Przeczytaj u nas o temacie: #Wybory

poniedziałek, 13 lipiec 2020 21:25

13 lipca 2020 roku

Nareszcie! Skończyło się. Wybory się odbyły, wygrał Andrzej Duda 51,03%, Rafau 48,97%. Lub jak kto woli Rafau zajął zaszczytne drugie miejsce, Duda był przedostatni. Zgodnie z przewidywaniami rozpoczął się jazgot, choć chyba jeszcze nie ustalono narracji. Nie bardzo mogą się „moralni zwycięzcy” zdecydować czy wybory były sfałszowane, czy „Andrzej Duda nie ma demokratycznego mandatu”, bo głosowało na niego za mało ludzi, kampania była nieuczciwa i inne, tradycyjne pierdoły. A w ogóle to prezydenta narzucili staruszkowie i mieszkańcy wsi. A jak wiadomo oni nie powinni mieć prawa głosu. A teraz zastanówcie się, dlaczego znowu przegraliście.

Ale są też plusy. Nie sądzę żeby wszyscy obiecujący wyjechali, ale niejaka Manuela Gretkowska umieściła ogłoszenie o sprzedaży domu. Ładny i może bym kupił, al. Etrzeba będzie doliczyć koszty egzorcysty. Zawsze to trochę nadziei, że tym razem się uda. W związku z tym jeden ze sklepów – wybaczcie, nie wiem który, nigdzie się nie wybieram niech się inni martwią rozpoczął promocję na walizki.

walizki

A jak oceniam wybory? Z dwóch słabych kandydatów wygrał ten, po którym wiemy, czego się spodziewać. Jasiek Grabiec oznajmił światu, że Platforma będzie namawiać Rafau’a żeby wrócił do obowiązków, za które mu płacimy na pół etatu. A resztę poświęcił Polsce. Czyli będzie do wszystkiego A jak coś jest to wszystkiego to jest do niczego.

Nie cała Platforma jest w żałobie. W pewnym domu w warszawskim Wawrze rozległo się głośne „Ufff”. Hania nie doczeka kuratora z PiS w warszawskim ratuszu.

Opozycja wszelkiego typu póki, co gryzie się między sobą. Hanka Lisowa obraziła się na Hołownię za to, że część jego wyborców nie poszła na wybory, Konfederacja wróciła już do roli „nazioli” i „ruskich onuc”, Grzechu Schetyna ponownie złapał wiatr w żagle. Wygląda to tak, że z alki z Kaczyzmem nastąpi walka o sadek po delfinie z Warszawy.

Najbardziej optymistyczne po wczorajszych wyborach jest jednak to, że najbliższe wybory będą dopiero za trzy lata. Może uda się odpocząć i nie pociąć się przy najbliższej kampanii. A może też ogarną się trochę ci, którym polityka w ostatnim czasie, weszła za mocno i są w stanie zabić, każdego, kto śmie myśleć inaczej? Oby, bo jednak musimy egzystować wspólnie. Może oprócz Gretkowskiej i reszty celebryckiego badziewia.

Wynik wyborów okazał się zbyt trudny dla Justyny Pochanke, która odeszła z TVN. Powód jest nieznany, ale czy to ważne? TVN doznał kolejnej porażki.

W ramach szaleństwa Black Lives Matters zespół footballu amerykańskiego Washington Redskins postanowił zmienić swoją rasistowską nazwę. Nie wiadomo jeszcze na jaką, ale na mniej rasistowską. Podejrzewam, że to dopiero początek. Nie wiem, kto będzie następny, ale będzie ciekawie.

Wspaniały i nowoczesny Jacek Jaśkowiak – prezydent Poznania, postanowił pozbyć się jednej ze swoich zastępczyń. Zrobił to w sposób typowy dla środowiska ludzi cywilizowanych i nowoczesnych, czyli zwolnił panią Katarzynę Kierzek-Koperską SMS-em. Wspaniała postawa, godna naśladowania. I jaka nowoczesna. Oficjalnie tęczowy Jacuś stracił do pani zaufanie. Prawdopodobnie poszło o wydany rzez nią zakaz wstępu do miejskich lasów, w czasach pandemii i zamknięcia lasów państwowych. W końcu u Jacusia musi być odwrotnie. Jakby Szumowski powiedział „nie jedzcie gówna, bo szkodzi” Jacek byłby pierwszy, który zżarłby własne.

piątek, 10 lipiec 2020 21:26

10 lipca 2020 roku

Nareszcie! Kończy się najbardziej żenująca, najnudniejsza i najdłuższa kampania wyborcza w historii Polski. Oczywiście mogę ją tak postrzegać dlatego, że była to kolejna w bardzo krótkim okresie. Po samorządowej, europejski, parlamentarnej. Teraz mam nadzieję nastąpią trzy lata odpoczynku od wyborów. Na koniec mieliśmy jeszcze idiotyczny apel „nie wiesz, na kogo głosować, głosuj na przystojniejszego” ze zdjęciem Rafau’a, a skierowany do kobiet. Ciekawe, co by się działo gdyby ktoś wymyślił kampanię „nie wiesz na kogo zagłosować, głosuj na ładniejszą”? Byłby kwik o przedmiotowe traktowanie kobiet? Oczywiście, że by był.

W TVP wystąpił marszałek Grodzki. Rzekł między innymi: „to nie będą zwykłe wybory, ale chwila, która określi losy naszego wielkiego narodu na najbliższe lata”. Myślałem, że o to mniej-więcej chodzi w wyborach… A okazuje się, że to jakieś wyjątkowe wydarzenie. Tak, wiem, to kierowana to kompletnych imbecyli narracja Rafau’a i spółki, ale jednak czuję, że obraża się moją (fakt, nie najwyższą) inteligencję.

I politycznie jest tyle godnego uwagi. Byle do poniedziałku... Potem jeszcze tylko płacz o „sfałszowane wybory”, jakaś demonstracja, któregoś odłamu kodziarzy i w końcu spokój. Przy okazji… Nie wiecie czy KOD-kapela jeszcze działa, czy skończyła jak cały KOD?

A z innych spraw:

Niejaki Aleksander B. z Wrocławia został skazany na 20 godzin prac społecznych za jedną z najgorszych zbrodni. Pierdął w czasie legitymowania go przez dzielnych policjantów w czasie, gdy obowiązywał zakaz wychodzenia z domu. Został skazany z paragrafu za „nieobyczajny wybryk”. Wspaniałe jest prawo, wspaniałe i rozsądne są polskie sądy. W sumie Olek powinien się cieszyć, że zniesiono karę śmierci.

Zbrodniarza podobnego kalibru szuka policja w kanadyjskim Vancouver. Jakiś zwyrodnialec zostawił tam ślady opon na przejściu dla pieszych wymalowanych w formie tęczowej flagi. Rozumiecie? Ślady opon na ulicy. Dokąd zmierza ten świat, w którym samochody jeżdżą po ulicach?

Nasza ulubiona Sylwia Spurek doniosła wczoraj, że EuroParlament będzie debatował na temat przyspieszenia procesu integracji „Romów i Romek” w Europie w najbliższym dziesięcioleciu. Pomijając już idiotyczne sformułowanie o Romkach to… Mam nieodparte wrażenie, że papalnina na ten temat ma jeszcze mniej sensu niż zwykle. Otóż Romów vel Cyganów jest w Europie kilka, może kilkanaście milionów. Żyją tutaj od setek lat i od setek lat mają integrację w… wiadomym miejscu. I żadne unijne ględzenie nie zmieni ich nastawienia do tej kwestii… Grunt, że dieta wpadnie.

Obecnie opozycja grzeje temat kierowców autobusów w Warszawie, bo rzekomo wyszło, że ostatni sprawca wypadku nie był pod wpływałem narkotyków. Tak twierdzi między innymi Myszka Agresorka, która wrzeszczy, swoim zwyczajem, że TVP niszczy życie młodego człowieka. Prokuratura twierdzi, co innego, dodatkowo w jego mieszkaniu znaleziono amfetaminę. Ale mnie zastanawia, co innego. Jeśli prawdą by było, e kierowca jest czysty to oznacza to, że… władze Warszawy zawieszając umowę z Arrivą opierały się na doniesieniach medialnych. Naprawdę mam traktować takich ludzi poważnie?

A teraz w końcu zapadnie cisza.

wtorek, 07 lipiec 2020 21:50

7 lipca 2020 roku

Na początek Warszawa. Kolejny naćpany kierowca autobusu obsługiwanego przez firmę Arriva Polska spowodował wypadek. Oczywiście nie wierzę w to, że prezes firmy stoi na bramie i daje kierowcom działki „na lepszą jazdę”, Rafau tez tu jest niewinny, ale coś chyba w tej firmie jest nie tak. Władze miast póki, co zawiesiły umowę z firmą i rozważają jej zerwanie. Arriva z kolei zapowiada testowanie kierowców na obecność narkotyków. Tylko, kto powiedział, że nie można ćpać już w trasie?

GóWno zrobiło wywiad z Agnieszką Pomaską. A po co o tym piszę? Bo padło kilka sensacyjnych stwierdzeń. Na ten przykład to o Bosaku: „Wiem, że Krzysztof Bosak ma określone poglądy, ale ma dobre intencje. Ludzi o dobrych intencjach z zasady wiele łączy. Rafał Trzaskowski w wielu sprawach nie zgadza się z Bosakiem, ale to nie znaczy, że ma odrzucać wszystko, jak leci”. Ciekawe, bo jeszcze dwa tygodnie temu był faszystą niegodnym podania ręki. Przy okazji Aga, jesteś z Gdańska, więc przekaż obecne zdanie o Krzyśku Dulczessie, bo chyba odleciała. Pisałem o tym wczoraj. Poza tym stwierdziła, że nie widzi nic kontrowersyjnego w tym, że Rafau chce przywrócić świetność Marszowi Niepodległości. Wspaniałe to jest stwierdzenie nie zapomnę go nigdy. Nie bardzo rozumiem, co rozumie przez „przywrócić świetność”. Chodzi o powrót do zadym z policją czy tzw. „kolorową niepodległą”? Fakt, że wtedy było ciekawiej, a kilka lat z rzędu miałem łzy w oczach na Marszu. Pewnie ze wzruszenia.

Radością musi, więc Rafau’a i Agę napawać wiadomość z prokuratury, która odrzuciła wniosek o delegalizację Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Wniosek złożyli posłowie z partii wcześniej wspomnianych Sławek Nitras i Monika Wielichowska w 2017 roku. Sławek musiał odetchnąć z ulgą, bo już chyba ktoś w partii wyjaśnił mu jego błąd.

Ktoś włamał się do siedzimy magazynu „Fakty" prowadzonego przez Szumiego. A, że na ścianie napisał „Fakty TVN wypad” i narysował swastykę to Szumi, który nie rozumi wysnuł wniosek, powtórzony przez GóWno, że sprawcy pomylili redakcję i byli pewni, że są w siedzibie TVN. „Oto skutek kampanii obozu rządzącego przeciwko mediom opozycyjnym. Wstyd i hańba” podsumował Szumi. I dochodzimy do najciekawszego wątku opowieści. „Zniszczono sprzęt, serwerownię, ukradziono dyski twarde z laptopów i komputerów. Nie działa sieć i telefony”. Jak wiadomo, bezmyślni wandale zwykle wykręcają z komputerów dyski twarde. To oczywiste.

Wczoraj w czasie debaty w Lesznie Rafau uratował dziennikarkę, która zasłabła podczas zadawania pytania. To jest jednak bohater, na jakiego nie zasługujemy. Drzwi naprawi, koło zmieni, wody poda… Jeśli by jeszcze skoczył po piwo dla mnie to bym na niego zagłosował. Tylko Rafau, nie jakieś koncernowe siki, a coś dobrego przynieś.

Poza tym był to kolejny dzień kampanii wyborczej. Czyli nic się nie działo.

poniedziałek, 06 lipiec 2020 21:12

6 lipca 2020 roku

Odbyły się najwspanialsze debaty prezydenckie w historii ludzkości. W TVP i TVN. W każdej stacji był jeden kandydat i odpowiadał na pytania. O dziwo każda wypowiedź była wyliczona, co do sekundy. A co mówili? A czy to ważne? Nic nowego się przecież nie dowiedzieliśmy. Zwłaszcza we własnych mediach kandydatów. To wygląda absurdalnie, ale biorąc pod uwagę zasięg TVP i rozum suwerena jednak to urzędujący prezydent będzie zwycięzcą. Choć moim zdaniem w obu debatach najlepiej wypadli tłumacze języka migowego.

W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się od Rafau’a, że jest przeciwny adopcji dzieci przez środowiska LGBTQWERTY, a od jego żony, że matkom należy się dodatek 200 złotych do emerytury za każde dziecko. Zapisy do narodowców wciąż są w toku. Z kolei Duda okazał się przeciwnikiem szczepień obowiązkowych.

Pojawiły się plotki, że Kinga Duda nie pojechała do Londynu pracować w kancelarii prawniczej, a urodzić nieślubne dziecko. Naprawdę, drodzy sztabowcy Rafau’a chcecie grać córką prezydenta? Aż tak nie znacie narodu, którym chcecie rządzić? Nie sądziłem, że jesteście do tego stopnia oderwani od rzeczywistości.

Wybory odbędą się w niedzielę, jednak nie wiem, po co, gdyż w sobotę 4 lipca Mariusz Max Kolnko odpowiedział na petycję narodu polskiego i ogłosił się prezydentem „ad interim” – „do czasu przeprowadzenia demokratycznych i wolnych od zbiórek podpisów, uczciwych wyborów prezydenckich, dokonanych na drodze e-votingu przez naród wyposażony w karty do głosowania”. Zdaje się, że grozi nam wojna domowa… Biada Polsce, jeśli zetrą się ze sobą zwolennicy Maxa i Jana Zbigniewa Potockiego, nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu.

Byle do poniedziałku…

Bang ING podjął decyzję o wycofaniu raportu z analizą programów gospodarczych kandydatów na prezydenta. Dlaczego? Bo bankowi eksperci postanowili zobaczyć plusy w programie Krzyśka Bosaka, co – jak zwykle – przysporzyło piany na lewackich ryjach, tym razem z „Akcji Demokracja”. Pomijając już wolność poglądów i wypowiedzi, to czy można zaufać bankowi, który ugina się pod polityczną presją? Skąd klienci mają mieć pewność, że nie będą płacić 50% opłaty od wpływów, bo tak sobie wymyśli „Akcja Demokracja”, Antifa czy inna lewacka zbieranina?

„Gdańska Strefa Prestiżu” donosi, że przed wyborami Krzysztof Bosak odwiedził piekarnię znanego w Trójmieście piekarza-cukiernika Grzegorza Pellowskiego. Tego samego dnia do piekarza zadzwoniła znana z miłości do wolności i demokracji Dulczessa i… zakończyła współpracę z piekarzem, mówiąc, że niedopuszczalne jest goszczenie człowieka o takich poglądach w mieście, którym rządzi. Jak w Danzig prawie… Bardzo dobra robota Dulczasso. Teraz będziecie piekarza nękać kontrolami?

Kaśka Kozłowska, redaktor naczelna szmatławca „Fakt”, płacze, że prezydent uruchomił potężną machinę nienawiści wobec polskich dziennikarzy. Otóż Kasiu, nie ma w tej chwil bardziej pogardzanej grupy zawodowej. Moralnie stoicie dużo niżej niż prostytutki i spadliście na poziom polityków. Wy, którzy powinniście ich obserwować i rozliczać staliście się ich narzędziami. Osobami, która nie wiedzą co to obiektywizm i trzeźwe spojrzenie. Doprowadziliście do tego zarówno wy ze szmatławców, Holecka, Pohanke, Kurscy, Sakiewicz, Karnowscy. „Wam kury szczać prowadzać, a nie media robić” parafrazując pewnego typa bez matury.

Niel Golightly był dyrektorem Boeinga do spraw komunikacji. Był, gdyż musiał zrezygnować z pracy. Dlaczego? Bo w 1987 roku, jako 29-letni pilot marynarki wojennej opublikował tekst, w którym stwierdził, że „wprowadzenie kobiet do walki zniszczyłoby wyłącznie męskie wartości związane z wojskiem oraz kobiecy wizerunek mężczyzn walczących o pokój, dom i rodzinę”. Czyli zaprezentował poglądy dość powszechne w amerykańskim społeczeństwie 33 lata temu. Niestety chore ostrze politycznej poprawności uderza po latach. W zasadzie cud, że go nie rozstrzelali.

W e-klapie robi się ciekawie. Oczywiście nie chodzi o względy sportowe. Od sezonu 2021/22 liga ma być zwiększona do 18 zespołów a to oznacza, że w przyszłym sezonie z e-klapą pożegna się jedna drużyna. Co wymyślili, więc działacze Korony Kielce i Arki Gdynia, które właśnie spektakularnie spadają z ligi? Przyspieszenie powiększenia i tym samym uratowanie własnej dupy. Bo koronawirus. A może by tak jednak nauczyć się kopać tę kulę zamiast liczyć na zielonostolikowe rozwiązania?

czwartek, 02 lipiec 2020 20:56

2 lipca 2020 roku

Zamiast debat mieliśmy wywiady z kandydatami. Rafau odwiedził Monikę Olejnik i wypadł… żenująco. Odpowiedź na każde pytanie rozpoczynał od „a PiS to…”, na pytanie o podatek od smartfonów odpowiedział, że „Duda niszczy sądy”. Na pytania nie odpowiadał, Stokrotka się irytowała. Generalnie chłop poszedł do „swojej” stacji telewizyjnej i sam sobie strzelał w kolano. Inna sprawa, że mógł tam gadać cokolwiek, bo i tak widzowie TVN spijali słowa z jego ust. Poza jego wyborcami oglądał ten show mało kto. Na koniec dowiedzieliśmy się, że Rafau pójdzie na Marsz Niepodległości, jeśli nie będzie wykorzystywany politycznie. Za kilka dni każe Adamowi przeprosić za brata.

Duda wystąpił u Romanowskiego i wypadł… jak zawsze. Czyli tłumów nie porwał, ale i nie odnotował poważniejszej wpadki. Choć mówił dużo o Platformie. Obaj kandydaci są równie bezpłciowi, chociaż Duda jest jakby mniej owładnięty miłością do samego siebie. Aczkolwiek wybory mogłyby się odbyć. Jest szansa, że po nich nastąpią 3 lata spokoju. Bo tyle jest do kolejnych. Przy okazji spotkania w Sulęcinie prezydent obiecał szerokopasmowy internet dla każdego w ciągu najbliższych 5 lat. Naprawdę potrzeba do tego politycznych deklaracji?

Rafau wczoraj z dumą doniósł, iż rozmawiał z Barackiem Obamą. Przy okazji marudził, że nie może rozmawiać z Trumpem, bo ten chce aktywnie uczestniczyć w kampanii wyborczej w Polsce. Ciekawe czy Trump o tym wie. Ale wracając do meritum Rafau pogadał z Obamą o demokracji w Polsce, znaczeniu Polski dla zjednoczonej Europy i kilku innych równie istotnych kwestiach. Myślicie, że kandydat zauważył, że rozmawia z politycznym emerytem?

Sławek Nitras robi dobrą robotę przy tych wyborach. Niespodziewanie dla Dudy, ale jednak. Albo pojedzie gdzieś na prowincję i pochwali się butami za 600 złotych, albo – tak jak dzisiaj – będzie łapał w pasie posła Kaletę z PiS uniemożliwiając mu wejście na konferencję prasową Rafau’a w Czajce. Wciąż jestem wielkim zwolennikiem ustawki PO vs. PiS. Gdzieś w lesie. Niech sobie w końcu wszystko wyjaśnią. Może to jest jakaś alternatywa dla wyborów?

Grzechu Schetyna oświadczył u Roberta Mazurka, że jeśli Krzysztof Bosak nie poprze Rafau’a to oznacza, że jest przeciwnikiem demokracji. W pewien sposób podziwiam ludzi o tak prostej konstrukcji umysłowej. Im jest łatwiej w życiu, a jak pokazuje przykład Grzesia i pieniędzy można się dorobić.

Senat przyjął poprawki w prezydenckim projekcie ustawy o bonie turystycznym. Miały nim być objęte dzieci, kwotę 500+. Senat dodał do tego emerytów, rencistów, dzieci rodziców pracujących za granicą, a dzieci niepełnosprawne dostaną 1000 złotych. A ja tradycyjnie z dumą za to zapłacę.

Okazuje się, że koronawirus nie jest groźny. Tak mówi Vateusz zapraszając na wybory. Nasuwa mi się pytanie: po jaką cholerę straciliśmy więc trzy miesiące życia? Wyjaśnisz mi to Vati?

I z tym Was zostawię.

środa, 01 lipiec 2020 20:47

1 lipca 2020 roku

Mamy lipiec. Oznacza to nie mniej, nie więcej tyle, że wszystkie tęczowe loga szczęśliwie zniknęły z horyzontu na cały rok. W tym roku jest to też miesiąc wyborów, więc i debat. Debaty w TVN nie będzie, bo Andrzej nie chciał przyjść. TVN i TVP olały zaproszenie Polsatu do wspólnej organizacji debaty. Jedyną debatą będzie jutrzejsza „debata” w Polsat News. Wystąpią Andrzej Duda i redaktor prowadzący. Zawsze mi się wydawało, że debata polega na wymianie poglądów, ale pewnie się myliłem. Jak zawsze.

Antysystemowy Szymek z TVN poparł Rafau’a i uznał go za ponadpartyjnego prezydenta. A wszystko to sfinansował z pieniędzy swojego komitetu wyborczego. Rafau z kolei zobwiązał się do realizacji postulatów Szymusia. Może być miłośnikiem Konfederacji, może też obiecać Szymusiowi wszystko. Maska Szymka spadła szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Oczywiście mówimy tylko o tych, którzy mu uwierzyli. Nawet mi ich nie żal.

Afera, gdyż prezydent ułaskawił pedofila. Super czujne media odkryły to po trzech miesiącach gratuluję. Ale może przejdźmy do faktów Ułaskawienie dotyczy jedynie zakazu zbliżania się do – dorosłej już dziś - ofiary, która sama złożyła prośbę o ułaskawienie i sprawa przeszła, pozytywnie zaopiniowana, przez wszystkie instancję sądowe. Skoro, więc wrzeszczycie, że nie można do pedofilów strzelać, to musicie zaakceptować, że ofiara może wybaczyć sprawcy. Coś jak Michnik Jaruzelskiemu, tylko naprawdę.

Rafał Otoka-Frąckiewicz odkrył, że walcząca z uciskiem ludu pracjącego miast i WSI partia Razem wypłaciła swojej radzie krajowej w składzie siedmiu osób wynagrodzenia po ok. 200 tysięcy złotych w ciągu siedmiu miesięcy. Jak wiadomo bolszewicy zawsze walczyli z biedą. Swoją, ale jednak.

W czasie pandemii nieznani sprawcy włamali się do biur europosłów mieszczących się w siedzibie tego cyrku w Brukseli i ukradli laptopy i inne przedmioty. Okradziono do 100 biur. Byłem tam da razy i wydawało mi się, że ochrona lotniska to przy ochronie parlamentu to pikuś. Widać skuteczność tej ochrony dotyczy tylko wycieczek europosła Sośnierza.

Trwa szaleństwo Black Lives Matter. Tym razem Microsoft zapowiedział banowanie wszystkich użytkowników gry „Forza”, którzy użyją w niej flagi Konfederacji. YouTube skasował Antonio Radicia o… szachach. Bo Chorat używał tam sformułować „białe kontra czarne”. W amerykańskim Colubmus usunięty został pomnik patrona miasta niejakiego Krzysztofa Kolumba. Według Burmistrza pomnik nie reprezentuje wartości, z którymi identyfikuje się miasto. W brytyjskim Yorku zagrożony jest pomnik rzymskiego cesarza Konstantyna. Gdyż popierał niewolnictwo. Jak mniej-więcej każdy możny w tamtych czasach. Ciekawe czy na fali lewackiego debilizmu dojdzie u nas do masowego palenia banknotów dziesięciozłotowych? A może lepiej nie rozwijać tematu? W końcu ci politycznie poprawni debile nie mają pojęcia o historii.

Szczerze mówiąc, nie widzę w tym momencie żadnego powodu do dalszego funkcjonowania ludzkości. Może Bóg się zlituje i zresetuje system? Tak jak to zrobił z dinozaurami.

wtorek, 30 czerwiec 2020 20:52

30 czerwca 2020 roku

Kandydaci prześcigają się w debatowaniu o debacie. Duda nie pójdzie do TVN, Rafau nie pójdzie do TVP. Do gry wszedł, więc Polsat, który chce zorganizować debatę. Co ciekawe zaproponował udział obu partyjnym telewizjom. Oczywiście debaty w obecnej formie to tylko klepanie formułek, a nie jakakolwiek dyskusja pomiędzy kandydatami, więc nie ma żadnego znaczenia dla wyniku wyborów. Choćby Rafau cała debatę gadał po francusku.

Rafciowi puszczają nerwy. W Płocku zbeształ dziennikarza, bo ten śmiał mu zadać pytanie o „nieoczyszczone ścieki z Warszawy płynące Wisłą”. Rafau rezolutnie stwierdził, że te wybory są po to żeby takich pytań nie było. Fajnie Rafau, że w końcu podzieliłeś się pomysłem na ograniczenie wolności mediów. Tylko jak to się ma do „Konstytucji”?

Jak wygrać wybory radzi Rafau’owi sam… Bronek Komorowski. Ja radzę Kamilowi Stochowi jak skakać jeszcze dalej. Ten sam poziom właściwej osoby na właściwym miejscu. W skrócie Bronek radzi Rafau’owi żeby ten pokazywał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków. Znakomity pomysł. I skuteczny jak zawsze.

„Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska” – oddzielił się swoim odkryciem dotyczącym działania demokracji Zbigniew Boniek. To chyba miłe coś odkryć w wieku 64 lat. Przy okazji obrażając wyborców. Jeśli będzie więcej takich wypowiedzi (a będzie) to Rafau’owi nie pomoże nawet organizacja Marszu Niepodległości 4 lipca. I nieważne, że to nie ta niepodległość.

Na pocieszenie pana Zbycha należy wspomnieć, że gdyby prezydenta wybierali wyłącznie więźniowie Rafau już byłby prezydentem. Natomiast samego pana Zbycha wybierają postaci pokroju Zdzicha Grenia.

A skoro jesteśmy przy Marszu Niepodległości to nie sposób nie wspomnieć o najpopularniejszym obecnie polityku w Polsce. Krzysiek bosak zaliczył dziś więcej wizyt w mediach niż przez całą karierę. W dodatku nie nazywano go faszystą tylko rozmawiano o wyborach. Jak to się wszystko zmienia. A Krzychu wciąż powtarza, że oficjalnie nikogo nie poprze. Ciekawe kiedy znudzi mu się odpowiadanie na to pytanie.

Może do Moniki Richardson czy innej Zamachowskiej, która postanowiła nazwać 7% Polaków faszystami jeszcze nie dotarła rzeczywistość i nie wie, że nie pomaga swoim idolom. Ale celebryci mają to do siebie, że głowy używają wyłącznie do prezentacji kapeluszy.

Jesteśmy bogaci. Może nie bardzo, ale Gazprom przelał PGNiG 1,5 miliarda dolarów nadpłaty za gaz, zgodnie z wyrokiem Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Ciekawe czy da się to jakieś „uj wi co plus” spożytkować?

Iran wydał nakaz aresztowania i poprosił o pomoc Interpol w sprawie zamordowania generała Kasima Sulejmaniego. Aresztowanym ma być niejaki Donald Trump. Zarzut – morderstwo i terroryzm. Ciekawe czy Trump się ubawił, czy wręcz przeciwnie.

W ramach zdebilenia ludzkości Związek Zawodowy Piłkarzy dopatrzył się uprzedzeń rasowych w futnbolu. Na czym polegają tym razem? Ano na tym, że biali piłkarze są częściej chwaleni niż czarni. Przeanalizowano 80 meczów piłkarskich z najlepszych lig europejskich. Uwzględniając opinie komentatorów dotyczące 643 zawodników o różnych odcieniach skóry. Badanie wykazało, że... komentatorzy częściej chwalili białych piłkarzy (62% pochwał)! Jednocześnie 63,33%. krytyki dotyczyło ciemnoskórych. Gracze o jaśniejszym kolorze skóry byli chwaleni przede wszystkim za inteligencję na boisku, kreatywność i determinację. Z kolei ciemnoskórzy zawodnicy byli postrzegani w pozytywnym świetle jedynie jako mający dobre tempo i moc. A może zwyczajnie mówili to, co widzieli na boisku i nie trzeba tu szukać spisku? Pochwały prawem nie towarem? Asteroido, gdzie jesteś?

poniedziałek, 29 czerwiec 2020 19:20

29 czerwca 2020 roku

Warszawa cudownie zamieniła się w Wenecję. Ulice zamieniły się w kanały, po których od jutra Rafau będzie woził ludzi gondolą, a za dodatkową opłatą umili podróż śpiewem. I taką kampanię rozumiem! Na szczęście jest TVP Info, które już ogłosiło, że Rafau’a w Warszawie nie ma i znowu rząd będzie musiał ratować Warszawiaków. I w ogóle deszcz to jego wina. Deszcz, może nie koniecznie ale już stan kanalizacji jak najbardziej. Ostatnie prace z nimi związane przeprowadził nijaki Lindley gdzieś pod koniec XIX wieku.

Wybory się odbyły. Po przeliczeniu głosów z 99,77% komisji I turę wygrał urzędujący Prezydent 43,67% i zmierzy się w finale z Rafau’em, który zgarnął 30,34%. W ramach walki o elektorat Borys Budka wystąpił dziś w „Gościu Wydarzeń” Polsatu i oznajmił „Mały odsetek uczestników Marszów Niepodległości to skrajne poglądy. Mała grupa nie może rzutować na obraz całego marszu”. Szkoda, że dziś nie jest 7 listopada, bo 11 z pewnością moglibyśmy oglądać Rafau’a z Borysem i Grześkiem na Marszu. W pierwszym rzędzie. Oni naprawdę myślą, że wszyscy jesteśmy debilami i nie pamiętamy ich corocznej histerii, ich jękach o odradzającym się faszyzmie i innych takich. Borys, nie jesteśmy z Platformy. Pamiętamy wasze wyzwiska.

Znamy również przyczynę wybitnego wyniku byłego prezydenta Słupska. Nie beznadziejny program, oparty jedynie na seksie, nie słaba kampania, a… homofobia. Tak to ujęła Aśka Szajbus, która oświadczyła, że miał odwagę wystartować w wyborach w „najbardziej homofobicznym kraju Europy”. Przysiągłbym, że nie były to pierwsze wybory, w których „miał odwagę wystartować”, ale pewnie się mylę. Gorzej, że oni sprawiają wrażenie, iż wierzą w to, co mówią. Tymczasem celebryta Biedroń osiągnął wynik na poziomie praktycznie nieznanej wówczas Magdaleny Ogórek. Ale jak wiemy kandydat był doskonały, to zaściankowe społeczeństwo nie dorosło do niego. Tylko Wielki Przewodniczący Czao w duchu się uśmiecha. W końcu nawet w tak znakomicie - w jego mniemaniu – Słupsku Biedroń wyrwał 3,75% głosów. Szanuję.

Zaczyna się tradycyjna gra „na Dudę głosują wyłącznie staruszkowie lub niewykształceni”. Korin od dawna twierdzi, że właśnie z tego powodu demokracja jest do dupy. Ale póki, co jest nie należy obrażać żadnego wyborcy, bo mogą zagłosować nie tak jak elity sobie życzą.

Ale może już dość o samych wyborach, bo napisano o nich wszystko. Nawet ja wczoraj u Cukenberga wspomniałem, więc nie będę się powtarzał. Może wspomnę tylko o finiszu kampanii Rafau’a, a konkretnie o tym, co napisał o nich prawicowy odpowiednik GóWna czyli „Gazeta Polska”. „W piątek ostatni dzień kampanii wyborczej przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi. Kandydat KO Rafał Trzaskowski zaplanował wielką fetę na Placu Zamkowym, gdzie spotka się z mieszkańcami Warszawy. To zaledwie trzy minuty marszu od miejsca, w którym katowano nastoletniego Grzegorza Przemyka w maju 1983 roku”. Sakiewicz, masz ty rozum i godność człowieka? A nie, nigdy ich nie miałeś. Z całym szacunkiem dla Grzegorza Przemyka nie jest to pierwsza impreza, która odbywa się na Placu Zamkowym. Odbywają się tam fety kibiców Legii, koncerty, różne wiece polityczne… Jest to też miejsce spotkań Warszawiaków. Do tej pory ci to Tomuś nie przeszkadzało? Czy właśnie się dowiedzieliście gdzie zakatowano Przemyka? Z drugiej strony bardziej dramatycznie
brzmiałoby „Trzaskowski organizuje wiec na grobach patriotów” – w końcu w 1944 toczyły się na Starówce ciężkie walki. Ale może tego nie wiesz, bo taka wiedza się nie opłaca?

Trwa szaleństwo związane ze śmiercią Murzyna. Google powoli zakazuje używania sformułowania „czarna lista”, jedna z firm kosmetycznych przestaje używać słowa „wybielający”. Nie wiem czy czarna pasta do o działaniu wybielającym będzie jeszcze w sprzedaży. Biali aktorzy nie będą dubbingować czarnych postaci (ciekawe jak to rozwiążą u nas i kto będzie dubbingował Shreka czy Osła). Ponadto stan Missisipi zmienia swoją flagę. Konkretnie usuwa z niej „konfederatkę”. Ciekawe ile jeszcze potrwa to szaleństwo i jak długo będą naprawiane jego skutki?

W sierpniu będziemy obchodzić setną rocznicę Bitwy Warszawskiej. Jak zwykle rocznica zaskoczyła rządzących i nie będzie ani pomnika w Warszawie, ani Muzeum Bity w podwarszawskim Ossowie. Dwa lata temu, w podobny sposób, rządzących zaskoczyła setna rocznica odzyskania niepodległości. Gliński mówi, że to wina pandemii… Myślałem, że przygotowanie obu obiektów trwa jednak dłużej niż trzy miesiące.

W Berlinie nieznani sprawcy próbowali w nocy podpalić Reichstag. Wystarczy teraz dorwać jakiś Bułgarów i można powiedzieć „ale to już było”…

piątek, 26 czerwiec 2020 20:12

26 czerwca 2020 roku

Nie oszukujmy się muszę zdążyć przed ciszą wyborczą, więc piszę. Właśnie cisza…dziś kończy się najgorsza kampania wyborcza w historii. Nudna, żaden z kandydatów nie powiedział nic ciekawego. Poza tym, że obiecują cuda, które nie leżą nawet w prerogatywach prezydenta. Wszyscy kandydaci są równie wyraziści jak barwni jak woda. Kandydat Rafau opublikował program wczoraj… Jego program to kopij-wklej z programów innych kandydatów. Obiecał na przykład obniżenie opłat za śmieci – to są zdecydowanie kompetencje prezydenta, że o tym jak „obniżył” w Warszawie nie wspomnę. Ponadto 10 tysięcy złotych na termomodernizację domów (coś takiego już istnieje), a także wprowadzenie 50% kosztów uzyskania dla twórców, które zostały przywrócone, a które zniosła… Partia Rafau’a, gdy była przy korycie. Ale przecież Rafau programu mieć nie musi. Wystarczy, że jest antyPiS. Mam wrażenie, że z odwrotnego założenia wyszedł Duda.

CBOS podaje, że frekwencja w pierwszej turze może wynieść 86%. Osobiście nie jestem fanem frekwencji. Tym bardziej, że większość wyborców swoją wiedzę o polityce czerpie z memów lub kartek Mai Ostaszewskiej. Inna sprawa, że sondażami można się u nas podcierać, bo przeważnie sprawdzają się tak samo jak przepowiednie jasnowidza Jackowskiego.

Kierowca autobusu, który wczoraj spadła z wiaduktu w Warszawie był naćpany amfetaminą. Zgilotynować. Chociaż Jacek Ozdoba z Ministerstwa Klimatu żąda od Trzaskowskiego wyjaśnień jak sa sprawdzani kierowcy przed rozpoczęciem pracy. Szczerze mówiąc nawet ja bym nie wpadła na obwinianie Rafau’a za to wydarzenie. A wiecie jak go lubię. A Jacusiowi należy się wyjaśnienie, że kierowcy sprawdzani są alkomatem. I zdecydowana większość przychodzi do pracy absolutnie trzeźwa. Zajmij się, więc Ozdoba klimatem, a nie lansowaniem na tragedii.

Nasz ulubiony EuroParlament opracował rezolucję w sprawie burdelu, jaki zrobił się w USA po śmierci santo subito Floyda. To w sumie byłoby bez znaczenia gdyby nie poprawki zgłoszone przez lewaków ze Zjednoczonej Lewicy Europejskiej. To śmieszniejsze niż nasz Sejm. Bo na przyład lewackie poprawki wzywa państwa członkowskie do uznania naszego historycznego długu wobec kontynentu afrykańskiego (konkretnie, jakie Polska ma długi wobec Afryki?), albo „biała instytucjonalizacja kanonów piękności kontynuuje i pogłębia rasizm w naszych społeczeństwach; wzywa w związku z tym do wprowadzenia specjalnych środków mających na celu eliminację tej instytucjonalizacji, zwłaszcza wokół postrzegania i uprzedzeń związanych z niektórymi rodzajami włosów i fryzur”. Który z Was rasiści lubi blondynki? A skoro mam niebieskie oczy, które raczej się w Afryce nie zdarzają to chyba powinienem je sobie wydłubać… Oczywiście o tym, że sprawiedliwość rasowa wymaga sprawiedliwości klimatycznej i, że słaba polityka dekarbonizacji jest rasist
owska nie trzeba nawet wspominać. To nawet byłoby śmieszne, gdyby nie fakt, że te oszołomy mają realny wpływ na politykę Unii, a obywatele jej starych państw od 40 roku życia w dół naprawdę są zatruci takim sposobem myślenia. A co gorsze nasi postępowcy usiłują to przenieść na nasz grunt. I są przy tym bardzo agresywni – w imię wolności rzecz jasna.

A teraz cisza… do niedzielnego wieczora.

wtorek, 23 czerwiec 2020 21:51

23 czerwca 2020 roku

W Wielkim Imperium nie dzieje się kompletnie nic istotnego. Rzekomo trwa kampania wyborcza, ale jest żenująca. Dzisiaj najśmieszniejszy był płacz Robcia Biedronia, że ktoś pomazał mu plakaty. Tradycyjnie wrzeszczał, więc o „mowie nienawiści”, „hejcie” i tych wszystkich pierdołach, o których wrzeszczy lewica przy każdej możliwej okazji. Dzielnie wtórowała mu Aśka Szajbus. Nawet bym się z nimi zgodził, gdyby grzmieli po każdej demolce plakatów i banerów wszystkich kandydatów, ale w tym momencie stwierdzę tylko, że są hipokrytami.

Robcio stwierdził też parę dni temu, że „nie ma zgody politycznej i społecznej na budowę elektrowni atomowej w Polsce”. Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, ale z badań na zlecenie PGE EJ1 przeprowadzonych w pomorskich gminach Choczewo, Gniewino i Krokowa – czyli tam, gdzie elektrownia miałby powstać - wynika, że 67% mieszkańców taką budowę popiera. Dla porównania Robcio w ostaniem sondażu ma 4,5% poparcia. Oczywiście pamiętamy, że mówimy o lewicy – dla nich społeczeństwo może być ograniczone do tych 4,5%. Prędzej jednak najbardziej prawdomówny z kandydatów opiera się na badaniach Instytutu Danych z Dupy.

Równie dobrze wypadli geniusze zła z TVP. „Amerykański projektant mody” niejaki Christian Paul wypowiedział się o kreacjach Agaty Dudy. Oczywiście geniusze pokroju Danki Holeckiej nie zwrócili uwagi, że mamy rok 2020 i mimo, że rok ów jest jedną wielką klęską, pod każdym względem to internet działa i można ustalić, że pan „projektant” istnieje jedynie w wyobraźni tuzów intelektu i przebiegłości z Woronicza. Żeby dopełnić obrazu klęski dziś rozpaczliwie zakładano jego profile w mediach społecznościowych. Ja rozumiem, że każdy rząd potrzebuje propagandy. Ale nie powinni się nią zajmować ludzie aż tak dyskretni intelektualnie. Naprawdę Danka nie wszyscy, którzy nie popierają ślepo partii rządzącej są kodziarzami, a nie wszyscy jej zwolennicy są ślepi.

Rafau i Borys dostali piany na pyskach z powodu wizyty prezydenta w USA. Kandydat nawet zażądał wyjaśnienia po co Duda tam jedzie. I ma rację. Po co jechać do Waszyngtonu, jeśli do Berlina bliżej.

Czytając doniesienia mam nieodparte wrażenie, że mamy w Wiekiem Imperium dwa stany: susza lub zagrożenie powodziowe. Obecnie grozi nam to drugie. Po tygodniu deszczów. Fakt, że obwitych, ale czy to przypadkiem nie jest delikatna przesada? Może by nic się nie działo, gdyby nie to, że od powodzi w 1997 roku zmieniło się w zabezpieczeniach powodziowych… nic. Dziwne, że jeszcze żaden z kandydatów tego nie odkrył i nie obiecuje, ze to zmieni. A póki co pozostaje się ubezpieczać.

Zbigniew Preisner postanowić dorównać sławie Mai Ostaszewskiej (wraz z kartką) oraz Kryśce Jandzie. Stwierdził, że poda do sądu sztab Andrzeja Dudy, bo bez jego zgody puścił na wiecu wyborczym jego utwór „Miejcie nadzieję”. Dowcip polega na tym, że utwór owszem został puszczony w Krakowie, ale przez… kodziarzy. Gdy twórca o tym usłyszał stwierdził: „O zdarzeniu dowiedziałem się z informacji w poważnej gazecie, za którą uważam Gazetę Wyborczą, zwłaszcza, że jest to relacja z tej konwencji. Na tej postawie wystąpiłem z oświadczeniem. Oczywiście, jeśli informacja podana przez Gazetę Wyborczą, na podstawie której interweniowałem jest nieprawdziwa, wszystkich przepraszam”. Stary chłop, a uważa GóWno, za „poważną gazetę”. Najpierw sprawdzaj potem gadaj Zbychu. Stara zasada. A tak okazałeś się typem godnym reszty celebryckiej bandy. Przykre to jednak. A celbrytami zajmę się już niedługo, w innym miejscu.

Za granicą też ciekawie. Trwa festiwal przepraszania Murzynów, demolka pomników – Kolumbowi też się dostało. Pomazano również replikę obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Bredzie. Żeby było ciekawiej to jest przecież „Czarna Madonna”. W lidze angielskiej piłkarze i sędziowie klęczą przed meczami i grają z koszulkami z napisem „Black Lives Matters” zamiast nazwiska. Dla mnie mogliby im i loda robić, gdyby nie pewien mały szczegół. Przed meczem Manchester City-Burnley nad stadionem przeleciał samolot z podczepionym transparentem „White Lives Matter Burnley”. Jak się okazuje białe życie nie ma znaczenia, bo transparent uznano za… rasistowski. Kapitan zespołu gości przeprosił, klub zapowiedział dożywotni zakaz stadionowy dla człowieka odpowiedzialnego za przelot nad stadionem. W sumie samo bycie białym jest rasistowskie. Niedługo poza klękaniem mile widziane będą samobójstwa przepraszających. Generalnie ludzkość na tym zyska.

white lives