środa, 21 luty 2018 22:46

21 lutego 2018 roku

Dzisiaj nie uda się bez Żydów. Fundacja Rodziny Rudermanów opublikowała film, w którym aktorzy z dumą powtarzają „Polish Holocaust”. Że niby ich za to posadzimy. To jest jakaś, bliżej nieznana, żydowska fundacja z USA. Jak powszechnie wiadomo (a jak nie to marsz do książek!) amerykańscy Żydzi byli niezwykle wrażliwi na krzywdę swoich braci w czasie drugiej wojny światowej. Osiągnęli tyle, że udało się wkurzyć Polaków. Wszystkich, łącznie z tymi którzy niekoniecznie lubią rząd. Serdecznie gratuluję. Widać to było w ocenach filmu na youtube.

polish holokaust

Co ciekawe udało im się też wkurzyć Żydów zarówno w Izraelu, jak i w Polsce. Nawet ambasada izraelska wydała oświadczenie odcinające się od filmu. Filmik usunięto, a cała akcja śmierdzi ruską prowokacją. Zwłaszcza, że kończy się wezwaniem do podpisywania petycji o zerwanie przez USA stosunków z Polską.

W tym czasie w Polskiej Fundacji Narodowej podjęto… a nie przepraszam, ponosi mnie. W Fundacji dzień upłynął jak zwykle – na słodkim nic nie robieniu. Każdy chciałby mieć taką robotę za marne 17-18 tysięcy złotych.

kurski tai

Zastanawiacie się pewnie po jaką cholerę wkleiłem wam zdjęcie Kurskiego z Konkubiną. Otóż nie oni są tu najważniejsi. Najważniejszy na tym zdjęciu jest Paweł Gajewski. To ten obywatel tak ładnie trzymający parasol na Prezesem. Tak ładnie nosił parasol, że obecnie jest wicedyrektorem ds. operacyjnych Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Serdecznie gratuluję! Co prawda chłop był tak zajęty noszeniem parasola, że na studia czasu nie starczyło, ale wicedyrektorem trzeba się urodzić.

Prezydent Tarnobrzega, przez roztargnienie, wziął kopertę z 20 tys. złotych w zamian za pozytywną decyzję ws. planu zagospodarowania przestrzennego. Zaraz potem do pokoju prezydenta wtargnęło CBA. Toż to jawna pisowska prowokacja! Czekam na akcję „MuremZaGrześkiem”. Żeby było śmieszniej prezydent był tak roztargniony, że zapomniał, iż plan zagospodarowania uchwala rada miasta.

Nowośmieszna chełpi się złożeniem w Sejmie projektu ustawy o związkach partnerskich. Mam wrażenie, że wciąż wierzą, że są poważną siłą w parlamencie. Trzeba przytakiwać… A, projektu oczywiście nie czytałem, bo nie będę tracił czasu na bezwartościowe projekty. Podobnie jak na ten o „przemocy ekonomicznej” – w skrócie mąż nie może wydzielać żonie pieniędzy, bo to przemoc, nie może też żyć na jej koszt, bo to przemoc. Szanowna kropeczko, wypowiedzi Agresorki – to jest dopiero przemoc.

Aleksandra Jakubowska zwana jako „Lwica Lewicy” poprowadziła dzisiaj pierwszy program w telewizji internetowej „WPolsce.pl” należącej do… Braci Karnowskich. Pluralizm u braciszków? Obrzydliwe.

U Stokrotki gościł – wycofany z życia politycznego – Cimoszewicz. Jak przystało na przedstawiciela elyt kazał Polakom rozliczyć się z przeszłością. Co ciekawe sam z przeszłością własnej rodziny rozliczać się nie zamierza. Jakież to przewidywalne…

wtorek, 20 luty 2018 21:05

20 lutego 2018 roku

Sędzia Topyła został uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Oskarżony i skazany przez niższe instancje nadzwyczajnej kasty był o kradzież 50 złotych kobiecie korzystającej z tej samej stacji benzynowej. Sędzia była gwiazda filmu z monitoringu, ale Sąd Najwyższy uznał, że owszem zabrał 50 złotych, ale „przez roztargnienie”. I jak sam tłumaczy „czy państwu się to nigdy nie zdarzyło?”. Tak się składa, że nie. Kiedyś mi ktoś przez roztargnienie samochód zabrał. I – jak sądzę – umowa z Kulczykiem na prowadzenie A2 też była podpisana przez roztargnienie. Mając taką interpretację należy żałować, że nie ma u nas prawa precedensowego.

Ale pamiętajcie – reforma sądów jest zbędna! Tak twierdzi Kamila Gasiuk-Pichowicz. Mniej więcej co trzy minuty na Twitterze.

Swoją drogą – ciekawe czy oddał właścicielce te 50 złotych?

Ku rozpaczy „sił demokratycznych” Adamowicz będzie znowu kandydować na prezydenta Gdańska. A miało być tak pięknie. A, mieszkania ostały mu się tylko dwa – resztę rozdał rodzinie.

Parlament Węgier przyjął rezolucję „o poparciu Polski wobec presji Brukseli”, w której wzywa rząd i eurodeputowanych do poparcia Polski w sporze z Brukselą i wobec słynnego artykułu 7. Całkiem nieźle jak na państwo, które – według niektórych – wykorzystuje Polskę.

Minister Spraw Zagranicznych Luksemburga chce uruchomienia artykułu 7 wobec… Węgier. Z uwagi na wprowadzone przez Węgrów prawo ograniczające działalność organizacji pomagającym imigrantom. Znaczy ograniczające wpływy tow. Sorosa. Na logikę, to wszczynanie procedury, na którą zgodę muszą wyrazić wszystkie kraje członkowskie, w tym samym czasie, wobec dwóch członków nie ma sensu. Wystarczy, że się nawzajem poprą i całą procedurę szlag trafi. Tylko co ma Unia wspólnego z logiką?

Wycinając Puszczę Polska naruszyła unijne prawo. Tak rzekł rzecznik Trybunału Sprawiedliwości. Prawdę mówiąc bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.

UBywatele chcą dołączyć do słynnego już – głównie z nazwy – rządowego zespołu do walki ze wszystkim. Gdyż ich wiedza i doświadczenie okażę się nieocenione, ponieważ „doświadczają, jak mało kto, działalności organizacji faszystowskich”. Nie pytajcie. Doświadczają to doświadczają. Są prawie jak Żydzi w Getcie. Głównie w swoich wyobrażeniach, ale też się liczy.

I cholera, znowu nie udało się bez Żydów…

Cezary Gmyz na Twitterze obwieścił, że „w Bundesweherze nie obsadzono 21 tys. etatów, żadna z łodzi podwodnych nie nadaje się do użytku. Nie lata żaden z 14 Airbusów A-400 i żaden z helikopterów”. Lepszej okazji nie będzie, a Kaczafi odwołuje Pana Antoniego…

Udało się bez ustawy o IPN!

środa, 14 luty 2018 22:03

14 lutego 2018 roku

Środa Popielcowa i dzień patrona nerwowo oraz umysłowo chorych. Z tej drugiej okazji chciałbym złożyć najlepsze życzenia wszystkim przedstawicielom i zwolennikom gimboopozycji.

A pierwszy wybuch mieli dzisiaj dosyć wcześniej. Już o 6:10 pisowska policja, na polecenie pisowskiej prokuratury wkroczyła do domu Władzia Frasyniuka. Podobno policjant miał nawet przy sobie kajdanki! Wyobrażacie sobie co Kaczafi zrobił z Polską? Policjanci z kajdankami ganiają.

A sam Władzio został doprowadzony do prokuratury za notoryczne nie stawianie się na wezwania. Zostałby doprowadzony każdy, kto by ten numer uskuteczniał. Ale gimbusy wpadły w szał. „Jak to Władka?”. Tak to. W końcu ktoś pokazał, że nominowanie przy okrągłym meblu na bycie elitą nie zwalnia z odpowiedzialności. Argumenty padały wręcz dramatyczne… Klich Bogdan stwierdził, że Władek miał do tego prawo, bo uznał system PiS za represyjny. I to jest optymistyczne. Jeśli uznaję rządy PO za opresyjne mogę – idąc tym tokiem rozumowania – olać prawo, które zostało ustanowione w latach 2007-2015. W tym słynna ustawę o imprezach masowych. A poza tym Władek to symbol wolności. Nie wiem dlaczego ale tak mi się skojarzyło:

żołnierz wolności

Kodziarstwo nawet na 10:00 zaczęło zwoływać się pod siedzibę prokuratury na Chocimskiej. Ale Władzio – zatrzymany o 6:10 został wypuszczony zaraz po przesłuchaniu, gdzie odmówił składania zeznań i nie przyznał się do winy, po czym dumny i uśmiechnięty poszedł udzielać wywiadów. I nawet w łeb nie dostał. Znam kilku, którzy za złotych czasów demokracji mieli mniej szczęścia. Elyty jednak wciąż w szoku, że ktoś śmiał je potraktować jak statystycznego Kowalskiego… A sama wiadomość o tak dramatycznym „internowaniu” spadła dość nisko nawet w portalu z Czerskiej.

Acha – po kilku twitterowych dyskusjach i obserwacjach kodziarstwa nabrałem pewności, że jedyny sposób na dyskusję z nimi to zrzucenie napalmu.

W zasadzie miałem nie pisać o fake’u z Adamem Andruszkiewiczem i typem w koszulce z doklejoną swastyką, bo i wykryte natychmiast i obśmiane przez wszystkich, poza głównym zainteresowanym, który miły dla wrzucających nie będzie. I gdy sprawa ucichła wpadł niejaki Czuchnowski – „dziennikarz śledczy GóWna” (ależ absurdów w jednym zdaniu!) i uznał to zdjęcie za dowód na faszyzm posła. Niech mu póki co nikt nie mówi, że Komorowski nie jest prezydentem.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyskim kontroluje… małżeństwa, które organizowały wesela w tym mieście w 2016 roku (póki co). Pyta o koszty, liczbę gości i umowy z kamerzystą i zespołem. A jakąś umowę z własnym rozumem to obywatel naczelnik zawarł, czy zacznie wypytywać ile na weselu poszło papieru toaletowego i dlaczego nikt go nie zaprosił?

A może właśnie o to zaproszenie chodzi?

Sąd okręgowy w Warszawie oddalił pozew zbiorowy przeciw ministrowi pracy, ZUS i kilku towarzystwom emerytalnym, w związku z rozgrabieniem OFE w 2014 r. Sąd uznał, że owszem zostało naruszone zaufanie obywateli do państwa, że zostały zmienione zasady w trakcie realizacji umowy społecznej zawartej w drugiej połowie lat 90. Jednak podzielenie tych zarzutów nie było wystarczające do uwzględnienia powództwa. Czyli: spadać, zrobili to zrobili, a zmiany świadczą o ciągłości dowodzenia.

A kar dla twórców OFE się nie doczekamy. Widać sią Żołnierzami Wolności.

Posłanka Rupa Huq z brytyjskiej Partii Pracy domaga się zakazu wjazdu do Wielkiej Brytanii dla Rafała Ziemkiewicza, gdyż ma być on przedstawicielem… „skrajnej prawicy”. Czyli faszystą. Czyli myśli inaczej niż posłanka. Sam RAZ na swoje spotkania się wybiera i liczy na pomoc naszego MSZ. Znalazł się w świetnym towarzystwie. Ta sama postać domagała się zakazu wjazdu dla Donalda Trumpa. Ziemkiewicz, Trump… Podejrzewam, że z Putinem nie miałaby takiego problemu.

A kto u nas najbardziej popiera taki zakaz? Ci którzy najgłośniej wrzeszczą o demokracji i wolności słowa. Swoją drogą to wyjątkowo agresywna w Internecie grupa.

wtorek, 13 luty 2018 21:47

13 lutego 2018 roku

Wygląda na to, że kandydat Trzaskowski tak zaangażował się w walkę o prawa kobiet w Warszawie, że Mokotów został bez prądu na całkiem sporą część dnia. Prawa kobiet albo prąd. Nie można mieć wszystkiego.

Co ciekawe dzisiaj u Mazurka tłumaczył się ze swojego pomysłu: „zaczynam od tego dlatego, bo uważam, że opozycja w Sejmie w tej sprawie dała plamę, uważam, że daliśmy się wmanewrować PiS-owi”. Pysznie! W Sejmie nie wyszło, więc wprowadzimy to w Warszawie. Potem ogłosimy niepodległość, zrobimy eutanazję na życzenie, zalegalizujemy 38 płci i zbudujemy tor saneczkowy. A na koniec Warszawską Statuę Wolności o twarzy Hanki Gronkiewicz z kamienica pod pachą. Tylko bez pochodni, bo to faszyzm. W jej miejsce może wibrator?

I oto objawił się Mesjasz na prawicy. Od razu w trzech osobach. Maniek Kowalski, pastor Chojecki i niejaki Andrzej Turczyn. Konkretnie to zarejestrowano ich partię o nazwie „Ruch 11 Listopada”. „Państwo oparte na Biblii daje największą przestrzeń wolności w dziejach cywilizacji człowieka. Ruch 11 Listopada będzie walczyć, aby przywrócić prawa, które rodzicom nadał Stwórca, polskim rodzicom! Żadnych nakazów szczepień, żadnych przymusów ubezpieczeń, przymusów szkolnych itd. To jest nasz cel dalekosiężny” – tako rzekł pastor. Przewiduje poparcie w granicach 3. 3 osób nie procent oczywiście. Będą godnym rywalem dla Unii Europejskich Demokratów. Nawet rozumu tam jest mniej-więcej tyle samo.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy ma pomysł. Oczywiście dla naszego dobra. Pomyślała, że jak ktoś jest zatrudniony na umowie o pracę to aby dorobić sobie w innej firmie nie będzie mógł pracować na podstawie umowy zlecenia, a będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Znakomite! Zwłaszcza w zestawieniu z pomysłami, że na urlopie nie będzie można pracować nigdzie. Dla szarej strefy idealne rozwiązania. Tak wiem, że to póki co tylko pomysł, ale wszystko kiedyś było „tylko pomysłem”.

W niemieckim sondażu autorstwa Fundacji Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość (EVZ) i Uniwersytetu Bielefeld wyszło, że 54,4%Niemców zalicza swoją rodzinę do ofiar polityki Hitlera, a tylko 17,7% przyznaje, że wśród ich przodków byli sprawcy nazistowskich zbrodni. Myślę, że gimboopozycja powinna za to przeprosić. W końcu gnębiliśmy ponad połowę Niemców.

Afera bo „W sieci” dało nagrodę Przyłębskiej, a TVP podpisało ją „profesor”. Bo jak wiadomo profesorem był tylko Bartoszewski, a nagrody może dawać tylko bezstronne GóWno. A nagroda Karnowskich? Interesuje mnie tak samo jak samopoczucie Kudłatego z KOD.

poniedziałek, 12 luty 2018 22:06

12 lutego 2018 roku

Schultz nie będzie jednak ministrem spraw zagranicznych Niemiec. Żeby było jeszcze śmieszniej nie akceptowali go na tym stanowisku niektórzy członkowie partii, której jest przewodniczącym. Dla nas to tez dobrze, bo drugiego takiego psychola próżno szukać.

Ewa Bugała też zrezygnowała. Nie miała być co prawda ministrem, a pracować w Orlenie. Nie wytrzymała fali hejtu. Osoba, która miała zajmować się propagandą jednej z największych polskich firm nie wytrzymała kilku komentarzy. Znaczy nie nadawała się na stanowisko i słusznie postąpiła. Oczywiście jest szansa, że – gdy sprawa trochę przycichnie – jednak spokojnie i bez rozgłosu stanowisko w Orlenie obejmie.

Rafcio Trzaskowski postanowił przedstawić swój pomysł na Warszawę. Czym się więc zajmie? Poprawą sytuacji kobiet w stolicy. Zrówna płace, nie będzie tolerował przemocy wobec kobiet i powoła „pełnomocniczkę” prezydenta do spraw kobiet. To są realne problemy w stolicy, a nie takie pierdoły jak smog, burdel na Placu Defilad, wszechwładza deweloperów, brak parkingów podziemnych (obiecanych przez HGW bodaj w kampanii przed jej pierwszą kadencją), brak realnej ochrony zabytków i można by jeszcze długo wymieniać. Nie, to wszystko pikuś. Jedynym warszawskim problemem są kobiety.

A najgorsze jest to, że po numerze z pomnikiem partia rządząca może sobie wystawianie kandydata odpuścić… Tak więc do listopada 2022 roku wciąż będzie burdel w samym środku miasta, ale za to będą rozwiązane nieistniejące problemy.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną złożona przez TVN. Chodzi o program „Uwaga”, w którym pokazano jak personel domu opieki znęca się nad pacjentami i ogólnie chuj, dupa i kamieni kupa w tym domu miały być. Cóż, okazało się, że to nieprawda, a „informatorzy” mieli w planach założenie własnego domu opieki. Ot, typowa dla tej stacji rzetelność dziennikarska. Czy ktoś by się zdziwił gdyby się okazało, że sami kupowali wafelki? „Cała prawda, całą dobę”…

Członkowie rządu dostali w zeszłym roku 1,5 miliona złotych premii. Taki Konstanty Radziwiłł dostał 65100 złotych. Jako, że kiedyś do rodziny należała połowa Rzeczypospolitej może uznać, że to mało. Jednak biorąc pod uwagę, że nie wszyscy zarabiają tyle w rok i jakość pracy… cóż. To się samo komentuje. Najwięcej dostał Błaszczak – 82100 złotych. I nie, nie usprawiedliwia tego fakt, ż e”kiedyś było więcej”.

Pewnie myślicie, że mieliście zły dzień, bo poniedziałek? A co ma powiedzieć niejaki Paweł T. - ex-wiceminister - i pięć innych osób związanych za złotych czasów demokracji z Ministerstwem Skarbu Państwa? Rano odwiedziło ich CBA w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Zapewne sprawa polityczna. Bo przecież żadnych afer nie było. Prawda Grzesiu?

Podobny los może czekać wkrótce tych, którzy podpisywali umowę z Kulczykiem o prowadzeniu odcinka A2. Chodzi głównie o brak jakichkolwiek ograniczeń przy ustalaniu opłat za przejazd kulczykowym odcinkiem. Przez 40 lat. śledztwo ma wyjaśnić rolę ministrów i podległych im urzędników przy podpisywaniu umów. Prokuratorzy będą ustalać, czy doszło do niedopełnienia obowiązków albo przekroczenia uprawnień. I naprawdę dziwicie się kodziarzom? Ktoś im tak pięknie umoszczone legowisko chce zabrać.

A kodziarze podkładają się sami. Niejaki Kirkało będzie miał postawiony zarzut propagowania faszyzmu, bo na kontrmiesięcznicę przylazł z flagą III Rzeszy. Tak, tą ze swastyką. Żeby pokazać, że PiS to faszyści. I okazało się, że nawet kodziarzom nie wolno z taką flagą paradować. Nic tylko czekać kodziarskiego marszu z tą symboliką.

I raczej nie będzie im przeszkadzało, że w tej chwili są na etapie przypisywania sobie żydowskiego pochodzenia (Mojżesz pewnie chla na smutno w niebie z tego powodu). Dzisiaj Żyd, jutro SS-man, pojutrze zjedzą gówno o ile Kaczafi powie, że to nie jest jadalne.

W Onecie Sierakowski rozmawiał z Grossem. Co mogło wyjść z takiego zestawu? Opluwanie, bo przecież obaj nienawidzą Polski bardziej niż czegokolwiek na świecie. Na przykład takie zdanie: „większość Polaków uważa, że Polacy bardziej ucierpieli niż Żydzi podczas okupacji”. Pierwsze słyszę. Mógłbym pana „historyka” poprosić o jakieś źródło, ale pewnie bym się nie doczekał. Gross wezwał tez do stawiania pomników żydom wywiezionym z różnych miasteczek. Nic prostszego! Zakładasz komitet budowy, zbierasz pieniądze, dogadujesz się z samorządem i stoi! Trochę pracy i jest. Sierakowski chętnie pomoże. A nie, tam występuje słowo „praca”…

Na koniec Sławomir Peszko. Publikowanie w radiu na pewnym portalu pijanego piłkarza, do którego „pan dziennikarz” dzwoni w środku nocy to frajerstwo i całkowity upadek zasad. A Peszko jest dorosły i był po pracy. Życzę „panu dziennikarzowi” żeby go spotkała równie ciekawa przygoda.

czwartek, 08 luty 2018 21:41

8 lutego 2018 roku

PiS może sobie odpuścić wystawianie kandydata na prezydenta Warszawy. Oni naprawdę już zaczęli stawiać pomnik na Placu Piłsudskiego. Ze wszystkich głupich pomysłów jakie mieli ten jest najgłupszy.

Ku rozpaczy opozycji lekarze rezydenci podpisali porozumienie z ministrem zdrowia. W porozumieniu znalazły się m.in. zapisy o podwyżkach, pod warunkiem pracy w Polsce przez dwa lata po ukończeniu specjalizacji i zwiększenia liczby miejsc na studiach medycznych. A także parę innych rzeczy. Przedstawiciel rezydentów zakrzyknął, że po raz pierwszy od 30 lat widzi chęć na prawdziwą reformę służby zdrowia. Ale, że chłop przez 30 lat specjalizacji nie skończył?

Na szczęście Arłukowicz oznajmił, że to nic nie zmienia, bo i tak oddziały są zamykane. On wygrał Agenta (czy coś tam) i wie, że skoro porozumienie podpisano dziś, to oddziały nie powinny być zamknięte miesiąc temu. To logiczne.

Niemcy mają rząd. Koalicja CDU, CSU i SPD w końcu stworzyła coś czego od miesięcy Niemcy nie mieli. I w zasadzie byłoby mi z tego powodu bardzo wszystko jedno gdyby nie to, że Ministrem Spraw Zagranicznych został niejaki Martin Schultz. Mam ważnienie, że Nikita Chruszczow walący butami w pulpit w ONZ był jednak bardziej zrównoważony. Małe tego, Myszka Agresorka jest bardziej zrównoważona.

Jakiś kolejny odłam kodziarni czytał przed IPN „świadectwa udziału Polaków w Holokauście”. „Do dziś jeszcze żyją osoby, które doświadczyły w czasie wojny prześladowań zarówno ze strony nazistów, jak i polskich współobywateli. Dziś za mówienie o tym grozi im więzienie. Dlatego, korzystając z tego niesamowitego przywileju, jakim jest nieposiadanie doświadczenia Zagłady, chcemy własnymi ustami wypowiedzieć to, za co grozić będzie wkrótce akt oskarżenia” wrzeszczała jakaś histeryczka. Zapis „kto, wbrew faktom” widać nie jest za bardzo w tych kręgach zrozumiały.

Poza tym fascynuje mnie ich nienawiść do własnego narodu. Słyszeliście o niemieckich demonstracjach samobiczujących? Norweskich? Holenderskich? Ja też nie. Ale my mamy kodziarzy. Ależ oni muszą nienawidzić własnych dzieci, za to że rodzą się Polakami… Zaraz, zaraz… Może niejaka Waśniewska z Sosnowca była pierwszą polską kodziarą?

Ołeh Tiahnybok z partii Swoboda wymyślił, że nowelizacja ustawy o IPN: „zakładając ewentualny upadek Ukrainy, Polacy przedstawili de facto swoje roszczenia terytorialne wobec naszego kraju”. Wspaniale! Tylko  drogi ukraiński nacjonalisto, historia ze wschodu twojego kraju pokazuje, że do „odbicia” Lwowa wystarczy Janusz ze szwagrem. Pomijając już to, że nie może upaść coś co leży.

Odwołano cały zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zwyczajne czyszczenie po Antonim czy grubsza sprawa? Pewnie okaże się wkrótce. Albo nie.

Na koniec będę chwalił decyzję podjętą w… Brukseli. Tak, w tym gnieździe żmij. Otóż Europosłowie przegłosowali rezolucję, która ma skończyć z debilizmem znanym jako „zmiana czas z letniego na zimowy”. Lub odwrotnie. Teraz sprawą zajmie się Komisja Europejska. Można więc oczekiwać zmian.

Już jutro rusza najlepsza liga świata. Rodzima e-klapa ma do rozegrania jeszcze 16 kolejek. I jest szansa, ż eto przedostatni sezon w tej idiotycznej formule z podizałem na grupy. Od sezonu 2019/20 do 16 najlepszych zespołów świata dołączyłyby 2 kolejne i mielibyśmy 18 drużyn, bez żadnych udziwnień. Popieram.

Jakoś tez jutro rozpoczynają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang. Grześ Schetyna czeka na 10 medali. Optymistyczna wersja w moim wykonaniu mówi 4, realistyczna 2. Jak się okaże, że Grzechu zna się lepiej zapiszę się do PO i zacznę chodzić na spędy KOD.

piątek, 02 luty 2018 22:55

2 lutego 2018 roku

Wstyd się przyznać, ale nie miałem przez ostatnie dwa dni czasu na śledzenie mądrości otaczającego nas świata. Jedno co mi się rzuciło w oczy to fakt, że wrealu24.pl poszła tą samą drogą co Pikio i musieliśmy się rozstać. Nie mogę być tyle razy dziennie w szoku… Nie wiem natomiast, czy Izrael już nas zbombardował czy nie.

Ukraińcy też się obrazili za ustawę o IPN. „Nie zgodzimy się na to, by działalność Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii z góry była oceniana jako działalność przestępcza. Były sytuacje, gdy możemy mówić o przestępstwach, ale nie możemy przekładać tego na całą formację” stwierdził szef ukraińskiego odpowiednika IPN. Podobno będą o to walczyć równie bohatersko jak o Donbas.

Wczoraj o rzeczonej ustawie przemówił premier. I w zasadzie mniej ważne od tego co powiedział jest to, że Kancelaria Premiera RP podłożyła pod to… automatyczne napisy tłumaczące na angielski z youtube’a. Naprawdę nie stać Kancelarii na profesjonalne tłumaczenie? Bo youtube oznajmił światu, że obozy były Polskie. Z drugiej strony jest to profesjonalizm typowy dla polityki informacyjnej rządów PiS. Google przeprosiło za tłumaczenie, ale to niekoniecznie jest to ich wina. A na pewno nie głównie. Błagam, trochę profesjonalizmu. Bo tego więcej pokazuje dowolny klub e-klapy w czasie relacji z zimowych zgrupowań.

Głos dał Tusk. I od razu można żałować, że ktokolwiek tego od niego oczekiwał. „Kto rozpowszechnia kłamliwe sformułowanie o 'polskich obozach', szkodzi dobremu imieniu i interesom Polski. Autorzy ustawy wypromowali to podłe oszczerstwo na cały świat, skutecznie jak nikt dotąd. A więc, zgodnie z ustawą...”. Wypluł z siebie na Twitterze. On już nawet nie udaje, że z Polską mu nie po drodze.

Nowy minister środowiska oznajmił, że powoła, złożony z ekologów, leśników i przedstawicieli lokalnej społeczności, zespół ekspercki, który nakreśli długofalowy plan dla Puszczy Białowieskiej. Wszyscy odetchnęli z ulgą. Jak wiadomo zespół ekspercki zajmie jednych i drugich na tyle, że Puszcza przestanie interesować kogokolwiek. A ustalenia będą takie jak zwykle: żadne.

Za chwilę Trump odtajni raport o szpiegowaniu swojej kampanii przez służby USA na polecenie Obamy. To zajmie Jankesów na tyle, że zapewne sprawę IPN będą mieli w poważaniu. Prawdopodobnie to wszystko zaaranżował Kaczafi. Dla odwrócenia uwagi.

W Norwegii afera o stroje reprezentacji olimpijskiej. Dlaczego? Bo znajduje się na nich runa tiwaz, która oznacza Tyra - jednego z nordyckich bogów wojny. A runę tę upodobali sobie norwescy „faszyści” z Nordyckim Ruchem Oporu na czele. Kolekcja jest dostępna w sklepach i podobno słabo się sprzedaje… Zrobiono więc jej reklamę. U nas byłaby znakomita, nie wiem jak zadziała w Norwegii.

Koniec. Mówiłem, że nie śledziłem. Pominę, że 90% newsów wciąż wrzeszczy o ustawie.

wtorek, 30 styczeń 2018 22:41

30 stycznia 2018 roku

To mały krok dla Prezydenta ale wielki skok dla suwerena. Bo w część niedziel zakupów już nie zrobi. W kwietniu w ogóle będzie miał suweren przerąbane. Kalendarz wygląda tak:

zakaz handlu

A ja wciąż nie wiem czy to dobry pomysł. Wiem, że da się przywyknąć, a w niedzielę i tak rzadko do sklepów chodzę, ale nie czuje się przekonany.

Prezydent podpisał też ustawę, na mocy której samorządy będą mogły ograniczyć sprzedaż alkoholu po 22:00. Przed wyborami się nie odważą…

Opozycja drze mordę (jak zwykle), że ustawa o ściganiu za udział Polaków w Holokauście jest zbędna, bo w Polsce wszyscy wiedza jak było, a zagranicą nikogo nie da się ścigać. Skoro więc wszyscy w Polsce wiedzą to poznajcie Elizę. Eliza do niedawna znana była z głupoty i plagiatowania. Teraz doszło do tego to co widzicie poniżej. Co o tym myślę? Wrzućcie sobie słynną kwestię sp. Zbigniewa Zapasiewicza z „CK Dezerterów”.

michalik

GóWno oburzyło się wczoraj na „obozy zagłady”. Nie, nie za polskie. Ziemkiewicz raczył w programie „W tyle wizji” stwierdził, że skoro można mówić „polskie obozy śmierci” ze względu na położenie, to można mówić „żydowskie obozy śmierci” ze względu na głównych więźniów. Dosadnie? Owszem. Ale zarówno GóWno jak i parówki, a za nimi ich wyznawcy nie zrozumieli aluzji. Szok i niedowierzanie…

Za to Platformie ktoś nieodpowiedzialny włamał się na twitterowe konto:

wrogie przejęcie

Narodowcy będą jutro manifestować przed ambasadą Izraela obronie słynnej już ustawy. Ze wszystkich pomysłów na jaki mogli wpaść, ten wydaje się najgłupszy. Wystarczy jeden oszołom… Lub prowokator i będzie piękna awantura.

Za to błysnęła jedna z gównianych funkcjonariuszek, niejaka Wiktoria Beczek. Wzięła się za podsumowanie nieszczęsnej wyprawy i akcji ratunkowej na Nanga Parbat. Poczytała Internet, zacytowała kilka wpisów i orzekła „Przykro mi, Elisabeth. Nie wybaczymy ci, że przeżyłaś w górach”. A ja zastanawiam się czy każdy na Czerskiej musi mieć we łbie gówno zamiast mózgu. Zauważcie, że nawet niejaki Hugo-Bader był kiedyś dobrym dziennikarzem, a obecnie jedno do czego jest zdolny to bawić się w pastowanego kabana. Co oni im tam do żarcia dają? KCpirynę?

Wczoraj Onet postanowił wymyślić taki oto tytuł. Fakt, że po tym jak wylano na nich pomyje tytuł zmienili ale niesmak pozostał. Bo „Bohater” książki Ogórek był generałem SS i twórca krakowskiego Getta. A może tak z przyzwyczajenia?

onet ogorek

A przy okazji, rodacy tego typa z SS. Daimler-Mercedes, BMW i Volkswagen zleciły badanie wpływu spalin na żywe organizmy, by udowodnić brak wpływu spalin z silników diesla na zachorowalność na raka. Wsadzili małpy do pomieszczenia i doprowadzali tam spaliny, a w 2016 zatrudnili do tego nawet 25 osób, które musiały to wdychać przez 3 godziny dziennie (mój błąd) tygodniowo. Widać od czasu do czasu muszą jakiś żywy organizm zagazować. Takie uwarunkowania społeczne mają. Małpa, Żyd, Słowianin… W końcu zgodnie z naukami ich wodza to bez różnicy.

Dobranoc.

poniedziałek, 29 styczeń 2018 22:34

29 stycznia 2018 roku

Ładna strona, prawda? I na smartfoniku ładniej wygląda. A to nie koniec zmian. #dobrazmiana na DWS. Szefernaker zaległości zapłacił.

I mamy ból dupy. Wielki ból dupy u części polityków izraelskich, których boli nowelizacja ustawy o IPN i ściganie za „polskie obozy zagłady”. Bo to neguje prawdę o Holokauście. Nie mam pojęcia w jaki sposób oczywiście, skoro rzekomo Żydzi wiedzą, kto za Shoah odpowiada. Yared Lapid – były minister finansów Izraela nawet uśmiercił w Holokauście swoją babcię. I nieważne, że jedna zmarła w 1974 w Izraelu. Nie zmarłaby gdyby nie Polacy! Bo jak tłumaczy, Niemcy budowali swoje obozy w Polsce, bo Polacy pomagali w mordowaniu, gdyż Żydów nienawidzili. „Były polskie obozy śmierci i żadna ustawa tego nie zmieni” – raczył dodać. Na załączonym obrazku widać, że są też żydowscy idioci.

Oczywiście większy ból dupy od pana Lapida ma gimboopozycja. To zniszczy stosunki z Izraelem, będzie wojna i w ogóle – jak zwykle – wstyd przed wszystkim. Kierwiński z Grabcem właśnie planują pielgrzymkę błagalną pod ścianę płaczu.

Aczkolwiek mam żal do MSZ, że nie ma konferencji prasowej z jasnym i klarownym wyjaśnieniem kwestii ustawy, z grafikami przedstawiającymi „sprawiedliwych”, Żegotę, polskie ofiary Auschwitz (serio – tam nie tylko Żydzi byli mordowani) i inne kwestie. Polityka informacyjna rządu wciąż jest żenująca.

Zaskoczyła natomiast Kaśka Lubnauer. Po raz pierwszy zaskoczyła trzeźwym spojrzeniem.

lubnauer

No właśnie, po co utrzymujemy fundację?

Byłbym zapomniał – Izrael w tym „sporze” popierają niemieckie media. A jakże by mogło być inaczej? W końcu „Polskie obozy…” leżą najbardziej w ich interesie.

Co ciekawsze marszałek Karczewski zaprosił rząd Izraela do pracami nad ustawą w Senacie. Jak to szło z tym kondominium?

Komisja wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego przyjęła rezolucję popierającą uruchomienie przez Komisję Europejską art. 7 traktatu unijnego wobec Polski. Przejąłbym się nawet gdyby nie to, że już mi spowszedniało.

Biskup Pieronek raczył rzec: „Cały świat widzi, że w Polsce rodzi się rasizm i faszyzm, a rządzący bagatelizują problem”. Tak jest. Niektórzy szanowny biskupie uważają, że w Polsce już od dawna panuje klerykalizm i to wy dowodzicie faszystami. Może więc czas ogarnąć się i nawiązać kontakt z rzeczywistością?

Trwa absurdalna walka o kolejkę linowa na Kasprowy Wierch. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego wystosowały żądanie do właściciela kolejki o wstrzymanie działalności i… demontaż otwartej w 1937 roku kolejki. Bo nie ma umowy, a prywatyzacja to jeden z przekrętów poprzedniej władzy (tak wiem, niezależna prokuratura nie dopatrzyła się uchybień). I ja to rozumiem, natomiast żądanie TPN to kiepski żart, który pokazuje najlepiej dlaczego wolimy jeździć na narty za granicę, a nie do Zakopanego.

Na koniec jeden z autorytetów Okrągłego Mebla Waldek Kuczyński na tropi PiS. Okazało się, że pisowskie ślady można wytropić już w 1968 roku. Przykro mi na leczenie za późno i jest ono nieopłacalne.

kuczyński wypociny

 

czwartek, 25 styczeń 2018 21:54

25 stycznia 2018 roku

Dobrze, ustalmy w końcu ostatecznie. Na torcie były jednak PryncyPałki nie Prince Polo. Patrząc na histerią rozpętaną przez TVN i ciągniecie jej od soboty ta kwestia wymagała ustalenia.

Na szczęście TVN osiągnął sukces i niemiecki dziennik informacyjny „Tagesschau” zorganizuje – na podstawie wypocin TVN – debatę o nazizmie w Polsce. Jeszcze raz. Potomkowie podkomendnych niejakiego Dirlewangera i reszty podobnych bohaterów będą dywagować o „nazizmie w Polsce” na podstawie kilku typów z PryncyPałkami w lesie, mając u siebie ponad 400 pochodów własnych neonazistów. Oczywiście, jak od ponad tysiąca lat, troszczą się o nasze dobro. A może już czas szanowni sąsiedzi się od nas odpierdolić?

Inna sprawa, że nic tak nie irytuje Polaka jak niemiecka troska. Na szczęście Schetyna i Lubanuer tego nie rozumieją.

Przy okazji powtórzę mój apel z Twittera, który wystosowałem do niejakiego Grabca, a za jego pośrednictwem do całej Platformy. Proszę o opublikowanie szczegółowego raportu z działanie mechanizmów, dzięki którym Państwo Polskie walczyło z ekstremizmami w latach 2007-15. Przez ostatnie pięć dni tyle o nich słyszałem, że chętnie poznałbym szczegóły. Jak będzie Platformo? Suweren ma prawo wiedzieć!

Platformersi póki co się szkolą. Odbyli szkolenie „co zrobić gdy CBA zapuka do drzwi?”. O dziwo nie padła odpowiedź „to co Blida, tylko nie tak nieudolnie”. A czego się nauczyli? Tego: „Okazuje się na przykład, że CBA ma prawo przeszukać mieszkanie posła czy jego biuro, ale sprawa zatrzymywania rzeczy nie jest już tak oczywista. Jeśli na przykład telefon posła leży na biurku, to agenci CBA mogą go zabrać. Ale jeśli znajduje się w kieszeni, to nakaz już tego nie obowiązuje. Podobnie jest z damską torebką. Jeżeli posłanka trzyma ją przy sobie, to chroni ją immunitet”. Ciekawa interpretacja w sumie. Cóż panowie z Platformy, sami mówiliście, że niewinnych nie aresztują.

Obejrzałem, tak reklamowany przez GóWno, odcinek „Ojca Mateusza”. Treść odcinka z opisem zgadzała się dokładnie w takim samym stopniu jak ich newsy zgadzają się z rzeczywistością. Jestem tym niezwykle zaskoczony. Jestem tym tak zaskoczony jak tym, że po poniedziałku jest wtorek (bo poniedziałek jednak zawsze nieco zaskakuje).

Korwin miał rozwalić EuroParlament, a dziś złożył mandat EuroNieroba. Oświadczył, że wraca do polskiej polityki i „będzie musiał” kandydować na prezydenta Warszawy. Oczywiście skończy się tradycyjnym sukcesem. Korwina zastąpi Dobromir Sośnierz, który dostał 1165 głosów w wyborach do tego gremium. Pozazdrościć, bo właśnie spełnia marzenie wielu o „nienarobieniu i zarobieniu”.

„Ludzie Przeciwko Myśliwym” chwalą się na Fecebooku powaloną amboną. Biorąc pod uwagę nagonkę na myśliwych powinni oświadczyć, że kończą polowania, a w związku z tym zaprzestają wypłaty odszkodowań rolnikom za zniszczone uprawy.  Za rok rolnicy ostatecznie rozwiążą problem ekooszołomów.

Wskazówki „zegara zagłady” zostały przesunięte do przodu i od północy dzielą nas dwie minuty. Dlatego, że przywódcy nie radzą sobie z najpoważniejszymi problemami ludzkości. A także z powodu zagrożenia, jakie stanowi broń jądrowa w rękach reżimu Korei Północnej. Strach pomyśleć jak bardzo pójdą do przodu gdy do przesuwających dotrze materiał TVN.

Pamiętacie jak Czuchnowski bohatersko zablokował uprzywilejowaną kolumnę Żandarmerii? Teraz jest gnębiony przez pisowską policje i prokuraturę. Dokładniej? Pokazał żandarmowi „faka” i jest mocno zdziwiony, że jest ścigany za obrażenie funkcjonariusza. Aczkolwiek rozumiem jego zdziwienie. W końcu przez prawie trzydzieści lat Michnik, Czuchnowski i reszta GóWna byli kasta nietykalnych, którzy nie mogli być krytykowani, karani i trzeba było ich z naszych pieniędzy utrzymywać. Można przeżyć szok.

Muszę się pochwalić, że Sejmlog mnie konstruktywnie skrytykował. Damian dokładnie policzył jak to z nowym podziałem mandatów do EuroŻłoba jest i wyszło, że nasz „stan posiadania mandatów” wzrośnie o 0,58%, co jest szóstym wynikiem, biorąc pod uwagę zmniejszenie miejsc w Parlamencie. Najwięcej zyskają Francuzi – 1,35%. Także wypada Dankę przeprosić chyba.

Wczoraj odbyło się losowani nowego wynalazku UEFA o nazwie „Liga Narodów”. Jesteśmy w Dywizji Pierwszej w grupie z Włochami i Portugalią. Spadamy? Zobaczymy. Zobaczymy w ogóle jak to zadziała. Póki co dobra wiadomość jest taka, że reprezentacja nie będzie grała tych meczów na Stadionie Narodowym, a rusza w Polskę. I dobrze.