piątek, 12 czerwiec 2015 20:57

12 czerwca 2015

Dekoderowi przypomniało sobie, że jest prezydentem. Stwierdził to przed kamerami. Zapowiedział też, że to on, prezydent wyznaczy termin wyborów. Odbędą się w październiku. Tym sposobem zadziałał stabilizująco. We własnych oczach oczywiście. Tak naprawdę jedynie przedłuży agonię i panikę premierzycy. Nie jest to złe rozwiązanie. Zwłaszcza dla nas.

SLD zaapelował do Dudy, aby ten namówił Kaczafiego na poparcie wniosku o samorozwiązanie Sejmu. „Nie chcemy obserwować, jak ministrowie będą aresztowani” – powiedział Balt – podobno wiceprzewodniczący SLD. Dlaczego? Ja na to popatrzę z prawdziwą przyjemnością.

Skoro jestem już przy Kaczafim – funkcjonariusz Noch z parówek zarzucił mu nienawistne milczenie w sprawie afery podsłuchowej. Jak tak można prezesie? Zamiast przyglądać się jak sami toną należy pójść na dno razem z nimi.

Arłukowicz stwierdził, że podał się do dymisji bo był u Sowy po godzinach ze znajomymi. Choć oczywiście nie wie czy został nagrany. Widać dymisja z uwagi na bycie żenującym ministrem nie przyszła mu do głowy.

Sejm znowelizował ustawę hazardową. Minister Finansów będzie mógł określić co jest grą losową, zakładem albo grą na automacie, firmy zagraniczne będą mogły legalnie działać w Polsce i takie tam. Nie wiem czy będzie można grac w Internecie. Ale nie to jest najciekawsze... Najciekawsze jest to, co na Twitterze napisał Przemek Wipler:

wipler przeprasza

Nigdy nie zrozumiem jak można pomylić przyciski. Jak zostanę posłem to może się dowiem. Biorąc to pod uwagę nigdy się nie dowiem.

Naczelna Izba Lekarska uznała, że Chazan nie naruszył etyki zawodowej odmawiając aborcji. Tyle, że wyrok społeczny został już wydany. Dzięki mediom głównie. Chciałbym zobaczyć minę HGW po tej opinii. Inteligencji na jej twarzy jak zwykle się nie spodziewam.

Dekoder hurtowo podpisuje umowy o pracę z ludźmi do tej pory pracującymi w Kancelarii Prezydenta na podstawie innych umów. Ma szansę w ten sposób zdemolować budżet Kancelarii i – z braku pieniędzy na odprawy – uniemożliwić wymianę kadr. Czyli Dekoder zachowuje się jak typowy POwiec. A przecież nie ma z nimi nic wspólnego.

W Warszawie się wzięło i znowu popaliło. Najpierw zapaliły sie podkłady tramwajowe na Moście Gdańskim. O dziwo ogień został ugaszony zanim most przestał istnieć.

Potem spalił się ford transit Straży Miejskiej. Zawsze bawią mnie wszelkie nieszczęścia tego zbędnego tworu, dlatego o tym piszę. Przypomniało mi się, że dawno żaden autobus nie płonął....

To tyle na dzisiaj.

czwartek, 05 marzec 2015 22:23

5 marca 2015 roku

I oto jest dzień, piękny dzień. Ostatecznie rozpadła się partia gumowego penisa. Klub poselski Palikmiotów nie istnieje. Taki oto los spotkał „trzecią siłę polityczną” po poprzednich wyborach. Mam nadzieję, że już nie będziemy musieli ich oglądać.

Wizyta Dekodera w Japonii przebiegła „w całkowitej zgodzie z zasadami protokołu dyplomatycznego” oświadczyło MSZ. Według oficjalnego stanowiska Dekoder nie wlazł na krzesło/fotel/podest tylko na mównicę, a rozpaczliwe machanie rękami Japończyków to jedynie wskazywanie miejsca na mównicy w którym ma stanąć. Bo jak wiadomo staje się metr od mikrofonu, i półtora metra nad nim. Każdy kto widział mikrofon o tym doskonale wie.

A co z Szogunem? „Słowa o szogunie były po prostu żartem, z którego śmiał się zresztą sam prezydent”. Wydawało mi się, że słaby to żart, jeśli bawi wyłącznie żartującego. Ale ja się nie znam. Prosty faszysta jestem.

Sztab Dekodera wymyśli, że zrobi wiec w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Dyrekcja Muzeum odmówiła. I w tym momencie włącza się do gry Ministerstwo Kultury. Dyrektorowi placówki zarzucano, że muzeum nie chce, by Komorowski zwiedził wystawę. Jak taki chętny do zwiedzania to niech jedzie i zwiedzi. Tyle, że bez wiecu jego zainteresowanie sztuką spada. Ale tutaj akurat nie Dekoder się skompromitował, tylko ministerstwo propagandowe.

Szef Związku Miast i Gmin w Województwie Świętokrzyskim zażądał od  wójtów, burmistrzów i prezydentów miast z województwa po 1000 podpisów poparcia dla Jarubasa. Jako typowy przedstawiciel PSL-u nie widzi w tym żadnego problemu. W normalnym kraju przestałby pełnić wszystkie funkcje publiczne. W IIIRP może rzucić „Nie róbmy z tego problemu. Mam prawo marszałka poprzeć, wielkiego przekrętu nie zrobiłem” i być zadowolony z siebie. Choć fakt. Ma prawo Jarubasa poprzeć. Po 16  i w weekendy może nawet stać na ulicy w Kielcach i zbierać podpisy. Pensję pobiera jednak za coś innego.

Premierzyca ma nowego doradcę do spraw mniejszości narodowych. Cygan z jakiegoś ichniego zespołu. Można w końcu ogłosić sukces aktywizacji zawodowej Cyganów. Zaiste olbrzymie kompetencje. Choć do kopaczowej zbieraniny pasuje jak ulał. Skoro taki ktoś może być doradcą to rzucę hasło: Zenek Martyniuk na wicepremiera!

Partia mająca w nazwie słowo „obywatelska” po raz kolejny wyrzuciła do kosza projekt obywatelskiej ustawy o sześciolatkach w szkole. Ciekawostką jest to, że szesnastolatek może decydować o zmianie płci, a rodzice nie mogą decydować o dziecku. Oczywiście nie byłoby problemu gdyby szkoły były przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie są, a polska edukacja to temat na całkiem duży artykuł. Albo książkę. Jedyne sukcesy szkoła osiąga w zabijaniu w uczniach zainteresowania światem. Ale o tym może kiedy indziej.

Biedroń w Słupsku wymyślił parytety w... nazwach ulic. W mieście jest 26 ulic z męskimi patronami i „tylko” 16 z żeńskimi. Ma być równo! Jest kilka wybitnych kandydatek na patronki: Wanda Wasilewska, Róża Luksemburg, Julia Bystygierowa i nie zapomnijmy o bohaterce walki z kaczyzmem Barbarze Blidzie.

Giertych triumfuje: „Fakt na kolanach przed Sikorskim. Musi odszczekiwać za artykuł: "BOR wiózł pizzę". Sąd potwierdził, że MRS nie płacił kartą służbową za prywatę”. Ciekawa zbitka. Nie zaprzeczył, że BOR wiózł pizzę Sikorskiemu, tylko, że Twitter nie zapłacił służbową kartą. Tyle, że nie to było przedmiotem skandalu. Przynajmniej nie w tym momencie. Ale przecież ten człowiek liczy na to, że nikt tego nie zauważy.

Na koniec troska posła PiS o kasę państwa. Otóż zauważył on, że np. BlaBlaCar jest nieopodatkowane. Jeszcze. Bo pewnie okaże się, że nawet za wzięcie autostopowicza trzeba będzie płacić podatek. Nie mówiąc już o pomoc w zmianie koła na drodze. To już przecież pomoc drogowa.

I ten ostatni akapit utwierdza mnie w przekonaniu, że nawet jeśli PiS wygra w końcu wybory będę miał o czym pisać. Cieszycie się?

Dobranoc.

środa, 11 luty 2015 22:17

11 lutego 2015 roku

Gdyby Duda wygrał, to - nie łudźmy się - byłby prezydentem technicznym, z tylnego siedzenia rządziłby Jarosław Kaczyński” - tak rzekła premierzyca.  Szkoda, że nikt z tylnego siedzenia nie kieruje nią. Może by się nie kompromitowała za każdym razem gdy otwiera usta.

Premierzycy zamiast prowadzenia kampanii Dekodera proponowałbym skupić się na rozwiązaniu problemów bieżących. Protestują górnicy, dziś protestowali rolnicy, w kolejce stoją pielęgniarki i kolejarze. Z wojska masowo odchodzą żołnierze, w policji też nie jest lepiej. Ale priorytet to odsunąć PiS od władzy. Nawet PZPR była mnie odrealniona od zbieraniny ze słowem „obywatelska” w nazwie.

Z tymi rolnikami też w sumie wyszło ciekawie. Radio Zet podało, że z 200 jadących do Warszawy ciągników ostało się 60, bo reszta kierujących była nietrzeźwa. Potem okazało się, że to nieprawda. Grunt, że przekaz poszedł w świat – pijacy nadciągają. I tylko kibole i stali bywalcy Marszu Niepodległości wpadli na to, że masowe kontrole odbyły się wyłącznie po to żeby opóźnić lub uniemożliwić dojazd do Warszawy. Naprawdę stały numer „wadzy”. Nie można zakazać? To utrudnić życie do maksimum. Zgodnie z prawem.  Jakkolwiek Maniek Sokołowski by tego nie tłumaczył tylko o to chodzi.

Parówki „odkryły”, że za protestami rolników stoi PiS. PiS stoi więc za kibolami, narodowcami, rolnikami, epidemią eboli i wojną na Ukrainie. I pomyśleć, że są tacy, którzy naiwnie sadzą, że światem rządzą masoni. A przecież logicznym jest, że za masonami też stoi PiS, a Kaczafi jest masońskim Dalajlamą.

O protestach i pomysłach coś bredził też Sawicki. Ale bredzeniem zajmował się nie będę.

Dekoder stwierdził, że możliwa jest korekta systemu emerytalnego tak aby brany był pod uwagę staż pracy. Widać widmo wyborów obudziło nieużywane szare komórki, bo ustawę podpisał bez wahania. I pewnie czytania. W końcu Donek mu ją przyniósł.

„Wezwania, by prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w debacie przed I turą wyborów prezydenckich to fałszywa troska o Polskę i szczególna nadaktywność” to już szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Bo jak powszechnie wiadomo debatować o Polsce można wyłącznie przy ośmiorniczkach zżeranych na koszt podatnika w drogich knajpach.

Utrzymanie najsłynniejszej linia metra na świecie kosztowało już 8 milionów złotych. Warszawa jest bogata, więc kto Hance zabroni? A że nieczynna? Przynajmniej nikt jej nie zniszczy!

Wystarczy na dzisiaj. Dobranoc.

czwartek, 29 styczeń 2015 21:53

29 stycznia 2015 roku

PSL ma nowego posła. Jest nim znany polski rolnik John Godson. Jako, że to wciąż jego początki w Sejmie i trzecia partia – no dobrze póki co wstąpił do Klubu Parlamentarnego PSL – ma szansę pobić rekord. Na powitanie rzekł: „Z uznaniem patrzę na działalność PSL w kraju i w Sejmie. Starają się być partią zdroworozsądkową”. Pogratulować definicji zdrowego rozsądku.

Marcin Mastalerek – to gość, który zastąpił Hofmana w PiSie - stwierdził, że w ich sondażach Duda (kandydat nie związkowiec) ma 25% poparcia. Ciekawe czy aby sondaż nie był przeprowadzany wewnątrz partii.

W tegorocznych wyborach głosy będą liczone ręcznie. Systemu nie będzie, bo się nie zdąży... W sumie nie ma co się dziwić. Skąd PKW mogło wiedzieć, że w 2015 roku będą wybory? To jak z zimą i drogowcami.

A tego, kiedy wybory prezydenckie się odbędą dowiemy się w najbliższą środę. Mr Twitter tę radosną wiadomość ogłosi. Jakakolwiek by ona nie była, ktoś poczuje się nią urażony.

TNS zbadał nastroje. 53% Polaków uważa, że sprawy w Kraju idą w złym kierunku. 55% procent uważa z kolei, że gospodarka jest w kryzysie... W dodatku społeczeństwo nie wierzy w zmiany na lepsze. A przecież rządzących mamy idealnych. Widać społeczeństwo nie dorosło do tego poziomu.

W dodatku GUS opublikował raport, z którego wynika, że w końcu roku 2014 było nas mniej o ponad 12 tysięcy niż w roku 2013.  Emigracja i ujemny przyrost naturalny. Oby tak dalej szanowna elyto polityczna.

Australijczycy zainwestują 150 milionów dolarów i wybudują kopalnię w Ludwikowicach Kłodzkich. Ma tam znaleźć pracę 1500 osób. Czy oni do góry nogami chodzą? Przecież każde dziecko w Polsce wie, że górnictwo się nie opłaca!

Ruscy przelecieli się nad Kanał LaManche. W zasadzie prawie wlecieli w brytyjską przestrzeń powietrzną. Ładnie badają na ile mogą sobie z „silną i zjednoczoną” Europą pozwolić.

Rozwiązali również problem ginących na Ukrainie własnych żołnierzy i innych separatystów. Sprowadzili mobilne krematoria. Jak mawiał jeden z poprzedników Putina „Jest człowiek – jest problem. Nie ma człowieka – nie ma problemu”. Tam się nigdy, nic nie zmieni.

Temat dnia był jednak inny. Włoska delegacja nie wyszła z terenu obozu Auschwitz i ich tam zamknęli. Delegaci postanowili więc „wjechać z bramą” do budynku biurowego Muzeum, gdzie włączył się alarm. Z tego w sumie kompletnie nieistotnego incydentu zrobiono aferą co najmniej porównywalną z zabójstwem Kennedy'ego.

Dobranoc.

czwartek, 15 styczeń 2015 21:53

15 stycznia 2015 roku

"Antysemityzm jest naszym państwowym i obywatelskim obowiązkiem. To samo dotyczy także ataków na meczety" stwierdziła w Bundestagu Cesarzowa Angela. Czy jako nowocześni Europejczycy powinniśmy wziąć sobie do serca jej słowa?

Ku uciesze rządu Frank Szwajcarski wziął i poszybował w górę. Dzięki temu media z troską pochyla się nad problemami kredytobiorców i tym sposobem przykryje się „jakieś tam protesty” na Śląsku.

W związku z sytuacja w górnictwie w telewizji pokazała się premierzyca. Co gorsza przemówiła. W skrócie: „ble,ble... restrukturyzacja... ble,ble...ble,ble... utrzymanie miejsc pracy... ble,ble...ble,ble...naprawa... ble,ble”. Czyli jak zwykle.

O samych protestach dzisiaj pisał nie będę.

W piątek odbędzie się pogrzeb Oleksego. Pochowany zostanie na Powązkach Wojskowych. Proponuję obok Wojciecha. Powstałaby nowa „aleja zasłużonych IIIRP”.

CBOS zrobił sondaż. Tradycyjnie prowadzi PO, tym razem z marnym jak na CBOS poparciem – 40%. Prawdopodobnie oni po zawierających tyle samo procent napojach te sondaże robią.

Palikmiot zaproponuje wszystkim klubom opozycji wniosek o odwołanie Piechocińskiego. Podobno za to, że nie zna się na gospodarce. Przecież nie musi. Jest z PSL.

W Belgii w akcji antyterrorystycznej zastrzelono dwóch wyznawców religii pokoju. Dodatkowo kilku ujęto. Mieli zamiar „restrukturyzować część niewiernego społeczeństwa”. Zapewne nalezy się nad nimi pochylić i dyskutować co ich do tego skłoniło.

We francuskich szkołach postanowiono uczcić minutą ciszy ofiary zamachu na "Charlie Hebdo". Okazało się, że część nie jest Charlie, w dodatku często twierdząc, że ofiary w zasadzie popełniły samobójstwo... To samo postanowiła zrobić Europa ogłupiona polityczna poprawnością.

W Warszawie PiS pomyślał i wymyślił, że zgłosi w radzie miasta uchwałę o treści: "W związku ze zmianą układu przestrzennego placu Woleńskiego, wynikającego z budowy II linii metra w Warszawie, zmienia się lokalizację pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni z dotychczasowej lokalizacji na placu Wileńskim na Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich przy ul. Żwirki i Wigury 10 w Warszawie". Ciekawe czy PO to porze czy będą umierać za sowieckich żołdaków? Bo co zrobi Sewek Blumsztajn pisać chyba nie muszę.

GóWno ma nową stronę. Wygląda niemal identycznie jak Wirtualna Polska. Zresztą wszystkie one obecnie wyglądają niemal tak samo. Dużo wodotrysków, efektów i innych takich ale czytelne i funkcjonalne nie są absolutnie. Ale to pewnie dlatego, że jestem stary.

Na dzisiaj to wszystko. Górnicy i Szwajcarzy zdominowali doniesienia.

Do jutra.