środa, 09 wrzesień 2020 21:13

9 września 2020 roku

Napisał

Dziś jest, w pewien sposób, dzień szczególny. 9 września 2013 roku opublikowałem pierwszy wpis na FB. Wychodzi więc na to, że męczycie się ze mną już siedem lat. Osiągnąłem więc wiek szkolny. Może w końcu nauczę się czytać i pisać, a także rozwiązywać testy, bo chyba na tym polega obecna szkoła?

Do Wielkiego Imperium wpadła Swieta Cichanouska. Dostała klucze do nowego Domu Białoruskiego w Warszawie (od tego nie zbiedniejemy). Rzez chwile nasi wybrańcy postanowili zachowywać się jak ludzie i w sprawie Białorusi mówili jednym głosem. Szokujące. Na szczęście do jutra im przejdzie i znowu zaczniemy ich poznawać.

Nieco zapomniana już przeze mnie Róża Maria Coś-Tam und Totenkopf z domu Woźniakowska z radością donosi, że robi wszystko, aby wstrzymać przekop Mierzei Wiślanej. Według niej przekop zagraża Bałtykowi… Parę kanałów na świecie powstało i chyba nie było dotychczas tak fantastycznej argumentacji. Róża błaga o pomoc Unię, a komisarz do spraw środowiska obiecał zająć się sprawą. A może Różę ogolić?

Dzisiaj zakończyła się kadencja Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak dzięki temu, że fakt ten zaskoczył PiS i nie zdążyli wskazać nowego kandydata na ten stołek będzie on kontynuował swoją „misę” do czasu gdy ktoś się ogarnie. Może to potrwać do końca kadencji Sejmu, znając spostrzegawczość rządzących.

Franio Starczewski – ten poseł od brudnych butów, który z dumą doniósł o przeznaczeniu jednego pasa ulicy na Placu Zbawiciela na knajpiane ogródki – oświadczył, że jest posłem „bezpartyjnym i niezależnym”. Być może, wciąż jest jednak członkiem Wielkiej Koalicji. Chodzą jednak plotki, że dołączy do Szynka H. Gill-Piątek, Starczewski… Szykuje się Dream Team na miarę piłkarskiej reprezentacji Polski z lat dziewięćdziesiątych. Przy okazji, bo nie pamiętam czy pisałem. Zaranie jednego psa na jezdni na Placu Zbawiciela powoduje to, że autobusy mają tam problem ze zmieszczeniem się na rondzie. Tylko po co komu autobusy?

Na koniec hit dzisiejszego dnia czyli nowe zasady przyjmowania Oscarów. Będą wprowadzone stopniowo w latach 2022-2024. Chodzi o standardy reprezentacji na ekranie, w ekipie i w branży. I tak: co najmniej jeden główny bohater, lub znacząca postać drugoplanowa musi mieć inne rasowe pochodzenie, przynajmniej 30% aktorów w drugoplanowych i epizodycznych rolach musi reprezentować co najmniej dwie spośród tych grup: kobiety, mniejszości rasowe, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, niedosłyszące. główny wątek fabularny musi być związany z co najmniej jedną spośród tych grup: kobiety, mniejszości rasowe, osoby LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną, niedosłyszące – póki co filmy będą musiały spełnić jeden z powyższych warunków. Ale nie powinno być to trudne. Czytając i słuchając co mówią aktorzy od siebie można spokojnie uznać ich za niepełnosprawnych intelektualnie. W dwóch pozostałych grupach są podobne bzdury, więc nawet nie będę ich opisywał. Jeśli więc myś
licie, że w Oscarach chodzi o filmy to jesteście w błędzie. Chodzi o postęp. Ten postęp, który albo przyczyni się do upadku cywilizacji (prawie jak w Rzymie!), albo milcząca większość się… zirytuje i wahadło wychyli się w drugą stronę tak bardzo, że nie będą kogo mieć odwiedzać w szpitalu…

Czytany 1282 razy