wtorek, 29 styczeń 2019 23:00

29 stycznia 2019 roku

I oto jest dzień, w którym bomba ujawniona przez GóWno wykończyć miała Kaczafiego i jego partię. Cała prawa strona miała się po ujawnieniu „taśm Kaczafiego” nie pozbierać. I zaiste tak się stało. Do tej pory większość z nas nie może pozbierać się ze śmiechu. Z wielkiej afery wyszła genialna laurka dla Kaczafiego, który nagle objawił się jako biznesmen, który w realiach finansowych orientuje się lepiej niż najwybitniejszy polski ekonomista, rodzimy JFK oraz przyszły premier… a przepraszam. To wszystko się mocno zdezaktualizowało. W to, że to przedstawia sobą więcej niż komedię wierzą już tylko gówniani funkcjonariusze. Nawet usiłowali wyjaśnić jak rozumieć to co mówi Kaczafi:

tasmy kaczafiego

Ten bezczelny żoliborski kurdupel chciał faktur za wykonanie usługi żeby było legalnie. Rozumiecie? Chciał faktur! Jakby nie mógł przyjąć zegarka – którego zresztą nikt mu nie proponował. Miała być bomba, a wyszło pierdnięcie komara. Jak zwykle. A nie przepraszam… Kaczafi tam klnie! Mówi „Ja cię nie mogę” w stosunku do spodni tłumaczki.

Chociaż ekipa z Czerskiej tłumaczy, że najważniejsze jest to, że udało się nagrać prezesa. Bo to, że to nie są nielegalne podsłuchy jak w przypadku Sowy tego tłumaczyć Wam nie muszę. To jest inna sytuacja! Jak zawsze w takich sytuacjach – po obu stronach zresztą.

Dlatego też nie znajduje sensu w dalszym opisywaniu tego czegoś. Ale na miejscu naciągniętych na cyfrową prenumeratę wytoczył bym Agorze proces o wyłudzenie.

A niejaki Lis zachęcał jeszcze żeby przy okazji wizyty w kiosku po GóWno kupić jego gadzinówkę z jego książką. Wybaczcie, ale nie kupiłem.

Soros do spółki z Agorą ma przejąć Radio Zet. Wielkiej różnicy nie będzie, ale jednak już wolałbym Karnowskich. Chciałem napisać, że najbardziej jednak chciałbym koncesję dla Radia Wnet, ale okazało się, że w Warszawie (87,8 FM) i Krakowie (95,2 FM) nadają.

W wyborach na prezydenta Gdańska udział weźmie ośmioro kandydatów. Siedmiu nie ma żadnych szans. Co więcej uważam, że wnuk Pani Walentynowicz kompromituje swoją babcię. I bynajmniej nie chodzi o kandydowanie w wyborach, a o całokształt twórczości.

W cieniu taśm Kaczafiego CBA zatrzymał byłego szefa Lotosu oraz trzy inne osoby. Chodzi o fikcyjne umowy za usługi doradcze. W sumie nic nowego taka faktura. Jeden z zatrzymanych ściśle współpracował ze Sławkiem Zegarmistrzem kiedyś. Ale pamiętajcie, że Kaczafi tez chciał fakturę!

Sąd odrzucił pozew Ryśka i Kaśki Lubnauer przeciwko komendantowi stołecznemu policji. Chodziło o słynne inwigilowanie i naruszenie ich dóbr osobistych. Są orzekł, że nic takiego nie miało miejsca. Rysiek, to ty się może zastanów czy chcesz w prokuraturze składać doniesienie na Kaczafiego za podstawę biorąc taśmy… Tak, on ma taki pomysł. Choć z drugiej strony Rychu jest żywym przykładem, że można się nie uczyć na własnych błędach. Szczury w laboratoriach się uczą, Rysiek nie.

Mam tylko nadzieję, że mnie szczury nie zaskarżą za takie porównanie. Niby na korzyść dla nich, ale jednak rywal wybitnie słaby. Już nawet nie chodzi o sąd. Mogę skończyć jak Popiel. Chociaż jego to chyba zeżarły myszy, ale co jeśli szczury mają licencję?

Prokuratura w Katowicach odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie korupcji politycznej radnego Kałuży. Prokuratorzy nie dopatrzyli się w jego zmianie barw klubowych znamion przestępstwa. Czyli zasadniczo postanowiła to, o czym wszyscy wiedzieli od początku. Dobrze, prawie wszyscy – wybitny prawnik Borys Budka twierdził co innego. Pewnie spisek, jak zwykle.

Krzysztof Piątek strzelił dwie pierwsze bramki w barwach AC Milan. Niby Milan to już nie to samo, podobnie jak Serie A, ale jednak to nie to samo co Genoa.

środa, 19 grudzień 2018 22:01

19 grudnia 2018 roku

Za chwilę zaczynamy nowy rok. Przedsiębiorcy też. Rząd przyszykował im prezent. ZUS wzrośnie z 1228 złotych do 1318. Brawo Mati, trzeba dojeżdżać krezusów!

Dodatkowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie raczył wydać wyrok, w którym stwierdził, że aby zablokować konto skarbówka nie potrzebuje przeprowadzać postepowania dowodowego, a wystarczy, iż urzędnik stwierdzi ryzyko wykorzystania rachunków w bankach do wyłudzania podatku i niewykonania zobowiązań. Wspaniała sprawa. Zawsze i każdemu można zablokować konto. Nareszcie wstaliśmy z kolan!

Szefowie Ministerstwa Zdrowia pojechali sobie na weekend do hotelu Narwil w Serocku. Wcześniej ministerstwo nie wpisało na listę leków refundowanych wyrób firmy Adamed gdyż ci nie zgodzili się na obniżenie cen. A co ma jedno wspólnego z drugim? Hotel Narwil i Adamed mają tych samych właścicieli. A po weekendzie lista została zmieniona. Zadziwiający przypadek. Powiedziałbym, że najmniej przypadkowy przypadek ze wszystkich przypadków. Może zanim Mati sprawdzi konta wszystkich wokół może niech sprawdzi swoich urzędników?

Platforma wymyśliła, że złoży projekt ustawy o słynnych bonifikatach, która wprowadzi 98% zniżkę na wszystkich gruntach. „Bo ta wysokość bonifikaty była inicjatywa PiS” jak piszą obecnie platfusy. A Platforma protestowała, tylko PiS miał w ubiegłej kadencji w radzie Warszawy większość i z PiS był prezydent… A Grzechu stwierdził w TVN, że Bążur „dostarczył amunicję PiS, ale sam ją umiejętnie rozbroił”. Tak, amunicja była przeciwpancerna, a rozbrojona została palnikiem acetylenowo-tlenowym. Poszukajcie w google jak to się kończy…

A skoro jesteśmy w Warszawie to Patryk Jaki uruchomił stronę trzaskowskiwatch.com z rozliczeniem obietnic Rafcia. Może być to równie ciekawa, jak dawno, dawno temu strona bufetowawatch.

Rozeszła się plotka o tym, że Kaczafi szykuje wybory parlamentarne już wiosną. Obóz rządowy zaprzecza, a Kaśka Lubnauer się cieszy: „Wcześniejsze wybory parlamentarne mają pewne zalety; wcześniej bylibyśmy w stanie wygrać z PiS, na co bardzo wielu Polaków czeka”. BylibyśMY? Nie wiem kto byłby, ale Kaśka raczej powinna zajmować się pokonaniem PiS, a ratowaniem siebie.

„Financial Times” wybrał człowieka roku. Został nim George Soros. Jak uzasadnia redakcja „stał się sztandarem liberalnej demokracji, idei, którą postawili w stan oblężenia populiści”. Ten sztandar akurat słabo powiewałby na wietrze… A co do tytułu to kiedyś „Time” zrobił nim Hitlera…

Co przywołuje na myśl pytanie. Czy Janusz Korwin-Mikke posiada ten numer?

wtorek, 18 grudzień 2018 22:43

18 grudnia 2018 roku

Wielki sukces Rady Warszawy, która właśnie dała mata rządowi! Przynajmniej taka jest oficjalna wersja. Prawdziwa jest taka, że Bążur obsrał zbroję po zjebce od Schetyny i „zarekomendował” bonifikatę w wysokości 98% przy wykupie gruntów z użytkowaniem wieczystym. Rada Warszawy łaskawie przystała na sugestię. Teraz Czaskowski domaga się od rządu takiej samej bonifikaty na gruntach Skarbu Państwa… Stałość poglądów, nieustępliwość, znajomość potrzeb mieszkańców, stabilność emocjonalna! Tego o Rafale akurat powiedzieć nie można.

A żeby było ciekawiej to Rafcio i tak został zblokowany przez pisowskiego wojewodę, który musiałby tę uchwałę opublikować w dzienniku urzędowym, a ma 30 dni na zbadanie jej legalności i już zdążył zasugerować, że „nie zdąży” przed 1 stycznia. Bążur o tym, zapomniał wspomnieć próbując ratować resztki… w sumie nie wiem czego.

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Globalny Pakt w sprawie Uchodźców. „Bez poparcia Polski i Korei Północnej” jak ze zgrozą GóWno w tytule. Tak, bo Polska podobnie jak kuzyni Kima, Nauru, Izrael, Tonga, Turkmenistan i Mikronezja nie wzięła udziału w głosowaniu. O tym, że USA i Węgry były przeciw można się dowiedzieć gdzieś ze środka artykułu. W sumie to ciekawe, że GóWno sugeruje, że Polska zachowała się jak Korea Północna, a nie jak Izrael. Antysemityzm?

Kancelaria Senatu w kwietniu podpisała kontrakt na catering z jedna z greckich tawern w Warszawie. Opiewa na 307.500 złotych. Za rok. Wychodzi 25625 złotych miesięcznie. I 256,25 zł miesięcznie na senatora. Czy można taniej? Raczej na pewno. Czy to jest dramatycznie drogo? Niekoniecznie. Zwłaszcza przy wszystkich marnotrawionych przez Senat pieniądzach. Zwłaszcza tych za istnienie tej izby dumania, która przed wyborami wszyscy chcą likwidować, a po wyborach już tylko opozycji wydaje się zbędna.

Krzychu Tchórzewski – minister energii zapewnił prezydenta, że cena prądu nie wzrośnie. W 2019 roku, co zapewne oznacza, że w 2020 wzrośnie o 200%. Chyba, że do lutego wszyscy o tej obietnicy zapomną i się spokojnie ceny podniesie.

Przy okazji dowiedziałem się, że energia potrzebuje oddzielnego ministerstwa. W zasadzie chyba bardziej potrzebne jest ono Tchórzewskiemu niż Polsce.

Jacek Sasin i Marek Suski zapowiedzieli, że warszawski Pomnik Katastrofy Smoleńskiej zostanie rozbudowany. O zieleń wokół pomnika i ścianę zieleni. Czymkolwiek jest. Tylko podobnie jak Rychu Petru nie ma pieniędzy więc apelują o wpłatę… I niby wszystko w normie, ale czy naprawdę do ogłoszenia takich informacji trzeba wysyłać duet największych pisowskich intelektualistów?

Platforma Obywatelska powiadomiła prokuraturę o podejrzeniu "sytuacji korupcyjnej" w związku z przyłączeniem się radnego sejmiku śląskiego, Wojciecha Kałuży do PiS, bo ten – jak wyjaśnił sam Wiesław Gomułka Borys Budka – „otrzymał korzyść majątkową w postaci wynagrodzenia wicemarszałka i korzyść osobistą w postaci funkcji, którą obecnie sprawuje”. Borys, a ty nie boisz się, że ktoś o Arłukowicza czy Agresorkę zacznie pytać?

I tym, psychiatrykiem kończymy…

środa, 07 listopad 2018 22:49

7 listopada 2018 roku

Hanka postanowiła błysnąc na koniec i wymyśliła, że… zakaże Marszu Niepodległości. Czym natychmiast podbiła na nim frekwencję. Natomiast obrońcy demokracji, konstytucji i wolności słowa byli pomysłem HGW zachwyceni. Owacjom nie było końca. Nie wzięli jedynie pod uwagę, że sąd i tak oddali jej uzasadnienie i marsz się odbędzie. A raczej oddaliłby i odbyłby się. Bo zamieszanie natychmiast wykorzystali Mati i Duda przejmując Marsz. Konkretnie – zorganizowali swój, w tym samym czasie i miejscu co Marsz Niepodległości. To się chyba wrogie przejęcie nazywa. Widać pieniądze na organizację stulecia odzyskania niepodległości nie były aż tak zmarnowane jak się wydawało.

Hanka swój zakaz motywowała m.in. opinią policji. Policjanci twierdzą, że nikt z ratusza z nimi nie rozmawiał – bo i niby jak, skoro wszyscy chorzy? Może w Platformie mają już „policję cieni”?

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości uznało „Czarny blok” za niepożądany na Marszu. Chociaż tyle, że się do nich odcinają. Z kolei Szturmowcy twierdzą, że „Sicz karpacka” nie jest banderowska, bo – jak piszą w swoim oświadczeniu – „Ta ukraińska organizacja za jeden z fundamentów postawiła sobie walkę z szowinizmem i oficjalnie współpracuje z węgierską mniejszością przeciwko prowokacjom szowinistów z takich partii jak Swoboda”. Czuję się nieprzekonany.

Niespodziewania Sejm przyjął, a prezydent podpisał ustawę i 12 listopada stał się dniem wolnym od pracy. Przez ten jeden dzień Polska zbankrutuje, a suweren nagle pokochał poniedziałki. Proponuję więc żeby ci, którzy brzydzą się obecną partią rządzącą w ramach protestu udali się do pracy. Wieczorem będą mogli powiedzieć „Kaczafi, ale ci pokazaliśmy”.

Natomiast co do mnie, to popieram każdy dzień wolny. Ale sposób jego wprowadzenia jest żenujący.

Karnowscy twierdzą, że trwają rozmowy nad stworzeniem w sejmikach wojewódzkich koalicji PiS-PSL. Zdziwieni mogą być tylko kodziarze i naiwniacy wierzący słowom Kosiniaka. W końcu wybory zawsze wygrywa koalicjant PSL.

W powiecie bolesławickim PO zawarła koalicję z PiS. A, że lokalna struktura PO nie miała na to zgody to jej radni z partii wystąpili. I tym sposobem kolejny sukces centralnego sterowania samorządami stał się faktem. Grzechu – gratuluję!

Grzechu Schetyna na spędzie swojej europejskich frakcji w Helsinkach zapowiedział, że po odsunięciu PiS od władzy będzie wprowadzał Euro i przekona do tego Polaków. Nie mogę się doczekać jego argumentów. Obstawiam coś w stylu „albo przyjmiemy Euro, ale Macierewicz w skórzanym płaszczu będzie jeździł czarną Wołgą”. Ogłosił również zwycięstwo w wyborach. Mówiłem, że to sa bardzo dobre wybory?

W USA wybory do kongresu. Demokraci przejęli Izbę Reprezentantów, a Republikanie utrzymali Senat. Ale nie to w sumie jest najciekawsze. Najciekawsze wydarzenie miało miejsce w Nevadzie. Otóż z list republikanów wybrany do kongresu został były libertarianin Dennis Hof. Właściciel sieci burdeli, telewizyjny celebryta. Problem w tym, że… zmarł 16 października

Nie przeszkodziło mu to uzyskać ponad 35% przewagi nad demokratyczną kontrkandydatką, Lesią Romanov. W takiej sytuacji, na jego miejsce bez wyborów będzie powołany inny republikanin, podobno niejaki Burdziński (nie mylić z ministrem Jojem). Hof zmarł w noc po swoim przyjęciu z okazji 72 urodzin na swoim burdel-ranczo, z udziałem kilku najbliższych przyjaciół, m.in. Rona Jeremy'ego i Heidi Fleiss. Przyjaciele mówią, że „doskonale się wybawił za wszystkie czasy”. I tak Szanowni Państwo trzeba żyć… i umierać.

Pewnie myśleliście, że wójta wygrywającego wybory z więzienia nikt nie przebije? A jednak!

poniedziałek, 05 listopad 2018 22:33

5 listopada 2018 roku

W końcu po wyborach. PiS spektakularnie przegrał duże miasta, ale i tak są z siebie bardzo zadowoleni. Podobnie jak Wielka Koalicja, która twierdzi, że wygrała w miastach, nawet tych, w których i kandydat spektakularnie przerżnął w pierwszej turze. Jak Nitras w Szczecinie i Bolek-junior w Gdańsku. Wybory samorządowe są najpiękniejszymi wyborami w tej całej demokracji. Wszyscy wygrywają.

Tusk przyjechał na komisję Amber Gold. I w zasadzie się po komisji przejechał. Momentami żal było słuchać. Widać, że chłop wciąż umie w socjotechniki. Aczkolwiek jedno zdanie przejdzie do historii. Król Europy rzekł: „Ja staram się w życiu publicznym i nie tylko mówić prawdę i tylko prawdę. Ręczę za to honorem”. Oczywiście.

Jak wicie zbliża się Marsz Niepodległości. W związku z tym postępowa część suwerena wpadła w szał podsycany umiejętnie przez media wszelakie. UBywatele zapowiedzieli, że będą blokować. Z tego co piszą policja ostatnio chorowita. Aczkolwiek na miejscu uczestników Marszu zwyczajnie szedł bym do przodu. Ciekawe czy Farmazon wytrzyma. Hanka zapowiada, że „wystarczy jedna raca” i rozwiąże zgromadzenie. I sama podpisze, a nie zasłoni się Ewą Gawor! Może prezydent Tusk da jej za to Virtuti Militari?

Jeden z autorytetów oburzył się w „Kropce na i” mówiąc „To, że państwo oddało obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości narodowcom, to skandal”. I kto to powiedział? Niejaki Roman Giertych, adwokat, który nigdy nie miał nic wspólnego z narodowcami. Nigdy!

Małżonka niedoszłego prezydenta Sikorskiego napisała, że przez Warszawę przejdzie 100 tysięcy neonazistów. Skomentowałbym to, ale już wymienienie tej pary obraża moją inteligencję. Waszą też.

Skoro jesteśmy przy 11 listopada to idźmy dalej. Czy szanowna partia rządząca mogłaby łaskawie określić się w sprawie 12 listopada? Suweren chciałby coś zaplanować, wiedzieć czy ma nienawidzić najbliższego poniedziałku czy się wyluzować! Ja wiem, że Piłsudski święto 11 listopada zarządził 9 listopada, ale to było parę ładnych lat temu. Od tamtej pory wymyślono podatek akcyzowy, parady równości i trybunał konstytucyjny.

Od 2 listopada GóWno podrożało o 50 groszy. Bo papier i prąd podrożał. Znakomita koncepcja Adasiu! Ja bym podniósł ceny o 2 złote. Na pewno sprzedaż jeszcze bardziej wzrośnie.

Kukiz wymyślił, że Jakubiak po odejściu z jego klubu powinien złożyć mandat. Szkoda, że chłop nie radzi sobie z sytuacjami stresowymi i przy okazji robi z siebie idiotę…

Znacie program „Twoja twarz brzmi znajomo”? Ja też nie. Dowiedziałem się, że celebryci tam śpiewają piosenki różnych wykonawców w pełnej charakteryzacji. Pokazuje to Polsat – w ostatnim czasie już pisowski Polsat. Jeden z uczestników miał udawać Drake’a – to Murzyn jest. Rodzimy celebryta został więc wypastowany niczym Hugo-Bader na Marszu Niepodległości. Ot, zwykła charakteryzacja. Ale nie dla Amerykanów. Dla nich to rasizm. Definicja rasizmu jak widać mocno się przesuwa. Teraz należy już tylko oczekiwać Solorza na Marszu Niepodległości.

LGBTQWERTY krzyczy, ze nie mają w Polsce żadnych praw. Pozostaje więc im emigracja do Tanzanii. Tam się o takich bardzo państwo troszczy. Dzisiaj zaczęły się tam masowe aresztowania osób homoseksualnych. Wszystkim grozi 30 lat więzienia. Szanowni słyszą? 30 lat mieszkania bez kredytu!

Aczkolwiek jutro i tak dowiemy się, że tam jest lepiej niż w Polsce.

wtorek, 30 październik 2018 22:59

30 października 2018 roku

To koniec. PiS myśli o samorozwiązaniu, a Kaczafi zamknął się z kotem w swoim pałacu na Żoliborzu i piją. Co się stało? Kaśka Lubnauer oświadczyła, że nowośmieszni na żadnym poziomie samorządu nie nawiążą współpracy z partią rządzącą. To musi być cudowne uczucie… Sadzić, że coś się znaczy będąc absolutnie nic nie znaczącym. Kaśka naprawdę nie ogarnia, że w polskiej polityce znaczą dokładnie tyle co polskie drużyny futbolowe w Europejskich Pucharach?

Z Platformą też im nie bardzo po drodze. We Wrocławiu nowśmieszni radni uznali, że w zasadzie to Platforma im niepotrzebna i będą mieli własny klub radnych. Jest ich 5, przy 12 PO. Ciekawe dzięki komu się tam znaleźli? Do większości potrzeba 19. Teoretycznie więc Platfusy mogą wypiąć się na Nowośmieszną i zawrzeć koalicję z „Sojuszem dla Wrocławia” Dutkiewicza, który ma – ni mniej, ni więcej – tylko 7 radnych. Ależ byłoby to piękne podsumowanie geniuszu Kaśki i spółki.

Chociaż póki co największym strategiem okazał się Włodek Czarzasty. Jak wiecie w powiecie konecki zakazał radnym SLD zawiązania koalicji z PiS i wygrał tyle, że… SLD w powiecie koneckim ma dwóch radnych mniej. Radni przystąpili do koalicji i jest tak jak miało być z koalicją. Włodzimierz – szanuję każdy przejaw autodestrukcji.

Premier Mati musi sprostować swoją wypowiedź o tym, że władze Krakowa nie zrobiły nic żeby walczyć ze smogiem. Prawda jest , że nawet cos zrobiły – kontrolują kominy, wymieniają piece i inne takie, ale jeszcze dużo pozostało do zrobienia, bo powietrze wciąż jest tam do oglądania. Natomiast Morawiecki mógłby jednak nieco panować nad tym co gada.

Wielcy patrioci z opozycji oburzają się, że 11 listopada nie będzie gości zagranicznych. Skandal i marginalizowanie Polski? Otóż niekoniecznie. Tego dnia 100 lat temu zakończyła się I Wojna Światowa i w wielu krajach jest to dość istotne święto. Może nie w Niemczech, ale oni zwykle dobrzy są tylko w wywoływaniu wojen. Potem idzie im gorzej.

Natomiast samo przygotowywanie obchodów przez rząd stoi na poziomie organizowania składu drużyny w lidze szóstek piłkarskich. Dzień po weselu jednego z graczy. 300 kilometrów od miejsca rozgrywania meczu.

Politycy PiS gremialnie zapowiedzieli, że nie przyjdą na Marsz Niepodległości. Żal czuję… żaden.

Natomiast Bronek Komorowski będzie wtedy w Poznaniu. Nie lepszy byłby Rawicz?

Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę Rady Warszawy i Al. Armii Ludowej pozostanie Al. Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem Rada Warszawy – zaraz po zmianie nazwy, mimo wcześniejszego olewania ustawy dekomunizacyjnej – wymyśliła, że powinno się to nazywać Trasa łazienkowska. Nie wyszło, bo jak zwykle przespali. Teraz czekamy na wyrok NSA.

Podobno Karnowscy będą kupować Radio Zet. Nie jestem pewny czy nawet to radio zasługuje na taki los.

poniedziałek, 29 październik 2018 22:42

29 października 2018 roku

Tak się złożyło, że przełom tygodnia był ciężki. Dla Pawła Kukiza, Sławka Nowaka, ale okazało się, że wszystko przebiła Angela.

Po wybitnym wyniku CDU do landtagu w Hesji Angela postanowiła zrezygnować z kierowania CDU. Co ciekawe jej partia te wybory wygrała… teoretycznie. Uzyskała 27% głosów, przy 38% w wyborach 5 lat temu. Przy takiej stracie los szefowej Schetyny był przesądzony. Nasza gimboopozycja czuje się wobec tego zagubiona i mówi o „katastrofie”. Niektórzy widza w tym początek zmian w Unii. Oby na lepsze.

Niestety, póki co nawet Myszka Agresorka nie obwinia o tę dymisję Kaczafiego.

A co z tym Kukizem? „Stracił kontrolę nad kontem”. Niektórzy nazywają to „wrogim przejęciem”. Inni piątuniem. Życie. Szkoda tylko, że niedawna nadzieja na poprawę życia politycznego zaległa w rynsztoku.

kukiz tweet 1

kukiz tweet 2

Co dalej z Kukiz’15? To samo co z LPR, Palikotami, Samoobroną, Nowośmieszną… Szkoda.

Zdaje się, że weekend był intensywny bo i Sławek Nowak przemówił do nas językiem miłości i tolerancji.

nowak tweeter

To pewnie pełnia.

Prezydent oświadczył, że nie weźmie udziału w Marszu Niepodległości. A jeszcze niedawno mówił „Chciałbym, żebyśmy razem poszli w Marszu Niepodległości, i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa”. Prawda jest taka, że… kompletnie nie będzie go tam brakować. Ani jego, ani Matiego, ani nawet Róży Thun, która stworzyła rezolucję zakazującej działalności grup neofaszystowskich. A za taki uważa Marsz. Widzimy się szanowni faszyści? Bez neo, bo to mi się z neostradą kojarzy.

Inna sprawa, że każdy głupi transparent byłby przeciwko Prezydentowi wykorzystany.

Za to prezydent podpisze ustawę o wolnym 12 listopada, abyśmy mogli sobie po Marszu odpocząć.

Focha strzelili też wszyscy byli prezydenci i nie przyjdą na wspólne uroczystości z obecnym. Bo destylacja, masturbacja i sądy za szybkie. Czy coś takiego.

Owsiak przerżnął w sądzie z Pawłowicz. „Niech pani spróbuje seksu! Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach i przez to może się też w głowie poukładać” – rzekł kiedyś świecki święty w kierunku Krysi i kosztowało go to 10 tys. złotych i przeprosiny. A do niedawna był nietykalny…

W Radzie Powiatu Chełmskiego rządzić będzie koalicja PiS-PSL. A jeszcze kilka dni temu krzyczeli, że „z PiS nigdy”. W powiecie koneckim miała rządzik koalicja PiS-SLD, ale Czarzasty – póki co – blokuje zawarcie porozumienia. Faktycznie, PiS może i nie ma zdolności koalicyjnej. Ale stołki już mają…

Jair Bolsonaro został prezydentem Brazylii. I pewnie byłoby mi z tego powodu bardzo wszystko jedno, gdyby nie jego oryginalne – jak na Amerykę Południową i w ogóle dzisiejszy świat poglądy: według niego lewica ma dwa wyjścia: emigrację lub więzienie, ONZ to banda komunistów, Sorosa należy zwalczać, przed imigrantami się zamknąć, LGBTQWERTY należy przegonić ze szkół, a o homoseksualistach mówi: „Wolałbym by mój syn zginął w wypadku niż był gejem”, a poza tym jest zwolennikiem dyktatury i tortur oraz wyraża żal, że Pinochet nie ubił więcej czerwonych.

Zdaje się, że u Pana Prezydenta brazylijski KOD nie pohasa sobie po ulicach tak swobodnie jak w reżimie Kaczafiego.

A na czy polega tajemnica jego zwycięstwa? Popatrzcie skąd się wywodzi. Nie mógł przegrać.

brazylia wybory

Marku Suski, idź tą drogą, a porwiesz miliony!

czwartek, 25 październik 2018 20:32

25 października 2018 roku

Wybaczcie ciszę. Od poniedziałku praca zapewniała mi wycieczki krajoznawcze w różne zakątki Polski. I nie, nie pracuję jako zawodowy kierowca. Ale jak wracam późnym wieczorem nawet nie patrzę w stronę komputera. Na szczęście to już końcówka. A teraz do rzeczy.

Niby powinienem zacząć od wyborów, ale napisano o nich już wszystko. Chciałbym tylko zaznaczyć, że szczególnie zaimponowali mi: Zbigniew Wojtera – wójt gminy Daszyna, który zdobył ponad 48% głosów, mimo że przebywa w areszcie tymczasowym oraz Mariola Paśnik – jedyna kandydatka na wójta gminy Działoszyn. Mariola przegrała. Dostała 30% głosów. Wielkie brawa.

Byłbym zapomniał – ten pierwszy w doniesieniach medialnych figuruje jako Zbigniew W. Ale nie sądzę żeby PKW tak wpisała go na kartę wyborczą.

W Warszawie jak to w Warszawie. W Radzie miasta mieszkańcy zobaczą m.in zbolałą wdowę po poległym pod Sejmem Diduszce oraz Monikę Jaruzelską. Z tych Jaruzelskich. Widać suwerenowi nie wiele trzeba żeby zagłosować. Żadnych osiągnięć, doświadczenia. Jedna wypłynęła na zadymach, druga na tatusiu-mordercy. I tylko Warszawy żal…

Uaktywnili się też obaj wybrańcy. Wiceprezydet-elekt Rabiej udowodnił, że „Warszawa dla wszystkich” oraz „my nie dzielimy ludzi”.

rabiej

A elekt Rafał krzyczący w kampanii, że Warszawa sama odbuduje stadion Skry wraz zapleczem oświadczył, że w zasadzie miasto samo tego nie udźwignie i potrzebny jest inwestor. To zadziwiające, że jeszcze niedawno czekali z wycofywaniem się z obietnic chociaż do zaprzysiężenia.

Wielka Koalicja oświadczyła, że ich kandydaci wygrali w pierwszej turze w AŻ 75 miastach. Jako, że chciałem być dociekliwy to sprawdziłem czy to dużo. Wyszło jakieś 8% - mamy w Ojczyźnie 930 miast. Sukces obwołany raczej na wyrost. Na wielkich miastach Polska się nie kończy. Mimo, ż ejak twierdzi Rabiej „Stadtluft macht frei”.

Kaczyzm dał suwerenowi wolne 12 listopada. W końcu będzie można po Marszu Niepodległości odpocząć. Stało się tez coś zadziwiającego. Liberalna część suwerena uznała nagle, że bez ich pracy tego dnia Polska padnie, więc oni muszą pojawić się w swoich ukochanych firmach. Oczywiście pomysł jest totalnie głupi i wprowadzony w typowy dla PiS sposób – w ostatniej chwili, bez konsultacji i w trybie pilnym (na poduszkach?). Ale troski narodu o kondycję finansową Państwa się nie spodziewałem. Jarosław, jak Ty umiesz zagrać na patriotycznych nutach! Ale jeśli naprawdę chcieli by zrobić coś dobrego to sugeruję jednak zrobienie wolnego w Wigilię. Wtedy i tak całkiem spora liczba firm symuluje pracę, albo skazuje pracowników na ekspresowy powrót do domu i padanie na twarz przy stole. Kaczafi, podejmiesz wyzwanie?

Komornik zajął konto Nowośmiesznej. Jakiś nieokrzesany wierzyciel zażądał zwrotu 150 tys. złotych. Jak on może myśleć o pieniądzach gdy gra toczy się o demokrację? Ciekawe czy Kaśka dalej uważa, że ich współpraca z PO to koalicja? Osobiście sądzę, że to była kolacja. Dla palantów. Dla Schetyny!

To oficjalny koniec pięknej i romantycznej historii. Isabel rozwiodła się z Kazem. Ex-premiera będzie to kosztowało 5 tysięcy złotych. Miesięcznie. Gdyby korzystał z usług profesjonalistek wyszłoby go jednak taniej.

Unii udało się rozwiązać kolejny problem tego świata. Zakazał plastikowego sprzętu doi grilla, patyczków do uszu oraz słomek do napojów. Co prawda dopiero od 2021 roku. Planeta odetchnęła. Ale nie przejmujcie się. Każda zabawka i sprzęt elektroniczny, który kupicie i tak będzie zapakowany w jakieś 4 tony plastiku i styropianu, którego nie da się łatwo usunąć. To mniej szkodliwe niż rurki.

Dzielni kierowcy rządowi po raz kolejny postanowili sprawdzić jak Beata Szydło znosi crash-testy. Tym razem w Imielinie wjechali w tył samochodu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Beacie nic się nie stało, a samochód się wyklepie. Zastanawiam się tylko jakie warunki trzeba spełnić żeby wozić polityków. Odporność na uderzenia?

Jutro w 211 szkołach ma odbyć się „tęczowy piątek”. To jest w zasadzie coś co się samo komentuje. Tęczowe plakaty zajęcia o LGBTQWERTY itp. Oczywiście w czasach, gdy byle wyjście na szkolne boisko wymaga przez rodzica podpisania ok. 1237 zgód różnego typu o to nikt nikogo nie pytał. Ja zrobiłbym zadymę. Pominę, że doskonale wszyscy wiemy jak skończyłaby się próba organizacji „patriotycznego piątku”…

Coś jeszcze? Prezydent coś tam wspomniał o żarówkach, UnioParlament będzie walczył z faszyzmem, pogoda wskazuje listopada, a Kurski niestety wciąż rządzi na Woronicza. Wracam w poniedziałek. Chyba.

niedziela, 21 październik 2018 20:42

21 października 2018 roku

Przegrałem. Na początek sam ze sobą i jednak poszedłem na wybory. Co prawda z czterech kart, dwie oddałem z głosami nieważnymi z braku wyboru. Do Sejmiku zagłosowałem na wylosowanego kandydata z listy partyjnej – także chłopie jak dostałeś 1 głos to mój! Sorry, ale nawet nie pamiętam jak się nazywasz. Świadomy głos oddałem na kandydatkę na burmistrza. Niestety mieszkam na wsi i raczej w wieczorze wyborczym wyników nie pokażą.

Za to wybory, jak zwykle, wygrali wszyscy.

Wyniki sondażowe wyglądają tak:

wyniki

Wybory do Sejmików wygrał PiS, ale ma szansę nie rządzić, bo Złota Koalicja plus PSL jednak ma więcej. Marszałek Struzik wciąż może być marszałkiem. Wielki człowiek.

Za to Kaczyści przerżnęli koncertowo największe miasta.

W Łodzi Zdanowska zamiotła Budą 70,1:24,2. Akurat zgodnie z przewidywaniami. Łódzkiej Hance pomógł sam PiS kręcąc aferę wokół jej wyroku.

W Warszawie kandydat Patryk poległ całkowicie. Owszem, przewidywałem zwycięstwo kandydata Rafała, ale nie przez nokaut w pierwszej rundzie. 54,1:30,9 dla Czaskowskiego. Jak na hurtowe zwożenie ludzi z podkarpacia wynik raczej słaby… Chyba, że nic takiego nie miało miejsca. Ale przecież chyba miłośnicy opozycji by nie kłamali? Mówię – zwycięstwo Rafała było pewna. Warszawa jest w końcu nie tylko stolicą naszej Ojczyzny. Jest tez stolicą Lemingradu. Pisze to z bulem i bez nadzieji. (tak wiem, jak to się pisze). Inna sprawa, że Jaki nie pomógł sobie porównaniem wyborów do Powstania czy tekstem Guziała o braku pieniędzy z rządu w przypadku wygranej Czaskowskiego.

W Gdańsku pierwszą turę wygrał Adamowicz. Człowiek, który w normalnym społeczeństwie byłby skończony. Dostał 36,7%. Do drugiej tury wszedł też Kacper Płażyński – 32,3%. Mam nadzieję, że duża przyszłość przed nim. Jaruś Wałęsa odpadł. Co zrobi tatuś? Póki co zrobił z siebie debila. Jak zwykle.

wałęsa wybory

W Poznaniu Jaśkowiak też wygrał w pierwszej turze. Kandydat PiS był aż tak słaby czy Poznaniakom podoba się tęczowa polityka Jacka? A może chcą być drugim miastem Lemingradu?

Ponadto w pierwszej turze kandydaci kolacji zostali prezydentami w pierwszej turze w Białymstoku, Lublinie, być może we Wrocławiu. Przegrali za to w Katowicach, gdzie wygrał popierany przez PiS Marcin Krupa.

W Krakowie i Kielcach czekamy na drugą turę.

Kandydaci spoza PiS i KO? W zasadzie byli tylko błędem statystycznym.

A sam PiS dał im pięcioletnią kadencję…. Wiem, że można to zmienić w ciągu nocy, ale czy było warto? Nie wyciągałbym jednak pochopnych wniosków na przyszłoroczne wybory parlamentarne.

piątek, 19 październik 2018 21:22

19 października 2018 roku

Chyba musze się wyrobić przed północą. Piszę więc szybko, co sprawi, że i Wy będziecie musieli szybko czytać. W zasadzie miałem sobie darować całość i skupić się na wyjaśnieniu dlaczego w niedzielę do lokalu się nie wybieram, ale tyle się dzieje, że jednak muszę.

Zacznę od fantastycznych informacji z polskich dróg. W końcu oddano do użytku brakujący kawałek drogi S8 na odcinku Warszawa-Białystok oraz obwodnicę Radomia. Oczywiście termin zakończenia prac jest całkowicie przypadkowy i nie ma nic wspólnego z wyborami. Najwyżej w poniedziałek wrócą tam walce, spychacze i koparki…

Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował o zawieszeniu niektórych przepisów nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Konkretnie tych o przeniesienie sędziów w stan spoczynku. Jeśli rząd się nie dostosuje to znowu wyrzucą nas z Unii. Klęska PiS przed wyborami?

Myślę, że nie sądzę. Zestawcie sobie dwa powyższe fakty i zastanówcie się czy suwerenowi bardziej zależy na ominięciu Radomia czy stołku pani Gersdorf.

Agnieszka Holland, podobnie jak Aśka Szajbus poparła Martę Lampert w wyborach na prezydenta Wrocławia. W zasadzie lubię Wrocław, nie mogę więc im źle życzyć. Nawet Bytomiowi nie mógłbym życzyć jej na najważniejszym stołku.

Na koniec kampanii popisał się kandydat Patryk. Raczył rzec „Warszawiacy podczas Powstania Warszawskiego mogli podjąć decyzję: >Zostajemy w domu, będziemy pilnowali, żeby tylko nam się nic nie stało<. Ale nie, masowo chwycili za broń. A wiecie państwo dlaczego? Dlatego, że kochali Warszawę, dlatego, zawsze chcieli stanąć w obronie bliźnich. My dzisiaj stoimy przed podobnym wyborem. Chcemy wyrzucić układ Platformy Obywatelskiej na śmietnik – mówił wiceminister sprawiedliwości. – Zbierzcie na głosowanie wszystkich przyjaciół, znajomych i zwyciężymy. Niech żyje uczciwa Warszawa. Nareszcie zobaczyli tę siłę”. Patryk… Ja wiem, że nie spałeś 36 godzin, ale Powstania to racz nie włączać w wasze gierki z Rafałem. Bo jednak walka o stołki to nie to samo co walka o życie… Chociaż w przypadku wyżej wymienionych może jednak. Tylko, że upadek któregoś z nich będzie zwyczajnie zabawny.

Kandydat Rafał żarł jajecznicę. Jako, że otacza się wybitnymi liderkami mniejszych ugrupowań, to postanowiono udowodnić, że kobiety nadają się do czegoś innego niż gary. I wyszło tak:

jajecznica

Zaprawdę urocze…

Jak dobrze, że to już prawie koniec. Jeszcze dwa tygodnie i wrócimy do normalności. Czyli zwykłej nawalanki, informacjach o wyrzucaniu nas z Unii, śmierci demokracji, wzroście Kaczafiego i tego typu mieszaniu w szambie.

UBywatele spełnili swoją groźbę i wyświetlili napis na Pałacu. Efekt zaskoczył nawet mnie.

konstytucja pkin

I to wszystko za marne 60 tysięcy złotych. Kijowski to amator przy zarządzających Pałacem Kultury i Nauki. Wspomniałem, że zarządza nim miasto? Hanka na koniec postanowił jeszcze coś zarobić.

Członek zarządu KOD oczywiście uznał akcję za niezwykle udaną. Gratuluje samopoczucia:

konstytucja pkin król

Swoją drogą to ciekawe czy ktokolwiek z wyświetlających chociaż popatrzył na tablicę „Szarego człowieka” w rocznicę jego samospalenia?

Na koniec kadencji władze Warszawy zaproponowały zmianę nazwy stadionu Legii. „Żeby podkreślić współpracę klubu z miastem”. Stadion, który w tej chwili nazywa się prostacko Stadion Wojska Polskiego im. Marsz. J. Piłsudskiego ma szansę otrzymać nowoczesne, niczym partyjka o tej nazwie miano „Warsaw Arena”. Dodałbym do tego jakieś ASAP czy inne GmbH żeby było jeszcze nowocześniej.

A teraz kilka słów wyjaśnienia dlaczego nie idę na wybory. Uwaga pojawiają się wyrazy brzydkie.

Mamy za sobą najgłupszą kampanię wyborczą w historii. Na wyższym poziomie merytorycznym stoją wypowiedzi noworodka. Jeśli chodzi o największe partie nie było żadnych pomysłów na konkretne samorządy. Było za to dużo o 500+, sądach i innych rzeczach, które mają tyle wspólnego z samorządami co ja z baletem. PO chce tymi wyborami odsunąć PiS od władzy, mimo, że sama rządzi w większości województw. Oczywiście suweren w większości jest na tyle tępy, że z miną wytrawnego znawcy polityki będzie przytakiwał. Ale tylko swoim. Przecież gdy Kaczafi powie, że dziś piątek, Plaformersi zawyją coś o kłamstwie i zawłaszczaniu dni tygodnia. Gdy Schetyna powie, że mamy piątek pisowcy ryknął „nie mów nam jak żyć”. Lub odwrotnie.

Myślicie, że w mniejszych miastach wygląda to lepiej? To Was zaskoczę. Tu jest dużo gorzej. Na przykładzie mojego, trochę ponad dwudziestotysięcznego miasteczka na trasie kolejowej Warszawa-Białystok, kampania wygląda tak:

latarnia

Oczywiście czasami nie wszystkie ulotki zmieszczą się w skrzynce na listy:

ulotki smietnik

A merytorycznie? Raczycie żartować. Banda całkiem anonimowych dla mnie ludzi oblepiła całe miasto swoimi plakatami, banerami, zaśmieca świat ulotkami. Co mają do powiedzenia? „Głosujcie na mnie”. Nic więcej. Forum mieszkańców wygląda obecnie jak pole bitwy. Osoba, która przez ostatnie lata organizowała rozgrywki sportowe dla mieszkańców – nie związana z Urzędem Miasta – była szanowana do czasu ogłoszenia startu w wyborach. Obecnie jest zwykłym chujem. Cała kampania na forum polega na udowadnianiu, że on jest większym chujem niż ja, więc mnie się należy. Niestety nie powstała lokalna lista Żydów ukrywających się pod zmienionymi nazwiskami w zniewolonym miasteczku.

Kandydaci na burmistrza? Taki sam żart jak radni. Widziałem jednego. Na stacji kolejowej chciał ze mną o mieście rozmawiać. W sumie fajnie. Ale nie w poniedziałek przed 7 rano. Wtedy nienawidzę wszystkich bardziej niż zwykle.

Także… jeśli mam zagłosować na anonimowych kandydatów, którzy ograniczają się do zaśmiecania i bluzgów to wolę zostać w domu. A może chociaż do Sejmiku bym głosował? A kto kandyduje? Tego można się dowiedzieć chyba tylko z karty wyborczej, bo nawet jeśli banery były, to zniknęły gdzieś pomiędzy tymi do rady miasta.

Ulotki są ze śliskiego papieru i nie mogą zastąpić drożejącego papieru toaletowego.

A jednak najbardziej na mojej decyzji zaważył fakt, że już dawno przekroczono punkt krytyczny. Nie ważne co jest mówione, tylko kto to mówi. Przykładów jest aż nadto i wszystkie je znacie. Najgorsze jest to, że wybory samorządowe są teoretycznie najważniejsze. To tutaj w zasadzie rozstrzyga się czy będziecie mieć pod domem nowy chodnik, czy będziecie łazić po błocie, czy będzie autobus czy dalej będziecie łazić 5 km. To są sprawy, którymi żyje się w normalnych społeczeństwach. Można by więc wybrać ludzi kompetentnych, pracowitych i naprawdę chcących dla lokalnych społeczności pracować. Że na listach są tacy to nie mam wątpliwości. Suweren jednak woli tkwić w swoich okopach jak pod Verdun. Bo kto nie z nami ten przeciwko nam… Przypomnę tylko, że tam zginęło niemal 700 tysięcy ludzi, którzy też – w większości – nie bardzo wiedzieli po cholerę tam siedzą.

A w Warszawie wygra Czaskowski. Jestem w stanie się założyć o jedno piwo Królewskie. Oczywiście ciepłe i w puszce.

Z ostatniej chwili. Holywoodzka celebrytka Kristen Bell jest oburzona „Królewną Śnieżką”. Tak, tą bajką. „Szczególnie chodzi o scenę, kiedy książę całuje Śnieżkę. Przecież tak nie powinno być. Nie można całować kogoś, kto nie wyraził na to zgody. Nie uważacie, że to dziwne, że książę całuje Śnieżkę bez jej zgody? Nie można całować kogoś, kto śpi”. Mam nadzieję, że nigdy nie usłyszy o Wandzie co nie chciała Niemca…

Jeżeli dobrnęliście aż tutaj to serdecznie gratuluję. I współczuję jednocześnie. Napiszę więc jeszcze tylko, że w przyszłym tygodniu trochę dam Wam odpocząć. W związku z ukochaną pracą na pewno nie pojawię się w poniedziałek, środę i piątek. Czy pojawię się we wtorek i czwartek. Póki co to niespodzianka nawet dla mnie.

Za to w niedzielę, po wyborach się mnie spodziewajcie. Chociaż na tak spektakularne zdjęcie nie liczę:

wajdowie