poniedziałek, 08 maj 2017 20:50

8 maja 2017 roku

Lubię poniedziałki po weekendzie z marszami groteskowej opozycji. Tym razem odbył się w sobotę i nazywał się „Marszem wolności”. Było jak zwykle przekomicznie.

W marszu wzięło udział około miliarda osób, którym PiS ograniczyło wolność. Maszerowali ludzie pracy, chłoporobotnicy, inteligencja oraz Ryszard Petru. Co prawda policja stwierdziła, że na Placu Bankowym marsz rozpoczęło 9 tysięcy osób, ale towarzysz Grabiec Jan już zapowiedział „rozliczenie oszustów” po objęciu władzy. Nie wiem dlaczego Jasiu chce swoich zamykać, ale widać ma swoje powody. Jasiu zobacz, ja napisałem, że było was miliard!

Obecni na marszu UB-cy pośpiewali sobie antyrządową piosenkę na melodię sowieckiej „Katiuszy”. „Bo jest łatwo przyswajalna, łatwo wpada w ucho i większość ludzi tutaj w tym wieku zna tę melodię” tłumaczył jakiś oberubek. Przynajmmniej do końca wierni ideałom.

Znakomita większość uczestników marszu wie, że PiS łamie prawo i Konstytucję. Gorzej jeśli chodzi o szczegóły. Łamie i już. To jest dogmat. A z czymś takim się nie dyskutuje.

„KOD-u już nie ma. Dzisiejszy marsz to potwierdził. Dwie grupy ludzi. Dwa obozy. Dwa KOD-y i sporo rozczarowanych po środku” – napisał na Facebooku kodziarz nazywający się Piotr Wieczorek. Żegnajcie… Będziemy tęsknić, bo któż inny zagoniłby emerytów do śpiewania, spacerów i zakładania sobie śmigłowców na łby?

Przy okazji… Sok z buraka zamieścił coś takiego.

schetyna

Jeśli to jest ich ostatnia nadzieja to pozostaje im tylko samobójstwo.

W czasie gdy Grześ dawał nadzieję prezydent pojechał do Etiopii. Zapewne ze strachu. Co gorsza odwiedził tam fabrykę Ursusa. Jakże to tak? Polska fabryka w Etiopii. Toż to czysty kolonializm…

Duda tłucze się po Afrykach, a Francuzi wybrali grabarza prezydenta. Ku uciesze postępowców został nim Emmanuel Macron. Powstrzymano pochód nacjonalizmu przez Europę jak ktoś skomentował. I bardzo dobrze. Na szczęście pochód islamskich terrorystów może być kontynuowany. Tolerancja ponad wszystko. Sam Macron jest francuskim odpowiednikiem naszego Ryśka. Póki co straszy co to z naszym faszystowskim rządem nie zrobi. Na stan wyjątkowy we własnym kraju pomysłu nie ma.

Relacje z francuskich wyborów wygrały parówki: „Największymi wygranymi w wyborach prezydenckich we Francji, są kobiety. Wszystkie te, którym wmówiono, że życie kończy się wraz z początkiem menopauzy”. Patrząc na pierwszą damę zapewne. Damian Maliszewski to spłodził – warto zapamiętać to nazwisko. Talent na miarę Jakuba Nocha.

I nie, nie mówię, że Le Pen byłaby lepsza. Byłaby inna.

Korwin za spoliczkowanie Boniego został skazany na zapłacenie 20 tysięcy złotych grzywny. Sąd podkreślił, że „Zachowanie oskarżonego ocenia się jako wysoce naganne, nie znajdujące żadnego usprawiedliwienia”. Jak to nie znajduje usprawiedliwienia? Kapusiem był. W zasadzie wciąż jest, tylko teraz donosi Brukseli.

Jean-Claude Juncker spotkał się z Angelą Merkel i Theresą May. W sumie nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu jest przewodniczącym Komisji Europejskiej. Ale fakt, że miał przy okazji z 6 promili jest już ciekawy. Podobno Angela się wkurzyła. To fantastycznie, że w Polsce porządek chcą zaprowadzać alkoholicy. Byli już tu tacy. Tylko ze wschodu.

Polska piłka ręczna nie żyje. To oficjalna wiadomość. Reprezentacja w zasadzie pożegnała się z szansami występu w Mistrzostwach Europy, trener podał się do dymisji, a jego następca nie ma z czego nowej reprezentacji zbudować. Było pięknie ale ZPRP (bo to się tak nazywa, a nie PZPR) przespał boom na dyscyplinę. Szkoda.

piątek, 05 maj 2017 21:48

5 maja 2017 roku

Trwa izolacja Polski na arenie międzynarodowej. W ramach owej izolacji Amerykanie przenieśli dowództwo szczebla dywizji dla działań w Europie z Niemiec do Poznania. Jak widać marginalizacja postępuje.

W ramach walki z faszyzmem w Częstochowie „nieznani sprawcy” zerwali biało-czerwone flagi z bloków i je podpalono. Słusznie! Częstochowa wolna od faszyzmu! Niech żyje rząd jedności narodowej!

Kim Dzong Unowi tym razem podpadł Izrael. Kim raczył poświęcić temu państwo dwóch zdań. „Izrael powinien był dwa razy pomyśleć, co mówi, bo ośmielił się uderzyć w godność przywódcy Korei i musi być gotowy na poniesienie kary”. Na Izrael padł blady strach. Hamas przestał być problemem.

Tomasz Lis oświadczył dzisiaj w Tok.fm, że jest zadowolony z Konstytucji. To oczywiście kończy wszelką dyskusję o ewentualnej zmianie. Lis, jako wyrocznia, stwierdził, że tak ma być. I koniec. Tylko jednio nie daje mnie spokoju. W zapomnianej już książce „Co z tą Polską?” wręcz domagał się jej zmiany. Co więc Tomuś stało się przez ostatnie 14 lat, że Konstytucja ze słabej stała się idealna? Co w niej zmieniono, bo przecież nie zakładam, że takiemu geniuszowi coś się odwidziało?

„Każda osoba funkcyjna decyzją władz partii (poseł, senator, radny, burmistrz, wójt, prezydent, pracownik biura) ma obowiązek jechać lub zapewnić osobę, która ją zastąpi. Koszt przejazdu pokrywa Platforma (podatnik). NA Państwa potwierdzenie SMS z nazwiskiem oczekuję do jutra do godz. 12,00” takie SMS rozsyła Platforma zachęcając do udziału w Marszu Wolności. Wolność, spontaniczność i radość w pełnej krasie. Według PO oczywiście.

Liroy pokazał korespondencję Hanki dotycząca reprywatyzacji. Okazuje się, że „mijała się z prawdą” i tak na przykład „Jak wynika z załączonej korespondencji wewnętrznej stołecznego ratusza, prezydent Gronkiewicz-Waltz ignorowała działania urzędników zmierzających do powstrzymania zwrotu nieruchomości, za które Polska wypłaciła wcześniej odszkodowania” oraz „Pani Prezydent poparła stanowisko nadzorowanego przez siebie Biura Gospodarowania Nieruchomościami dokonującego bezpodstawnych ‘zwrotów’ nieruchomości. Pismem z dnia 20 września 2013 roku ‘Prezydent m. st. Warszawy podjął decyzję o niekontynuowania przedmiotowego postępowania kontrolnego’”. Haniu… Na twoim miejscu poszedłbym jednak na komisję weryfikacyjną. I zabrał szczoteczkę do zębów.

Platforma płacze, że policja prześladuje potencjalnych uczestników „Marszu Wolności” wzywając ich na komendy i żądając składania wyjaśnień w sprawie protestu, podczas którego poległ Diduszko. Platforma jest zszokowana takimi działaniami. Nie byli jednak zszokowani takimi samymi działaniami wobec potencjalnych uczestników Marszu Niepodległości, aresztami wydobywczymi wobec „kiboli” czy akcją Widelec… Jakby pogrzebać w Internecie i pamięci byłoby tego więcej. Ale zapewne Szejnfeld z Halickim wyjaśniliby, ż eto całkiem inna sytuacja.

Wałęsa przedstawił własną ekspertyzę grafologiczną, która – o dziwo! – stwierdziła, że to nie Bolesław pisał donosy. W tej sprawie bardziej zastanawia fakt, że Lesio nie ma swojej teczki, nie wnosił o jej wypożyczenie, więc grafolodzy nie mieli czego badać. Chyba, że… już dawno wypożyczył swoje materiały. Na przykład od pewnego generała. A to chyba nielegalne.

Komorowski przyznał się do ściągania na maturze. Głównie z prawej strony spadły na niego gromy. Sami święci. A tak się składa, że na maturze w starej wersji ściągali wszyscy. Nauczyciele – jako, że byli to ci sami, którzy uczyli abiturientów na co dzień – też byli pozytywnie nastawieni. Zatem świętoszki pogmerajcie w odmętach pamięci jak to z wami było.

poniedziałek, 12 grudzień 2016 22:06

12 grudnia 2016 roku

Już niedługo kodziarze świętować będą 35 rocznicę premiery kulturalnego wydarzenia w obronie demokracji. Aż żal, że głównie reżyserzy nie dotrwali i nie mogę defilować razem ze swoimi poplecznikami. Swoję drogą organizacja sprcer w dzień pracujący po głównej ulicy Warszawy (start o 17:00) z pewnością przyzporzy Kijowskiemu i spółcę milionów nowych zwolenników. Oby tak dalej!

SLD zapowiedziało, że nie weźmie udziału w kodziarskim marszu. Ciekawe czy ktokolwiek pamiętałby o ich istnieniu gdyby nie to fascynujące oświadczenie.

"Newsweek" donosi, że Kukiz traci władzę nad swoim ugrupowaniem i Kukiz'15 się rozpadnie. "Newsweek" donosi o tym, co tydzień, od pierwszego swojego wydanie po wyborach. To coś jak informacja o śmierci Marka Twaina.

Rząd Wenezueli skonfiskował 4 miliony... zabawek. Z magazynów największego w kraju producenta i rozda je dzieciom z okazji Świąt. Adrian Zandberg musi być dumny. I kombinować jak powtórzytć to u nas.

Parówki odkryły kolejną kompromitację TVPiS. Otóż na wieczorze sylwestrowym Organizowanym przez TVP w Zakopanem wystąpi Zenek Martyniuk i Akcent. Obciach! W końcu żaden szanujący się obywatel Disco Polo nie słucha. Tak, zna słowa, tak śpiewa, ale nie słucha! I nieważne, że kilk alat temu w Warszawi Hania składała życzenia w asyście zespołu Boys. To całkiem co innego!

Mail z żebraniną Petru wpadł do skrzynki Grupy Azoty. Okazało się, że dzięki temu kropeczka ma szanse na karę w wysokości 100 tysięcy złotych, bo partie mogą otrzymywać pieniądze wyłącznie od osób fizycznych, a nie spółek. Rychu skomentował sprawę jak zwykle: "Nie ma możliwości wspierania partii przez firmy, w związku z tym to nie mógł być mail od nas. Maile wysyłamy tylko do osób fizycznych". Ciekawe, bo i do niektorych związków sportowych taki mail wplynął. A to miejsce gdzie - zgodnie z przepisami MKOl - w ogóle nie należy o polityce rozmawiać. I pomyślcie, że ten człowiek chce być premierem... Nie tylko dotacji nie umie rozliczyć, ale też maila wysłać. Idelany premier dla leminga - jest taki jak on.

Powstała firma "lewacka szmata". Będa produkować odziez dla lewaków. Z wizerunkiem Ignacego Daszyńskiego, Kazimierza Pużaka czy Róży Luksemburg i Graucho Karola Marxa. Sorry, ale ten zestaw się nie sprzeda. Sierpy, młoty, Che Guevarry, Ulrike Meinhof tak, ale nie Pużak i Daszyński. Oni nie są i nie będa idolami lewaków. Nawet Róża Luksemburg sie nie załapie. W końcu samego Lenina nie lubiła.

Kamil Stoch wygrał, a Maciej Kot był drugi w Pucharz eŚwiata w Lillehammer. Norwego z wrażenia zabrakło polskiego hymnu. Lepeij niż za Małasza... Chociaż wtedy też było ciekawie. Był w końcu Robert Mateja.

Legia w 1/16 finału Ligi Europy zagra z Ajaxem Amsterdam. Przeciwnik jak przeciwnik. A bramki są dwie...

piątek, 18 listopad 2016 06:57

17 listopada 2016 roku

Jacek Hugo-Bader z GóWna ucharakteryzował się na Murzyna i poszedł na Marsz Niepodległości. Zdziwiony bo po mordzie nie dostał. Wymyślił więc, że... czuł, że go nienawidzą. Myślozbrodnia! Faszyzm mentalny! Myślę, że jakby z Agresorką pogadać zażądałaby wpisania tego do Kodeksu Karnego.

A Jacusiowi proponuję w przyszłym roku na Marsz ubrać się w strój z logiem GóWna. Będzie pan zadowolony...

Platforma wymyśliła sobie „gabinet cieni”. A w nim sami fachowcy: Grzesio na premiera, Siemoniak i Kopacz na wicepremierów, poza tym w rządzie takie tuzy jak Budka, Neumann, Grupiński czy Raś. Nowa jakość. Niczym odświeżane mięso w marketach.

Opozycja uważa za skandal fakt, że Obrona Terytorialna może być użyta do tłumienia zamieszek. Ustawa o „bratniej pomocy” absolutnie tym samym ludziom nie przeszkadza. Mało tego – uważają ją za słuszna i potrzebną. Trochę konsekwencji, błagam.

Przed komisją ws. Amber Gold zeznawała policjantka, która prowadziła dochodzenie. Zaznała, że sąd tak „wydobywał” dokumenty by „nie paraliżować działalności spółki”, nie podjęto decyzji o przeszukaniu, a sąd i prokuratura zachowywała się tak jakby nie chciała wyjaśnienia sprawy cytując: „Byłam lekceważona. Pani prokurator nie odbierał ode mnie telefonów, nie kontaktowała się ze mną. By dodzwonić się do prokurator Kijanko, musiałam prosić o pomoc innego prokuratora, który podawał tel. Barbarze Kijanko”. Patrząc na ten cyrk, aż dziwne, że niejaki Marcin P. jeszcze nie popełnił samobójstwa.

Duda rozmawiał z Trumpem. Przez telefon. Panowie wymienili tradycyjne kurtuazyjne uwagi, gratulacje i życzenia. Robienie z tego wielkiej sensacji czy wielkiej wpadki ma taki sam sens jak poważne traktowanie pisaniny GóWna. Raczej nie negocjuje się poważnych spraw przez telefony. Zwłaszcza, że podsłuchują.

Minister infrastruktury Republiki Południowej Afryki zapowiedziała aresztowanie odpowiedzialnych za ostatnie klęski żywiołowe czyli tornado i powódź. Słusznie! Pani minister w Polsce się ukrył winny. Ryszard ma na imię.

I na koniec. Zastanawiam się, że człowiek znany jako Bolek na fali swojej obecnej popularności nie uwierzy, że naród go kocha i postanowi zostać prezydentem.

niedziela, 13 listopad 2016 19:32

13 listopada 2016 roku

Nie spodziewaliście się mnie dzisiaj, prawda? Ale jest natchnienie i jakieś wspomnienia z 11 listopada, więc trzeba to wykorzystać.

11 listopada... Traumatyczny dzień dla funkcjonariusz Czerskiej. Wszędzie biel i czerwień, a jak wiadomo takie barwy oznaczają rasizm, homofobię, alkoholizm i wszystko co najgorsze. tak orzekł funkcjonariusz Wroński. A jak wiadomo jak na Czerskiej napiszą tak jest.

Niestety... 75 tysięcy ludzi nie zrozumiało tego i zebrało się w centrum Warszawy żeby przejść na błonia Stadionu Narodowego. Cel marszu całkowicie zrozumiały – faszyzm już w nazwie. Marsz, ku rozpaczy niektórych, przeszedł spokojnie, ale udało się znaleźć przestępstwa: „o bosze łoni majo race”, a niektórzy sikali pod Muzeum Narodowym. Naprawdę przestępstwa godne kary śmierci. Nie pochwalam olewania budynków, ale czasami zwyczajnie gdzieś trzeba. A tego akurat brakowało.

Były tez wesołe, choć konstruktywne akcenty:

rodział lewicy

Przekomicznie wyglądała „blokada” czy inna manifestacja Obywateli RP pod pomnikiem de Gaulle’a. Jakieś 30 osób, zasłonięte przez Straż Marszu czarnym płótnem. I prawie nikt ich nie zauważył. A mieli zostać męczennikami w walce z „faszyzmem”... Znowu w życiu im nie wyszło.

W tym miejscu wypada wyrazić duży szacunek dla Straży za kreatywność i dobrą robotę.  

Marsz przeszedł, bez awantur. Drugi raz z rzędu. Przypadkiem drugi raz po wyborach. Czysty przypadek. A może obecny rzecznik prasowy policji nie lubi brylować w mediach jak niezapomniany Sokołowski?

Kodziarze też maszerowali... Było ich... 10 tysięcy. A przecież Lis wzywał pół miliona. Przecież są sumieniem tego narodu, są większością... Co się stało?  Czyżby pogoda odstraszyła? Czy może kończycie się Kijowski? Swoją drogą Wielki Demokrata stwierdził, że w mieście rodzinnym jego żony (której?) jest 2 tysiące członków ONR. Miasto liczy 60 tysięcy mieszkańców. Az dziwne, że nie ma ich w Sejmie... twierdził też, ze w następnym marszu mógłby iść wspólne z narodowcami. Super, tylko chyba nikt go nie zapraszał. Zresztą za rok nikt o nim nie będzie pamiętał.

Maszerowali też „antyfaszyści”. Było ich 900. Niby „antyfaszyści”, a jakoś cytować generała Franco się nie wstydzą. Czyli jednak prawdziwie tolerancyjni ludzie. „Przeszliśmy”

przeszlimy

Tylko czy ktoś poza nimi to zauważył?

Prezydent wręczył Małgorzacie Kożuchowskiej krzyż kawalerski za "wybitne zasługi w pracy artystycznej i twórczej". Z powodu jego przyjęcia na aktorkę spadła fala krytyki. Cóż, co innego gdyby wręczającym był Dekoder, Olek albo Bolek. Wtedy byłoby to wyróżnienie. Teraz mamy skandal. A mieli emigrować...

Tymczasem powstała Unia Europejskich Demokratów. To absolutnie nowy projekt polityczny, całkowicie nowych ludzi. Powstała z połączenia bandy Europejskich Demokratów z Protasiewiczem i Misiem Kamińskim na czele oraz partii demokraci.pl. Tym oto sposobem okazało się, że demokraci.pl nie zgnili w mrokach historii. Przewiduję dokładnie takie same sukcesy jak dotychczas. Łączeniu planktonu przyglądali się bacznie najwięksi: Wałęsa i Kijowski. To tylko utwierdza mnie w przewidywaniach.

W piątek nasi dzielni kopacze wygrali z Rumunią 3:0. W Bukareszcie. I to naprawdę nieźle grali.

Dzisiaj na ranem w „Największej polskiej walce MMA w historii” Joanna Jędrzejczyk pokonała na punkty Karolinę Kowalkiewicz i wciąż jest mistrzynią świata UFC. A Amerykanie jeszcze nie wiedzą, że każda polska kobieta ma takie zdolności. Mowa o kobietach, więc feministki się nie liczą.

czwartek, 10 listopad 2016 21:05

10 listopada 2016 roku

Demokracja nie żyje!
W USA wygrał Trump, a nie opiewana w pieśniach i mainstreamowych mediach Hilary od Clintonów. Płakała Pieńkowska, płakał Kraśko, jeszcze dzisiaj w pociągu relacji Małkinia–Warszawa Wileńska płakała jakaś baba.

Amerykańscy celebryci, wzorem naszych zapowiedzieli emigrację. Barbra Streisand stwierdziła, że wyjedzie do „dowolnego kraju, który ją wpuści lub do Kanady”. A myślałem, że niewyszukane żarty o Kanadzie w „Jak poznałem waszą matkę” są przerysowane. Na ulicach już objawił się amerykański KOD, a Kijowski już zapakował się w ponton i jest w drodze. Unia planuje wstrzymać dotację i wyrzucić Stany ze swoich struktur... Przynajmniej do czasu gdy Schultz nie uświadomi sobie, że jednak mogą im naskoczyć.

Żeby było śmieszniej Clinton dostała więcej głosów niż Trump, ale to nie obywatele wybierają prezydenta, a elektorzy. I to w zasadzie od samego początku, był więc czas przywyknąć.  

Także piszę dopóki pentagram Trump-Kaczafi-Orban-Łukasznko-Putin nie zamknie Internetu, a użytkownik nie rozstrzela.

A jakos niedługo wybory w Niemczech. Gdy Merkel przegra przewiduję wzmożoną ilość samobójstw wśród oświeconych elyt. Kolejnego ciosu nie wytrzymają. W końcu nie po to jest demokracja, żeby wygrywał ktoś kto nie był namaszczony przez postępowców.

I tylko Pan Bolesław jest zadowolony. „Moja historia zainspirowała go do działania”. To znakomity obiekt do pracy habilitacyjnej z psychiatrii.

Rozpacz po śmierci demokracj jest tak wielka, że innych wiadomości praktycznie nie ma.

Jutro, 11 listopada mamy Narodowe Święto Niepodległości. Marsze, uroczystości, spędy kodziarzy (100 tysięcy zapowiedzieli) i Marsz Niepodległości. Na ten ostatni akredytacji prasowych nie dostały GóWno i TVN. Gdyż „nie spełniają standardów społeczności”. Znakomita odpowiedź i jeszcze lepsze uzasadnienie. Za to Wasz ulubiona redakcja na Marszu będzie i opisze. Chyba, że będzie równie nudno co w zeszłym roku. I nie przeczę, że do podniesienie frekwencji skłoniła mnie zapowiedź Kijowskiego o organizacji kodziarskiego spędu.

Bartuś Sienkiewicz stwierdził, że wierzy, że policja zda egzamin. Akurat z jego ust może to oznaczać, że chłopaki cos podpalą, więc może lepiej żeby nie zdawała.

W pierwszych trzech kwartałach tego roku Agora przyniosła stratę 33,15 mln zł. Rok wcześniej tez przynosiła stratę, ale tylko 1,44 mln zł. Mam pewne podstawy podejrzewać, że to nie geniusz biznesowy Michnika i Łuczywo utrzymywał toto na topie, a my wszyscy. za pośrednictwem reklam. I nagle źródełko wyschło. Płaczę...

I na koniec dobra wiadomość. Francuski Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że szopki bożonarodzeniowe mogą być wystawiane w tamtejszych budynkach administracji publicznej. Muszą spełniać tylko jeden warunek. Nie może być w nich elementów religijnych. Boże Narodzenie bez Chrystusa? Z jakiej okazji więc te święta? Wymyślenia piwa bez alkoholowego?

piątek, 21 październik 2016 19:50

21 października 2016 roku

„11 listopada narodowcy przejdą  obok obywateli” z dumą doniosło GóWno. Ci „obywatele” to nikt inny jak kodziarze, którzy zgłosili jakieś mikomanifestacje na trasie Marszu Niepodległości.  Kodziarze stwierdzili, że będą znać uczestników swoich manifestacji z imienia i nazwiska. Nie dziwi to, biorąc pod uwagę, że będą liczyć jakieś 4 osoby. W sumie. Reszta akurat będzie mała co innego do roboty. Fajni ci „obywatele”. Będzie przekomicznie.

Ale wcześniej komedia zapowiada się w poniedziałek. Wtedy to „czarny protest” będzie blokował wejścia do metra w całej Polsce. Dosłownie w całej! W Radomiu, z braku metra, będą blokować wejścia na terminal lotniska. Mam tylko nadzieję, że ktoś im wyjaśni, że te wagoniki co na Śląsku jeżdżą pod ziemią to nie metro, a kolejki służące do wożenia węgla.

wszystkie metra

A poważnie będą blokować wejścia do przejścia podziemnego pod Rondem Dmowskiego w Warszawie. w godzinach planowanego protestu (15:00-18:00) przechodzi tamtędy jakieś milion osób. Obstawiam, że ktoś dostanie w ryj i protest się skończy.

Druga ewentualnością jest to, że ktoś zostanie stratowany przez tłum. W obu przypadkach dobrze się to dla organizatorów nie skończy.

(kropka)Nowoczesna chce rozszerzyć „katalog zakazanej dyskryminacji” i mowy nienawiści o płeć, tożsamości płciową, niepełnosprawność i orientację seksualną. Całkowicie zgadzam się z „Krótką lancą”, którzy nawołują do przyjęcia ustawy i dopisania do katalogu wzrostu i stanu cywilnego. Osobiście dodałbym jeszcze zwierzęta domowe. I cały KOD ugotowany.

Pewien wrocławski kurier nie dostarczył przesyłki do tamtejszej siedziby GóWna. Odmówił wejścia do siedziby redakcji z przyczyn ideologicznych. chłop wie co znaczy prawdziwy bojkot.

Korwin stracił subwencję. Nie dlatego, że zmienili nazwę na „Wolność”, a dlatego, że w czasie kampanii wyborczej reklamowali napój energetyczny „Korwin”, a to nie do końca jest zgodne z prawem. Chociaż jest jakiś oryginalny powód, a nie księgowy-amator.

EA Games ma przerąbane. Ich najnowszą grę „Battlefield 1” krytykują feministki. Jako, że gra jest o I Wojnie Światowej to twórcy nie przewidzieli postaci kobiecych. To właśnie jest powodem oburzenia feministek. A tak pacyfistycznie się zawsze przedstawiają... Takie nowoczesne, oświecona, a jednak na wojenkę ciągnie.

Ziobro bierze się za kiboli... Następny w kolejce. tym razem chce trzymać ich w areszcie domowym przed, w takcie i po meczu. Jak zwykle błyskotliwy plan. Zdaje się, że 50 za mojego życia. Zapewne skończy jak wszystkie potrzebne.

Gulfstream G-550. To nazwa nowego samolotu dla naszych Vipów. To mały samolot, dla 16 osób, ale podobno dadzą radę dolecieć z Warszawy do Nowego Jorku bez międzylądowań. Wygląda ładnie i raczej jest bezpieczniejszy od sowieckich cudów techniki. Acha, to produkt made in USA. Oczywiście całkiem niespodziewanie.

Gulfstream.g550.cs dkf.climb.arp

Przetarg na większe samoloty trwa... Kto wygra i dlaczego Amerykanie jest tajemnicą.

Pan Antoni dostał tytuł „Patrioty roku”. Gratuluję. Chociaż w życiu o takiej nagrodzie nie słyszałem.

Platforma chce powołać komisję śledczą w sprawie Caracali. W innych sprawach nie byli tacy wyrywni. Aczkolwiek wiedzą, że komisja śledcza przekona wyłącznie przekonanych.

Sejm postanowił się skompromitować i przyjąć „Deklarację pamięci i solidarności Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy”. Nie byłoby w tym nic kompromitującego gdyby nie fakt, że zapisano tam: „Pamiętamy walkę polskich i ukraińskich narodowych sił antykomunistycznego i antynazistowskiego ruchu oporu, jaka dała moralne podstawy dla przywrócenia niepodległości naszych państw”. Antykomunistyczni Ukraińcy z SS-Galizien muszą być dumni. Znowu robimy komuś „łaskę” w czasie gdy Kijów odwołuje pokaz „Wołynia”. Zdaje się, że znowu trzeba będzie przepraszać.

Wystarczy...

poniedziałek, 03 październik 2016 19:13

3 października 2016 roku

Dzień tzw. „czarnego protestu”. Czyli protest przeciwko PiS w sprawie nie ich projektu ustawy antyaborcyjnej. Pierwszą odsłonę mieliśmy jednak w sobotę gdy pod Sejmem odbyła się „apolityczna” manifestacja na której przemawiali chyba wszyscy politycy opozycji. Tam usłyszeliśmy słynne „dość dyktatury kobiet”, a Mucha Joanna usłyszała, że jednak kobiety pamiętają 8 lat rządów PO i brak jakichkolwiek działań.  Cóż, liczyła na krótką pamięć. I się przeliczyła.

Dzisiaj w Warszawie na Placu Zamkowym stawiło się 22-24 tysięcy protestujących. W zasadzie nie spodziewałem się takiego sukcesu.

Aczkolwiek, wbrew zapowiedziom żaden zakład pracy sparaliżowany nie został. W Częstochowie na przykład do pracy w Urzędzie Miasta nie przyszło 60 kobiet. Urząd pracował normalnie. Czy mnie się wydaje, czy oznacza to, że pracuje tam zdecydowanie za dużo ludzi?

Tylko jedno nie daje mi spokoju... Ze wszystkich stron słyszę o „apolityczności szkół i uczelni”. Jak więc ma rozumieć, że niektóre uczelnie i szkoły same zachęcały do wzięcia udziału w proteście. Czy mam to rozumieć, że apolityczność ma być wtedy gdy zaprasza się na przykład Mariana Kowalskiego, ale już Mati Kijowski przyjść może?

Tolerowanie przez kobiety na demonstracjach tego ostatniego to kolejny przykład absurdu.

A w pierwszej linii protestu widziany był Andrzej Hadacz. Demonstrant-najmnik.

Śmieszniej było jednak na kolejnej konwencji Platformy. Ale oni są dużo lepszym kabaretem niż ten Moralnego Niepokoju. Nie pamiętam chronologii więc o najważniejszych absurdach w kolejności mnie wygodnej. Wałęsa zapowiedział, że pomoże Platformie. Patrząc na jego ostatnie sukcesy polityczne powinni się rozwiązać zanim doszczętnie się skompromitują.

Ale jednak hitem był Grześ Schetyna i jego wyczucie chwili. Podczas gdy Mucha grzmiała, że program 500+ wycofał z rynku pracy pół miliona pracowników rezolutny Grześ zapowiedział rozszerzenie programu także na każde pierwsze dziecko. Prawdopodobnie chodzi o przywrócenie tego pół miliona rynkowi pracy.

Ponadto – w czasie afery reprywatyzacyjnej w Warszawie – zapowiedział zlikwidowanie CBA, a także IPN. To w ramach wymiany usług z Bolesławem?

W tym miejscu muszę przeprosić Donalda Tuska. Myślałem, że zmarginalizował Schetynę z uwagi na jego polityczny talent i stwarzane zagrożenie dla Donka. Jak pokazują jego działania Prezydent Europy odsunął go dlatego, że jest... jakby to napisać bez pozwu... „ekscentryczny intelektualnie”.

Mati Kijowski zapowiedział, że kodziarstwo będzie spacerować po Warszawie 11 listopada. Swoją wypowiedzią natychmiast... podniósł frekwencję na Marszu Niepodległości. Co najmniej 10 osób wśród moich znajomych (a także piszący te słowa) zapowiedziało powrót na Marsz po rocznej przerwie. W końcu będzie możliwość obiektywnego policzenia liczebności. I może się okazać, że 50 tysięcy to więcej niż tych tysięcy 200.

A sam Kijowski? Od dawna mówię, że zrobi wszystko żeby po ryju dostać i stać się męczennikiem. Widać Soros takie zadanie mu wyznaczył.

Jak określił to w piątkowym GóWnie zawodowy antyfaszysta Pankowski Marsz Niepodległości jest „największym marszem skrajnej prawicy”. Dziwne, że Polacy aż tak chętnie chodzą na faszystowskie marsze.

Aczkolwiek Pankowskiego podziwiam. Znalazł niszę, z której żyje nie przepracowując się. Też bym tak chciał. Zamiast 8-10 godzin w biurze siedzenie, kawka, herbatka, czasami jakiś wywiadzik o odradzającym się faszyzmie. Dlaczego ja nie mam takich talentów? „Uczciwością i pracą ludzie się bogacą” - to przysłowie chyba się mocno zdezaktualizowało.

W Calais lewactwo do spółki z „uchodźcami” zrobiło burdy. Francuski zwyczaj nakazuje w takich sytuacjach podpalanie samochodów, więc płonęły. Sami sobie zgotowali ten los.

W węgierskim referendum 95% głosujących opowiedziało się przeciw imigrantom. Niestety frekwencja wyniosła 42% i referendum nie może być wiążące. Ale Orban dostrzegł, że Węgrzy popierają jego politykę.

W Wielkiej Brytanii kobieta uprawiała seks z... makietą dinozaura. Nie wiedzieć czemu szuka jej policja. Przecież jej ciało – jej sprawa.

Na koniec dwa zdjęcia. Tradycyjnej koszulki wydanej przez kibiców Legii z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz nową wersję symbolu Polski Walczącej wykorzystywaną przy okazji ostatnich protestów. Konkurs bez nagród: kto, według opinii postępowej opinii symbol profanuje i kto usłyszał w swoją stronę tony wyzwisk od „obrońców ważnych symboli”? Odpowiedzi w komentarzach. Nagrodą będzie satysfakcja ze znajomości stanu psychicznego rodaków.

koszulka protest

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 20:22

26 września 2016 roku

Dzisiejszy dzień to od rana kopalnia beki.

Messi niszczy polską demokrację. Tak, Lionel, ten z Barcelony. I nie robi tego sam, a w porozumieniu z kolegami z drużyny. Otóż Wielki Demokrata Mateusz wyjaśnił frekwencję na sobotnim spędzie kodziarzy – marne 12 tysięcy – tym, że akurat był mecz Barcelony. Tego, że łapy Kaczafiego sięgają do Katalonii nawet ja się nie spodziewałem.

Żeby było śmieszniej wódz też na swój spęd nie dotarł. Dzisiaj miał przejść trasę wykrzykując hasła. Chodzą tacy po ulicach. Krzyczą, zaczepiają ludzi... Mówimy na nich „wariaci”.

Tomasz Lis wezwał „wszystkich demokratów i przeciwników PiS do wielkiej mobilizacji i organizacji 11 listopada marsza pół miliona ludzi” (tak, napisał marsza).

lisMN

Czyżby szykował kontrę do Marszu Niepodległości? Zapewne zakończy się takim samym sukcesem jak wszystkie dotychczasowe. Chociaż bez blokad, do których GóWno nawoływało, Marsz nigdy nie rozrósłby się do obecnych rozmiarów. Dzięki Adaś.

Zastanawia mnie jednak czy aby na pewno jest w Polsce pół miliona ludzi, które o Tomciu pamięta. Zapytałbym, ale już nie mogę... Nawet nie mogę czytać jego cowieczornych paranoi. Demokrata i największy obrońca wolności słowa zbanował mnie. A nawet go nie zwyzywałem.

Baby zapowiedziały na 3 października „strajk islandzki”. Czyli nie przyjdą do pracy, nie będą się zajmować domem. Dzień bez Olejnik, Pochanke, Środy i reszty tej menażerii? Jestem za. A co z innymi kobietami? Te które się do tego przyłączą i tak nic pożytecznego nie robią, a pozostałe nie mają czasu ani ochoty na lewackie brewerie.

W piątek pisałem o tęczowych flagach w Poznaniu. Wisiały on z okazji marszu równości. Nie przetrwały nocy. Wszystkie w „cudowny sposób” zniknęły. Ptaki? Wiatr? Zagadkowe to wszystko. W każdym razie prezydent miasta znowu zaskoczony, że istnieje życie poza bańką w której żyje. A kibole Lecha pozdrowili go w taki oto sposób (zdjęcie podprowandzone z wpolityce.pl):

poznań tęczowy

Warchoły...

We wtorek ma dojść do zmian w rządzie. Tak mówią plotki, których nikt nie potwierdza. Pożyjemy, zobaczymy.

Prokuratura wznowiła śledztwo w sprawie słynnego podpalenia budki pod ruską ambasadą. I przez gadulstwo Wojtunika Bartek Sienkiewicz znowu ma przerąbane.

Balcerowicz zaczął wrzeszczeć „Kaczyński musi odejść”. W końcu on może zakrzyknąć o czyimś odchodzeniu. Przez 27 lat o nim krzyczano, więc niech ma swoje 2 minuty. Zanim Ukraińcy mu podziękują za „doradztwo”.

Nowacka i Młynarska żądają aby głos w sprawie macic zabrała Agata Duda. Konkretnie, to mówią co Pierwsza Dama ma powiedzieć. Zdaje się, że obie uznały, że każda kobieta ma do powiedzenia to samo co one. Ewentualne inne zdanie zapewne skończyłoby się ukamienowaniem. Zgodnie z wytycznymi ubogacających kulturowo.

Na koniec Ewa Kopacz, która stwierdziła „Aby program 500+ był kontynuowany trzeba odsunąć PiS od władzy”. Bo PiSowski program doprowadza budżet do ruiny. Taki sam program w wykonaniu oświeconej opozycji nie doprowadziłby budżetu do ruiny. Przecież to jest całkowicie logiczne. I nieważne, że ja swoim faszystowsko-kibolskim rozumie widzę to inaczej. Gdzież mi do geniuszu byłej premierzycy.

czwartek, 12 listopad 2015 21:16

12 listopada 2015 roku

Dzisiaj wcielę się w rolę Sikorskiego. Zacznę od przeprosin. Organizatorzy Marszu Niepodległości się do tego nie poczuwają, więc ja muszę.  Przerosić chciałem „dziennikarzy” GóWna, Newsweeka, naTemat i TVN za to, że musieli swoje gotowe materiały podrzeć i wyrzucić do kosza. Nie było zniszczeń, zamieszek, nawet nikt głupiego KebabKinga po drodze nie spalił. Dla funkcjonariuszy powyższych redakcji to szok, bo jak oni teraz mają o Marszu pisać?  Przepraszam więc, że uczestnicy i organizatorzy Marszu zmusili wasze umysły – i tak przeciążone od sączenia jadu – do jeszcze większego wysiłku.

Jako, że pierwszy raz od lat kilku nie byłem uczestnikiem Marszu to – w imię pokuty – oglądałem relację na TVN24. Dowiedziałem się więc od prof. Śpiewaka, że „Narodowcami są ludzie, którym w życiu nie wyszło”, a także, że Marsz to "żadne wydarzenie, byle mecz ligowy potrafi zgromadzić tylu ludzi" (autora tegoż cytatu akurat nie pomnę). Ale jeśli Metro podaje, że było 15 tys. ludzi to z pewnością trzeba się z tym zgodzić. Dowiedzieliśmy się też, że „jeśli człowiek widzi faceta z odpaloną racą to ucieka”. Wygląda więc, że nie jestem człowiekiem. Ale, że z kolumny MN nikt nie uciekała to takich jak ja jest więcej, więc przejmować się nie zamierzam. A... było też tradycyjnie o bezrobotnych bez wykształcenia. Dobrze, że o więźniach nie wspomnieli, bo stamtąd już tylko krok do elektoratu PO.

Prestiżowy tytuł idioty dnia wędruje jednak do niejakiej Renaty Kim za zdanie „Wyszłam dziś na ulice Warszawy i jak zobaczyłam tylu młodych ludzi z polskimi flagami to zrobiło mi się smutno”. Pani Kim, proponuję udać się do państwa rządzonego przez kuzyna. Tam nie zobaczy pani ani polskich flag, ani ludzi myślących inaczej niż umiłowany przywódca. Raj na ziemi dla person pokroju Reni i jej ziomków.

Bardzo kulturalnie, z miłością bliźniego i tolerancją o uczestnikach Marszu wypowiedzieli się Nowacki i Szumlewicz. Tylko, o ile mnie pamięć nie myli, Naród dosyć dosadnie wypowiedział się o ich roli w społeczeństwie, więc nie widzę sensu żeby zombiaków cytować.

A dzisiaj odbyło się pierwsze posiedzenie Sejmu i Senatu nowej kadencji. Posiedzenie Sejmu otworzył, jako Marszałek Senior Kornel Morawiecki. Jeśli taki człowiek otwiera posiedzenie Sejmu na który (post)komuniści patrzą z zewnątrz to chyba można powiedzieć, że komunizm w końcu się skończył. I oby nie było sequela.

Potem premierzyca złożyła dymisję. Jak zwykle z klasą. Mówiła o PiSie i o tym, że rozliczy PiS z każdej obietnicy. Ewcia... Parę dni temu wrzuciłem wasze z 2011, może byś się odniosła? A poza tym mówiła jeszcze o PiSie. I Macierewiczu. I o PiSie. Nawet Stokroteczka stwierdziła, że „to było żenujące”.

Wybrano prezydium Sejmu, posłowie ślubowali, nic nadzwyczajnego. Może poza tym, że Petru dodał „tak mi dopomóż Bóg”. Akurat tego się po nim nie spodziewałem. Swoją drogą posadzenie Nowoczesnej w miejscu Palikota to jakaś kpina z logiki. Wiem, że nie ma lewicy, ale tam powinna siedzieć Platforma, jeśli już. A może Kukizy? Ale się czepiam, bo nie miejsca są najważniejsze.

Ciekawiej było w wyborach wewnątrzpartyjnych na przewodniczących klubów i takich tam. Premierzyca, znana z wielu zwycięstw wyborczych, również i te wybory przerżnęła. Z Neumannem. I to Sławcio będzie szefem klubu parlamentarnego PO. Premierzyca jeszcze nie rozumie, że szefowanie partii też się kończy.

Przewodniczący Petru, zastępcy: Lubnauer, Scheuring i Schmidt. To nie jest skład zarządu szanującego się banku opartego o obcy kapitał tylko skład władz klubu Nowoczesnej.

Działająca w USA żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL) wzywa do cofnięcia nominacji Antoniemu Macierewiczowi, który, jak napisano, mial twierdzić, że "Protokoły Mędrców Syjonu są autentycznym dokumentem". Cóż... Jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że Pan Antoni jest członkiem tego rządu. Jeśli rząd dnie podoba się Niemcom, Rosjanom i Żydom znaczy się jest bardzo dobry. Tyle, że Władimir się chyba jeszcze nie wypowiedział.

A teraz przenosimy się do Radomia. AirBaltic, jedyny przewoźnik, który latał z radomskiego lotniska latał już nie będzie. Kończy współpracę 18 listopada. I tak oto znowu mamy największy i najdroższy plac na świecie. Może by tak stały klub modelarski tam otworzyć?

I to chyba na tyle. Następne nadawanie w sobotę rano.