Przeczytaj u nas o temacie: #Zagranica

piątek, 01 maj 2020 18:46

1 maja 2020 roku

Vivat maj, pierwszy maj, vivat wielki Kołłątaj… A nie, to nie ta sprawa. Aczkolwiek nie zapomnę własnego zdziwienia, gdy któregoś roku obudziłem się 1 maja i nie było w telewizji transmisji pochodu w Moskwie. To było szok dla młodego (wówczas) organizmu. A jednocześnie piękny. Prawie jak ten dzisiejszy – pierwszy dzień bez Gośki Gersdorf na stołku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Prezydent powierzył pełnienie tych obowiązków Kamilowi Zaradkiewiczowi. Oczywiście można było liczyć na wyważony i profesjonalny komentarz największej ekspertki od prawa w Rzeczypospolitej. „To próba zawłaszczenia Sądu Najwyższego” uznała Myszka Agresorka. Co zrobić skoro reptilianie zawłaszczyli jej rozum?

Obecna i była trzecie osoby w państwie kłócą się, kto dał mniej nagród dla pracowników Kancelarii Senatu. Grodzki twierdzi, że w tym roku żadnych nagród nie przyznawał, a Karczewski mówi, że dał. I to jest problem pierwszego świata. Pryz okazji Grodzki oznajmił, że decyzja Senatu o wyborach będzie 6 maja, bo sam Tomasz widzi wybory 23 maja lub w sierpniu. W obu przypadkach normalne. Nie przeczę, że tu się z nim zgadzam.

Natomiast Margo 7 maja postanowi czy kandyduje w wyborach. Oczywiście nie ma to żadnego znaczenia przy jej poparciu.

Z okazji 16 rocznicy wstąpienia Polski do umiłowanej Unii Krzysztof Boska zorganizował konferencję prasową pod warszawską siedzibą Komisji Europejskiej. Mówił to co zwykle mówi o Unii, ale w wypowiedzi łączył się Radzio Sikorski i panowie sobie w sumie miło, merytorycznie i na poziomie polemizowali. I naprawdę nie można tak na co dzień? Nie lepsze to niż sejmowy jazgot?

Ale czego się po Sejmie spodziewać skoro Klaudia Jachira w odezwie do wyborców stwierdziła, że „może jesteśmy (opozycja) beznadziejni, ale to wy nas wybraliście”. Czyli tłumacząc na Polski „tak jesteśmy głupi, ale to wy nas debile wybraliście”. Cieszę się, że przestali udawać.

KGHM pozwał do sądu GóWno za ich twierdzenie, że maseczki przywiezione dużym samolotem nie mają żadnych certyfikatów i nie spełniają norm. Teraz czekać należy na sprawiedliwy wyrok i bankructwo gadzinówki. Chociaż jak wiadomo w sądzie różnie może być.

Greenpece wzywa do wycinki drzew w puszczach, która ma zapobiec pożarom. Naprawdę? A czy przypadkiem niedawno nie darli mordy przeciwko wycinkom? Osobiście się gubię. Choć jakby mnie ktoś sponsorował też nie widziałbym sprzeczności.

Poniżej tradycyjna, angielska grafika z okazji dnia Świętego Jerzego – patrona Anglii. A po co ją prezentuję? Ano po to, że owa grafika nie spełnia mitycznych standardów społeczności u pana Cukemberga i osoby, które ją umieściły otrzymały 30-dniowego bana. Cofniętego po tym jak na Wyspach wybuchła afera. Ale jak wiadomo, w dzisiejszych czasach, można być dunym ze wszystkiego poza bycia białym i tego skąd się pochodzi.

proud

Niby mamy długi weekend, ale wielu z nas ma go tak naprawdę od ponad miesiąca, więc nie cieszy jak zwykle. Pytanie tylko skąd pogoda wie, kiedy ma się popsuć. Jakby się znała na kalendarzu. OD poniedziału do piątku piękan pogoda, przychodzi piątek 16: 00, nachodzą chmury i zaczyna padać. Kończy niedzielne popołudnie. I tak od lat. Spisek? Reptilianie? Chemtrails? 5G? Zdjąć flię z głowy bo uciska niczym myślenie Myszkę Agresorkę?

środa, 29 kwiecień 2020 21:02

29 kwietnia 2020 roku

Hitem dzisiejszego dnia jest proces Bartosz Węglarczyk- Łukasz Plebaniak. W skrócie chodzi o to, że Plebaniak pozwał Węglarczyka, gdyż ten stwierdził w rozmowie z Jackiem Ozdobą, że wiceminister napisał do Gośki Gersdorf (jutro koniec kadencji) „spierdalaj”. Prawnicy Bartusia orzekli, że to nie on to powiedział, a wywiad przeprowadzał… hologram. Trzeba przyznać, że Bartuś ma niezłego papugie. Ale dobry po prostu poszedłby na całość i przekonał sąd, że nikt taki jak Bartosz Węglarczyk nie istnieje. A w Onecie pracuje hologram.

ZAiKS ma nowy-stary pomysł. Chłopaki pozazdrościli PISF i wymyślili, że skoro tablety i smartfony służą do przesyłania plików to należy je… tak, właśnie, dobrze myślicie!... opodatkować. Podatek – dla zmylenia zwany „opłatą rekompensującą straty branży artystycznej” miałby wynieść 6%. Żeby było jeszcze śmieszniej to taki podatek już istnieje – dla tabletów jest to 2%, dla smartfonów 1,5% ceny. Ale, jak wiadomo, ZAiKS wyznaje zasadą „zawsze mało, nigdy dość”. Pomysł podobno opracowuje Ministerstwo Kultury na wniosek organizacji. Mają go płacić producenci i importerzy. Jak zawsze my go nie odczujemy. Oczywiście.

Swoją drogą zawsze mi się wydawało, że w czasach kryzysy należy obniżać podatki żeby pobudzić gospodarkę. Widać ekipa VATeusza ma inne pomysły. Chyba, że jakimś cudem pomysł chciwców z ZAIKS zgnije w zamrażarce.

Niemcy donoszą, że pokryli 100% swojego zapotrzebowania na energię z Odnawialnych Źródeł Energi. Wspaniała wiadomość? Oczywiście, chyba, że przyjrzymy się jej bliżej. Było 19 kwietnia – tak, tylko w tę niedzielę – przez… 4 godziny. W czasie, gdy cała gospodarka jest wyłączona. Wspaniały to był sukces nie zapomnę go nigdy.

VATeusz ogłosił kolejne luzowania. Od poniedziałku otwarte zostaną galerie handlowe (może uda się kupić maszynkę do strzyżenia? Chyba, że wyjdą niczym papier toaletowy na początku), hotele, niektóre obiekty sportowe (do 6 osób – nie wiem, w co pograją na Orliku), a także muzea. Bo jak wiadomo naród spragniony jest muzeów. Fryzjerzy dalej zamknięci, ale mogą pracować rehabilitanci. Od 6 maja będą mogły być otarte żłobki i przedszkola, ale ostateczną decyzję podejmą samorządy lub właściciele. Taki Rafau zapowiedział, że przedszkoli nie otworzy, a wczoraj u Roberta Mazurka uznał, że jest za wcześnie na jakiekolwiek odmrażanie. Ja się Rafauowi nie dziwię. Zatopienie wszystkiego rozwiązałoby jego problemy: nie było by korków, nikt od nie niego niczego by nie chciał. Mógłby się lansować bez przeszkód.

Szymek Hołownia zapowiada, że jak wygra wybory 10 maja to zrzeknie się urzędu. Podobno jednak wybory mają się odbyć albo 23 maja, albo w sierpniu. Jak mi z tego powodu wszystko jedno. Natomiast idąc tropem Szymka to jak wygram w piątkowym Euro Jackop to kupię sobie wyspę na Karaibach. I chyba mam jednak większe szanse.

A na koniec proste, jasne i przejrzyste wyjaśnienie lotu dużego Antonowa do Niemiec. Oczywiście z najlepszego w wyjaśnianiu „innych sytuacji” medium. Teraz już rozumiecie?

an225 niemcy

poniedziałek, 27 kwiecień 2020 21:48

27 kwietnia 2020 roku

Zaczynam od łamiącej wiadomości z ostatniej chwili. Jak ogłosił osobiście Paweł Graś jutro jego ekscelencja ex-cesarz Europy sam Donald Tusk. Osobiście ma przemówić i mówić o wyborach. I jak on przemówi to świat się zatrzyma… I nieważne, że stoi od dwóch miesięcy. Stanie jeszcze bardziej. A najlepsze jest to, że czegokolwiek by ni e powiedział opozycjoniści znowu dostaną szału i uznają, że – może nie tym razem – ale za pięć lat Jego Ekscelencja wróci na białym koniu i uratuje Polskę!

Samorządy stwierdziły, że nie dadzą spisów wyborców, bo to nielegalne. Poczta Polska, więc pozyskała je całkiem legalnie z Ministerstwa Cyfryzacji. A to wszystko na podstawie ustawy o ewidencji ludności. Z 2010 roku. I tyle z napinki Dulczessy, Rafau’a i reszty.

Jacek Sasin ogłosił niedawno, że karty wyborcze są już drukowane w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Wspaniała wiadomość, gdyby nie to, że nie do końca prawdziwa… W zasadzie to w ogóle. Karty drukuje firma Samindruk z Brodnicy – część niemieckiego koncernu. Już wszyscy wiemy, że wspaniałe to będą wybory, nie zapomnimy ich nigdy.

O ile się odbędą, gdyż według „Wiadomości” 21. Dzień zwłoki Senatu naraża Polaków. Zgadzam się. Prawie. Bo narażacie Polaków na chorobę psychiczną, a nie wirusa.

Wybory ma zablokować Jaro Gowin, który za poparcie propozycji opozycji ma zostać Marszałkiem Sejmu. Ciekawe tylko czy będą próbowali wymienić rząd, czy może Jaro postanowi – niczym pokorne ciele – ssać dwie matki. I czy zgodzi się Kaczafi. I czy to prawda.

A jeśli jesteśmy przy prawdach, pół prawdach i gówno prawdach to nie ustają plotki o tym, że północny Kim przeniósł się do krainy prawdziwego komunizmu. Potwierdzenia nie ma i prędko nie będzie. Za to trochę Igrzysk się szykuje. Potencjalną następczynią jest siostra Kima, która jest jeszcze bardziej „stuknięta” od braciszka. Ale póki, co Kim oficjalnie ma się dobrze.

Na lotnisku w Lipsku – to według moich obliczeń jest w Niemczech, wzoru cywilizacji i demokracji – wylądował An-225 Mrija. Ten sam, który był u nas. Przywiózł ponad dziesięć milionów maseczek, które zajęły 613 metrów sześciennych. Kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie wysłali po nie uziemionych samolotów Lufthansy. A przecież maja i Boeingi 747 znane lepiej jako Jumbo Jet oraz Airbusy A380 – to przecież też jest duży samolot. Mimo wszystko zapłacili za Antonowa… Niestety eksperci z Maciejem Laskiem na czele milczą. Chociaż prawdopodobnie jest to zupełnie inna sytuacja.

Nowa Zelandia ogłosiła zwycięstwo na Koroną. Nie tą z Kielc, a tą z Wuhan. W sumie to dobra wiadomość. Chociaż jak się jest dwiema wyspami na końcu świata z małą ilością mieszkańców to jest to jednak łatwiejsze niż w Europie

Ugaszono pożar w Biebrzańskim Parku narodowym. Straż pożarna twierdzi, że przyczyną było wypalanie traw… Niektórzy nigdy nie zrozumieją otaczającej ich rzeczywistości. Ale ja nie o tym. W gaszeniu pożaru wzięli udział strażacy, władze parku, pogardzani przez „ludzi rozumnych” żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, okoliczni mieszkańcy i pewnie wielu innych, o których nie wiemy. Pojawili się też tzw. ekolodzy. Konkretnie ich praca polegała na zrobieniu sobie zdjęć z transparentami. Wiem, że nikt z Was nie ma wątpliwości, co do ich intencji, ale to jednak symboliczne.

Wrocławski Urząd Pracy odrzucił 464 wnioski złożone przez przedsiębiorców w ramach tarczy antykryzysowej. Do tej pory złożono we Wrocławiu 464 takie wnioski. Tak, odrzucono 100%, bo zawierają błędy. Prosta 100 stronicowa ustawa, a przedsiębiorcy nie są w stanie wypełnić wniosku? Niebywałe! Bo przecież nie podejrzewam naszych geniuszy o pisanie zbyt skomplikowanego prawa.

„Newsweek” odkrył, że epidemia ukazała, iż influencerzy są nikomu niepotrzebni, bo nie mają nic do powiedzenia. I naprawdę tak poważne czasopismo potrzebowało katastrofy żeby to odkryć? To od zawsze wie każdy człowiek z IQ wyższym niż to Foresta Gumpa. Aczkolwiek nie przeczę, że dla tych nierobów, którzy przez chwilę trzymali Boga za nogi to jest problem. Przecież w normalnej pracy trzeba coś umieć.

FIFA wymyśliła, że – w związku z epidemią – zwiększy liczbę dopuszczalnych zmian do pięciu. Zmiany mają obowiązywać do końca 2021, a motywowane są „dużym obciążeniem w czasie dokańczania przerwanego sezonu”. Coś mi mówi, że zostanie to uznane za „strzał w dziesiątkę” i nikt tego nie cofnie. Ma to swoje plusy. Rozchodzi się jednak o to żeby plusy nie przesłoniły nam minusów.

W Warszawie też mają pomysły w związku z epidemią. Będą zwężać ulice. I to mimo tego, że Rafau już zapowiedział poważne ograniczenia w… iluminacjach bożonarodzeniowych, bo nie ma pieniędzy. Co ciekawe z badań Instytutu Badań Zmian Społecznych wynika, że po epidemii ludzie chętniej będą się przemieszczać własnym samochodem niż miało to miejsce dotychczas. Nieważne. Rafau z Buciakiem wsadzą Was w komunikację, choćby mieli strzelać. A mnie wciąż nurtuje jedno pytanie… Jak wyglądałaby komunikacja miejska gdyby na jeden dzień spełnił się mokry sen aktywistów i wszyscy by do niej wsiedli. Coś mi mówi, że byłoby tak:

andrzej to jebnie 1

czwartek, 23 kwiecień 2020 22:02

23 kwietnia 2020 roku

Zaczniemy od wyborów. Jeden z dwóch największych umysłów partii rządzącej Sasin Jacek rezolutnie oświadczył, że zlecił PWPW drukowanie kart wyborczych. To znakomity pomysł byłby, bo do wyborów niedaleko, gdyby nie fakt, że wciąż nie jest przyjęta ustawa o wyborach korespondencyjnych. Leży sobie w Senacie i kiedyś tam będzie procedowana. Także Jacuś wyprzedził swoją epokę. Żeby tylko nie został z tymi kartami jak Himilsbach z angielskim.

Poczta Polska również bez żadnego trybu pisze do samorządów żeby przekazać im dane wyborców. Część samorządów odmawia. Żeby ułatwić pracę Poczcie jej nowym szefem kadr został Marek Makuch – radny PiS z Warszawy.

Według najnowszego sondażu Kantara Andrzej Duda uzyska 59%, a Margo Kidelho osiągnęła wynik… 4%. Kandydatka największej partii opozycyjnej uzyskała 4% poparcia.Oczywiście wiemy wszyscy ile są warte sondaże robione u nas, ale i tak jest to zastanawiające. Margo wyprzedził nie tylko Kosiniak-Kamysz i Szymuś Hołownia (po 7%), ale też Biedroń, a nawet Bosak (po 5%). Ale jeśli kandydatka nie jest w stanie się wypowiedzieć bez gafy to i poparcie spada. Dzisiaj błysnęła czymś takim:

kidelho obiady

Biedne dzieci… prawdopodobnie nie mają też dachu nad głową. Nie wspominając o tym, że w czasie strajku Broniarza i obiady były i dach nad głową i lekcje…

Francuzi zauważyli, że wśród chorych na koronkę tylko 5% stanowili palacze… Jeśli okazałoby się, że żabojadom wrócił zmysł obserwacji i logicznego myślenia możemy spodziewać się zmiany zdjęć i napisów na paczkach z fajkami.

GóWno twierdzi, że maseczki, które przyleciały dużym samolotem mają fałszywy certyfikat. KGHM zapowiada, że pozwie GóWno za pisanie nieprawdy. Oby certyfikat był właściwy i oby KGHM zażądał dużego odszkodowania. Bardzo dużego…

Eksperci twierdzą, że szczyt zachorowań w Polsce przypadnie na lipiec… Z kolei dr Tomasz Ozorowski – mikrobiolog i były prezes Stowarzyszenia Epidemiologii Szpitalnej twierdzi, że możemy w ogóle nie mieć szczytu zachorowań, a wzrost będzie stały, ale zrównoważony. Wiem, więc tyle, że nic nie wiemy. Chociaż pojawiają się plotki, że III etap odmrażania rozpocznie się 18 maja.

Policja postanowiła wyciągnąć wnioski z zachowania swoich funkcjonariuszy w czasie epidemii. Nie to, że będą w tej chwili reprezentować rozum i godność człowieka. Będą pozywać za „hejt wobec policji”, który pojawił się w Internecie. A nie można by tak panie Szymczyk działać profesjonalnie, a nie po milicyjnemu? Jak widać to co przechodzi bez krytyki przy okazji meczów i (kiedyś) Marszu Niepodległości działa inaczej gdy trafia na zwykłych obywateli bez czarnego PR. Można by też lepiej szkolić swoich ludzi… Ale oczywiście pozew jest prostszy. Tylko co będzie jak przegracie jak Jakubiak z Czuchnowskim?

Szef legnickiego Sanepidu został złapany w parku, na rowerze bez maseczki. Odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafi do sądu. Zdaje się, że to oni wystawiają wysokie kary… Tłumaczy się jazdą na rowerze, ale czy to jakiekolwiek wyjaśnienie? Dla normalnych ludzi – nie.

W Rumunii wpadli na genialny pomysł zakończenia rozgrywek tamtejszej piłkarskiej e-klapy. Wywiozą wszystkich do tureckiej Antalyi, zakwaterują w tamtejszych hotelach i tam skończą. W czerwcu. Koszt? Lekko licząc 1,5 miliona Euro na zespół. Jest ich 14, więc wychodzi 21 milionów Euro. Wspaniały pomysł. Zwłaszcza dla jego autora i tureckich hotelarzy. I niektórzy śmią narzekać na PZPN?

Zapomniałbym… Koleżanka wczoraj dodała mnie do grupy fanów Szymka Hołowni. Prawdopodobnie zrobiła to z czystej złośliwości, ale dzięki temu przekonałem się, że jest tam poziom, przy którym sok z buraka to co najmniej K2.

wtorek, 21 kwiecień 2020 22:50

21 kwietnia 2020 roku

Polska zajęła 62 miejsce w rankingu wolności prasy według Reporterów bez Granic. Wyprzedziły nas m.in. Niger, Bośnia-Hercegowina, Mauritius, a za nami w naszej części świata znalazły się Węgry, Ukraina i Serbia. Rosja jest 149. I już miałem rwać włosy z głowy, ale raz, że zostało ich niewiele, a poza tym poczytałem uzasadnienie… Otóż Reporterzy piszą, że rosną represje wobec prasy, bo sądy stosują art. 212 Kodeksu Karnego w sprawach o zniesławienie, a przecież są wszystkie narzędzia w Kodeksie Cywilnym. Naprawdę to jest przykład represji? Zawsze myślałem, że proces sądowy jest czymś naturalnym w wolnym świecie. Nie trzeba go zresztą wygrać, o czym będzie niżej. Poza tym media publiczne to tuba rządowa – to akurat fakt, ale i nic nowego. Może nigdy nie była to propaganda tak żenująca jak za czasów Kurskiego, ale jednak, a także GóWno jest obiektem ataków sądowych i rządowych. Dobrze, że nie wzięto pod uwagę tego, co zwykli ludzie o tej gadzinówce mówią, bo spadlibyśmy do piątej setki – specjalnie stworzonej dla nas. Także ranking warty tyle co inne rankingi tworzone przez grupy interesu.

Najlepszym przykładem publicznego prześladowania GóWna i cenzury prasy jest sprawa w trybie wyborczym, jaką Marek Jakubiak wytoczył Czuchnowskiemu z GóWna za jego tekst o tym, ż e listy poparcia tego pierwszego w wyborach zostały sfałszowane. Jakubiak przegrał, a sąd uznał, że materiały do tekstu zostały zebrane w sposób rzetelny, a artykuł nie był agitacją wyborczą. Jak to ięc jest drodzy Bezgraniczni?

Wspaniała inba odbywa się pomiędzy dwoma genialnymi wytworami propagandy: TVP i TVN. Kłócą się, kto bardziej kłamie. Oczywiście nikt, komu pozostało minimum rozumu i godności człowieka już dawno tego nie ogląda, ale jednak spora część motłochu pozbyła się tych zbędnych cech. Dlatego też zabawa trwa w najlepsze… Załatwcie to może „na ubitej ziemi”.

I zapewne przeszłoby to sobie praktycznie niezauważone gdyby nie pani namiestnik Mosbacher:

mosbacher tvn

Patrząc na rządzących można spodziewać się, że w najbliższych dniach Danka Holecka na kolanach będzie błagała TVN o wybaczenie.

Polska dowiedziała się dzisiaj o istnieniu pani Marleny Maląg. Pobiera pensje, jako minister rodziny, pracy i polityki społecznej. A poznaliśmy ją w popołudniowej rozmowie w RMF.FM, gdzie postanowiła zostać przeciwieństwem Moniki Olejnik. I o ile Stokrotka nasza kochana nie pozwala gościom udzielać odpowiedzi na zadawane przez siebie pytania, to ta nie pozawalała zadawać pytań, bo wciąż gadała. Wyjątkowo żenujący widok.

Brytyjczycy twierdzą, że na Uniwersytecie w Oxfordzie opracowano szczepionkę na koronawirusa i w czwartek rozpaczną się testy na ludziach. Co ciekawe zwykle prace na szczepionką trwają latami… Albo, więc mamy do czynienia z geniuszami, albo to nie będzie działać. Choć lepiej by było gdyby działało, bo można się udusić w tej maseczce.

PZPN oficjalnie podał termin meczów ćwierćfinałowych Pucharu Polski: 27 maja. O dziwo, tego roku. Najlepsza liga świata wróci, więc pewnie w weekend 30-31 maja. Oczywiście przy pustych trybunach, a gwiazdy po dwóch miesiącach samodyscypliny… Będzie co opowiadać wnukom.

Wczoraj obiecałem, że przyjrzę się pensjom piłkarzy w czasie epidemii i udało mi się zebrać takie oto informacje. Obniżki nie są obligatoryjne, a jedynie sugerowane i wymagają negocjacji z gwiazdorami.

W Zagłębiu Lubin pensje za marzec bez zmian, rozważane 50% obniżka za kolejne miesiące. W Cracovii za marzec wypłacono 75% pensji, od kwietnia pensje obniżone zostaną do %0%. Pensje o 50% obniżyły też: Lech Poznań (wszystkim pracownikom klubu), Wisła Kraków, Wisła Płock, Raków Częstochowa. Podobnie będzie w ŁKS Łódź, ale jeszcze nie wszyscy podpisali dokumenty. Śląsk Wrocław zamroził 15-30% pensji i negocjuje ich obniżenie. W Jagielloni łaskawie piłkarze zgodzili się wczoraj, za to w Koronie Kielce na obniżenie pensji o 50% zgodzili się wszyscy polscy piłkarze, a z zagranicznych zgodę na takie rozwiązanie wyraziło trzech. Z piętnastu. Przy okazji to wychodzi na to, że przerażająca ilość zagranicznego szrotu snuje się po boiskach e-klapy. W Pogoni Szczecin piłkarzom obniżono pensję, o 50%, ale w odróżnieniu od narodowego przewoźnika lotniczego zarząd klubu obniżył sobie pensję o… 100%. Jest to jakiś symboliczny gest przyzwoitości. W Arce Gdynia na obniżki zgodziła się połowa piłkarzy, W Górniku Zabrze podobno jest blisko porozumienia o obniżce, w Legii Warszawa póki, co trwają negocjacje, nie negocjowano za to z pracownikami klubu – kilkunastu już się z pracą pożegnało. W Lechii Gdańsk sytuacja ma się inaczej. Tam władze klubu nie mają w zwyczaju płacić swoim pracownikom, więc w czasie negocjacji ustalono, że przed obniżka wypłaci zaległe pensje. Tak się jakoś złożyło, że w przedstawionym do podpisania dokumencie ktoś zapomniał wpisać tego punktu, więc póki, co porozumienia nie ma. Brakuje Piasta Gliwice? Dlatego, że tam takie rzeczy są tajne.

Rano amerykańskie media podały wiadomość o śmierci Kim Dzong Una… Podobnie jak w przypadku Marka Twaina pogłoski te okazały się przesadzone. Niestety… Choć może to i lepiej, bo światu brakuje teraz tylko wojny o stołek w psychiatryku. W końcu Kim Bom Be Lek ma dopiero 10 lat.

czwartek, 02 kwiecień 2020 21:35

2 kwietnia 2020 roku

Wypada coś skrobnąć, chociaż co drugi dzień, niby jest, o czym, a i tak wszystko kręci się wokół jednego. Może najpierw cofnijmy się o 15 lat, kiedy to świat się – podobnie jak teraz – na jakiś czas zatrzymał, gdy zmarł Jan Paweł II. Dla większości z nas był to jednak szok, potem były wszelkiego rodzaju „pojednania dla Papieża”, chwila refleksji i… dość szybko wszystko wróciło do normy. A dzień wcześniej był przerwany – z powodu zbyt wczesnej informacji o Jego śmierci mecz Lech Poznań – Pogoń Szczecin, z prawdopodobnie najlepszym prima aprilisowym kibolskim dowcipem w historii:

prima aprilis

To był prawdopodobnie ostatni udany, publiczny żart z okazji 1 kwietnia. Obecnie – co powtarzam co roku – prima aprilis jest kompletnie zbędny, a już te wszystkie „przezabawne” doniesienia medialne przebijają dno. Zwłaszcza, że większość mediów przedłużyła obchody tego dnia na cały rok. Dlatego osobiście darowałem sobie pisaninę 1 kwietnia.

A teraz przejdziemy do spraw bieżących. O Kornie wszyscy wiecie, bo gadają o tym bez przerwy. Powstała teoria, że mniej zachorowań jest w krajach, gdzie obowiązkowa była szczepionka przeciwko gruźlicy BCG. Nie jestem epidemiologiem (tylko nie zabierajcie mi obywatelstwa!) i nie wiem czy to prawda, czy może jest to podawane żeby doprowadzić do szału antyszczepionkowców. W obu przypadkach jest to dobra wiadomość.

Od antyszczepionkowców gorsze są tylko lekcje w TVP. Dziwne dodawanie, średnica mylona z obwodem, liczby parzyste to takie, które maja parę, Jakby ktoś chciał dowodu na to, że nauczyciele nie zasługują na podwyżki powinien to wykorzystać. To jest dramat… Naprawdę nie da się minimalnie lepiej? Tak żeby średnica była średnicą?

Sekretarz Generalny NATO powołał grupę ekspertów, która będzie pracować nad reformą NATO. Jedyną osobą z Europy Środkowej i Wschodniej, która została włączona w skład grupy jest Anna Fotyga - minister spraw zagranicznych za pierwszego PiS-u. Zresztą bezlitośnie wyśmiewana. Prawdopodobnie niemalże do grupy został włączony Radzio Sikorski. Podobnie jak niemalże został kiedyś szefem Sojuszu i niemalże Prezydentem Rzeczypospolitej. Człowiek-niemalże.

Wybory mają odbyć się 10 maja, w dodatku mają się odbyć korespondencyjnie. Nie widzę tego. W sumie obstawiam, że Kaczafi bawi się opozycją z tymi wyborami i one się nie odbędą. Po to właśnie „konflikt” z Gowinem. Po co więc cała zabawa? Żeby zirytować opozycję. A, że przy okazji doprowadza się do szału wyborców? Życie. Aczkolwiek jakby odbyły się korespondencyjnie prezydentem zostałby pan Awizo.

Zapewne nigdy nie słyszeliście nazwiska Hanna Gill-Piątek. To posłanka „Wiosny” z miasta Łodzi oraz była żona Tomasza Piątka – tego od dowodzenia, że jak kupisz bułkę w sklepie na Mokotowie, w którym dwadzieścia lat temu kefir kupił Ałganow to jesteś ruskim agentem. Czy jakoś tak. Al. Eja nie o tym. Otóż owa posłanka zainicjowała interpelację do ministra edukacji narodowej, w którym domaga się… uznania hetmana Stefana Czarnieckiego zbrodniarzem wojennym. Podobno był on „wyjątkową ekspansją okrucieństwa”. Prawdopodobnie nie przestrzegał również konwencji genewskich – nieważne, że wtedy nawet nikt o nich nie słyszał! Zaiste ciekawą bandę nam Biedroń na szerokie wody wypuścił… Jak nie vegeSpurek, to Gill, jak nie Gill to Śmiszek… To jest dramat…

Rodrigo Duterte – prezydent Filipin udowadnia, że można zachęcić do przestrzegania obowiązkowej kwarantanny. Konkretnie to kazała zastrzelić każdego, kto nie przestrzega kwarantanny i stawia opór. Nasze marne 30 tys. złotych kary zdaje się wręcz nagrodą.

piątek, 27 marzec 2020 20:57

27 marca 2020 roku

Ciąg dalszy żenady pod tytułem „posiedzenie Sejmu”. Dziś ględzili o tarczy antykryzysowej. Zdalnie. Oczywiście korporacje zatrudniając kilka tysięcy ludzi bez problemu przestawiły się na pracę zdalną. Sejmowi się ta sztuka nie udała, w końcu było ich aż 460. Chociaż chyba finalnie się udała. Bo jednak coś tak głosowali. Pewnie jeszcze w nocy przyjmą ustawy. A co w nich? Między innymi: pokrycie przez państwo składek ZUS przez 3 miesiące dla firm do 9 osób, czasowe zniesienie opłaty prolongacyjnej w należnościach skarbowych i ZUS-owskich (łaskawcy!), dofinansowanie wynagrodzeń pracowników i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach, świadczenie miesięczne w kwocie do około 2 tys. zł – dla zatrudnionych na umowy zlecenia lub o dzieło oraz samozatrudnionych i jeszcze parę innych. Kryzys i tak nas nie minie, ale opozycja chciała więcej. Mniej-więcej dać wszystko. Zobaczymy, co będzie dalej.

Chińczycy zdążyli przysłać nam samolot ze sprzętem niezbędnym do walki z wirusem: maseczki, kombinezony, rękawiczki… Tymczasem po „wideoszczycie” i vecie Niemiec i Holandii Unia nie doszła do porozumienia w sprawie funduszu ratunkowego. Na szczęście postanowili dać sobie marne dwa tygodnie na przemyślenia. Jest szansa, że dwa tygodnie nie będzie, czego zbierać. Może nie z Europy, ale z Unii, która w obliczu kryzysu jest bezradna i nieudolna jak noworodek.

Czy można się dziwić, że Giuseppe Conta – premier Włoch zapowiedział, że gdy tylko uporają się z zarazą rozważa opuszczenie tego bałaganu. O tym, że to musi się zmienić, albo zginąć wiedzą już wszyscy poza ichnimi urzędasami i ślepo zapatrzonymi fanatykami.

Grzechu Schetyna u Roberta Mazurka wyjaśnił, dlaczego Platforma tak ciśnie na przełożenie wyborów. Dotarło do nich, że z Margo niewiele ugrają, a zmiana terminu umożliwiłaby zmianę kandydata. Co z jednej strony zwiększa szansę Platformersa, a z drugiej będzie przekomiczne. Prawybory były, konwencje, napinka i… prut-prut na koniec.

Tymczasem na koronawirusa zapadł największy wyznawca wirusowej selekcji naturalnej. Boris Johnson, bo o nim mowa ma koronę i jest drugą – po księciu Karolu osobą z władzy Brytanii, która doczekała się korony. W dodatku Boris witał się niedawno ze wszystkimi ministrami rządu. Szczęście, że nie tak licznymi jak u nas.

Epidemia ujawnia nowe gwiazdy. Poniżej, do dziś nieznana, panienka, która wjechała do Sejmu na Biedroniu.

prokop

Cóż, „data produkcji”, „data ważności” – kto by to odróżniał? I jakie to ma znaczenie w momencie, gdy maska wyprodukowana w NRD?

Na koniec smutna wiadomość… Dziś coś się skończyło. I nie mówię tylko o Otkowym „Pitu-pitu” na wSensie.pl. Otóż dziś na Twitterze zbanowała mnie Sylwia Spurek. Nie mówię, że się nie prosiłem, ale już niestety nie będziecie mieć świeżych relacji z procesów zachodzących w jej miejscu, w którym normalni ludzie mają mózg. Przykro mi.

spurek

Zdrowego weekendu.

P.S. Polecicie coś na netfixie/hbo na najbliższe 10 dni?

piątek, 13 marzec 2020 20:47

13 marca 2020 roku

I stało się. W zasadzie mamy ogólnokrajową kwarantannę. Do końca marca odwołane jest praktycznie wszystko, miasta są opustoszałe, kto może pracuje zdalnie. Krajobraz wojenny. Śmiechy, śmiechem, ale całkiem słuszne działanie – w przeciwieństwie do Włochów na przykład. Problemy mamy inne. Wszechobecne plotki o stanie wojennym (nie wiem, być może), plotki o zamknięciu banków (nie wiem, być może) rzekome relacje Polaków z Włoch przesyłane przez What’s Upy i resztę… Apeluję – nie wierzcie w nic, co nie jest zweryfikowane i tłumaczcie to rodzicom i osobom starszym – oni nie umią w internet (z doświadczenia wiem, że to trudne).

Całe szczęście ministrem zdrowia jest Łukasz Szumowski, który jednak całkiem dobrze ogarnia sprawę. Z konferencji na konferencję wygląda coraz gorzej, ale – wbrew temu, co ględzą opozycyjne prymitywy – robi, co może. Ale zwizualizujcie sobie na tym miejscu Ewkę Kopacz: „Koronawirus? No jest, ale co ja mogę? Jestem kobietą, mogę zamknąć się w domu”. Żal trochę, że opozycja to banda żenujących gnojków.

Rząd zadecydował o pełnej kontroli na przejściach granicznych, zawieszeniu wszystkich lotów międzynarodowych, Polacy wracający do kraju będą poddawani kwarantannie, ograniczone będzie działanie centrów handlowych. Trudne, ale zdecydowanie słuszne decyzje.

„Unia Europejska gwarantem naszego bezpieczeństwa” – tak zwykli powtarzać niektórzy. W obliczu epidemii, ta mająca zawsze rację organizacja, milczy. Nie ma Parlamentu, nie ma żadnych komisji, nie ma Tusków, Verhofstadtów… Różne Kohuty i Spurki krzyczą, że Unia nie ma uprawnień do zajmowania się sprawami zdrowia w krajach członkowskich. A zajmowaniem się prawami LGBTQWERTY w Gabonie to ma kompetencje? Przykro mi, ale ta zbiurokratyzowana, oderwana d rzeczywistości banda właśnie się ostatecznie skompromitowała.

W poniedziałek na przykład Komisja petycji Parlamentu Europejskiego zajmowałaby się środkowym palcem Lichockiej i pieniędzmi dla TVP. Tak, do tego właśnie obecnie służy zjednoczona Europa. Do picia piany o środkowy palec szeregowej parlamentarzystki z państwa członkowskiego. Napradę? Nie czujecie poziomu żenady drodzy biurokraci? Żal patrzeć, co zrobiliście z tym projektem.

Tymczasem świat się kończy i TVN24 oraz Onet przeprowadzą transmisję niedzielnej Mszy Świętej, żeby ludzie zostali w domach.

Cały świat walczy z epidemią, a Rafau Czaskowski idzie na zwolnienie. Nie, nie zapadł na wirusa. Pan prezydent „jest przemęczony ilością pracy, jaką ostatnio wykonał” jak rzekła rzeczniczka. Prawdopodobnie z litości nikt nie zapytał, jaka to praca. Cóż Stefan Starzyński na miarę czasów.

Zanim jednak się przemęczył zdążył zezwolić na pogrzeb na Powązkach. Tym razem wśród polskich bohaterów zakopany został Stachu Kania – były I sekretarz PZPR. Nie dziwne, że Rafau się przemęczył. Ale jesteśmy w Warszawie – spokojnie zostanie wybrany na następną kadencję. O ile przepracowanie go nie zabije rzecz jasna.

Z innych wybitnych osobowości błysnął prezydent Jaśkowiak z Poznania, który stwierdził, że zmarła na wirusa byłą wierząca i chodziła na pielgrzymki, ale jak widać nie pomogło. Nie jestem pewny czy bycie bucem pomaga rządzić dużym miastem…

Na granicy grecko-tureckiej zdecydowanie nie panuje spokój. Grecy (z pomocą Frontexu) starają się powstrzymać falę imigrantów, którzy szturmują granice. Tak, bo tylko tysięcy kolejnych, zarażonych nie wiadomo czym, w tym pierdolniku brakuje. Na szczęście nawet Angela z Makaronem już ich nie kochają.

Z uwagi na wirusa przełożono już wybory samorządowe w Wielkiej Brytanii – z maja tego roku, na maj 2021, piłkarskie Euro (rozgrywane najgłupszej formule w historii) mają podzielić ten los, Igrzyska Olimpijskie w Tokio mają być przesunięte na rok 2022. Nasze wybory też raczej będą przesunięte. Dla Margo to cud, bo może nauczy się czegokolwiek. Albo nie.

Najlepsza liga świata też zawieszona… Świat zamarł w oczekiwaniu. Jasnowidz Jackowski mówi, że do 17 marca wszystko się wyjaśni. Opinia Nostradamusa jest jeszcze nieznana. To znaczy pewnei jest, ale nie chce mi się szukać.

Acha – zapomniałbym. Niedzielne wybory we Francji odbędą się zgodnie z planem. Gdybym był cyniczny powiedziałbym, że ludzkość na tym zyska.

poniedziałek, 09 marzec 2020 21:58

9 marca 2020 roku

Koronawirus na dobre zadomowił się w naszej umęczonej Ojczyźnie. Mamy już kilkanaście przypadków, na szczęście premier VATeusz zapewnia, że państwo ma procedury. Prawdopodobnie ma. I zapewne jak zwykle nie będą działać. W Wałbrzychu podejrzana o chorobę uciekła ze szpitala i została zatrzymana na stacji benzynowej, gdzie chciała kupić alkohol. A procedury? Istnieje plan zakończenia rozgrywek e-klapy po trzydziestej kolejce, z czego ostatnie cztery mogą być rozegrane bez kibiców, odwoływane są kolejne imprezy masowe… Chociaż osobiście wciąż nie wiem czym obecność na imprezie masowej różni się od codziennego przejazdu metrem. Także procedury są, ale jak zwykle na pokaz i wybiórczo.

Ale chociaż palio tanieje. I nieważne, że cała afera skończy się kolejnym kryzysem.

I w sumie na tym mógłbym skończyć dzisiejszą pisaninę, bo i tak nic poza wirusem się nie wydarzyło, ale żeby nie było, że się nie staram.

W niemieckim Gelsenkirchen stanie sobie pomnik Włodzimierza Ilicza Lenina. Miłość zachodnich Europejczyków do komunizmu jest na tyle trudna do zrozumienia, że należałoby żałować powstrzymania bolszewików w 1920. Gdyby tylko dało się z nimi dogadać, że my ich puścimy, a oni zostawią nas w spokoju to zachodni idioci inaczej patrzyliby na komunizm.

Czekam na taką samą inicjatywę Zandberga. W końcu nigdy nic sam nie wymyślił, więc i kopi tego pomysłu można się spodziewać.

Z kolei w amerykańskiej Wirginii będzie można zwalać z cokołów żołnierzy Konfederacji, bo obrażają Murzynów. Bo jak wiadomo Wojna Secesyjna toczyła się o wolność dla niewolników. Tak uczą w szkołach, więc to musi być prawda. Chyba, że nie do końca.

Kamil Dąbrowa nie jest już rzecznikiem warszawskiego ratusza. Szczerze mówiąc w tej roli był równie żenujący jak Pawcio Rabiej w roli wiceprezydenta w tym samym budynku. Kamilek został, więc wicedyrektorem w Biurze Marketingu Miasta. Skoro szefową komisji kultury jest była wdowa Diduszko, to ten może być wicedyrektorem. Nową osobą tłumaczącą z Czaskowskiego na polski jest dotychczasowa rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich. Gorsza nie będzie.

Greccy rolnicy oblali szturmujących ich granicę imigrantów świńskim moczem. Dla muzułmanów to podobno problem, bo świnia jest nieczysta. Krowi mocz podobno jest ok, ale świński śmierdzi. Osobiście nie chciałbym porównywać.

TSUE prowadzi rozprawę w sprawie Izby Dyscyplinarnej podobno wyrzucą nas z Unii. W sumie unijne zabiegi i opozycyjny płacz robią się już nudne i chyba robią wrażenie tylko na totalsach.

I to tyle, gdyż 90% artykułów obecnie mówi o koronawirusie. Potrwa to zapewne jeszcze miesiąc.

sobota, 08 luty 2020 20:10

8 lutego 2020 roku

Wybaczcie, z różnych przyczyn nie mogę się ostatnio zebrać do pisania. To zapewne spisek Rotszildów, którzy dosypują mi czegoś do herbaty. Czuję się jak Donald Trump przed impeachmentem. Który zresztą się demokratom nie udał, bo zabrakło im 19 głosów. A oskarżali Trumpa o nadużycie władzy i utrudnianie pracy Kongresu. Cóż, znowu w życiu im nie wyszło. Nie wiem czy pamiętacie jeszcze, że nasi totalsi zapowiadali impeachment Dudy, kompletnie ignorując fakt, że nie ma u nas takiej procedury. Obrońcy konstytucji też o tym nie wiedzieli, więc podchwycili pomysł, co dowodzi tylko jak przeczytali książeczkę, której tak bronią.

TSUE chce ukarać Polskę karą 2 milionów Euro dziennie za obowiązywanie ustaw dyscyplinujących. To jest fascynujące jak bardzo się trybunalik o nas troszczy. Tymczasem w Warszawie odbyła się demonstracja w obronie reformy sądownictwa. Policja mówi, że było 15 tys. ludzi, Ratusz zapewne doliczy się 12 osób, a Gazeta Polska (bo gro uczestników to członkowie ichnich Klubów) jakiś 400 tysięcy. Wybierzcie, więc sobie frekwencję. Natomiast dobrze, że w końcu się takie demonstracje odbywają, bo do tej pory wyglądało to, że PiS rządzi wbrew wszystkim.

Margo Kidelho zapytana o obniżenie wyroku dla zwyrodnialca, który zgwałcił i zamordował dzicko odrzekła rezolutnie, „Ja nie komentuję wyroków sądów. To sąd wydaje wyrok. Od każdego wyroku są apelacje. Politycy nie powinni komentować wyroków sądów. Nie znam sprawy, nie znam dokładnie jak prowadzona była ta sprawa, nie wiem, jakie były zarzuty. Polityk nie komentuje wyroków sądu”. Naprawdę? Czy może zwyczajnie nie chcesz stracić sojuszników, mówiąc źle o sędziach. I nieważne, że ten konkretny to typ od Ziobry.

Odbyła się konwencja Platformy. Mają nowe władze: wiceWiesławami zostali Arłukowicz i Trzaskowski. Wiesław obiecał, że zbudują prawdziwą administrację. Tu im wierzę. Rafau buduję administrację tak skutecznie, że w grudniu 2019 dyrektorów, wicedyrektorów i pełnomocników od wszystkiego miał w ratuszu ponad 150 (132 dyrektorów i wice i ok. 20 pełnomocników – około, bo nikt nie wie dokładnie). W najbardziej rozdętym rządzie w historii ministrów i wiceministrów jest 122… Pamiętajcie jednak – to PiS jest odpowiedzialny za to, że Rafau nie ma pieniędzy!

Kandydat Hołownia zdaje się postanowił zakończyć swoją polityczną karierę. Najpierw opublikował spot, który był o wszystkim, niczym i jeszcze z papierowym samolotem uderzającym w drzewo, więc go wycofał. Potem wyszło, że wszystkie dane pracujących dla niego wolontariuszy trzymane były w otwartych katalogach na stronie i mieli do nich dostęp wszyscy. Gratuluję! Ale na Wierniczej mogą nie być zadowoleni.

Kandydat Bosak Krzysztof dla odmiany wziął ślub z panią Kariną. Gratuluję i wszystkiego najlepszego.

W Indiach z kranu popłynął alkohol. Oczywiście nie w całych, a w mieście Triśur. Zamiast docenić Hindusi zaczęli drążyć i okazało się, że to nielegalny alkohol, wylany przez urzędników do dołu, z którego przedostał się do studni… U nas byłaby afera dopiero gdyby cud się skończył.

Dzisiaj pełnia księżyca zwana Śnieżnym Księżycem. Nasz ukochany satelita jest wtedy blisko Ziemi (jak na warunki kosmiczne, a nie trasę Warszawa-Sochaczew rzecz jasna), jest więc 14% większy i odbija 30% więcej światła. Według najstarszych mieszkańców mojej wsi taki księżyc oznacza, że wyrzucą nas z Unii.

Wróciła! Po zimowej przerwie powróciła e-klapa. W zasadzie już wczoraj. I właśnie wczoraj, dla uczczenia dnia koreańskiego ludzie udający piłkarzy zatrudnieni przez Śląsk Wrocław zagrali w koszulkach, gdzie nazwiska mieli napisane alfabetem koreańskim. Bardzo ciekawe posunięcie, biorąc pod uwagę, że raczej mało ludzi w Polsce zna koreański, a analogiczna liczba ludności Korei interesuje się naszą kochaną e-klapą.

Legenda e-klapy i Lecha Poznań niejaki Piotr Reiss „Reksiem” zwany postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat afery korupcyjnej, w której został zatrzymany. Otóż Reksio uznał, że jego zatrzymanie miało przykryć… wyrok w sprawie Nangar Khel. Ma rozmach… Muszę Cię jednak Piotruś rozczarować… Większość naszych umęczonych obywateli nawet nie wie o Twoim istnieniu. E-klapa nie jest, aż tak znacząca w życiu milionów, jak się Tobie i mi czasami wydaje.