poniedziałek, 14 wrzesień 2020 21:24

14 września 2020 roku

Napisał

Poniedziałek, a przed poniedziałkiem wiadomo weekend. A jak weekend to imprezki, alkohol i inne takie. Szaleństwu sobotnie nocy uległ też Rafau. Poszedł do klubu, gdzie nie odpowiadała mu muzyka, więc zamiast zwyczajnie skorumpować DJ-a stwierdził, że „to miasto jest jego” i zaczął ustalać liczbę ludzi w maseczkach. Cóż… Oczywiście to miasto jest jego wyłączając gówno z Czajki, zalane po ulewach ulice, naćpanych kierowców autobusów, pękające rury, korki, wiecznie psujące się schody ruchome w metrze czy terror developerów. Coś jak scena „Co zawdzięczamy Rzymianom” z „Żywotu Briana”, tylko w drugą stronę.

Oczywiście po czymś takim w normalnych warunkach Rafau byłby skończony, jak każdy inny na jego miejscu. U nas praktycznie został bohaterem opozycji.

A jego partia w sobotę dostała po łbie od… Jachiry. A, że nikt nie rozmawia z posłami, a że do telewizji chodzą wciąż ci sami, że nie słuchają nikogo poza sobą. W zasadzie wywaliła wszystko o czym wiemy wszyscy od dawna. Trochę przerażające, że to ona jest najbardziej rozgarnięta w tej całej zbieraninie. Oczywiście nie to, że nagle ją polubiłem. Zwyczajnie ci „zawodowcy” są głupsi od niej.

Okazuje się, że opłata cukrowa, która jak wiadomo, nie jest podatkiem, obejmie też napoje słodzone miodem, w tym piwa. Tym razem udało się jeszcze uniknąć dodatkowego opodatkowania miodu. Nasz rząd niskich podatków, jest jednak dla nas zbyt łaskawy.

Znowu dostało się arcybiskupowi Jędraszewskiemu. Tym razem za to, że mówił – że zacytuję z pamięci elytę dziennikarstwa – o „ideologii singli niszczącej świat”. Oczywiście przeciętny suweren przeczyta wyłącznie tytuł i wie wszystko. Niektórzy jednak drążą i sprawdzają co powiedział arcybiskup: „Pełnia życia, która sprawia, że żyjemy z innymi i dla innych to pełnia, którą osiąga się w życiu małżeńskim i rodzinnym. Nie żyjemy dla siebie i nie umieramy dla siebie, wbrew lansowanym dzisiaj najprzeróżniejszym ideologiom, począwszy od ideologii singli, która każe na mam żyć jako samotna wyspa. Ideologie gender i LGBT twierdzą, że bycie kobietą i mężczyzną to kwestia decyzji, którą można odwołać. To nie ma nic wspólnego z wielkim, wspaniałym zamysłem Pana Boga, gdy powoływał człowieka do życia jako kobietę i mężczyznę, którzy mają żyć razem dla siebie, których miłość ma być płodna, a w tej płodności mają widzieć przejaw Bożego błogosławieństwa. Mają żyć razem i dla siebie jednocześnie, zgodnie z tym co przysięgali w
obec Boga i Kościoła w sakramencie małżeństwa”. Określenie „ideologia singli” faktycznie niefortunne, ale czy nie ma racji, że nie żyjemy dla siebie i nie umieramy dla siebie?

Nie wiem czy wiecie, ale istnieje coś co nazywa się Lotna Brygada Opozycji. To jakaś kolejna mutacja kodziarzy, która urządzała jakieś szopki. I to jest chyba czas przeszły, bo się pokłócili wewnątrz bandy. Podobno wielki wódz tego bałaganu wyprowadził pieniądze. Jakby to gdzieś już słyszał. O właśnie! Za dwa tygodnie sąd ogłosi wyrok w sprawie poprzedniego zbawcy polskiej demokracji, niejakiego Matiego Kijowskiego. Ktoś jeszcze o nim pamięta? Albo o kod-kapeli?

W EuroParlamencie odbywa się posiedzenie o praworządności w Polsce. W tym odcinku serialu Brooke Logan wyląduje w łóżku z teściem i swoim wnukiem. To niby nie ten serial? A co za różnica i tak nie wynika z tego kompletnie nic.

Krzychu Gawkowski zapowiedział, że w grudniu powstanie Nowa Lewica. Chciał chyba powiedzieć jeszcze nowsza, gdyż takich nowych lewicowych projektów było już z 18. Ten obecny będzie polegał na oficjalnym wchłonięciu Wiosny przez SLD. W zasadzie myślałem, że to już dawno się stało. Ale widać można to robić wielokrotnie.

Co poza tym? Trwają pracę nad wykończeniem branży futerkowej, NIK przyszedł do TVP, CBA do PZPN, a rząd pracuję nad pełnym ozusowaniem umów zleceń. Nawet dla pracujących na umowie o pracę. Będzie dobrze, to w końcu tylko rok 2020.

Czytany 1264 razy