Przeczytaj u nas o temacie: MEN

środa, 14 październik 2020 20:33

14 października 2020 roku

Kiedyś Dzień Nauczyciela, obecnie Dzień Edukacji Narodowej. Skoro zaczynamy od tego to nauczyciele coraz śmielej domagają się zamknięcia szkół, bo boja się korony. Co prawda nie słyszałem żeby korony bały się kasjerki, listonosze i przedstawiciele innych zawodów, którzy narażeni są na spotkanie z ludźmi. Nie tu tkwi problem. Problem tkwi w zatykaniu komunikacji miejskiej przez licealistów. Z uwagi na ich potencjalne zniknięcie zamknięcie szkół popieram. A wracając do rzeczy to jednak wszystkiego najlepszego drodzy nauczyciele. Obyście rozumieli, że chodzi o nauczenie, a nie bezmyślne realizowanie programów. Temu gamoniowi z MEN też tego życzę.

Na kwarantannie wylądował, znany z licznych talentów, Gliński profesor. Podobno jest zdrowy, ale się kontaktował. Ciekawe czy dostał decyzję sanepidu czy, jak większość, siedzi i na nią czeka.

Rząd przygotowuje nowe ograniczenia. Zakaz wesel, imprezy sportowe bez publiczności, a przede wszystkim zakaz sprzedaży alkoholu po 19:00. Vateusz, nad tym ostatnim to ty się zastanów. Możesz nas zamknąć w domach, zabronić chodzić na mecze, ale alkoholu odebrać sobie nie damy. Byli już tacy co próbowali. Społeczne punkty sprzedaży wypełniły tę lukę. Może wzrosnąć też liczba turystów na Podlasiu.

Senat naniósł poprawki do słynnej piątki dla zwierząt. Zezwolono na ubój rytualny drobiu, wydłużono vacatio legis - dla hodowli zwierząt futerkowych do 2023 roku, a w zakresie uboju rytualnego do 2025 roku. Co najgorsze dla PiS siedmioro senatorów tej partii zagłosowało przeciwko przyjęciu ustawy. Podobno na Nowogrodzkiej Sasin buduje siedem gilotyn. A przynajmniej pobrał na to pieniądze.

Liczba ojców sukcesu Igi Świątek wynosi już jakieś 70 tysięcy. Dziś prezes Legii Dariusz Mioduski zapowiedział, że będzie tenisistkę wspierał. Darek, ty się odpieprz od tej dziewczyny. Jesteś przeciwieństwem króla Midasa i może się okazać, że Świątek będzie, po kontakcie z tobą osiągać na arenie międzynarodowej takie same sukcesy jak drużyna futbolistów.

Sasin Jacek podziękował za sponsorowanie polskiego tenisa Lotosowi i Totalitaryzmowi. Cała trójka ma dokładnie taki sam wkład w jej sukces jak w lądowanie na księżycu.

Rafau też postanowił się na tej biednej dziewczynie przylansować. Zaprosił, zrobił sobie zdjęcie i wręczył list gratulacyjny. Chyba dla niej, bo zatytułował to „List gratulacyjny dla Igi Światek”. Naprawdę, jedną rzecz mogłeś zrobić dobrze.

swiatek

Mamy w końcu problem pierwszego świata! Oczywiście wykryty przez „czytelnika” GóWnianych „Wysokich obcasów”. Chodzi o piosenkę Lady Pank „Na co komu dziś”. O co chodzi? O zwrotkę : Chciałem być sobą za wielką wodą/ Na czekoladę poczułem chęć/ Była namiętna, bardzo nieletnia/ I dobrze znała refrenu sens”. Według gadzinówki ma to promować pedofilię. Cóż mogę powiedzieć? Że zawsze szanowałem dobry refleks – piosenka ma 26 lat. Ale skoro można „W pustyni i w puszczy” odkryć rasizm to wypada tylko zapłakać. Nad kondycją intelektualną czytelników GóWna. Mniej ich niż kiedyś, ale ten jad wciąż przenika do motłochu.

czwartek, 08 październik 2020 21:16

8 października 2020 roku

W dniu dzisiejszym Rada Państwa wprowadziła na terenie całego kraju… Od soboty cała Polska będzie objęta żółta strefa pandemiczną. Cała, z wyjątkiem tych powiatów, które awansowały do strefy czerwonej. Oznacza to, że będziemy łazić w maseczkach nawet po ulicach, będzie obowiązywał ograniczenia publiczności na wydarzeniach kulturalnych (do 100 osób w plenerze i 25% pojemności hali), 75 osób na weselu, zgromadzenia do 150 osób. Wciąż mnie jednak zastanawia jak będę miał zachować dystans społeczny w komunikacji miejskiej. Zapewne to możliwe. Zastanawia mnie jeszcze jedno… czy przypadkiem wirus nie był w odwrocie panie Vateuszu?

Na szczęście Kult w Warszawie gra jutro, więc koncert odbędzie się bez przeszkód.

Nowy minister edukacji niejaki Czarnek Przemysław wybrał się do babci do szpitala. Tak, wiem, Wy nie odwiedzicie w szpitalu nikogo bo koronka. Kierownik oddziału jednak polityka wpuścił. Było to w sobotę, w poniedziałek u Przemka stwierdzono koronawirusa. Jak i na połowie oddziału. Te wydarzenia zapewne nie mają ze sobą nic wspólnego, ale jednak banda wybrańców powinna świecić przykładem, bo znowu wychodzi, że ”twoja wizyta jest lepsza niż moja”.

Na Podkarpaciu grasuje rumuńska mafia. Kilkudziesięciu jej członków koczuje na parkingu w nadleśnictwie Rymanów. Rumuni zbierają grzyby i wywożą je do siebie. Podejrzewa się również, że zanim pojawi się główna grupa do Wielkiego Imperium przybywają szpiedzy, którzy szukają, gdzie można znaleźć najlepsze okazy. Ot, taka to mafia. I co prawda niektórzy chcą ograniczeń, ale chyba nieszczególnie to da się wprowadzić. Zresztą to chyba problem z tak zwanej.. wiadomo czego.

Ku radości opozycji ten bałagan w Brukseli przyjął uchwałę, która powiąże wypłaty unijnych funduszy z praworządnością. Oczywiście Komitet Centralny Unii Europejskiej będzie decydował co jest praworządne, można się więc spodziewać, że w razie „niewłaściwego” wyniku wyborów państwo stanie się niepraworządne. To już było… wtedy nie wyszło, teraz też się średnio uda.

Zdecydowanie najgłupsza osoba w światowej polityce niejaka Sywinia Spurkini postanowiła podpisać list bliżej nieznanej organizacji, w którym zaapelowano do Komitetu Centralnego żeby całkowicie zakazać hodowli zwierząt w klatkach. Jak możemy przeczytać: „Musimy odejść od intensywnych praktyk rolniczych i stworzyć system żywnościowy, który szanuje zdrowie ludzi i przyrodę i nie będzie już opierał się na okrucieństwie wobec zwierząt i lekkomyślnym wykorzystywaniu. Oczekuję, że Komisja poważnie rozważy postulaty tej europejskiej inicjatywy obywatelskiej i przedstawi ambitne prawodawstwo zakazujące wykorzystywania klatek w hodowli zwierząt. Nasze instytucje nie mogą ignorować tej wyjątkowej mobilizacji i wyrazu obywatelskiego zaangażowania i uczestnictwa” – mam nieodparte wrażenie, że podobny bełkot czytałem kiedyś w książce pewnego akwarelisty z Austrii. Treść może inna, ale styl podobny.

Sejm, głosami PiS i Razem zdecydował o skierowaniu ustawy o likwidacji ulgi abolicyjnej i wprowadzeniu CIT dla spółek komandytowych do dalszych prac. Wspaniałych masz pan sojuszników panie Kaczafi. Acha, rząd Vateusza twierdzi, że ulga abolicyjna (tzn. ulga, która pozwala uniknąć podwójnego opodatkowania – zagranicą iw Polsce) nie znika i wciąż będą z niej korzystać osoby, które za granicą w ciągu roku… 8 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że chodzi o pracujących we Francji, Wielkiej Brytanii czy Holandii, a nie w Bangladeszu mam wrażenie, że Vateusz i spółka nie udają debili, a usiłują ich zrobić z nas.

Tymczasem Iga Świątek postanowiła mieć wywalone na tych geniuszy i awansować do finału French Open. Gratuluję. Finał odbędzie się w sobotę o 15:00. Przecież wszyscy od zawsze interesujemy się tenisem. Każdy z nas ogląda tę dyscyplinę od czasu gdy Jadwiga Jędrzejowska grała w finale Wimbledonu.

środa, 02 wrzesień 2020 19:17

2 września 2020 roku

Pamiętacie Pawła Kukiza? Pięć lat temu kandydował na prezydenta, bił trzeci, potem założył Ruch Kukiz’15, weszli do Sejmu obecnie wylądował w koalicji z PSL. To w skrócie. Obecnie partia K’15 została zarejestrowana w sądzie w Warszawie. Z żalem, Pawle, musze stwierdzić, że jednak za późno. O pięć lat za późno. W tej chwili pamiętają o was jedynie tacy maniacy jak ja.

Rafau nie ma dobrej passy. Najpierw przegrał wybory, bo wyborach, w zarządzanym przez niego mieście miał: awarię elektrociepłowni, gówno w rzece, pijany kierowca, powódź po burzy, a dziś zepsuło się metro. W zasadzie metro staje codziennie z powodu zostawionych w nim toreb z brudnymi gaciami, ale dziś pociąg postanowił się zepsuć w tunelu pomiędzy stacjami. Ty Rafau nie masz na drugie Jonasz?

Spurkini wczoraj raczyła wrócić do tematu sankcji dla Polski. Tak, 1 września ta umysłowa ameba wypluła z siebie twitta, w którym stwierdziła, ze cała nadzieja na sankcje w niemieckiej prezydencji w Unii. Mam nadzieję, że jej wyborcy wciąż są dumni z jej „pracy” w tamtejszym bałaganie. Inna sprawa, że prawdopodobnie nikogo jej smętne ględzenie nie obchodzi.

Michał Sz. Udzielił wywiadu Radio Zet. Stwierdził coś w stylu, że walka o swoje prawa usprawiedliwia przemoc, a nikt nigdy nie osiągnął nic będąc grzecznym. Chłop (tak, chłop) poczuł się medialną gwiazdą, ale… zapomniał o konieczności dbania o sojuszników. Rafau już od niego oberwał za zbyt małe zaangażowanie, Poręczający za niego też powoli się wycofują i twierdzą, że chodziło im tylko o wypuszczenie go z aresztu. Jeszcze tydzień i świat o nim zapomni. Jak o wielu nadziejach demokracji przed nim…

Jest nowa kandydatka na ministrę edukacji w gabinecie cieni. Jej sposób na podniesienie poziomu edukacji jest prosty niczym sposób na walkę z głodem i bezdomnością: niech głodni zjedzą bezdomnych. Wystarczy wyrzucić ze szkół religię, zastąpić etyką, wprowadzić edukację seksualną i sprawa załatwiona. Prawda jakie to proste? Zastanawia mnie tylko dlaczego edukacja – według elyt – kręci się wobec religii i pogadanek o seksie. Matma? Fizyka? Chemia? Biologia? Polski? I inne te bzdury, które mieliśmy w szkole? A komu to potrzebne? Biologia zwłaszcza. Tam coś o płciach było. Nie, nie zapomniałem podać Wam nazwiska tego autorytetu. To Omenaa Menshah. Jej życiowym osiągnięciem jest prezentowanie pogody w TVN. Przy świeceniu gołą dupą w nocnych programach to awans większy niż Solejukowej z „Rancza”.

Jeśli myślicie, że unijni biurokraci przestaną wymyślać absurdy to się bardzo mylicie. Europejska Agencja Środowiska wyliczyła, że należy ograniczyć prędkość na autostradach do… 80 km/h. Wtedy emisja CO2 spadłaby o 30%. A jakby w ogóle zabronić posiadania prywatnych samochodów ta wartość jeszcze by spadła. W Korei Północnej tak jest i nie mają problemów z zanieczyszczeniem. Może czas, szanowni biurokraci, sięgnąć po te wzorce? W końcu i tak idziecie w tę stronę. Pod innymi hasłami, ale jednak w tamtym kierunku.

Silvio Berlusconi – były premier Włoch, były właściciel AC Milan, człowiek, który wykuł dla potomnych określenie „bunga-bunga” złapał koronawirusa. W sumie przy jego trybie życia to nie dziwi. Albo inaczej – dziwi, że złapał tylko koronkę.

Zarząd PZPN odebrał Groclinowi Grodzisk Wielkopolski Puchar Polski z roku… 2005. Z powodu ustawienia finałowych meczów z Zagłębiem Lubin (z tego co kojarzę klubem równie „niewinnym”). Marnę piętnaście lat im to zajęło. Brawo! Może kiedyś jeszcze zajmą się dużo słynniejszym meczem Pucharu Polski z 1998 roku pomiędzy Amicą Wronki prowadzoną przez samego Fryzjera, a Aluminium Konin.

Ministerstwo Sportu postanowiło nagrać spot, w którym nasi sportowcy, m.in. Justyna Święty-Ersetic, Agnieszka Radwańska, Otylia Jędrzejczak, Piotr Małachowski czy Artur Boruc wyrażali swoje wsparcie dla protestujących Białorusinów. Już pominę stały tekst, gdy na trybunach stadionów pojawi się jakiś akcent polityczny typu „polityki nie powinno się łączyć ze sportem”, bo to bzdura i dogmat ludzi bez argumentów. Zastanawiam się jedynie po co w sposób zorganizowany mieszać sportowców w polityczne ruchawki wewnątrz naszego sąsiada? Dla poklasku? Dla zaspokojenia własnych ambicji? W końcu od wyrażania poparcia mamy wybrańców. Sportowcy są od startowania w zawodach, aktorzy od grania, a politycy od załatwiania tego typu spraw. A u nas wszystko się pomieszało.

czwartek, 20 sierpień 2020 21:17

20 sierpnia 2020 roku

Nudno coś i wczoraj nie mogłem znaleźć punktu zaczepienia. W końcu wakacje są i trochę jakby sezon ogórkowy. Oczywiście nie na tyle żeby nasi geniusze czegoś nie wymyślili. Na przykład rząd się sypie. Po ministrze Szumowskim dziś do dymisji podał się Jacek Czaputowicz. Strata raczej mała, więc nie ma co rozpaczać. Zastąpi go Zbigniew Rau – dotychczas szef sejmowej komisji spraw zagranicznych. Podobno jednym z kandydatów był niejaki Gowin Jarosław, ale odmówił. Dzięki Bogu, kto wie co zechciałby tym razem „poprawić” w swoim stylu.

Szumowskiego z kolei zastąpi Adam Niedzielski, dotychczasowy prezes NFZ. Jak ministerstwo zacznie funkcjonować ja NFZ będzie trochę zabawnie.

Plan budżetowy zakładający brak deficytu nieco rozminął się z rzeczywistością. Niewiele. Deficyt na wynieś 109,3 miliarda złotych polskich. Nowych. Ustawa budżetowa zostanie znowelizowana, a ministerstwo finansów rezolutnie napisało na Twitterze, ze „109,3 mld zł deficytu pozwoli zabezpieczyć środki na stymulację rozwoju gospodarki - walkę ze skutkami Covid19”. Deficyt jako środek stymulujący. Ciekawe. Może przez comiesięczne domykanie budżetu domowego się nie rozwijam?

Dla podniesienia poziomu matur Centralna Komisja Egzaminacyjna zapowiedziała, e część pytań z języka polskiego będzie znane przed egzaminem. Wspaniale? A może by tak wydać od razu wypracowania i niech sobie abiturienci wpiszą imię i nazwisko.

Aleksiej Nawalny – rosyjski opozycjonista zatruł się toksynami i wylądował w szpitalu. Dziwną manię mają ci wschodni opozycjoniści, tak toksynami się żywić. A mówiąc serio lata mijają, a władza radziecka ma się dobrze. I tak będzie, bo dlaczego niby maja zmienić wielosetletnie zwyczaje?

Teraz wiadomość, która zapewne spędzi sen z Waszych oczu. Varg Vikernes opublikował listę państw i regionów, których najbardziej nienawidzi. Na 9 miejscu znalazła się Polska, gdyż „Chrześcijańsko-nacjonalistyczni fanatycy, którzy obwiniają wszystkich za własną głupotę, a także winią Niemców za całe zło świata...”. Zapewne bardziej Was interesuj kim do jasnej Anielki jest ten typ i po co Eska Rock o tym wysrywie pisze? Na drugie pytanie nie odpowiem, bo nie wiem. A Vikers jest norweskim „muzykiem” Black Metalowym. Przy okazji mordercą (zamordował gitarzystę zespołu Mayhem) i podpalacz (podpalił trzy kościoły w Norwegii). Zaiste autorytet godny każdego postępowca.

W Warszawie otwarto pierwszy sklep sieci Primark. Dziennikarze i klienci są w szoku, bo sklep oferuje kolekcje już dawno wycofane w Wielkiej Brytanii i Niemczech, w dodatku jest drożej. To jest równie szokujące, jak to, że jutrzejsze „Wiadomości” będą żenujące.

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał, że zabieranie ze śmietników wyrzuconej żywności to kradzież i może wiązać się z odpowiedzialnością karną. Jest to genialne pojmowanie prawa – śmieci są własnością wyrzucającego. Dobrze, że nie ścigano ludzi, którzy potrafili się obłowić w złotych czasach „wystawek”.

UEFA przeszła sama siebie. I nie chodzi tym razem o absurdalne kary za wlepkę piętnaście kilometrów od stadionu, a o koronowirusa. 22 sierpnia odbędzie się mecz którejśtam rundy eliminacyjnej Ligi Europy pomiędzy gibraltarskim Lincoln, a kosowskim FC Prisztina. Ci ostatni mają u siebie problemy z wirusem, więc… mecz się odbędzie, ale w drużynie Prisztiny zagra zbieranina piłkarzy z innych kosowskich klubów. Skład poniżej, w nawiasach klub danego piłkarza. Tak, nazwiska mi też nic nie mówią. Śmiem jednak twierdzić, że ktoś upadł na głowę i właśnie wyrzucił ideę EuroPucharów do kibla. Podobno zresztą w tej zbieraninie też znalazł się ktoś zarażony.

prisztina

Netflix postanowił stworzyć produkcje o Amy, która „która próbuje wyrwać się z dysfunkcyjnego środowiska swojej rodziny i dołącza do zespołu tanecznego, wykonującego rodzaj tańca o zabarwieniu erotycznym”. Niby luz. Ale Amy ma… 11 lat, a treść zalatuje pedofilą. Czyżby po tym jak LGBTQWERTY wywalczyło sobie prawo do odwiedzin w szpitalach rozpoczynała się walka o uznanie praw pedofilów? Pomyślcie drodzy postępowcy zanim cos zrobicie. Przecież zrobicie z Aśki Szajbus faszystkę w ten sposób.

czwartek, 25 czerwiec 2020 21:18

25 czerwca 2020 roku

Jak zapewne wiecie w Warszawie z wiaduktu spadł autobus komunikacji miejskiej. Nie obyło się bez ofiar śmiertelnych i ciężko rannych. Tragiczna sytuacja. A skoro jest tragedia to na miejscu pojawia się cały aparat samorządowy i rządowy. Tym bardziej, że za dwa dni są wybory: prezydent wyraża troskę, Rafau przybył na miejsce obiecał wsparcie, na miejscu pojawił się wojewoda mazowiecki i sam Pan Bóg wie kto jeszcze. Zawsze zastanawia mnie po jaką cholerę oni tam jadą? Popatrzą z zatroskaną miną, udzielą kilku wywiadów, dadzą sobie zrobić kilka zdjęć i na tym się kończy. Poza przeszkadzaniem w akcji ratowniczej nie ma w tym kompletnie niczego. Zwłaszcza rozumu i godności człowieka. Dajcie wyszkolonym ludziom pracować i raz w życiu nie przeszkadzajcie. I dotyczy to każdej tego typu tragedii. Po to są ludzie, którzy umieją to robić. Dużo lepiej zrobilibyście gdybyście zapewnili służbom odpowiednie wyszkolenie, sprzęt i porządną pensję niż słodkie pitu-pitu do kamery, jak bardzo wstrząśnięci jesteście.

Okazuje się, że zdalne nauczanie zrodziło geniuszy. 3252 bąbelków z klas pierwszych i drugich szkoły podstawowej rozwiązało bezbłędnie konkurs matematyczny Kangur. W tym roku przeprowadzany on-line. Dla porównania w zeszłym roku było to 8 osób. Czyż to nie wylęgarnia geniuszy? Brawa dla rodziców. Ale i dla systemu edukacji, który sprawia, że najważniejsze nie jest zdobycie wiedzy, a wynik, a 3xZ wciąż jest aktualne.

Jake Hepple. Tak nazywa się człowiek, który przeleciał nad stadionem Manchesteru City z transparentem „White Lives Matter”. Został okrzyknięty rasistą. Poza tym dostał dożywotni zakaz stadionowy na mecze Burnley, a także… został wyrzucony z pracy. Zastanawiam się, gdzie podziała się słynna „wolność słowa”. W normalnym świecie złożyłby pozew z powodu dyskryminacji rasowej. Ale już dawno nie żyjemy w normalnym świecie. Żyjemy w świecie, w którym istnieje „dyskryminacja pozytywna”, do pracy przyjmuje się nie ze względu na kompetencje i umiejętności, a liczy się płeć i rasa. Jeśli chodzi o Jake’a to ku rozpaczy brytyjskich mediów nie będzie miał postawionych żadnych zarzutów. Bo i nie złamał żadnego paragrafu. To tym bardziej pokazuje jak absurdalne reakcje „postępowego świata”.

To nie jedyny rasista z ostatnich dni. Australijska telewizja ABC znalazła rasistowską grę. Szachy. Taka gra na szachownicy, jeden gracz gra białymi bierkami, drugi czarnymi. Znakomita nauka strategii i analizowania kolejnych ruchów przeciwnika. Zwana królewską grą. A co w tym rasistowskiego? Według australijskiej wersji TVP rasistowskie jest to, że zawsze zaczynają białe. Jak zauważyliście tutaj staram się nie kląć, więc wybaczcie, ale tylko jedno mi przychodzi do głowy: kurwa mać. Przecież takiego zjebanego toku myślenia nie przedstawia nawet skrajna lewica.

Władze hrabstwa Lincoln w stanie Oregon wprowadziły nakaz noszenia maseczek. Jak wiadomo covid, korona i te sprawy. Nakaz dotyczy wyłącznie białych. Murzyni i inne mniejszości etniczne nie muszą ich nosić, o nakaz byłby… rasistowski. Lewaccy aktywiści orzekli, że Murzyn w maseczce może się kojarzyć z przestępcą, a to rasizm. Nie wyjaśnili jednak, dlaczego Murzyn może kojarzyć się z przestępcą, a biały nie… Przecież chyba nie dlatego, że popełniają więcej przestępstw? To byłoby rasistowskie myślenie lewaków.

Niech ta asteroida już uderzy, bo dla tego gatunku nie ma nadziei.

Prezydent Duda był u Donalda Trumpa. Posiedzieli, pogadali, podpisali deklarację o współpracy technologicznej i obronnej i to tyle. Podobno nie rozmawiano o bigosie i pilnowaniu żony. Nie przyjechał również słynny amerykański projektant mody.

Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy o świeckości państwa. Przypadkiem trzy dni przed wyborami lewica składa projekt, który nie ma szans powodzenia. Pisałem, że ta kampania jest żenująca? Oto kolejny dowód: zawracanie dupy przez niemającego szans na nic kandydata na prezydenta. Niech to się już skończy i wygra Stanisław Żółtek.

Koniec na dziś. Dobrych wiadomości zero. Ale jakby ktoś je chciał to niech ogląda „Wiadomości”. Tam są same dobre i znakomite wieści o rosnącej w siłę Polsce oraz ludziach żyjących dostatniej.

Dobranoc.

czwartek, 04 czerwiec 2020 21:57

4 czerwca 2020 roku

Kolejny 4 czerwca… Jedni świętują „wolne” wybory z 1989 roku, inni obchodzą rocznicę „nocnej zmiany” z 1992, Rafau świętuje zarejestrowanie komitetu wyborczego, a Franciszek, Karol, Kwiryn, Gostmił i Metrofan świętują imieniny. Ciekawe czy można nazwać Bąbelka Mefedron? Ale ok, do rzeczy, bo nie jesteśmy tu świętować imienin.

Rafau zebrał swoich wielbicieli przy Metrze Politechnika i poszli do PKW zarejestrować komitet. Podobny były „tłumy”, ale co to oznacza nie wiemy, bo zdjęć z góry, jak zwykle, nie ma. Rafau, jak przystało na kampanię wyborczą, przyjechał na ten spęd autobusem. W rozumieniu naszych „elit” taka podróż to bohaterstwo podobne do udziału w zdobywaniu Berlina. I dotyczy to wszystkich. Moglibyście łaskawie wziąć pod uwagę, że tak jeżdżą miliony ludzi. Codziennie. Naprawdę. Nie z heroizmu, a z konieczności lub – czasami – z wyboru. Potem skromnie wsiadł do samolotu i poleciał do Gdańska i Krakowa. W Gdańsku odwiedził grób Adamowicza Pawła, a na Twitterze napisał „Paweł – pamiętamy”, Ciekawe, co ma na myśli? To jak jego zwolenników wyrzucali z partii czy jak wystawili młodego Bolka, jako swojego kandydata?

Trwa histeria związana z demolowaniem USA. W związku z tym przed ambasadą USA w Warszawie ofiary marksizmu kulturowego (mówiąc inaczej ameby umysłowe) kładły się przed ambasadą, a komuniści z Krytyki Politycznej i inne lewackie pomioty zjechali Rafau’a za… umycie pomnika Kościuszki. Jak piszą Kretynicy: „Gdyby Tadeusz Kościuszko mógł z zaświatów obserwować to, co dziś dzieje się w jego drugiej ojczyźnie, z pewnością stałby po stronie protestujących, a nie po stronie ucisku, niesprawiedliwości i bezkarnego strzelania do czarnych współobywateli”. Zdaje się, że Floyd awansował na zastrzelonego. Ale wszystko przebiła nauczyciela polskiego z metropolii o nazwie Sochaczew, która wymyśliła, że w związku z demolowaniem USA przez motłoch należy wyrzucić z kanonu lektur „W pustyni i w puszczy”. „W świecie śmierci z powodu koloru skóry, nie pozostaje nic innego jak stwierdzić, że Kali ma twarz George’a Floyda” napisała… Zastanawiam się, kto został rasistą po przeczytaniu książki Sienkiewicza… Jedno, co powinno się usunąć to panią nauczycielkę z zawodu. Czuję jednak, że to nie koniec tego cyrku.

Niespodziewanie rząd uzyskał wotum zaufania. Poprzedzone wystąpieniem premiera o tym, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Nie wiem, dlaczego przemówienie zostało uznane za nerwowe i pełne nienawiści. Może ktoś pomylił Morawieckiego z Gasiuk-Pihowicz?

A nerwowy to był Wiesław Gomułka… wróć… Borys Budka, który kazał Kaczafiemu usiąść w zamian usłyszał „takich chamskiej hołoty nikt jeszcze nie widział”. Borys z Baśką Nowacką poczuli się urażeni. Jakby było czym. Cóż, dzień, jak co dzień w cyrku na Wiejskiej.

Finał Pucharu Polski w piłce kopanej odbędzie się w Lublinie. Tak myślałem od momentu, gdy Boniek ogłosił, że nie będzie to Stadion Narodowy. Pewnie taniej. Ciekawe czy ma to jakiś związek z ewentualną inwestycją Zbigniewa Jakubasa w Motor Lublin? Że na pierwszy rzut oka nie widać związku? To fakt, ale niezbadane się ścieżki znajomości w PZPN.

 

czwartek, 02 kwiecień 2020 21:35

2 kwietnia 2020 roku

Wypada coś skrobnąć, chociaż co drugi dzień, niby jest, o czym, a i tak wszystko kręci się wokół jednego. Może najpierw cofnijmy się o 15 lat, kiedy to świat się – podobnie jak teraz – na jakiś czas zatrzymał, gdy zmarł Jan Paweł II. Dla większości z nas był to jednak szok, potem były wszelkiego rodzaju „pojednania dla Papieża”, chwila refleksji i… dość szybko wszystko wróciło do normy. A dzień wcześniej był przerwany – z powodu zbyt wczesnej informacji o Jego śmierci mecz Lech Poznań – Pogoń Szczecin, z prawdopodobnie najlepszym prima aprilisowym kibolskim dowcipem w historii:

prima aprilis

To był prawdopodobnie ostatni udany, publiczny żart z okazji 1 kwietnia. Obecnie – co powtarzam co roku – prima aprilis jest kompletnie zbędny, a już te wszystkie „przezabawne” doniesienia medialne przebijają dno. Zwłaszcza, że większość mediów przedłużyła obchody tego dnia na cały rok. Dlatego osobiście darowałem sobie pisaninę 1 kwietnia.

A teraz przejdziemy do spraw bieżących. O Kornie wszyscy wiecie, bo gadają o tym bez przerwy. Powstała teoria, że mniej zachorowań jest w krajach, gdzie obowiązkowa była szczepionka przeciwko gruźlicy BCG. Nie jestem epidemiologiem (tylko nie zabierajcie mi obywatelstwa!) i nie wiem czy to prawda, czy może jest to podawane żeby doprowadzić do szału antyszczepionkowców. W obu przypadkach jest to dobra wiadomość.

Od antyszczepionkowców gorsze są tylko lekcje w TVP. Dziwne dodawanie, średnica mylona z obwodem, liczby parzyste to takie, które maja parę, Jakby ktoś chciał dowodu na to, że nauczyciele nie zasługują na podwyżki powinien to wykorzystać. To jest dramat… Naprawdę nie da się minimalnie lepiej? Tak żeby średnica była średnicą?

Sekretarz Generalny NATO powołał grupę ekspertów, która będzie pracować nad reformą NATO. Jedyną osobą z Europy Środkowej i Wschodniej, która została włączona w skład grupy jest Anna Fotyga - minister spraw zagranicznych za pierwszego PiS-u. Zresztą bezlitośnie wyśmiewana. Prawdopodobnie niemalże do grupy został włączony Radzio Sikorski. Podobnie jak niemalże został kiedyś szefem Sojuszu i niemalże Prezydentem Rzeczypospolitej. Człowiek-niemalże.

Wybory mają odbyć się 10 maja, w dodatku mają się odbyć korespondencyjnie. Nie widzę tego. W sumie obstawiam, że Kaczafi bawi się opozycją z tymi wyborami i one się nie odbędą. Po to właśnie „konflikt” z Gowinem. Po co więc cała zabawa? Żeby zirytować opozycję. A, że przy okazji doprowadza się do szału wyborców? Życie. Aczkolwiek jakby odbyły się korespondencyjnie prezydentem zostałby pan Awizo.

Zapewne nigdy nie słyszeliście nazwiska Hanna Gill-Piątek. To posłanka „Wiosny” z miasta Łodzi oraz była żona Tomasza Piątka – tego od dowodzenia, że jak kupisz bułkę w sklepie na Mokotowie, w którym dwadzieścia lat temu kefir kupił Ałganow to jesteś ruskim agentem. Czy jakoś tak. Al. Eja nie o tym. Otóż owa posłanka zainicjowała interpelację do ministra edukacji narodowej, w którym domaga się… uznania hetmana Stefana Czarnieckiego zbrodniarzem wojennym. Podobno był on „wyjątkową ekspansją okrucieństwa”. Prawdopodobnie nie przestrzegał również konwencji genewskich – nieważne, że wtedy nawet nikt o nich nie słyszał! Zaiste ciekawą bandę nam Biedroń na szerokie wody wypuścił… Jak nie vegeSpurek, to Gill, jak nie Gill to Śmiszek… To jest dramat…

Rodrigo Duterte – prezydent Filipin udowadnia, że można zachęcić do przestrzegania obowiązkowej kwarantanny. Konkretnie to kazała zastrzelić każdego, kto nie przestrzega kwarantanny i stawia opór. Nasze marne 30 tys. złotych kary zdaje się wręcz nagrodą.

sobota, 01 luty 2020 13:42

1 lutego 2020 roku

Obudziliśmy się w nowej rzeczywistości! Rzeczywistość podobno jest dramatyczna, bo Wielka Brytania postanowiła opuścić Europę. Patrzyłem na google.maps i jakby cały czas tam jest. Ale jest weekend i może nie zaktualizowali? A poważnie – Brytyjczycy definitywnie opuścili raj zwany Unią Europejską, ale dla niektórych Europa i Unia to jedno i to samo… Otóż nie. W sumie dobrze by było, gdyby można było odcumować państwo i nim gdzieś przepłynąć. Na Karaiby na przykład… Jak wiadomo według opozycji PiS nam to szykuje. Wyjście z Unii, nie przeniesienie na Karaiby niestety… Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób, ale skoro Myszka Agresorka tak mówi, to musi tak być.

Szkocja z kolei zapowiada ScoExit z Wielkiej Brytanii i powrót do Unii, jako niepodległe państwo… Zdaje się, że zapowiadają opuszczenie Wielkiej Brytanii mniej-więcej od 500 lat, więc może czas najwyższy.

„Polityka” zgłosiła do Pokojowej Nagrody Nobla… Mariana Turskiego. Za jego przemówienie w 75 rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz. Cóż, kiedyś trzeba było zakończyć jakąś wojnę, wystąpić przeciwko dyktaturze… Dziś wystarczyć wygłosić przemówienie… Choć nie, według „Polityki” on wystąpił przeciwko dyktaturze. A zgłosić można każdego… Proponuję dla jaj zgłosić Aśkę Szajbus.

GóWno postanowiło pozyskać wyborców dla opozycji i przeprowadziło wywiad ze skromnym przedstawicielem niezbędnego dla funkcjonowania społeczeństwa zawodu, niejakim Tomaszem Kozłowskim – socjologiem kultury. Dowiedzieliśmy się, że „Disco polo to emanacja pornopolityki PiS i schamiałego Polaka”, a przeciętny Polak uwielbi prostactwo. Cóż, widać GóWno i elyta wiele nauczyła się przez ostatnie lata i wciąż uważają, że obrażanie wyborców przyniesie jakiekolwiek korzyści. I nieważne, że po każdym wejściu do sklepu moja nienawiść do ludzkości wzrasta. Ja nie potrzebuję głosów w wyborach.

To samo GóWno i bliżej nieokreślona organizacja „Sieć Obywatelska” kręci aferę, bo w pewnej szkole w Łęczycy istnieje zapis w statucie, który mówi „Ubrania i ozdoby nie mogą propagować treści zabronionych prawem, faszystowskich, nazistowskich, promujących nałogi, mniejszości seksualne, obrażające godność człowieka”. Tak, zgadliście, poszło o zakazanie propagowania mniejszości seksualnych. Bo przecież są legalne i dlaczego nie! Jak ja byłem w Liceum (to było ze dwa lata po tym jak ukamienowaliśmy ostatniego dinozaura) to w pewnym momencie pani dyrektor wydała zakaz pojawiania się w „barwach klubów sportowych” i jakoś nie wpadliśmy na protestowanie z tego powodu i pisanie do GóWna… A oburzonym proponuję wbić sobie do tępych łbów, że dyrekcja szkoły chce mieć zwyczajnie spokój i dlatego zakazuje wszelkich skrajności i rzeczy mogących wywoływać konflikty. Tak jak w moim liceum zresztą, bo wtedy przypadkiem w e-klapie grały da kluby z Warszawy. Oczywiście dyrekcja obsrała zbroję i „pochyli się nad statutem, bo tolerancja jest ważna”.

Luftwaffe Lufthansa rozważa złożenia skargi do Brukseli, bo LOT kupił Condora korzystając z „niedozwolonej pomocy publicznej” od rządu, który wpakował w LOT trochę pieniędzy w 2014 roku. Ale zaraz, zaraz… Czy przypadkiem Condor nie wytrwał do tego czasu tylko, dlatego, że dostał kredyt od niemieckiego rządu? Prawdopodbnie skończy się na napince zza płotu, bo Lufthansa wciąż współpracuje z LOT-em w ramach Star Alliance.

Padł pomysł nazwania powstającego – w ciągu A2 mostu południowego w Warszawie – Mostem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomijając już, że zwykle za reklamę firm płaci się całkiem sporo, to Rafau i spółka prawdopodobnie przyklepie ten pomysł. Na złość siepaczom. I będziemy jeździć po… Moście Południowym, bo mało, kto pamięta, że Most Północny też ma patronkę.

Tymczasem Greta zgłosiła swoje imię i nazwisko oraz hasło (po szwedzku) „Skolstrejk for klimatet” jako znaki towarowe. Że ja nie wpadłem na taki pomysł na życie parę lat temu. Mógłbym być bogaty i leżeć do góry brzuchem, a tak… ech…

Niejaki Piotr Wójcik z Kretynów Politycznych płacze, że rząd PiS-LPR-Samoobrona z lat 2005-2007 zniósł podatki od spadków rodzinnych. Towarzysz Wójcik uznaje, że brak takich spadków powoduje nierówności społeczne, bo bogaci mają łatwiej np. po śmierci rodziców. Dlatego należy takie przywrócić. Osobiście jak zwykle – proponuję podatek 100% i podział spadku po równo wobec wszystkich obywateli – chyba towarzysz byłby zadowolony? Bo tego, że bogaci zawsze mają nieco łatwiejszy start w życie i, że państwo już swoją część z majątku zmarłego podało (to się nazywa podatki) dostało nawet nie będę się starał komuniście wytłumaczyć… Bo przecież uzna mnie za kułaka i zastrzeli. Ich metody są raczej przewidywalne. Dlatego nie idźcie tą drogą i nie dawajcie im władzy.

A teraz – na koniec tego przydługiego wpisu - będzie o szowinizmie w reklamach. Zapewne widzieliście lub słyszeliście te debilne reklamy z „męskim katarem” w roli głównej, czy o rozmawiających koleżankach o „mężu walczącym o życie” - generalnie chory mężczyzna pokazywany jest, jako ktoś na poziomie dwulatka, który jak ma katar to nie jest zdolny do samodzielnego życia i nawet do kibla trzeba go zanieść. Pięknie. Nikt nie widzi w tym nic złego? TO teraz zwizualizujcie sobie reklamę piwa, w których dwóch kolegów umawia się na wyjście do pubu, bo żony mają „te dni”. Widzicie reakcję feministek? Swoją drogą one mają „te dni” całe życie…

piątek, 25 październik 2019 22:30

25 października 2019 roku

Odbył się tęczowy piątek. I w zasadzie tyle można powiedzieć. Czy by sukcesem organizatorów? Myślę, że nie sądzę biorąc pod uwagę, że w Gdańsku - u świętej Dulczessy od wywiadów i w Sopocie u Jacka “nie ostrzygę się póki rządzi PiS” do akcje nie przystąpiła żadna szkoła. W Warszawie? Nie mam pojęcia, ale “Fakty” swój reportaż kręciły w bastionie wszelkiego lewacta czyli w Zespole Szkół “Bednarska”, zawsze chętnym do udziału w takich akcjach. Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdzi, że akcja miała marginalny charakter. Czyżby jednak triumf ciemogrodu?

Artur Zawisza uznał, że to dobry pomysł pojeździć sobie samochodem mimo, że zabrano mu prawo jazdy w 2016 roku za jazdę po pijaku. Artur Zawisza przy okazji trafił w rowerzystkę. Nie będę cytował tłumaczenia, gdyż jest idiotyczne - jak zawsze  takich przypadkach. Jak widać prawica też ma swojego Najsztuba. Mam nadzieję, że nie doczekamy się prawicowego Durczoka. 

PKW póki co negatywnie opiniuje wszystkie protesty wyborcze. Oczywiście ostateczną decyzję podejmie Sąd Najwyższy, ale raczej wszystkie protesty trafią do kosza. Co oczywiście nie zakończy kwiku opozycji, ale tego nic nie zakończy - zmieni się tylko powód. Szef PKW określił szanse na powtórkę wyborów na 0,5%. I dobrze. 

Przy okazji szef PKW raczył wspomnieć o drugiej turze wyborów prezydenckich z 1995, które - według niego - należało unieważnić, bo Olo miał w informacji o sobie wpisane wykształcenie “wyższe”, a ma tylko “średnie”. Perspektywa drugiej kadencji z Bolkiem w Pałacu Prezydenckim jakoś mnie nie przekonuje…

Jachira dała popis swoich możliwości w TVN u Morozowskiego, gdzie gościła razem z Jakubem Kuleszą z Konfederacji. Filmik z tego wiekopomnego wydarzenia jest u mnie na Facebooku. W zasadzie ona sama nie wie o czym mówi. Za to stworzy chór posłów. Tak jast. “Nie będzie kabaretu, będzie chór” jak rzekł kiedyś nieodżałowany Stanisław Anioł. 

Emilian Kamiński i pisarz Marek Krajewski, a także kilka innych osób zostało odznaczonych przez Prezydenta Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości. I podniósł się kik: “jak można od NIEGO przyjąc odznaczenie”, “nie kupię oan aksiążek”, “nie pójdę do teatru” (myślę, że w dwóch ostatnich przypadkach nie zmienia to stanu obecnego). Pan Emilian postanowił odpowiedzieć “obrońcom demokracji”: “To jest demokratycznie wybrany prezydent w wolnych wyborach. Mnie demonstracje nie interesują. Ja nie lubię polityki. Ja się nie będę buntował – jest jak jest no i dobra. Ja robię swoje. Utrzymanie prywatnego teatru to jest gehenna. Każdego miesiąca patrzysz, czy wydolisz. Ja nie mam grosza dotacji z państwa. Mam tylko sponsora – PKN Orlen – i to mi starcza na część czynszu. Namawiają mnie z różnych stron, żeby się wypowiedzieć politycznie, po tej czy po tamtej stronie. Ale ja przepraszam i mówię, że teatr ma być apolityczny, niezależny. Polityki jest za dużo – w moim teatrze jej nie będzie”. Czyli da się być aktorem i nie reprezentować poziomu Kryśki Jandy czy rodziny Stuhrów.

W niedzielę zmieniamy czas na zimowy. Okazało się, że jednak Unia znosi zmianę czasu, ale od 2021 roku. Zresztą nie wiadomo czy rezolucja wejdzie w życie, gdyż większośc państw członkowskich jest przeciw jej zniesieniu. Dlaczego? Padają absurdalne argumenty o “zbyt wielu strefach czasowych w Europie”. Mnie przekonują, niczym Grzegorz do swojego przywództwa. 

Na weekend zostawię Was jednak z innym pytaniem. Skąd PiS wyciągnął Banasia i dlaczego postanowił się, przy jego pomocy, skompromitować?

środa, 02 październik 2019 21:33

2 października 2019 roku

Nauczyciele będą strajkować. Apolityczny Sławomir zapowiedział, że tym razem będzie to strajk włoski. O ile dobrze pamiętam strajk włoski polega na fanatycznym przestrzeganiu przepisów przesadnym przykładaniem się do obowiązków. Wychodzi na to, że w końcu nauczyciela zaczną robić to za co do tej pory rodzice płacili korepetytorom.

Po wczorajszej debacie wybuchła afera paragonowa. Klon Gomułki pokazał paragon za lek podawany po przeszczepie na kwotę 2082,36 złotych za da opakowania. Przy czym okazało się, że ten sam lek można kupić za 3,20 po spełnieniu odpowiednich wymogów i przeprowadzeniu badań. Pogratulować należy sztabowcom, którzy to Borysowi podrzucili. Oczywiście Borysowi prędzej włosy dęba staną niż przyzna się do błędu, więc idzie w zaparte, że tak jest i basta. Proponowałbym jednak lepiej sprawdzać, bo cię TVP zgriluje.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” twierdzi, że Donek Tusk ma szansę na stołek szefa Europejskiej Partii Ludowej. A on nie miał wrócić do zniewolonego TenKraju na białym koniu i wyzwolić spod kaczystowskiej okupacji? Po to go do prokuratury prowadzili z Centralnego żeby tak po prostu usiadł na kolejnym brukselskim stolcu?

Pamiętacie wypowiedź Stuhra o „potomkach chłopów folwarcznych”? W obronę wzięła go Agunia Holland twierdząc, że nie to miał na myśli. Dodaje „ręczę za niego”. Poręczający godny poręczanego. Brakuje tylko Mai Ostaszewskiej z kartką.

Przykurzona nieco Róża Maria von Totenkopf und Jungingen płakał dziś nad losem Mierzei Wiślanej. Bo według niej „Rosjanie nie robią żadnych problemów z korzystaniem z Cieśniny Pilawskiej”. To coś nowego chyba. Do tej pory Elbląg nie mógł być portem, bo Rosjanie robili problemy. Znowu rozsypana narracja czy liczenie na słabą pamięć?

Olo Kwaśniewski powiedział, że nie zagłosuje na Jaruzelską. Słusznie! Jak mógłby zagłosować na właścicielkę psa-gwałciciela, w dodatku sikającego do butów rzeczniczki LSD. No, może za pół litra by się udało dogadać.

Na koniec – bo nuda straszna, to jest najnudniejsza kampania w historii – mój osobisty dylemat. Po jaką cholerę wiesza się banery wyborcze? Jest ktoś, kto idąc ulicą, widzi baner i myśli „O jaki zajebisty baner, zagłosuję na tego typa, chociaż nie mam pojęcia kto to jest”. One wszystkie wyglądają tak samo: imię nazwisko, numer na liście i morda typa. Tudzież typiary. Po co, poza marnowaniem pieniędzy?

I z tym Was zostawiam.

Strona 1 z 7