poniedziałek, 12 marzec 2018 23:41

12 marca 2018 roku

O handlu już było, więc darujemy sobie. Gdzie indziej tez jest ciekawie.

Sąd Najwyższy postanowił, że kielecki prokurator, który został złapany na prowadzeniu samochodu po pijaku nie poniesie kary. „Mógł nie wiedzieć, że ma alkohol we krwi” – rzekli najwyżsi przedstawiciele wyjątkowej kasty. Widać roztargnienie wśród prawników olbrzymie panuje. Bo w poniedziałek rano jechał do pracy i wpadł w czasie „trzeźwego poranka”. Jak prawie wszyscy, którzy są ujęci w statystykach „potencjalnych drogowych morderców”. Ale widać pijany prokurator jest mniej groźny za kierownicą niż pijany robotnik.

Oczywiście sądów reformować nie wolno, bo mogliby wtedy wydawać głupie wyroki…

Hanka Zdanowska – prezydent Łodzi została skazana na grzywnę za poświadczenie nieprawdy w dokumentach, która to pozwoliła jej parterowi dostać kredyt. Skrucha? Przeprosiny? Nie, Hanka jest z PO, więc mamy coś takiego:

zdanowska

Można? Można.

Na Dworcu Gdańskim odbyły się uroczystości z okazji pięćdziesiątej rocznicy Marca’68. Ludzi przybyło tyle, jakby ktoś rzucił hasło o otwartej Biedronce. Uroczystości jak uroczystości. Bardziej zastanawia mnie to:

antysemityzm

Czysty antysemityzm. Kijowski też ma takie, tylko nie mogę go znaleźć. Nie wiem czy to dla Żydów powód do radości…

Monika Jaruzelska (z tych Jaruzelskich) wystartuje w wyborach samorządowych z list SLD. I to w momencie kiedy wydawałoby się, że po banicji przeprosili się z rozumem… A może właśnie się przeprosili i Monia napędzi im głosów? W końcu UBywatele zobaczą właściwe nazwisko na liście.

Bronek Komorowski chce być „lokomotywą wyborczą PO”. Podobno a lokomotywę miała jedna z firmy, która planowała podbić Amerykę. O firmie nikt już nie pamięta, bo nawet pijany Indianin bez nóg poruszał się szybciej i więcej mógł uciągnąć.

Marek Sawicki z PSL nie wykluczył koalicji z PiS po wyborach samorządowych. Zaskoczeni? W końcu przeważnei wybory wygrywał koalicjant PSL.

Premier odwołał 17 wiceministrów. Co oznacza, że wciąż mamy ich ponad osiemdziesięciu. Czyli mniej-więcej cztery razy za dużo.

W „Newsweeku” artykuł pt. „Jak Morawiecki ukrywa majątek?”. Okazuje się, że w ogóle, ale część majątku przepisał na żonę. Straszne i niespotykane. Tyle, że ten trzyma się żony.

Polsce celebryci zainwestowali w interes życia, na którym mieli zarobić 30% rocznie. I chociaż wydawało się, że po Amber Gold można się czegoś nauczyć, to jednak okazało się, że intelektualna elyta suwerena jest na wiedze odporna. A najśmieszniejsze jest to, że jednak dalej będą uważani za ponadprzeciętnie inteligentnych. Bo potrafią się nauczyć roli na pamięć…

Cezaremu Grabarczykowi postawiono zarzuty nielegalnego zdobycia pozwolenia na broń. Jakbyście nie pamiętali to podobno zdał egzamin na którym go nie było. Było o tym głośno w… 2015 roku. I proszę szast-prast, mijają marne trzy lata i już są zarzuty. Tempo wspaniałe.

W Grecji zawieszono rozgrywki piłkarskie po tym jak właściciel PAOK Saloniki zameldował się na boisku z bronią przypięta do pasa. Bo sędzia nie uznał bramki jego drużynie. Fajnie. A najfajniejsze jest to, że nijaki Prijovic prawdopodobnie nie wymusi odejścia tak jak zrobił to w Legii.

czwartek, 08 marzec 2018 21:27

8 marca 2018 roku

Wszystkim Paniom wypada życzyć wszystkiego najlepszego. Zatem wszystkiego najlepszego. Chyba, że akurat czujecie się tym dyskryminowane to jest bardzo wszystko jedno.

Poza tym w przeciwieństwie do Prezydenta nie przepraszam za marzec’68. Niech przepraszają ci, którzy najgłośniej potępiają z (wycofanym z życia publicznego) Cimoszewiczem na czele.

W czasie kiedy Duda przemawiał na Uniwersytecie UBywatele tradycyjnie wrzeszczeli w pobliżu. Oni będą do swojej śmierci. Czyli nie tak długo.

Gwiazda dnia został jednak Schetyna. Twitterowy profil Platformy z dumą doniósł coś takiego:

PO OFE

Czy mi się wydaje czy na przełomie lat 2013/14 z OFE do ZUS wyprowadzono 153 miliardy złotych? I czy mi się zdaje, ale premier nie był z PiS? A przy okazji „w wyniku jakiś działań” gdzieś zapodziało się 19 miliardów złotych. Grzechu… Czy ty naprawdę masz nas za idiotów równych Szczerbie?

Feministki maszerowały po ulicach polskich miast. Z okazji 8 marca. Największą sympatię zdobyły w Warszawie, gdzie zablokowały centrum miasta, gdyż w godzinach szczytu szły Marszałkowską do ronda Dmowskiego. Dlaczego tam? Bo to miejsce zostało zawłaszczone przez faszystów! Nie wiem w jaki sposób – pytajcie te osobniczki. Efektem spaceru 2000 nawiedzonych feministek był paraliż miasta i kilka ciepłych słów od mieszkańców. Brawo. Oby tak dalej. Zdobywać sympatię.

Przy okazji 6 osób z kontrmanifestacji ONR zostało ukaranych mandatami. To tak w kontekście prześladowania biednych kodziarzy i „faszystów, których nikt nie rusza”.

Agora zanotowała w IV kwartale zeszłego roku 73,5 mln zł. Czyżby Adaś nie radził sobie w warunkach wolnego rynku? A przecież jeszcze niedawno pouczał wszystkich, że jak nie dają rady to powinni umrzeć. Przy okazji sprzedaż GóWna spadła poniżej 100 tys. egzemplarzy. Prenumerata elektroniczna wynosi co prawda 133 tys. szt., ale np. jeden z uniwersytetów zakupił… 25 tys. elektronicznych wydań – dla wszystkich pracowników i studentów. Zdaje się, że marnie przędą.

Ale za to zamierzają założyć 45 restauracji. Chciałbym życzyć smacznego, ale raczej nie sądzę żeby jedzenie w czasie słuchania tokFM było smaczne i zdrowe…

W Londynie zbudują – liczący 300 mieszkań - „pierwszy wieżowiec pokolenia Y”. Ma to być przykład „nowoczesnego budownictwa”: mieszkania ok. 12 m.kw, za to wspólna jadalnia, sala projekcyjna i wspólny salon. Jeszcze tylko kibel na zewnątrz i mamy typowo komunistyczną myśl mieszkaniową. Nic oryginalnego – przechodziliśmy to i w naszej historii. Choć w Związku Sowieckim było to bardziej rozwinięte.

środa, 07 marzec 2018 00:20

6 marca 2018 roku

Nie, nie zacznę od Onetu. Zacznę o informacji, która pojawiła się w niektórych mediach m.in. na paskach TVN24. Chodzi o to, że samochód ukraińskiego prezydenta potrącił na pasach 88-latka. Pytanie – w jakim celu podaje się aż tak nieistotne informacje?  Ano po to, że przeciętny suweren widzi tylko zbitkę wypadek, prezydent, samochód. Ze trzy osoby podawały mi dzisiaj tę informację jako kolejny wypadek rządowej limuzyny. I tak się kręci.

Onet z kolei doniósł o tym, że prezydent Duda i premier Morawiecki są „persona non grata” w Białym domu. Miały to być sankcje za wprowadzenie ustawy o IPN. Wiedzą to z tajnych notatek, które są w ich posiadaniu, a których nie pokażą. Ta „łamiąca wiadomość” została już zdementowana nawet przez amerykańskiego sekretarza stanu, ale opozycja jednak wciąż uważają, że to nic nie znaczy.

A szczerze mówiąc zobaczymy jaka jest prawda. Choć wiara w doniesienia portalu, który uśmiercił papieża Benedykta oraz zatrudnia takie tuzy prawdy jak Kuźniar i Lis jest nieco naiwna.

Najbardziej zachwycony takim obrotem sprawy jest człowiek znany jako Bolek. Jak mu kiedyś ego pęknie to będzie tragedia dla tej planety.

Uchwalono ustawę degradującą m.in. Jaruzelskiego i Kiszczaka. Za późno… Oni już ponoszą karę za swoje grzechy. Szkoda, że w – niby – wolnej Polsce do końca cieszyli się estymą, a jeden miał nawet państwowy pogrzeb i leży na cmentarzu wśród bohaterów. Mam tylko nadzieję, że na nocnych spacerach robią mu kocówę.   

Przyjęto też ustawę ustanawiającą 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Za przyjęciem uchwały byli prawie wszyscy. Prawie, bo 21 posłów było przeciw. Konkretnie te oto persony:

dzień żydów

Zdziwieni? Ja też nie, w końcu to ustawa, która honoruje Polaków – tego w kropeczce nie są w stanie zaakceptować.

Kijowskiemu grozi 8 lat więzienia za słynne wystawianie faktur. On i opozycja oczywiście uzna to za prześladowania polityczne. Osobiście też uważam, że nic się nie stało. Kodziarzy należy ogolić do zera. Sąd powinien więc uznać, że działał w stanie wyższej konieczności i odstąpić od kary. Kodziarstwo by zgłupiało. Jeszcze bardziej.

Wybrano KRS. Gersdorf zrezygnowała z przewodzenia nowej Radzie. I w sumie jest mi z tego powodu absolutnie wszystko jedno. Nie sądzę też żeby przeciętny suweren pamiętał o tym jutro.

Wystarczy…

czwartek, 01 marzec 2018 23:05

1 marca 2018 roku

Mamy wiosnę! Co prawda tylko według standardów Denisa Urubki i dotyczy tylko Himalajów i Karakorum ale lepsze jest takie pocieszenie niż żadne.

Ale 1 marca to przede wszystkim „Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Kot to był, nie widzę sensu tłumaczyć – w końcu jesteś Drogi Czytelniku na tyle inteligentny, że wiesz. Nie będziemy też oceniać postawy każdego z Nich. To nie jest właściwe miejsce. Pałac Prezydencki wyglądał dzisiaj tak:

1 marca

W całym kraju odbyły się upamiętniające Wyklętych uroczystości i marsze. Po dziewięciu latach od ustanowienia Dnia Pamięci dowiedzieli się o nim UBywatele i postanowili zakłócić marsz pamięci w Warszawie. Policja usunęła ich z drogi w asyście okrzyków „faszyści, policja jedna koalicja”. Symptomatyczne jest to, że Żołnierze Wyklęci byli przez swoich prześladowców nazywani „faszystami” (jak jak żołnierze AK zresztą). Ta niewiedza spowodowała, że coś co miało być obrazą stała się komplementem dla uczestników marszu. I coś w UBywatelach po przodkach jednak zostało. Przynajmniej w końcu wiem, kto pali znicze Bierutowi na Powązkach. Poważnie – zawsze tam cos stoi.

Przy okazji – jak bardzo żenujące i smutne życie trzeba mieć żeby awanturować się na każdej uroczystości organizowanej przez osoby o innych poglądach? I jak obłudnym, nazywając się przy tym „obrońcą demokracji”?

A kto jeszcze jest faszystą? Profesor Zdzisław Krasnodębski. Katarzyna Szymańska-Borginon z RMF.FM doniosła z Brukseli, że przed wyborem zastępcy przewodniczącego parlamentu europejskiego rozdawane były ulotki z twittami Krasnodębskiego, które miały udowodnić, że ma on poglądy faszystowskie.  Dziennikarka twierdzi, że jej rozmówcy jako osobę najbardziej zaangażowaną w tę żenującą akcję wskazywali Różę Marię von Totenkopf und Schleswig-Holstein. Ostatecznie Krasnodębski wiceprzewodniczącym jednak został.

Różyczka była tez jedną z pięciorga polskich europosłów wybranych na terenie Polski, którzy zagłosowali za rezolucją popierająca działania Komisji Europejskiej w sprawie słynnego artykułu 7. Pozostali to Barbara Kudrycka, Danuta Jazłowiecka, Julia Pitera oraz Michał Boni znany w niektórych kręgach jako „Znak”. Dodajmy, że PO sugerowała nie branie udziału w głosowaniu. Ale jeżeli kogoś z Was dziwi któreś nazwisko niech wyjdzie.

Nowośmieszni z kolei zaapelowali do wszystkich europosłów poparcie wspomnianej wyżej rezolucji. Jak powiedziała Kaśka Lubnauer: „Kto jak nie Komisja Europejska i Parlament Europejski mają stać na straży podstawowych wartości Unii Europejskiej jakim jest między innymi praworządność. Dlatego uważam, że wszyscy polscy europarlamentarzyści powinni poprzeć rezolucję Parlamentu Europejskiego. W naszym interesie jest to, żeby KE i PE dbały o praworządność w Polsce. Uważamy, że wezwanie rządu polskiego do usunięcia przypadków łamania prawa i konstytucji jest bardzo ważne” – czyli typowe dla nich ple, ple.... Ciekawe, że większość ich koalicjantów w wyborach samorządowych olała ten apel. Kaśka i Kamcia nie rozumieją, że to pokazuje jaką mocną pozycję mają w tej „koalicji”. Oczywiście PE i bez tego apelu rezolucję przyjął. Naród wdzięczny wam będzie droga opozycjo…

Anne Applebaum krzyczy, że jak Polacy znowu zagłosują na PiS to wyrzuca nas z Unii. „Polacy nie rozumieją, jak wielką frustrację w Brukseli budzi Polska” – nie wątpię. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, miało być „ja wohl Frau Merkel!”, a tu się stawiają. Nie chcą już 30-letnich samochodów, głodowych pensji i proszków do prania kilkukrotnie gorszych od ich zachodnich odpowiedników. To straszne! Sorosa może to do zawału doprowadzić, Merkel zacznie mówić po enerdowsku, a Macron zdradzi małżonkę ze starszą.

Rządowy zespół ds. relacji polsko-izraelskich zakończył rozmowy w Izraelu dotyczące ustawy o IPN. Podobno idzie ku dobremu. Pojawił się pomysł powstania instytucji, które ułatwiłyby kontakt historyków z obu krajów czy wymianę młodzieży. Znakomity pomysł! Jak nie wiesz co zrobić powołaj zespół, urząd lub instytucję. Problemu to nie rozwiąże, ale nikt nie powie, że nic nie zrobiłeś.

Muszę przyznać, że po raz pierwszy od maja 2015 roku coś się udało. Po wczorajszym dramatycznym wyznaniu Gowina w Sejmie zorganizowano zbiórkę pieniędzy dla niego. Niestety posłowie Kukiz’15, Platformy i Nowośmiesznej nie okazali się zbyt hojni – zebrano marne 242 złote.

zbiorkagowin

Pieniądze zostały przekazane na cel charytatywny.

I tym optymistycznym akcentem kończymy na dzisiaj. Acha – jutro w południe oczekujcie (nie)oczekiwanego.

 

poniedziałek, 26 luty 2018 21:28

26 lutego 2018 roku

W sobotę w Warszawie zebrało się wielu członków PO i mówili o PiSie. Znaczy – odbyła się rada krajowa partii. Mówili o tym co zwykle.

Poza tym w celu podreperowania swoich sondaży uznali, że należy w Polsce wprowadzić Euro. Natychmiast! W końcu to w 2012 się udało.

Pomysł z Euro natychmiast podchwyciła Nowośmieszna, a Waldek Kuczyński pokazał zestawienie, że wprowadzenie Euro nie wpływa na wzrost cen. Bardzo dobre opracowanie. Szkoda, że Litwini, Słowacy i nawet Niemcy mają na ten temat inne zdanie. Ale Waldek, jako mianowany na elytę nie będzie słuchał przecież motłochu.

A zbawcy Polski z PO zaparkowali samochody w taki sposób, że skończyło się tak:

samoachody

Bronią demokracji, wprowadzają Euro, a parkować nie potrafią… W zasadzie wcześniej wymienionych rzeczy też nie potrafią. Ale za to potrafią mówić o PiSie.

Skoro przy obrońcach demokracji jesteśmy to Wielki Demokrata założył nowe stowarzyszenie, które działalność rozpoczyna od zbiórki pieniędzy. Popieram! Mati, trzeba golić frajerów. Niech płacą. W dużej części są to ci, którzy jeszcze rok temu śmiali się z wpłacających na Radio Maryja. Teraz płacą bezrobotnemu, prześladowanemu informatykowi za… tylko oni wiedzą za co.

Kolejny lider walki o wolność i demokrację ma problemy z rodziną. Wnuczek Bolesława został zatrzymany bez prawa jazdy po tym jak w Gdańsku spowodował kolizję. Poza tym był pijany i się awanturował. Wybitnie patologiczna rodzina.

Odbył się Marsz Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Marsz podobno obraża mieszkańców (nie wiem, GóWno tak pisze), więc z odsieczą i awantura przybyli UBywatele. Było jak zwykle: biedni obrońcy demokracji bici przez policję osłaniającą nazistów. Na zdjęciach mordy tez te co zwykle. W ich wieku życie jest już nudne. A może zrobić ogłosić jakąś prawicową imprezę na którymś statku pływającym po Bałtyku? Wynajęli by własny… A morze niebezpieczne jest.

Jan Olszewski stwierdził, że Stefan Bandera – gdyby wiedział – nie dopuściłby do Zbrodni Wołyńskiej. Jest więc niewinny. Coś w stylu Korwina i jego wypowiedzi, że Hitler nie wiedział o obozach. Dodał też, że w zasadzie powinniśmy dać sobie spokój, bo Bandera jest zasłużony dla Ukrainy. Ale czy na pewno to my powinniśmy się napraszać Ukrainie?

Jerzy Fedorowicz – senator PO w programie „Młodzież kontra” emitowanym w TVP Info stwierdził, że „Nikt normalny nie chodzi do TVP Info”. W tym przypadku jestem skłonny się zgodzić. Oby tak dalej.

Jan Żaryn chce żeby Senat przyjął uchwałę, w której przeprosi Żydów za marzec 1968. Fantastycznie. Dorzućcie jeszcze Jedwabne i obozy. Ku chwale tow. „Luny”.

Jutro i w środę zagra e-klapa. Mecze przy minus kilkunastu stopniach zapowiadają się pysznie. Na Legii mają dawać darmową herbatę. Logiczniej byłoby nie grać, ale przecież zapłacone.

wtorek, 20 luty 2018 21:05

20 lutego 2018 roku

Sędzia Topyła został uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Oskarżony i skazany przez niższe instancje nadzwyczajnej kasty był o kradzież 50 złotych kobiecie korzystającej z tej samej stacji benzynowej. Sędzia była gwiazda filmu z monitoringu, ale Sąd Najwyższy uznał, że owszem zabrał 50 złotych, ale „przez roztargnienie”. I jak sam tłumaczy „czy państwu się to nigdy nie zdarzyło?”. Tak się składa, że nie. Kiedyś mi ktoś przez roztargnienie samochód zabrał. I – jak sądzę – umowa z Kulczykiem na prowadzenie A2 też była podpisana przez roztargnienie. Mając taką interpretację należy żałować, że nie ma u nas prawa precedensowego.

Ale pamiętajcie – reforma sądów jest zbędna! Tak twierdzi Kamila Gasiuk-Pichowicz. Mniej więcej co trzy minuty na Twitterze.

Swoją drogą – ciekawe czy oddał właścicielce te 50 złotych?

Ku rozpaczy „sił demokratycznych” Adamowicz będzie znowu kandydować na prezydenta Gdańska. A miało być tak pięknie. A, mieszkania ostały mu się tylko dwa – resztę rozdał rodzinie.

Parlament Węgier przyjął rezolucję „o poparciu Polski wobec presji Brukseli”, w której wzywa rząd i eurodeputowanych do poparcia Polski w sporze z Brukselą i wobec słynnego artykułu 7. Całkiem nieźle jak na państwo, które – według niektórych – wykorzystuje Polskę.

Minister Spraw Zagranicznych Luksemburga chce uruchomienia artykułu 7 wobec… Węgier. Z uwagi na wprowadzone przez Węgrów prawo ograniczające działalność organizacji pomagającym imigrantom. Znaczy ograniczające wpływy tow. Sorosa. Na logikę, to wszczynanie procedury, na którą zgodę muszą wyrazić wszystkie kraje członkowskie, w tym samym czasie, wobec dwóch członków nie ma sensu. Wystarczy, że się nawzajem poprą i całą procedurę szlag trafi. Tylko co ma Unia wspólnego z logiką?

Wycinając Puszczę Polska naruszyła unijne prawo. Tak rzekł rzecznik Trybunału Sprawiedliwości. Prawdę mówiąc bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.

UBywatele chcą dołączyć do słynnego już – głównie z nazwy – rządowego zespołu do walki ze wszystkim. Gdyż ich wiedza i doświadczenie okażę się nieocenione, ponieważ „doświadczają, jak mało kto, działalności organizacji faszystowskich”. Nie pytajcie. Doświadczają to doświadczają. Są prawie jak Żydzi w Getcie. Głównie w swoich wyobrażeniach, ale też się liczy.

I cholera, znowu nie udało się bez Żydów…

Cezary Gmyz na Twitterze obwieścił, że „w Bundesweherze nie obsadzono 21 tys. etatów, żadna z łodzi podwodnych nie nadaje się do użytku. Nie lata żaden z 14 Airbusów A-400 i żaden z helikopterów”. Lepszej okazji nie będzie, a Kaczafi odwołuje Pana Antoniego…

Udało się bez ustawy o IPN!

poniedziałek, 19 luty 2018 20:48

19 lutego 2018 roku

Ileż można? Trwa histeria w sprawie Żydów, Polaków, tajemniczych Nazistów i to kto kogo mordował. A Adolf z Rudolfem i Heinrichem siedzą w kotle i mają niezły ubaw.

W PolsatNews niejaki profesor Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego oznajmił, że Żydzi bezpieczniej czuli się w obozach koncentracyjnych niż wśród Polaków. Mam rozumieć, że w tylu ich się tam znalazło, bo uciekali przed Polakami. Czyli prawdą jest, że 1 września 1939 roku wpadła do nas ekspedycja ratownicza… Czy tylko ja mam wrażenie, że ktoś zwariował? I to niekoniecznie ja.

Marszałek Terlecki stwierdził, że za ustawę o IPN odpowiada Kukiz’15. A Wy pewnie błędnie sądziliście, że to PiS ma większość w Sejmie. I może jeszcze liczyliście na to, że ktoś czyta te ustawy nad którymi głosują?

I na tym kończę ten wątek – chyba, że nam Izrael wojnę wypowie. Nie samymi Żydami człowiek żyje. Żadna ze mnie polonica.net.

Ktoś wpadł na pomysł żeby w rocznicę Powstania w Getcie w Warszawie zawyły syreny. Hanka poparła, wojewoda odmówił, Brudziński nie wykluczył. Pomysł jest może i słuszny, ale zastanawia mnie dlaczego nie było takich pomysłów rok, dwa, pięć lat temu. 20 lat temu zresztą też nie. Zapewne chodzi o uczczenie Powstańców, a nie o polityczny cyrk. Szkoda, że jakoś w to nie wierzę. Jak oni to nazywają? Tańcem na trumnach?

Mazguła napisał książkę. Promował ją w krakowskiej Gminie Żydowskiej (miało już nie być o Żydach, kurde!). „Żołnierz gorszego sortu”. Podobno nie jest to poradnik savoir-vivre, a zapis działalności obrońcy demokracji. Musi być fascynująca… Mazguła, Isabel, Kasia Cichopek… A ja wciąż nawet pomysłu nie mam…

Drużyna skoczków w składzie Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot zdobyła brązowy medal w Pjongchang. Srebra trochę szkoda, bo było w zasięgu niemniej gratuluję, bo zasłużyli.

Sportowiec startujący w ekipie „Olimpijczycy z Rosji” został przyłapany na dopingu. To w sumie nie dziwne biorąc pod uwagę kraj pochodzenia, ale typ grał w curling. To to z kamieniami lodem i szczotkami. Doping jest tam równie niezbędny co braki na autostradzie. Może to taka narodowa tradycja?

Na koniec o przyszłości polskiej piłki nożnej. Otóż przyszłość w postaci drużyny Legii do lat 17 zagrała z rówieśnikami z Bayernu Monachium. Przyszłość polskiego futbolu wypadła średnio. W zasadzie słabo. W zasadzie przegrała 0:14. Ale popatrzcie na to z drugiej strony – będziecie mogli dzieciom poopowiadać o drużynie Nawałki, tak jak nam rodzice opowiadali o „drużynie Górskiego”. A gównarzeria zapozna się ze znaczeniem wyrażenia „matematyczne szanse”. I dobrze im tak!

środa, 14 luty 2018 22:03

14 lutego 2018 roku

Środa Popielcowa i dzień patrona nerwowo oraz umysłowo chorych. Z tej drugiej okazji chciałbym złożyć najlepsze życzenia wszystkim przedstawicielom i zwolennikom gimboopozycji.

A pierwszy wybuch mieli dzisiaj dosyć wcześniej. Już o 6:10 pisowska policja, na polecenie pisowskiej prokuratury wkroczyła do domu Władzia Frasyniuka. Podobno policjant miał nawet przy sobie kajdanki! Wyobrażacie sobie co Kaczafi zrobił z Polską? Policjanci z kajdankami ganiają.

A sam Władzio został doprowadzony do prokuratury za notoryczne nie stawianie się na wezwania. Zostałby doprowadzony każdy, kto by ten numer uskuteczniał. Ale gimbusy wpadły w szał. „Jak to Władka?”. Tak to. W końcu ktoś pokazał, że nominowanie przy okrągłym meblu na bycie elitą nie zwalnia z odpowiedzialności. Argumenty padały wręcz dramatyczne… Klich Bogdan stwierdził, że Władek miał do tego prawo, bo uznał system PiS za represyjny. I to jest optymistyczne. Jeśli uznaję rządy PO za opresyjne mogę – idąc tym tokiem rozumowania – olać prawo, które zostało ustanowione w latach 2007-2015. W tym słynna ustawę o imprezach masowych. A poza tym Władek to symbol wolności. Nie wiem dlaczego ale tak mi się skojarzyło:

żołnierz wolności

Kodziarstwo nawet na 10:00 zaczęło zwoływać się pod siedzibę prokuratury na Chocimskiej. Ale Władzio – zatrzymany o 6:10 został wypuszczony zaraz po przesłuchaniu, gdzie odmówił składania zeznań i nie przyznał się do winy, po czym dumny i uśmiechnięty poszedł udzielać wywiadów. I nawet w łeb nie dostał. Znam kilku, którzy za złotych czasów demokracji mieli mniej szczęścia. Elyty jednak wciąż w szoku, że ktoś śmiał je potraktować jak statystycznego Kowalskiego… A sama wiadomość o tak dramatycznym „internowaniu” spadła dość nisko nawet w portalu z Czerskiej.

Acha – po kilku twitterowych dyskusjach i obserwacjach kodziarstwa nabrałem pewności, że jedyny sposób na dyskusję z nimi to zrzucenie napalmu.

W zasadzie miałem nie pisać o fake’u z Adamem Andruszkiewiczem i typem w koszulce z doklejoną swastyką, bo i wykryte natychmiast i obśmiane przez wszystkich, poza głównym zainteresowanym, który miły dla wrzucających nie będzie. I gdy sprawa ucichła wpadł niejaki Czuchnowski – „dziennikarz śledczy GóWna” (ależ absurdów w jednym zdaniu!) i uznał to zdjęcie za dowód na faszyzm posła. Niech mu póki co nikt nie mówi, że Komorowski nie jest prezydentem.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyskim kontroluje… małżeństwa, które organizowały wesela w tym mieście w 2016 roku (póki co). Pyta o koszty, liczbę gości i umowy z kamerzystą i zespołem. A jakąś umowę z własnym rozumem to obywatel naczelnik zawarł, czy zacznie wypytywać ile na weselu poszło papieru toaletowego i dlaczego nikt go nie zaprosił?

A może właśnie o to zaproszenie chodzi?

Sąd okręgowy w Warszawie oddalił pozew zbiorowy przeciw ministrowi pracy, ZUS i kilku towarzystwom emerytalnym, w związku z rozgrabieniem OFE w 2014 r. Sąd uznał, że owszem zostało naruszone zaufanie obywateli do państwa, że zostały zmienione zasady w trakcie realizacji umowy społecznej zawartej w drugiej połowie lat 90. Jednak podzielenie tych zarzutów nie było wystarczające do uwzględnienia powództwa. Czyli: spadać, zrobili to zrobili, a zmiany świadczą o ciągłości dowodzenia.

A kar dla twórców OFE się nie doczekamy. Widać sią Żołnierzami Wolności.

Posłanka Rupa Huq z brytyjskiej Partii Pracy domaga się zakazu wjazdu do Wielkiej Brytanii dla Rafała Ziemkiewicza, gdyż ma być on przedstawicielem… „skrajnej prawicy”. Czyli faszystą. Czyli myśli inaczej niż posłanka. Sam RAZ na swoje spotkania się wybiera i liczy na pomoc naszego MSZ. Znalazł się w świetnym towarzystwie. Ta sama postać domagała się zakazu wjazdu dla Donalda Trumpa. Ziemkiewicz, Trump… Podejrzewam, że z Putinem nie miałaby takiego problemu.

A kto u nas najbardziej popiera taki zakaz? Ci którzy najgłośniej wrzeszczą o demokracji i wolności słowa. Swoją drogą to wyjątkowo agresywna w Internecie grupa.

poniedziałek, 12 luty 2018 22:06

12 lutego 2018 roku

Schultz nie będzie jednak ministrem spraw zagranicznych Niemiec. Żeby było jeszcze śmieszniej nie akceptowali go na tym stanowisku niektórzy członkowie partii, której jest przewodniczącym. Dla nas to tez dobrze, bo drugiego takiego psychola próżno szukać.

Ewa Bugała też zrezygnowała. Nie miała być co prawda ministrem, a pracować w Orlenie. Nie wytrzymała fali hejtu. Osoba, która miała zajmować się propagandą jednej z największych polskich firm nie wytrzymała kilku komentarzy. Znaczy nie nadawała się na stanowisko i słusznie postąpiła. Oczywiście jest szansa, że – gdy sprawa trochę przycichnie – jednak spokojnie i bez rozgłosu stanowisko w Orlenie obejmie.

Rafcio Trzaskowski postanowił przedstawić swój pomysł na Warszawę. Czym się więc zajmie? Poprawą sytuacji kobiet w stolicy. Zrówna płace, nie będzie tolerował przemocy wobec kobiet i powoła „pełnomocniczkę” prezydenta do spraw kobiet. To są realne problemy w stolicy, a nie takie pierdoły jak smog, burdel na Placu Defilad, wszechwładza deweloperów, brak parkingów podziemnych (obiecanych przez HGW bodaj w kampanii przed jej pierwszą kadencją), brak realnej ochrony zabytków i można by jeszcze długo wymieniać. Nie, to wszystko pikuś. Jedynym warszawskim problemem są kobiety.

A najgorsze jest to, że po numerze z pomnikiem partia rządząca może sobie wystawianie kandydata odpuścić… Tak więc do listopada 2022 roku wciąż będzie burdel w samym środku miasta, ale za to będą rozwiązane nieistniejące problemy.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną złożona przez TVN. Chodzi o program „Uwaga”, w którym pokazano jak personel domu opieki znęca się nad pacjentami i ogólnie chuj, dupa i kamieni kupa w tym domu miały być. Cóż, okazało się, że to nieprawda, a „informatorzy” mieli w planach założenie własnego domu opieki. Ot, typowa dla tej stacji rzetelność dziennikarska. Czy ktoś by się zdziwił gdyby się okazało, że sami kupowali wafelki? „Cała prawda, całą dobę”…

Członkowie rządu dostali w zeszłym roku 1,5 miliona złotych premii. Taki Konstanty Radziwiłł dostał 65100 złotych. Jako, że kiedyś do rodziny należała połowa Rzeczypospolitej może uznać, że to mało. Jednak biorąc pod uwagę, że nie wszyscy zarabiają tyle w rok i jakość pracy… cóż. To się samo komentuje. Najwięcej dostał Błaszczak – 82100 złotych. I nie, nie usprawiedliwia tego fakt, ż e”kiedyś było więcej”.

Pewnie myślicie, że mieliście zły dzień, bo poniedziałek? A co ma powiedzieć niejaki Paweł T. - ex-wiceminister - i pięć innych osób związanych za złotych czasów demokracji z Ministerstwem Skarbu Państwa? Rano odwiedziło ich CBA w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Zapewne sprawa polityczna. Bo przecież żadnych afer nie było. Prawda Grzesiu?

Podobny los może czekać wkrótce tych, którzy podpisywali umowę z Kulczykiem o prowadzeniu odcinka A2. Chodzi głównie o brak jakichkolwiek ograniczeń przy ustalaniu opłat za przejazd kulczykowym odcinkiem. Przez 40 lat. śledztwo ma wyjaśnić rolę ministrów i podległych im urzędników przy podpisywaniu umów. Prokuratorzy będą ustalać, czy doszło do niedopełnienia obowiązków albo przekroczenia uprawnień. I naprawdę dziwicie się kodziarzom? Ktoś im tak pięknie umoszczone legowisko chce zabrać.

A kodziarze podkładają się sami. Niejaki Kirkało będzie miał postawiony zarzut propagowania faszyzmu, bo na kontrmiesięcznicę przylazł z flagą III Rzeszy. Tak, tą ze swastyką. Żeby pokazać, że PiS to faszyści. I okazało się, że nawet kodziarzom nie wolno z taką flagą paradować. Nic tylko czekać kodziarskiego marszu z tą symboliką.

I raczej nie będzie im przeszkadzało, że w tej chwili są na etapie przypisywania sobie żydowskiego pochodzenia (Mojżesz pewnie chla na smutno w niebie z tego powodu). Dzisiaj Żyd, jutro SS-man, pojutrze zjedzą gówno o ile Kaczafi powie, że to nie jest jadalne.

W Onecie Sierakowski rozmawiał z Grossem. Co mogło wyjść z takiego zestawu? Opluwanie, bo przecież obaj nienawidzą Polski bardziej niż czegokolwiek na świecie. Na przykład takie zdanie: „większość Polaków uważa, że Polacy bardziej ucierpieli niż Żydzi podczas okupacji”. Pierwsze słyszę. Mógłbym pana „historyka” poprosić o jakieś źródło, ale pewnie bym się nie doczekał. Gross wezwał tez do stawiania pomników żydom wywiezionym z różnych miasteczek. Nic prostszego! Zakładasz komitet budowy, zbierasz pieniądze, dogadujesz się z samorządem i stoi! Trochę pracy i jest. Sierakowski chętnie pomoże. A nie, tam występuje słowo „praca”…

Na koniec Sławomir Peszko. Publikowanie w radiu na pewnym portalu pijanego piłkarza, do którego „pan dziennikarz” dzwoni w środku nocy to frajerstwo i całkowity upadek zasad. A Peszko jest dorosły i był po pracy. Życzę „panu dziennikarzowi” żeby go spotkała równie ciekawa przygoda.

czwartek, 08 luty 2018 21:41

8 lutego 2018 roku

PiS może sobie odpuścić wystawianie kandydata na prezydenta Warszawy. Oni naprawdę już zaczęli stawiać pomnik na Placu Piłsudskiego. Ze wszystkich głupich pomysłów jakie mieli ten jest najgłupszy.

Ku rozpaczy opozycji lekarze rezydenci podpisali porozumienie z ministrem zdrowia. W porozumieniu znalazły się m.in. zapisy o podwyżkach, pod warunkiem pracy w Polsce przez dwa lata po ukończeniu specjalizacji i zwiększenia liczby miejsc na studiach medycznych. A także parę innych rzeczy. Przedstawiciel rezydentów zakrzyknął, że po raz pierwszy od 30 lat widzi chęć na prawdziwą reformę służby zdrowia. Ale, że chłop przez 30 lat specjalizacji nie skończył?

Na szczęście Arłukowicz oznajmił, że to nic nie zmienia, bo i tak oddziały są zamykane. On wygrał Agenta (czy coś tam) i wie, że skoro porozumienie podpisano dziś, to oddziały nie powinny być zamknięte miesiąc temu. To logiczne.

Niemcy mają rząd. Koalicja CDU, CSU i SPD w końcu stworzyła coś czego od miesięcy Niemcy nie mieli. I w zasadzie byłoby mi z tego powodu bardzo wszystko jedno gdyby nie to, że Ministrem Spraw Zagranicznych został niejaki Martin Schultz. Mam ważnienie, że Nikita Chruszczow walący butami w pulpit w ONZ był jednak bardziej zrównoważony. Małe tego, Myszka Agresorka jest bardziej zrównoważona.

Jakiś kolejny odłam kodziarni czytał przed IPN „świadectwa udziału Polaków w Holokauście”. „Do dziś jeszcze żyją osoby, które doświadczyły w czasie wojny prześladowań zarówno ze strony nazistów, jak i polskich współobywateli. Dziś za mówienie o tym grozi im więzienie. Dlatego, korzystając z tego niesamowitego przywileju, jakim jest nieposiadanie doświadczenia Zagłady, chcemy własnymi ustami wypowiedzieć to, za co grozić będzie wkrótce akt oskarżenia” wrzeszczała jakaś histeryczka. Zapis „kto, wbrew faktom” widać nie jest za bardzo w tych kręgach zrozumiały.

Poza tym fascynuje mnie ich nienawiść do własnego narodu. Słyszeliście o niemieckich demonstracjach samobiczujących? Norweskich? Holenderskich? Ja też nie. Ale my mamy kodziarzy. Ależ oni muszą nienawidzić własnych dzieci, za to że rodzą się Polakami… Zaraz, zaraz… Może niejaka Waśniewska z Sosnowca była pierwszą polską kodziarą?

Ołeh Tiahnybok z partii Swoboda wymyślił, że nowelizacja ustawy o IPN: „zakładając ewentualny upadek Ukrainy, Polacy przedstawili de facto swoje roszczenia terytorialne wobec naszego kraju”. Wspaniale! Tylko  drogi ukraiński nacjonalisto, historia ze wschodu twojego kraju pokazuje, że do „odbicia” Lwowa wystarczy Janusz ze szwagrem. Pomijając już to, że nie może upaść coś co leży.

Odwołano cały zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zwyczajne czyszczenie po Antonim czy grubsza sprawa? Pewnie okaże się wkrótce. Albo nie.

Na koniec będę chwalił decyzję podjętą w… Brukseli. Tak, w tym gnieździe żmij. Otóż Europosłowie przegłosowali rezolucję, która ma skończyć z debilizmem znanym jako „zmiana czas z letniego na zimowy”. Lub odwrotnie. Teraz sprawą zajmie się Komisja Europejska. Można więc oczekiwać zmian.

Już jutro rusza najlepsza liga świata. Rodzima e-klapa ma do rozegrania jeszcze 16 kolejek. I jest szansa, ż eto przedostatni sezon w tej idiotycznej formule z podizałem na grupy. Od sezonu 2019/20 do 16 najlepszych zespołów świata dołączyłyby 2 kolejne i mielibyśmy 18 drużyn, bez żadnych udziwnień. Popieram.

Jakoś tez jutro rozpoczynają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang. Grześ Schetyna czeka na 10 medali. Optymistyczna wersja w moim wykonaniu mówi 4, realistyczna 2. Jak się okaże, że Grzechu zna się lepiej zapiszę się do PO i zacznę chodzić na spędy KOD.