne 130 tysięcy złotych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pomalowano je w barwy flagi LGBTQWERTY. W związku z powyższym kibice Korony jedna przemalowali w barwy klubowe, na innych pojawiły się napisy sugerujące brak entuzjazmu wobec nowych miejskich mebli. Choć jak widać panuje pluralizm:

ławki kielce

A może jakby tak przestać na siłę wciskać wszędzie to kolorowe gówno dłużej by wytrzymały? Przypomnę, że Polacy nie bardzo lubią prymitywną propagandę. Spytajcie Kurskich jak maja się ich media.

Hokejowa drużyna Chicago Blackhawks wypięła się na panujący trend i ogłosiła, ze nazwy nie zmieni. Tak, też ich nazwa została uznana za rasistowską. Prawdopodobnie przez zawarte słowo „black”. Klub tłumaczy, że nazwa zespołu nawiązuje do legendarnego wodza Czarnego Jastrzębia, przywódcy plemienia Sauków. Zaznaczył też, że klub współpracuje z lokalną społecznością rdzennych Amerykanów i jest w stałym kontakcie z jej liderami. I wciąż zamierzają „poszerzać świadomość na temat tego kim był Czarny Jastrząb". Będzie skandal?

Jest Wigilia, są więc karpie (względnie inne ryby niż sławny pomysł ministra Minca). A jak są Karpie to jest i Maja Ostaszewska walcząca o ich prawa. Brakowało mi jej. Myślałem, że może skupiła się na aborcji….

Czytany 1275 razy