Przeczytaj u nas o temacie: Rosja

środa, 15 styczeń 2020 19:17

15 stycznia 2020 roku

Upadł. Rząd Rosji podał się do dymisji. Premier Miedwiediew (serio, Rosja ma premiera!) stwierdził, że jest to związane z proponowanymi przez Władimira zmianami w konstytucji. Szczerze mówiąc nie wiem czy Dmitrij został ruskim KODziarzem czy wprost przeciwnie. Faktem jest, że rząd podął się do dymisji, a nowym kandydatem na premiera został Michaił Miszustin szef rosyjskiej Federalnej Służby Podatkowej. Co to oznacza dla Polski? Sądzę, że kompletnie nic, bo prowadzona od setek lat polityka wobec sąsiadów się nie zmieni. Żeby było śmieszniej Putin zaproponował zmiany w konstytucji, które… zwiększą kompetencję Dumy – to ona będzie proponować kandydata na premiera, wicepremiera i ministrów, a prezydent będzie musiał ich nominować, parlament będzie też powoływać sędziów i prokuratorów. Rosja nam się demokratyzuje? Wierzę w to jak w płaską Ziemię.

Tak jak wierzę, że dymisja była suwerenną decyzją Miedwiediewa.

W EuroParlamencie odbyła się 576 debata o praworządności w Polsce i na Węgrzech. Tradycyjnie bicie piany, grożenie, płacze… Ale przecież oni muszą o czymś ględzić na swoich posiedzeniach, a o niczym poważnym nie mogą, bo przecież o pożarach już było, o LGBTQWERTY w Somalii już było… PiS mógłby im podrzucić jakiś temat. Brak demokracji w Watykanie czy stan środowiska w Monako… Czy coś równie mądrego.

Tymczasem Komisja Europejska zaproponowała Polsce… 27 miliardów Euro na ratowanie klimatu. Co by nie mówić, za takie pieniądze to my ze szwagrem jesteśmy w stanie uratować każdy klimat! Jak wiadomo nie takie pieniądze można zmarnować.

Najważniejsza osoba w Państwie, zwana Trzecią Osobą w Państwie postanowiła spotkać się jakimś tam Prezydentem i pogadać o ustawie dystylującej sędziów. Grodzi uznał, że „będzie podążał za sugestiami pierwszej osoby w państwie”. Wspaniała sprawa taka rozmowa. Jak i wspaniały marszałek Senatu. Prawdopodobnie pierwszy w jego historii, który ma dostęp do mediów – bo, jak wiadomo, jest gwarantem demokracji. Boję się otworzyć lodówkę.

Grzesiu Kołodko – kiedyś był taki minister finansów w czasach rządów SLD-PSL jakieś milion la temu – teraz robi za eksperta. Wypowiedział się na temat wprowadzenia Euro w Polsce. Oczywiście musimy! Ale nie po to żeby łatwiej handlować, poprawić dobrobyt czy inne bzdury, o których wciąż nam gadają. Według niego powinniśmy przyjąć Euro, aby poprawić polityczną pozycję Polski. Widać Grześ mógłby poświęcić nas wszystkich, aby tylko Europa była zadowolona. Charakterystyczne dla tego środowiska.

Dulczessa dostała w lipcu własne zdjęcia w hełmie SS na swój adres mailowy. Poczuła się urażona, więc sprawę zgłosiła prokuraturze, która wszczęcia postępowania odmówiła, bo… mail przyszedł po 22:00, a prawo mówi, że „znieważenie musi nastąpić podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”. A 22:00 jest poza godzinami pracy, więc mail o tej porze nie spełnia tego warunku. Czego by nie myśleć o Dulczassie trzeba przyznać, że uzasadnienie wydaje się mocno karkołomne. Może w prokuraturze nie wiedzą, że maila można odczytać też rano?

Na koniec mrożąca krew w żyłach historia z Warszawy. W „Factory Ursus” nie działał kibel i dwuletni bąbelek zesrał się w majty. Co by nie mówić pojawienie się artykułu o tym idealnie pokazuje stan umysłu polskiego dziennikarstwa. I poniekąd suwerena.

piątek, 10 styczeń 2020 22:55

10 stycznia 2020 roku

Zdaje się, że przespałem poważną awarię Fejsa, która odsłoniła nazwiska autorów stron. Cóż, bywa. Skoro już mnie znacie to… trudno. Choć nie przeczę, że nasi tolerancyjni i pełni miłości przyjaciele z lewej strony wykorzystają swoją wiedzę do realizowania polityki tolerancji poprzez szkodzenie tym, którzy śmią myśleć inaczej. Na szczęście ja jestem malutki. A i na takie sensacje mam… zwisają mi.

Tymczasem w realnym świecie Podlaski Urząd Marszałkowski postanowił nakręcić film promujący region. Co by nie mówić Podlasie piękny region, jak zdecydowana większość naszej Ojczyzny, więc pomysł nie dziwi. Film kosztował 50 tysięcy. Całkiem spoko cena to by była, jak na możliwości marnowania publicznych pieniędzy przez nasze elity. Ale dlaczgo wzięli do tego Lorda Kruszwila, który jest debilem i zrobił z tego film na poziomie patologii tego już nie rozumiem. W każdym razie chłopaki spieprzyli i taki pomysł. Wychodzi, więc na to, że nadal najlepsze filmy promocyjne Podlasia kręci Duch Puszczy.

Jutro w Warszawie ma się odbyć „Marsz Tysiąca Tóg”. Miliony sędziów i reszty - pożal się Boże – wymiaru sprawiedliwości wylezą w obronie wolnych sond. Poza nimi stawi się stały skład: Ruda z KOD, Aśka Szajbus i Kudłaty. Po czymś takim Kaczafi już się nie podniesie.

GóWno płacze, że Komisja Wewnętrza przebywająca w Polsce na zaproszenie Trzeciej Osoby w Państwie nie dostała od rządu samochodów. I mam pewien dysonans poznawczy. Przecież samochody to zło, a poruszać się po mieście należy komunikacją zbiorową lub – przede wszystkim – rowerami. Wiem, bo czytam Gazetę Wyborczą. Bo przecież chyba Adaś i spółka nie dzielą ludzi na tych, którzy są godni jazdy samochodem i motłoch, który ma się tłoczyć w komunikacji?

Rosja raczyła odpowiedzieć na uchwałę polskiego Sejmu potępiającą jej wizję historii. Towarzyszka rzeczniczka ichniego MSZ: „Wygląda na to, że podobnie jak za czasów inkwizycji nauka została uznana za polski Sejm za herezję, a zwolenników faktów historycznych oskarżono o czary. W ten sposób ideologia pokonała prawdę”. Nauka… Kiedyś było takie powiedzenie: „nauka radziecka zna takie przypadki”. I to jest właśnie ten przypadek i ta nauka. Potem naukę radziecką zastąpili „amerykańscy naukowcy”, ale Władimir Władimirowicz postanowił jeszcze o to powalczyć.

Jak wiecie prezydent Duda nie pojedzie do Jerozolimy na para-obchody wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. Ale jest autorytet, który chce jechać, aby spotykać się z Putinem i „zażegnać kolejny kryzys, który stworzyła ta ekipa rządząca”. Dobrze się domyślacie. Chodzi o człowieka znanego w niektórych kręgach, jako Bolek, który ochoczo podchwycił „genialny” pomysł Węglarczyka. Obaj uważają, że Putin wysłucha Wałęsy. Tylko niby, dlaczego chciałby gadać z jakimś opętanym własnym ego dziadem?

Na Wiejskiej ciężarówka rozwaliła, w drobny mak, bramę prowadzącą do Kancelarii Prezydenta. Spisku jednak nie odnotowano – zdolny kierowca cofał i popsuł. A już zapowiadało się sensacyjnie…

I to chyba wszystko na dziś… Jutro odbywa się kolejna już Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę. Będą kibole (w tym ja) i pewnie prowokatorzy od UBywateli. Przy okazji sąd UBywatelskie doniesienie o ich pobiciu przez pielgrzymujących kibiców. Zasadniczo kontakt fizyczny jest zbędny. Wystarczy rzucać cyniczne uwagi i się z nich śmiać. Wtedy dostają piany na pysku i tracą panowanie.

środa, 06 listopad 2019 19:28

6 listopada 2019 roku

Minister Finansów Jerzy Kwieciński oświadczył, że w budżecie na rok 2020 - tym bez deficytu - brakuje 5 miliardów złotych. Oznacza to nie mniej ni więcej tylko - cytując pana ministra: “konieczność znalezienia nowego źródła dochodów albo ograniczenia wydatków”. Znając najleszy rząd w historii “ograniczenie wydatków” jest równie realne jak transfer Leo Messiego do Radomiaka Radom. Także szykujcie się na nowiutkie daniny. Podniesienie wysokości mandatów może nie wystarczyć.

Jako, że zaczyna brakować stołków trzeba tworzyć nowe ministerstwa. RMF.fm twierdzi, że najprawdopodobniej podzielone zostanie Ministerstwo Środowiska: jedno ma zajmować się klimatem, panelami słonecznymi, wiatrakami, czystym powietrzem, walką z kopciuchami i być może także geologią, a drugie lasami państwowymi. Mają się tym podzielić Gowin z Ziobro. Dodatkowo ma powstać Ministerstwo Zasobów Narodowych zajmujące się głównie zapewnieniem stołka dla Jacka Sasina oraz kontrolą nad spółkami skarbu państwa.

Rosja wymyśliła, że jej część Mierzei Wiślanej będzie parkiem narodowym. Podobno w ten sposób chcą zablokować przekop Mierzei, bo ekoszołomy i opozycjoniści mogą dostać szału. Oczywiście to nie prawda, b po co Putin miałby przeszkadzać w czymkolwiek swoim ludziom? W końcu Kaczafi jest agentem Władimira.

Brytyjskie organizacje broniące praw człowieka dokonały szokującego odkrycia. Otóż odkryły one, że agenci MI-5 czyli brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa (nie mylić z SB z PRL - raczej ABW) , mogą legalnie brać “udział w działaniach, które mogą być przestępstwami” łącznie z torturami i zabijaniem. I takie rzeczy dzieją się w tajnych służbach? Kto by pomyślał? Na szczęście Rosjanie są bardziej cywilizowani. Częstują nowiczokiem, czasami zdarzają się wypadki samochodowe… Żadnych nielegalnych działań.

Sabri B. ,który wrzucił niczego niespodziewającemu się burmistrzowi warszawskich Włoch kopertę z kilkoma banknotami ma swoje archiwum, którym skrupulatnie zapisywał komu i ile wrzucił przez okno w celu pomocy deweloperom. Teraz są dwa wyjścia: albo czeka nas fala zatrzymać dość istotnych ludzi, albo pewien Turek popełni samobójstwo. Jest jeszcze trzecia możliwość: (...) stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było (...).

Od 11 listopada będzie można latać do USA bez wiz. Widziałem zapowiedź “Wiadomości” (całości nie jestem w stanie) - to wielki sukces rządu. Wspaniały. Tyle, że rząd ma z tym dokładnie… nic wspólnego. To jest nawet pewien problem. Jak teraz uzasadnić udział w amerykańkim wprowadzaniu demokracji w krajach roponośnych? Zniżką na F-35?

Reprezentacja siatkarek ostatnio zagrała kilka dobrych meczów. Ale porzućcie wszelką nadzieję ci, którzy liczyli na cokolwiek. Szanowne panie postanowiły zbuntować się przeciwko trenerowi, który ich zadaniem “nadmiernie lansuje” Magdalenę Stysiak i Marii Stenzel. Panie domagają się zwolnienia trenera. Taka awantura na dwa miesiące przed kwalifikacjami olimpijskimi oznacza, że równie dobrze można zostać w domu. Taniej wyjdzie, a wynik ten sam

Tym roku “Sylwester Marzeń” ma się odbyć pod wielką Krokwią.Przeciwko takiej lokalizacji protestują “ekolodzy”. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego i Sylwia Spurek .Póki co nie stwierdzono Mai Ostaszewskiej z nieodłączną kartką. Bo hałas zaszkodzi zwierzętom. Być może nie znam się, choć zaangażowanie Sylwii Spurek i “ekologów” mnie nie przekonuje. Ci ostatni protestują również przeciwko zawodom na skoczni. Realne zagrożenie dla zwierząt czy… jak zwykle. Za ileś tam złotych hałas przestanie szkodzić?

czwartek, 19 wrzesień 2019 20:50

19 września 2019 roku

Jak wiadomo Polska musi skończyć z węglem do 2030 roku, bo inaczej planeta zginie, a Grzegorz Schetyna nie zostanie premierem. W końcu polskie elektrownie węglowe trują. W odróżnieniu od chińskich najwyraźniej, bo Chińczycy postanowili zwiększyć moc swoich elektrowni węglowych o pond 226 Giga Watów. Po tej modernizacji Chiny będą wytarzały 40% światowej energii powstałej z węgla. Czyli pozostałe 60% przypadnie na jakieś 180 pozostałych państw… Tak, zaiste to polski elektrownie są największym problemem dla klimatu. A Greenpece? Może pocałować Chińczyków w… portret Mao, wiszący na milicyjnych posterunkach w tym kraju.

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej wydał rekomendacje dla Polski w sprawie walki z mową nienawiści i przemocą. W skrócie mówiąc rekomenduje delegalizacje Ruchu Narodowego, Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej, Falangi, Szturmowców, Nizlotu, Kongresu Narodowo-Społecznego, Autonomicznych Nacjonalistów, Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, a także oddziału Krew i Honor, a także skuteczniejsze ściganie przestępstw wynikających z „nienawiści”. Zapewne dziwi Was – tak samo jak mnie – brak na liście terrorystów z Antify, Komunistycznej Partii Polski i innych tego typu zgromadzeń. Czyż nie zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić? Pominę już, ż bardzo chciałbym się dowiedzieć, który Punkt programu Ruchu Narodowego jest rasistowski… poza wyrazem „narodowy” rzecz jasna.

„Nie świruj idź na wybory” – ta akcja z klipami z Pszoniakiem i Łukasiewiczem w rolach głównych musi idealnie trafiac gusta fanatycznych Miłośników opozycji. Czegoś tak głupiego nie widziałem od czasów… ostatniego twitta posłanki Szajbus. Nieważne którego. Wszystkie trzymają poziom.

Okazuje się, że gówno płynące Wisłą to nie jedyny problem Czajki. TVP Info informuje, że od grudnia nie działa spalarnia osadów. Osady wywożone są ciężarówkami i zrzucane do wyrobisk po kruszywie. Spalarnia kosztowało marne 700 milionów złotych. I nie działa. Drobnostka. Nie rozumiem, po co mieszać do tego CBA, które zajęło się sprawą…

W Berlinie otarto oddział Instytutu Pileckiego. Rotmistrza nie trzeba już nikogo przedstawiać. A Instytut – zacytujmy ze strony: „To miejsce stworzone na potrzeby interdyscyplinarnej i międzynarodowej refleksji nad kluczowymi zagadnieniami XX wieku: dwoma totalitaryzmami – niemieckim i sowieckim, a także konsekwencjami ich działań. Honorujemy osoby, które w trudnych czasach niosły pomoc obywatelom polskim i Polakom o innej przynależności państwowej. Na wniosek dyrektora Instytutu Prezydent RP odznacza je medalem Virtus et Fraternitas” . I czyż nie jest czymś istotnym otwarcie tego oddziału w Berlinie? Zapewne tak. Chyba, że jest się Jasiem Grabowskim, który stwierdził „Instytut Pileckiego stał się użytecznym narzędziem w rękach polskich nacjonalistów. Jedno jest pewne: nie mamy tutaj do czynienia z organizacją zaangażowaną w niezależne badanie historii. Masz do czynienia z organizacją pracującą dla skrajnie prawicowego radykalnego rządu, którego zadaniem jest zaciemnianie i fałszowanie historii”. Jak widać ukazanie polskiej historii jest nacjonalistyczne. Tylko kto wie kim jest Grabowski? I kto będzie o nim pamiętał gdy w końcu opuści ten nienajlepszy ze światów?

Ten fajny kanadyjski premier z zajebistymi skarpetkami musi przepraszać. Osiemnaście lat temu , na szkolną imprezę, pomalował twarz i dłonie na brązowo. Okazało się, że jest to rasistowskie, więc musi przepraszać. Jacek Hugo-Bader, teraz czas na ciebie podły rasisto!

A propos rasizmu to konkubent Robcia dał znać. Wygląda na to, że wszyscy jesteśmy rasistami. Poczynając od Kolumba. Albo Romulusa.

śmiszek

Aśka Senyszyn doigrała się i w końcu stanie przed sądem. Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych pozwało komunistkę za jej wynaturzenia o Żołnierzach Wyklętych. Oczywiście sąd może przyznać rację Skrzeczącej Aśce, bo to tylko polski wymiar sprawiedliwości. Aśka może też chorować i przysyłać zwolnienia. Ale niech się trochę postresuje. Jej nikt katować nie będzie.

Ukraina wstępnie zgodziła się na plan Steinmeiera. Cóż takiego wymyślił prezydent Niemiec? Ano częściowe zalegalizowanie samozwańczych republik: Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej powstałych po ataku Rosji na Ukrainę. Cale szczęście, że antyrosyjskie Niemcy łagodzą nieco prorosyjską politykę Kaczafiego, bo jeszcze doszłoby do zalegalizowania rozbioru Ukrainy… Ups…

Pewnie mało ktoś z Was wie, że w weekend rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w kolarstwie. I pewnie bym się o nich nie zająknął, gdyby nie to, że nasza reprezentacja pojechała na nie bez strojów, bo geniusze z Polskiego Związku Kolarskiego zapomnieli je kupić. Poza tym w związku reprezentującym jedną z najbardziej medialnych dyscyplin na świecie nie ma pieniędzy. Ciekawe czy ma to jakiś związek z tym, że jego władze raczej oszczędnie rozporządzają intelektem?

wtorek, 13 sierpień 2019 20:24

13 sierpnia 2019 roku

Cóż, wracamy. Gdy szedłem na urlop nie spodziewałem się, że przerwa w nadawaniu potrwa tak długo. Niestety sprawy ułożyły się tak, a nie inaczej. Ale jestem. Ten sam, choć nie taki sam.

Trochę spraw się nazbierało, więc może zaległości, tym bardziej, że bieżączki raczej niewiele.

Były już marszałek Kuchciński sobie polatał. Z rodziną. Przy okazji zapomniał o hasłach własnej partii. Czekam kiedy Kaczafi w końcu skończy absurdalne uprawnienia parlamentarzystów do bezpłatnych lotów. Pociąg drugiej klasy całkowicie wystarczy do podróży pomiędzy Sejmem a domem. Reszta to marnowanie pieniędzy podatników. Chciałbym zobaczyć opozycję protestującą przeciwko odebraniu przywilejów.

Żeby nie było – Kuchcińskiego i reszty nie usprawiedliwia, że „oni też latali”. Mieliście być inni.

Opozycja odkryła istnienie seryjnego samobójcy. A wszystko to po śmierci Dawida Kosteckiego. Niby mówią, że lepiej późno niż wcale, ale jednak chyba nie do końca.

Iwona Hartwich – ta od niepolitycznego protestu – wywalczyła sobie trzecie miejsce na liście Wielkiej Koalicji w Toruniu. Miała być siódma, ale zrobiła aferę na cała Polskę i jest trzecia. Karierę zrobi bezsprzecznie. Krótką, ale głośną. Co prawda trzecie miejsce miał dostać Belzebub Myrcha, któr jest lojalnym członkiem partii i obecnym posłem, ale widać Grzesiu lubi awanturnice. Aczkolwiek wyczuwam, że smród dopiero nadejdzie.

Cyrk objazdowy LGBTQWERTY zjechał do Płocka. Nawet Onet pisał o „pięciu autokarach z Warszawy”. Takie to wielkie poparcie mają do swoich idei, że musza jeździć po kraju i pajacować.

Lewica ma problem z rejestracją komitetu wyborczego. Otóż „Komitet wyborczy Lewica” jest tak naprawdę listą SLD, na którą wpuszczoną biedronki i razemitów. Oczywiście po to żeby próg wyborczy wynosił 5%, a nie 8% (swoją drogą cóż za brak wiary w siebie) i jako taki musi zawierać w nazwie SLD. Postkomuniści wpadli wiec na pomysł, że zmienią nazwę partii na „Lewica”. I tu pojawiają się ale… nawet dwa. Pierwsze jest taki, że zrobili to wbrew własnemu statutowi, drugi – bardziej komiczny – że protestuje partia „Lewica” założona niegdyś przez Leszka Millera po tym jako go z SLD wyrzucono. Anna Maria Żukowska – rzeczniczka SLD – ma nadzieję, że sąd wyrobi się w trzy dni. Sąd rejestrowy w Warszawie w trzy dni? „Daremne żale - próżny trud,. Bezsilne złorzeczenia!” Szanowna Pani.

W międzyczasie – w ramach walki z systemem – Kukiz związał się z PSL. Przykro mi, ale to się nie da obronić. Nie da się wykorzystać najbardziej systemowej partii do walki z systemem, bo pożre i wydali. Szkoda, że Kukiz’15 zmarnowała cały potencjał jaki miał.

Prezydent uczcił „kolaborantów z Brygady Świętokrzyskiej”. Tak piszą postępowcy. Oczywiście suwereni o miernej znajomości historii i kontekstu działania Brygady ochoczo cytują GóWniane autorytety. Przeważnie te same, które rozpaczają nad upadkiem warszawskiego pomnika tow. Berlinga. Cóż, nie jest moją rolą nauka historii, ale powojenne losy żołnierzy AK pokazują, że to dowództwo NSZ bardziej realnie oceniało sytuacje. A, ze w tym celu pertraktowali z Niemcami? Czasami cel uświęca środki.

W Rosji cos wybuchło. Podobno rakieta o napędzie rakietowym, a może mały reaktor. Kto za nimi trafi? Zginęło marne pięć osób. Jak to mówią "jebło to jebło po co drążyć?".

wtorek, 25 czerwiec 2019 21:39

25 czerwca 2019 roku

Od czego zacząć jeśli głupota przekracza stan krytyczny? Może od posła Mieszkowskiego z Nowośmiesznej (chyba jeszcze dychają). Otóż dzisiaj Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przywróciła Rosji prawo głosu, odebrane po agresji na Krym. Mało tego – Rosja wymogła, ze w przyszłości żadnemu z państw nie będzie można w przyszłości pozbawiać poszczególnych państw prawa głosu i odbierać im innych uprawnień członkowskich. Fana ta Europa, takie nie za konsekwentna. W 100% za przywróceniem Rosji wszelkich praw głosowały Niemcy, Francja i Włochy (szok i niedowierzanie, prawda?), w 100% przeciw Gruzja, Ukraina, Litwa, Łotwa i Estonia. W tym gronie miała być i Polska, ale umoralniający wszystkich Krzyś zagłosował ZA. Tłumaczy się pomyłką. Zdaje się, że ma na drugie pomyłka. Byle do jesieni.

A Ukraińcy dostali właśnie lekcję, co w praktyce oznacza słynna „solidarność europejska”.

Kancelaria Sejmu zaplombowała pomieszczenia klubu Nowośmiesznej. Kaśka zawyła z oburzenia, a czynność jest całkowicie normalna w momencie, gdy klub przestaje istnieć. Należy zrobić inwentaryzację i oddać pomieszczenia do użytku. Widać Kasia zostawiła tam coś istotnego. Prawdopodobnie nie był to rozum.

W Gdańsku, już we wrześniu zakupili dzieło sztuki, za marne 150 tysięcy polskich złotych.

rydwan gdańska

Piękny, czyż nie? Żeby jeszcze rzymski oryginał, ale to dzieło wykonała artystka Rajkowska Joanna. Przypadkiem ta sama, która w Warszawie wcisnęła palmę i parę innych rzeczy. Rydwan stoi w magazynie i czeka na otwarcie… nie, nie parasola… otwarcie muzeum. Konkretnie Nowego Muzeum Sztuki NOMUS, które zostanie otwarte, gdy tylko Radom zyska dostęp do morza.

UBywatele będą protestować. Dla odmiany przed siedzibami PSL, Platformy i Nowośmiesznych, żądając stworzenia jednej listy demokratów wyłonionych w prawyborach do Sejmu. W końcu mają szansę pajacować pod siedzibami kogoś, kto się nimi przejmie. O ile przyjdzie więcej niż pięć osób.

Na oryginalny pomysł wpadli kontrmanifestanci z okazji parady LGBTQWERTY w Kijowie. Napełnili dwieście prezerwatyw gównem i chcieli niby obrzucić wrzeszczących o tolerancji. Niestety nie dowiemy się jaki był efekt, bo policja przechwyciła ładunek.

Premier podpisał rządowy projekt ustawy zwalniającej młodych pracowników z podatku PIT. Ulga będzie dotyczyć wszystkich, którzy nie ukończyli 26. roku życia. Przepisy mają wejść w życie z początkiem sierpnia. Wspaniała sprawa, czyż nie? Oczywiście o ile się nie ma 26 lat i się pracuje. Jak się, nie daj Boże, jest przedsiębiorcą to w 2020 roku zapłaci się o 130 złotych więcej składek na umiłowany ZUS niż w roku bieżącym i będzie to – bagatela – 1445 złotych. Ktoś Wam kazał kończyć 26 lat i zajmować się biznesem? Trzeba było urzędnikami zostać.

I tym optymistycznym akcentem kończę na dziś.

piątek, 24 maj 2019 20:34

24 maja 2019 roku

I w końcu mamy cisze wyborczą. Choć ma niejasne wrażenie, że ta kampania była prowadzona w kompletnej ciszy. Ale spokojnie, jesienią tak nie będzie. Po raz pierwszy dzisiaj trafiłem na spoty wyborcze – przerażające jest to, że wyglądają jakby kandydaci nie mieli pojęcia czym się ta brukselska zbieranina zajmuje. Albo wiedzą i liczą, że suweren nie ma pojęcia i liczy na remont basenu w Wołominie dzięki zwycięstwu swoich ulubieńców.

Wczoraj Schetyna grzmiał, ze „PiS prowadzi kampanię na nieszczęściu ludzi”, bo Mati pojechał na tereny dotknięte powodzią. Dziś pojechał tam on, Czaskowski i przy okazji nakręcili spot popierający kandydaturę jednej z podkarpackich kandydatek w EuroWyborach. Zaiste genialne Grzesiu! I powiedz mi Rafale, kiedy zdążyłeś przyłączyć Podkarpacie do Warszawy, że zajmujesz się tamtymi terenami? Ma to oczywiście swoje plusy – nie ma go w Warszawie.

Grzechu oczywiście tłumaczył, że to nie był teren zalewowy, a poza tym to nie był spot, tylko wsparcie – tak, to zmienia postać rzeczy. Pojedziemy obejrzeć powódź i zrobimy spot, ale poza terenem powodzi. To jest większy geniusz niż się wszystkim wydaje.

Oczywiście bardzo ładnie wyglądają kolejni premierzy na zdjęciach na tle powodzi, ale może łaskawie któryś by się zajął kompleksowym rozwiązaniem problemu? Oczywiście wszyscy wiemy, że woda ma to do siebie, że się zbiera, a potem sobie spływa, ale te coroczne zalania są dość uciążliwe.

Wybory wygra Razem. Pamela Anderson tę partyjke poparła. Sorry Pamela, może w latach 90-tych to by zadziałało, teraz nie imponujesz już niczym… Sasha Grey milczy. Nawet generał Kuf Drahrepus milczy w tej sprawie.

Media donoszą, że Michał Dworczyk zapomniał wspomnieć w oświadczeniach majątkowych o udziałach jakie posiada w spółce „Rodzice dla szkoły”. Poczciwy Misio zapomniał o tym wspomnieć w… 12 oświadczeniach. Po pytaniach dziennikarzy szybko złożył korektę czterech z nich. Misiek – miało być, do jasnej Anielki, inaczej, a ty bawisz się w Slawka Nowaka.

Ksiądz Sowa na Facebooku zamieścił wpis, w którym nawołuje do głosowania na Wielką Koalicję, wskazując przy tym konkretne nazwiska kandydatów – w tym Aśkę Muchę, która mu podziękowała. A gdzie szanowna śpiewaczo oburzenie, że kler wtrąca się w politykę? W tą stronę może czy jak?

Theresa May oznajmiła, że 7 czerwca kończy być premierem Wielkiej Brytanii. To oczywiście nagroda za sukcesy związane z Brexitem. Co ciekawe nie jest wykluczone kolejne referendum w tej sprawie. Bardzo sprawnie przeprowadzona impreza.

Podobno Władimirowi Władimirowiczowi urodziły się bliźnięta. Zasadniczo ma co dzielić pomiędzy synów, choć może, zgodnie z rosyjską tradycją, dojdzie do walki pomiędzy synami o kremlowski tron po jego ewentualnej śmierci.

Na koniec coś o czym zapomniałem. Senat wprowadza sztuczną inteligencję! W końcu pojawi się tam jakaś inteligencja. Mam nadzieję, że jednak nie przejmie rozumu od senatorów. A konkretnie to komputerowy algorytm ma automatycznie rozpoznawać przemawiających senatorów, nawet wtedy gdy nie są widoczne ich twarze. Program ma sam się uczyć, odróżniać osoby mówiące w tym samym czasie, a nawet znać podstawowe słowa po angielsku i łacinie. Ma to ułatwić sporządzanie stenogramów. Zdaje się, że stenotypistki usypiały słuchając tych mądrości. Nie dziwię się…

A teraz cisza… Do niedzielnego wieczora, gdy wszyscy ogłoszą sukces.

niedziela, 14 kwiecień 2019 08:39

14 kwietnia 2019 roku

Dzień dobry, wróciłem. A gdzie byłem jak mnie nie było? Między innymi – po raz drugi już – w Brukseli, na zaproszenie europosła Dobromira Sośnierza (Konfederacja). Jako, że wyleciałem dość późno to nie załapałem się na prezentację „osiągnięć” włoskiego komunisty Altiero Spinellego, ale szczegółowo opisał to Wiktor Młynarz w tym miejscu.

Następnego dnia z kolei odbyła się prezentacja raportu przygotowanego na zlecenie Posła Dobromira Sośnierza "Polityka UE w zakresie równości płci”. Być może nic odkrywczego, ale bardzo ciekawie prezentowane przez Rafała Otokę-Frąckiewicza, Olivera Pochwata z „W Senisie” oraz samego Pana Europosła. Dowiedzieliśmy się m.in., że pionierki feminizmu były głęboko wierzącymi przeciwniczkami aborcji, dbały o rodzinę, a walczyły głównie o prawa wyborcze. Feministki, które znamy są owocem rewolucji seksualnej z 1968 roku. Jednak walka o równość płci w Unii osiągnęła poziom absurdu do tego stopnia, że wszystko – łącznie z dyrektywą dotycząca rybołówstwa – kojarzy się z prawami kobiet lub środowisk LGBTQWERTY. Potem Dobromir Sośnierz zarządził symulację europarlamentarnego głosowania. I to jest dopiero absurd! Głosuje się w tempie w jakim Usain Bolt. Tłumacze nie nadążają z tłumaczeniem, a prowadzący obrady przeważnie ogłasza wyniki głosowania nawet nie licząc głosów i ogłasza wynik zgodnie z rekomendacją odpowiedniej komisji. Tak właśnie powstaje europejskie prawo. Należy zastanowić się, czy aby polski Sejm jest naprawdę taki tragiczny…

Warto więc było jechać, poznać wielu ciekawych ludzi – dwóch rodzimych posłów, kilku kandydatów na europosłów, trochę dziennikarzy i ludzi znanych dotychczas tylko z twittera. A przede wszystkim zrobiłem sobie selfie z Grzegorzem Braunem.

Gdy ja baluję, nauczyciele strajkują. Strajkują to strajkują, ale czy muszą przy tym śpiewać? Przecież po tym strajku wszyscy nauczyciele muzyki powinni wylecieć ze szkoły dyscyplinarnie i z wilczym biletem. Nie wykluczam jednak, że płyta za strajkowymi przebojami ukaże się jako dodatek do GóWna czy innego Lisweeka.

Przy okazji strajku sławę zyskał portal „Moja Ostrołęka”, którego „redaktur” transparent wywieszony przez kibiców Legii zapraszający na mecz z Pogonią Szczecin „Ostrołęka jest zawsze z Wami” potraktował jako… poparcie dla nauczycieli. Bo jak wiadomo w Ostrołęce miesza 10 milionów ludzi i „dziennikarz” nie ma jak zweryfikować swoich przypuszczeń. Panu redkaturowi gratuluję – bez niego zapewne nikt nie usłyszałby o tym portaliku.

Mati Morawiecki podjął decyzję, że rosyjski żaglowiec „Siedow” ni może wpłynąć na polskie wody terytorialne. Przyczyną jest obecność na pokładzie ponad 70 studentów kerczeńskiego uniwersytetu morskiego, mającego swoją siedzibę na anektowanym przez Rosję Krymie. Wcześniej taką samą decyzję podjęły władze Estonii. Znając życie obecny rząd i tak będzie obwołany przyjacielem Putina, a żaglowiec zacumuje sobie we wrogo nastawionych do Putina Niemczech…

W Wielkiej Koalicji dzieje się pięknie. Jan Rolewski opuścił klub senatorów PO, Szejnfeld zrezygnował z kandydowania do Europarlamentu. Rulewski stwierdził, że nie może wspierać lewackich elementów w koalicji, a Szejnfeld strzelił focha z uwagi na miejsce na liście wyborczej. Znakomita robota Grzechu! Tak trzymaj!

Wielka afera bo Jean-Claude Juncker prawie podpalił kobietę na uroczystościach z okazji rocznicy ludobójstwa w Rwandzie. Popatrzmy na siebie! Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nikogo nie podpalił na rocznicy ludobójstwa.

Byłej wdowie Diduszko znowu przeszkadzał ksiądz. Tym razem na wielkanocnej sesji rady miasta. Chciałbym nawet wyjaśnić, że Wielkanoc jest świętem chrześcijańskim i ksiądz jest tam zupełnie na miejscu ale przecież nie zrozumie. Wciąż jednak uważam, że tego typu wojujący ateiści nie powinni mieć wolnego w święta religijne. Niech pracują ku chwale lewicy. Zaraz… lewica i praca? Ponosi mnie?

Biedroń krzyknął „Panie prezesie Kaczyński, idziemy po was!”. Niech sobie Sienkiewcza weźmie. On też szedł po kogoś. Może już do tego Białegostoku doszedł.

To tak pokrótce tyle – od jutra wracam na stałem, więc będzie łatwiej.

środa, 28 listopad 2018 21:52

28 listopada 2018 roku

Świat uratowany! Największy superbohater w historii powstrzyma Władimira Władmirowicza. Superbohater w pomarańczowych okularach i koszulce „konstytucja”. Tak, dobrze rozumiecie – Wałęsa apeluje o spotkanie z Putinem, bo jak raczył stwierdzić: „Muszę pogadać z naczelnikiem Rosji, Władimirem. Na pewno bym go przekonał do dobrych ruchów w sprawie Ukrainy, tak jak kiedyś przekonałem Jelcyna. Sugerowałem to w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji, którego przed chwilą udzielałem. Do tanga trzeba jednak dwojga i teraz czekam na ruch Putina”. Ruch Putina? Skoczkowie z E4 na Donieck!

Trzeba przyznać, że jego ego jest niepodrabialne. Ostatni wybuch takiego ego nazwano meteorem tunguskim.

Nawet jeśli Bolesław uratuje świat powstrzymując Władimira to nie na długo. Ufolodzy ogłosili, że 16 grudnia między godziną 16:14, a 16:36 uderzy w matkę Ziemię planeta Nibru. Panowie, z pełną świadomością możecie odmówić świątecznych porządków. „Nie ma sensu sprzątać przed końcem świata”. Oczywiście może się okazać, że dla Was koniec świata nastąpi wcześniej…

Mój kolega ciekawą rzecz zaobserwował w kontekście ukraińskich marynarzy przyznających się do winy. Przyznali się po 24 godzinach do prowokacji na rozkaz Poroszenki. W czasie gdy Talibów trzeba było przywieźć na tortury do Klewek, porwani dziennikarze katowani są tygodniami żeby wygłosić „apel do świata zachodu”, o Pileckim czy Ince nie wspominając… A to – hop – i zawodowi żołnierze przyznają się w dobę. I naprawdę o takie państwo mamy walczyć, bo nam elyty każą? Oczywiście, jest szansa, że mówią prawdę. Tylko akurat to w niczym nie poprawia wizerunku Ukrainy.

Dzisiaj o 10:43 na stronie GóWna pojawiła się informacja o zniszczonych figurach w Zarzeczu. Gratuluję refleksu. Chyba, że Adaś czyta mnie i się przestraszył, że będę z niego szydził… I tak będę Adasiu. W komentarzach wybiła tradycyjna dla GóWnianego środowiska tolerancja i wolność wyznania. Zdziwieni? Ja tez nie.

„Fakt” pisze, że CBA wpadło do mieszkania byłego szefa KNF o 6:30. I to jest skandal! Za Wielkiej Koalicji PKP się spóźniało i kilkanaście godzin, ale służby zawsze były punkt 6:00!

Ministerstwo Cyfryzacji porozumiało się z Facebookiem. W związku z tym powstanie „punkt kontrolny”, w którym będzie można się odwołać od bana. Punkt kontrolny prowadzić ma NASK, a odwoływać będzie można się za pomocą profilu zaufanego. Teoria ciekawa, praktyka będzie jak zwykle.

W Warszawie pan prezydent Rafał, pierwszy tego imienia już działa! Zacznie od zwężenia ulicy Grójeckiej. Piękna sprawa, bo jak wiadomo „węższe ulice to mniej samochodów”. Ciekawe… i ciekawe co będzie jak kiedyś naprawdę wszyscy jadący samochodami będą chcieli wsiąść w komunikację zbiorową. Ceny biletów której – jak wróbel ćwierkają – Rafcio ma ochotę podnieść. Chciałbym powiedzieć, że mi przykro, ale skoro suweren wybrał to ma. Nie głosujących na francuskiego pieska tylko trochę żal.

poniedziałek, 26 listopad 2018 20:13

26 listopada 2018 roku

Pewnie myślicie, że we Francji mamy do czynienia z zamieszkami? Otóż nie, odbywa się tam dyskusja, zgodna i ich kultura polityczną. Tak orzekły nasze elity ze starym frustratem Waldim Kuczyńskim na czele. Waldi się zna, w końcu to on wynalazł Balcerowicza. A Balcerowicz wynalazł Ryśka Petru. I niech to będzie najlepsze podsumowanie działalności tych panów. Fakt,ogólna demolka i podpalanie samochodów to nie to samo co odpalenie rac oraz – o zgrozo – spalenia unijnej flagi.

W ramach starej, rosyjskiej kultury politycznej Władimir Władimirowicz postanowił pogadać z Petrem Poroszenko. Ostrzeliwując, taranując i zajmując mu okręty na Morzu Azowskim. W efekcie Ukraina wprowadziła stan wojenny. Niektórzy przedstawiciele naszych elyt już zamierzają umierać za Kijów. Konkretnie oni będą umierać z przeżarcia w warszawskich gabinetach. Na front pójdzie jak zwykle mięso armatnie. A może byście tak – drodzy politycy – wy pojechali? Oba państwa na tym zyskają.

Aha, Ukraińcy z Biedronki nie wydają się zaniepokojeni sytuacja u siebie w kraju.

Misiło stwierdził, że drugi raz nie poparł by Kaśki Lubnauer i skrytykował Monikę Rosę za lansowanie „zdrajcy” Kałuży. W odpowiedzi, zgodnie z ideą wolności słowa i demokracji Kaśka zawiesiła Pjotera w prawach członka i złożyła wniosek o wykopania go ze swojej upadającej partyjki. Bo „koalicję, która odsunie PiS od władzy można budować tylko na współpracy i zaufaniu”. Dlatego trzeba właśnie dobić swoją partyjkę.

W Sokołowie Podlaskim pracownicy „Stokrotki” bardzo zdziwili się otwierając transport z bananami. W gratisie dostali 9 kg kokainy. W Wyszkowie było 30 kg. W dwóch innych województwach było podobnie. Zdaje się, że komuś transport się nie udał i jest parę złotych w plecy. Aczkolwiek dziwi mnie trochę, że w „Stokrotce” nie dorobią do pensji.

Prokuratura wycofała się z pomysłu postawienia zarzutów heilującemu operatorowi TVN. W sumie dobrze, bo to była beka podobna do tego reportażu i histerii mu towarzyszącej. Wolałbym żeby prokuratura zajęła się sprawdzeniem, czy naprawdę była to opłacona maskarada.

Sławek Nitras tym razem zaatakował i zwymyślał działaczy pro-life, przy okazji nazywjać ich „durniami”. Sławek… czy ty przypadkiem nie masz mordy pełnej słów o „wolności zgromadzeń” i „wolności słowa”? Wyobraź sobie Sławciu, że to dotyczy wszystkich, a nie tylko tych z którymi się zgadasz. Takie oczywistości są zbyt trudne dla rodzimych „demokratów”.

Kantar przeprowadził sondaż dla TVN pytając „czy chcesz powrotu Tuska do polskiej polityki?”. Jakiez musiało być zdziwienie gdy 51% suwerena odpowiedziało, że nie chce tu widzieć męża opatrznościowego gimboopozycji… Przykre.

I na koniec najlepsze. Ruszyła pierwsza edycja Szkoły Redaktorów. Jak mówią jej twórcy: „Chcemy kształcić nowoczesnych dziennikarzy i redakcyjnych liderów, dzieląc się z nimi naszymi bogatymi doświadczeniami i wiedzą. Zależy nam zwłaszcza na tym, aby kolejne pokolenia redaktorów dbały o to, co dla nas od zawsze było najważniejsze - o jakość treści, tak istotną w dobie >fake newsów< i >clickbaitów<. Współcześni odbiorcy mediów, zwłaszcza internetowych, są zewsząd atakowani informacjami nieprawdziwymi, źle i pospiesznie skonstruowanymi, pozbawionymi kontekstu”. O czymś nie wspomniałem? A tak… Szkołę prowadzi „Gazeta Wyborcza”, a wśród nauczycieli takie tuzy jak Roman Imielski, Ewa Wieczorek, Piotr Stasiński, Marcin Kącki, Aleksandra Sobczak, Zbigniew Pendel, Teresa Kruszona, Paweł Wroński, Vadim Makarenko, Ariadna Machowska, Dariusz Kortko i Paweł Goźliński. Faktycznie, o „Fake newsach” nikt w Polsce więcej nie wie.

Strona 1 z 4