piątek, 09 listopad 2018 22:55

9 listopada 2018 roku

Przyjedzie wojsko, otoczy centrum Warszawy Rosomakami i nikt nie przejdzie. Takie „ustalenia” poczyniła Wirtualna Polska w temacie „jak rozdzielić marsz rządowy od Marszu Niepodległości”. To – raczej żenujące medium – twierdzi, że Marszu Niepodległości ma nie być.

A zresztą… Gliński stwierdził, że rząd od dawna planował ten Marsz. Mogliby ustalić jedną wersję, bo póki co brzmią równie wiarygodnie jak wersje Wałęsy w temacie jego współpracy z SB. Codziennie inna.

Dowodem na to są jakieś tam filmiki, gdzie widać wojskowy sprzęt jadący droga jakich w Polsce setki. „Ciągną na Warszawe” grzmią postępowcy… Pewnie o rozpoczynających się za chwilę manewrach Anakonda 2018 nie słyszeli. Bo i po co?

Hanka stwierdził, że bez wahania rozwiąże marz rządowy, jeśli pojawią się tam niewłaściwe hasła… Bo jak mówi w Centrum Zarządzania Kryzysowego zawsze podczas takich wydarzeń siedzi kilku prawników, w tym ona sama. ONA SAMA. Najwybitniejszy z unijnych prawników. Naprawdę, bardzo chciałbym to zobaczyć. Aż nie mogę się doczekać reakcji Kaczafiego.

Żeby odpocząć od maszerowania zajrzyjmy w inne aspekty świętowania. Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował, że 11 listopada 30 budynków na świecie zostanie podświetlonych na biało-czerwono. I nie będzie to sławojka za stodołą pana Mirka, a m.in. Chrystus w Rio, Krzywa Wieża w Pizie, Piramidy w Egipcie czy Burdż Chalifa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. I to jest pierwsza dobra wiadomość związana z setą rocznicą odzyskania niepodległości. Dobrze, druga. Pierwszą było wolne 12 listopada.

Sejmowa Komisja Zdrowia odrzuciła projekt dobrowolności szczepień. A tyle było jazdy pi PiS, że popierają epidemię. A mówili, że nie będą odrzucać w pierwszym czytaniu…

„Fakt” twierdzi, że Misiło, Pudłowski i sama Myszka Agresorka mają się wytransferować do Platformy. Zdziwieni mogą być tylko Nowośmieszni, bo wszyscy z IQ wyższym niż 12 doskonale wiedzieli jak się ta koalicja skończy.

Przy okazji można podpowiedzieć Schetynie znakomitego kandydata na skarbnika PO. Kampanię wyborczą rozliczy szybko i bezproblemowo.

Jak wiadomo Bogdan Wenta został prezydentem Kielc. Był kandydatem niezależnym, w drugiej turze popartym – z konieczności – przez „koalicję”. A teraz wbił Grzechowi nóż w plecy i negocjuje koalicję z PiS. KOD nawet z tej okazji demonstracje zrobił. Obaj członkowie organizacji wyrazili swoje oburzenie.

Anna Sobecka wymyśliła znakomity sposób na fake-newsy. Wystarczy zrepolonizować media i będą podawać właściwe informacje. Jak TVP.

GóWno już wie dlaczego młodzież garnie się tak chętnie do ruchów skrajnych. Zarówno po lewej i po prawej stronie. Winna jest szkoła! I to, że uczy fałszywej historii. Konkretnie chodzi o to, że w podręcznikach czas „upadku komuny” przedstawiany jest jako dramat społeczny. A przecież wiadomo, że Plan Balcerowicza był olbrzymim sukcesem, który spowodował, że ludzie – z dnia na dzień – stali się szczęśliwi i bogaci. Może nie wszyscy… W zasadzie to raczej mniejszość. W zasadzie mniejszość związana z określonym środowiskiem. Ale przecież nie wolno tego głośno mówić. A może zwyczajnie młodzież zawsze jest bardziej radykalna drodzy GóWniarze? Zawsze. I od zawsze.

Netflix został pozwany przez grupę „Satanistyczna Świątynia". Sataniści z Salem w Massachusetts twierdzą, że w serialu „Chilling Adventures of Sabrina" doszło do złamania praw autorskich. Chodzi o to, że w serialu pojawia się posąg bóstwa Bafometa, który jest identyczny jak ten używany przez sektę. Oburza ich także to, że sataniści są przedstawieni w serialu w negatywnym świetle. W pierwszej chwili mnie to ubawiło… Po chwili refleksji musiałem jednak stwierdzić, że to znakomity przykład demokracji i wolności słowa. Nasi hipokryci mogliby wyciągnąć wnioski.

Acha – sataniści chcą 50 milionów dolarów odszkodowania. Wychodzi na to, że idee są fajne, ale pieniądze są jednak fajniejsze.

Do zobaczenia w niedzielę w Warszawie.

środa, 07 listopad 2018 22:49

7 listopada 2018 roku

Hanka postanowiła błysnąc na koniec i wymyśliła, że… zakaże Marszu Niepodległości. Czym natychmiast podbiła na nim frekwencję. Natomiast obrońcy demokracji, konstytucji i wolności słowa byli pomysłem HGW zachwyceni. Owacjom nie było końca. Nie wzięli jedynie pod uwagę, że sąd i tak oddali jej uzasadnienie i marsz się odbędzie. A raczej oddaliłby i odbyłby się. Bo zamieszanie natychmiast wykorzystali Mati i Duda przejmując Marsz. Konkretnie – zorganizowali swój, w tym samym czasie i miejscu co Marsz Niepodległości. To się chyba wrogie przejęcie nazywa. Widać pieniądze na organizację stulecia odzyskania niepodległości nie były aż tak zmarnowane jak się wydawało.

Hanka swój zakaz motywowała m.in. opinią policji. Policjanci twierdzą, że nikt z ratusza z nimi nie rozmawiał – bo i niby jak, skoro wszyscy chorzy? Może w Platformie mają już „policję cieni”?

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości uznało „Czarny blok” za niepożądany na Marszu. Chociaż tyle, że się do nich odcinają. Z kolei Szturmowcy twierdzą, że „Sicz karpacka” nie jest banderowska, bo – jak piszą w swoim oświadczeniu – „Ta ukraińska organizacja za jeden z fundamentów postawiła sobie walkę z szowinizmem i oficjalnie współpracuje z węgierską mniejszością przeciwko prowokacjom szowinistów z takich partii jak Swoboda”. Czuję się nieprzekonany.

Niespodziewania Sejm przyjął, a prezydent podpisał ustawę i 12 listopada stał się dniem wolnym od pracy. Przez ten jeden dzień Polska zbankrutuje, a suweren nagle pokochał poniedziałki. Proponuję więc żeby ci, którzy brzydzą się obecną partią rządzącą w ramach protestu udali się do pracy. Wieczorem będą mogli powiedzieć „Kaczafi, ale ci pokazaliśmy”.

Natomiast co do mnie, to popieram każdy dzień wolny. Ale sposób jego wprowadzenia jest żenujący.

Karnowscy twierdzą, że trwają rozmowy nad stworzeniem w sejmikach wojewódzkich koalicji PiS-PSL. Zdziwieni mogą być tylko kodziarze i naiwniacy wierzący słowom Kosiniaka. W końcu wybory zawsze wygrywa koalicjant PSL.

W powiecie bolesławickim PO zawarła koalicję z PiS. A, że lokalna struktura PO nie miała na to zgody to jej radni z partii wystąpili. I tym sposobem kolejny sukces centralnego sterowania samorządami stał się faktem. Grzechu – gratuluję!

Grzechu Schetyna na spędzie swojej europejskich frakcji w Helsinkach zapowiedział, że po odsunięciu PiS od władzy będzie wprowadzał Euro i przekona do tego Polaków. Nie mogę się doczekać jego argumentów. Obstawiam coś w stylu „albo przyjmiemy Euro, ale Macierewicz w skórzanym płaszczu będzie jeździł czarną Wołgą”. Ogłosił również zwycięstwo w wyborach. Mówiłem, że to sa bardzo dobre wybory?

W USA wybory do kongresu. Demokraci przejęli Izbę Reprezentantów, a Republikanie utrzymali Senat. Ale nie to w sumie jest najciekawsze. Najciekawsze wydarzenie miało miejsce w Nevadzie. Otóż z list republikanów wybrany do kongresu został były libertarianin Dennis Hof. Właściciel sieci burdeli, telewizyjny celebryta. Problem w tym, że… zmarł 16 października

Nie przeszkodziło mu to uzyskać ponad 35% przewagi nad demokratyczną kontrkandydatką, Lesią Romanov. W takiej sytuacji, na jego miejsce bez wyborów będzie powołany inny republikanin, podobno niejaki Burdziński (nie mylić z ministrem Jojem). Hof zmarł w noc po swoim przyjęciu z okazji 72 urodzin na swoim burdel-ranczo, z udziałem kilku najbliższych przyjaciół, m.in. Rona Jeremy'ego i Heidi Fleiss. Przyjaciele mówią, że „doskonale się wybawił za wszystkie czasy”. I tak Szanowni Państwo trzeba żyć… i umierać.

Pewnie myśleliście, że wójta wygrywającego wybory z więzienia nikt nie przebije? A jednak!

wtorek, 12 czerwiec 2018 21:30

12 czerwca 2018 roku

Najważniejsza wiadomość dnia? Kamil Glik jedzie na Mundial. Co prawda zagra raczej dopierow w meczu o honor z Japonią.

A jego koledzy rozjechali Litwę 4:0. Czy to coś znaczy? Za tydzień się przekonamy.

Ale zanim na Narodowym gwizdnął sędzia Prezydent ogłosił 15 pytań na które odpowiemy w czasie referendum konstytucyjnego. Pytania są rożne… Moimi ulubionymi są te o wpisaniu do konstytucji 500+, gwarancjami wieku emerytalnego na obecnym poziomie i konstytucyjnym zagwarantowaniu członkostwa w UE i NATO. A co jeśli Unia się rozpadnie?

Wspomnę tylko nieśmiało, że referendum i tak jest zbędne, bo zgodnie z obowiązującym prawem nie ma żadnego znaczenia. Równie wiążący dla naszych 460 ulubieńców jest sondaż CBOS czy innego Ibrisu. A PiS konstytucyjnej wielkości nie ma. A opozycja na zmianę konstytucji nie zgodzi się, choćby miała umrzeć.

Donald Trump spotkał się z Kimem. Wojny nie ma, panowie zadowoleni, Półwysep Koreański ma być  pozbawiony broni atomowej, wszyscy się kochają i śpiewają „Kumbaya”. A poza tym Donald raczył zauważyć, że Kim „ma świetną osobowość. To zabawny facet, jest bardzo bystry, jest świetnym negocjatorem. Kocha swoich obywateli - nie, żeby mnie to zaskoczyło - ale on kocha swoich obywateli”. Kocha ich do tego stopnia, że nie wszystkim tę miłość udaje się przeżyć.

W Radiu Zet intelektem błyszczała Baśka Nowacka. Mówiła o wyborach samorządowych w kontekście Warszawy. Przede wszystkim Baśka nie chce, żeby miastem rządziła „brunatna prawica lub oszołomy od Kukiza”. Jak wiadomo, każda prawica jest brunatna. W umyśle Basi prawica=nazizm. I tutaj naprawdę kończą się jakiekolwiek możliwości polemiki z tą, posługującą się mową miłości i lewackiej tolerancji , osobą. Dowiedzieliśmy się również, że Rafcio Czaskowski prowadzi świetną kampanię. Znakomitą! Ostatnią tak znakomitą kampanią był rosyjska kampania Napoleona.

Platforma o 12:30 w Sejmie miała konferencję o bezpieczeństwie na stadionach. Ma pomysła! Ich pomysły w tym temacie wprowadzane w latach ich rządów były raczej tragifarsą (akcja Widelec, superpuchar Legia-Wisła, akcje około Euro 2012), co nie przeszkodziło Ireneuszowi Rasiowi wygłosić takiego poglądu, o którym z dumą doniosło konto partii:

Ras stadiony

Ma 100% racji. Dlatego pierwsza z brzegu oprawa Zagłębia Sosnowiec w 2013 roku wyglądała tak:

oprawa 2013 1

A finał Pucharu Polski w 2015 tak:

finał pp 2015 legia

finał pp 2015 lech

finał pp 2015 lech 2

Absolutnie nie występowały 3 wymienione przez Rasia rzeczy. Aha finał rozgrywany jest tradycyjnie 2 maja. Przed wyborami! A osobiście lubię pirotechnikę. A takich zdjęć można znaleźć setki, z każdego poziomu rozgrywek. Tylko skąd elyta ma to wiedzieć? Przecież jeszcze nie zauważyli, że w Internecie można to znaleźć w 3 minuty.

A na stadionach jest bezpiecznie. Kilka świec i rac z Poznania czy Narodowego tego nie zmieni.

Zresztą konferencja musiała się okazać wielkim sukcesem, skoro nie mogę znaleźć po niej śladu w żadnym medium.

I na koniec informuję, że znaleziono winnego pożarów składowisk śmieci. To 500+! Tak oświadczył Marek Bryszewski – prezes spółki śmieciowej z Olsztyna po tym jak spłonęło jego składowisko. Konkretnie spłonęło 900 ton mebli na wysypisku. Bo hołota zamiast zbierać meble z wysypiska, kupuje nowe, a te wyrzuca i trafiają na śmietnisko. Gdyby nie dac hołoty pieniędzy to by stare meble stały w mieszkaniach i nie miałoby co płonąć. W dodatku Agata młynarska bez 500+ mogłaby spokojnie ćwiczyć jogę i wódki by nie kupowano. Niby 500 złotych, a rujnuje Polskę bardziej niż niemieckie naloty…

piątek, 05 maj 2017 21:48

5 maja 2017 roku

Trwa izolacja Polski na arenie międzynarodowej. W ramach owej izolacji Amerykanie przenieśli dowództwo szczebla dywizji dla działań w Europie z Niemiec do Poznania. Jak widać marginalizacja postępuje.

W ramach walki z faszyzmem w Częstochowie „nieznani sprawcy” zerwali biało-czerwone flagi z bloków i je podpalono. Słusznie! Częstochowa wolna od faszyzmu! Niech żyje rząd jedności narodowej!

Kim Dzong Unowi tym razem podpadł Izrael. Kim raczył poświęcić temu państwo dwóch zdań. „Izrael powinien był dwa razy pomyśleć, co mówi, bo ośmielił się uderzyć w godność przywódcy Korei i musi być gotowy na poniesienie kary”. Na Izrael padł blady strach. Hamas przestał być problemem.

Tomasz Lis oświadczył dzisiaj w Tok.fm, że jest zadowolony z Konstytucji. To oczywiście kończy wszelką dyskusję o ewentualnej zmianie. Lis, jako wyrocznia, stwierdził, że tak ma być. I koniec. Tylko jednio nie daje mnie spokoju. W zapomnianej już książce „Co z tą Polską?” wręcz domagał się jej zmiany. Co więc Tomuś stało się przez ostatnie 14 lat, że Konstytucja ze słabej stała się idealna? Co w niej zmieniono, bo przecież nie zakładam, że takiemu geniuszowi coś się odwidziało?

„Każda osoba funkcyjna decyzją władz partii (poseł, senator, radny, burmistrz, wójt, prezydent, pracownik biura) ma obowiązek jechać lub zapewnić osobę, która ją zastąpi. Koszt przejazdu pokrywa Platforma (podatnik). NA Państwa potwierdzenie SMS z nazwiskiem oczekuję do jutra do godz. 12,00” takie SMS rozsyła Platforma zachęcając do udziału w Marszu Wolności. Wolność, spontaniczność i radość w pełnej krasie. Według PO oczywiście.

Liroy pokazał korespondencję Hanki dotycząca reprywatyzacji. Okazuje się, że „mijała się z prawdą” i tak na przykład „Jak wynika z załączonej korespondencji wewnętrznej stołecznego ratusza, prezydent Gronkiewicz-Waltz ignorowała działania urzędników zmierzających do powstrzymania zwrotu nieruchomości, za które Polska wypłaciła wcześniej odszkodowania” oraz „Pani Prezydent poparła stanowisko nadzorowanego przez siebie Biura Gospodarowania Nieruchomościami dokonującego bezpodstawnych ‘zwrotów’ nieruchomości. Pismem z dnia 20 września 2013 roku ‘Prezydent m. st. Warszawy podjął decyzję o niekontynuowania przedmiotowego postępowania kontrolnego’”. Haniu… Na twoim miejscu poszedłbym jednak na komisję weryfikacyjną. I zabrał szczoteczkę do zębów.

Platforma płacze, że policja prześladuje potencjalnych uczestników „Marszu Wolności” wzywając ich na komendy i żądając składania wyjaśnień w sprawie protestu, podczas którego poległ Diduszko. Platforma jest zszokowana takimi działaniami. Nie byli jednak zszokowani takimi samymi działaniami wobec potencjalnych uczestników Marszu Niepodległości, aresztami wydobywczymi wobec „kiboli” czy akcją Widelec… Jakby pogrzebać w Internecie i pamięci byłoby tego więcej. Ale zapewne Szejnfeld z Halickim wyjaśniliby, ż eto całkiem inna sytuacja.

Wałęsa przedstawił własną ekspertyzę grafologiczną, która – o dziwo! – stwierdziła, że to nie Bolesław pisał donosy. W tej sprawie bardziej zastanawia fakt, że Lesio nie ma swojej teczki, nie wnosił o jej wypożyczenie, więc grafolodzy nie mieli czego badać. Chyba, że… już dawno wypożyczył swoje materiały. Na przykład od pewnego generała. A to chyba nielegalne.

Komorowski przyznał się do ściągania na maturze. Głównie z prawej strony spadły na niego gromy. Sami święci. A tak się składa, że na maturze w starej wersji ściągali wszyscy. Nauczyciele – jako, że byli to ci sami, którzy uczyli abiturientów na co dzień – też byli pozytywnie nastawieni. Zatem świętoszki pogmerajcie w odmętach pamięci jak to z wami było.

poniedziałek, 03 kwiecień 2017 21:03

3 kwietnia 2017 roku

Wczoraj minęliśmy dwudziestą rocznicę wprowadzenia obecnej Konstytucji. W związku z tym opozycja urządziła szopkę z czytaniem jej treści. Idąc ich tokiem rozumowania należy jednak zauważyć, ze Konstytucja została narzucona narodowi przez 22,6% uprawnionych do głosowania. A, że powstawała w określonym okresie IIIRP to nadaje się do wymiany. Bo jednak Konstytucję zmienić można i należy (sprawdzi ć czy opozycjoniści nie dostają zawałów).

To jest do rozważenia, żeby 10 kwietnia zrobić dniem wolnym od pracy. Trzeba godnie obchodzić ten dzień” miał rzec Suski Marek. Przynajmniej tak twierdzi Super Express. Genialne rozwiązanie! Wielu chętnie uczci pamięć osób, które wtedy zginęły przy grillu i piwie. Zaprawdę powiadam Wam, prawdziwie godne to jest.

Kodziarzom znowu się kasa nie zgadza. Tym razem wsiąkła ze zbiórek publicznych. Żeby było jeszcze ciekawiej te wszystkie Ryśki Petru, Baśki Nowackie i reszta opozycyjnej hołoty mieli płacić kodziarzom za to, że będą pajacować na scenie. Ależ czysto ideowa walka o demokrację.

W związku z niedoborami KOD Centrala złożył doniesienie do prokuratur na KOD-Mazowsze. Piękne.

„Obiecuję wam, że jeśli Kaczyński mnie wkurzy już tak, że nie będę mógł wytrzymać, to stworzę własny komitet i ruszę w Polskę, wystartuję w wyborach i zostanę tym prezydentem” tyle do powiedzenia Biedroń. Ty się słupszczaninie tak nie napinaj, bo jak ja się wkurzę pożyczę dwa czołgi i ogłoszę się cesarzem. A wtedy zatęsknicie za miłym starszym panem jaki obecnie jest szeregowym posłem.

Plakacista Wojciech Korkuć wpadł na wernisaż swojego nauczyciela, który odbywał się w siedzibie GóWna. Wpadł to wpadł, ale Adaś prawie dostał zawału. A to dlatego, ze Artysta wpadł do siedziby w koszulce „Gówno Prawda”. Co powiedzą za granicą?

W petersburskim metrze wybuchła bomba. Zginęło 10 osób. Na szczęście jest Telewizja Republika, która wie, że to robota Putina. Wysadził metro w Petersburgu żeby dalej bombardować Syrię. Geniusz zbrodni.

Pamiętacie FARE? Tym razem „obrońcy tolerancji i wolnego słowa” donieśli do UEFA na… Zbigniewa Bońka. A to dlatego, że na Twitterze napisał „Bez przesady, ja gdy z Piechocińskim rozmawiamy o piłce, to nam baba niepotrzebna” w stronę dyrektor ds komunikacji w Ekstraklasie SA Karoliny Hytrek-Prosieckiej. W donosie możemy przeczytać, że prezes swoim postem dyskryminuje kobiety, na dodatek zwraca się do nich w sposób uwłaczający. FARE przypomina jeszcze, że Boniek zwykł wcześniej wielokrotnie osłabiać autorytet organizacji „Nigdy Więcej”, walczącej z rasizmem na stadionach.

„Osłabia autorytet organizacji >Nigdy Więcej<”… to brzmi mniej więcej jak „zszargać dobre imię Bolesława Bieruta”.

Sąd Rejonowy dla Łodzi Widzewa uznał, że drukarz, który odmówił wydrukowania ulotek dla LGBTQWERTY jest winny wykroczenia, ale odstąpił od wymierzenia kary. To jest ta legendarna wolność i tolerancja dla różnych poglądów o którą walczą… A teraz ciekawostka z pewnego regulaminu:
§ 2. 1. Agora może bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z tego tytułu:

a) odmówić zamieszczenia lub wstrzymać zamieszczenie reklamy, albo żądać dokonania zmian, jeżeli: - treść lub forma reklamy są sprzeczne z prawem, dobrymi obyczajami, linią programową portalu lub charakterem publikacji lub innymi normami wiążącymi Agorę.

Widać niektóre świnie są równiejsze… A może jeszcze nikt z ONR nie wpadł żeby próbować wykupić tam reklamę.

A drukarz? Zapewne od dziś będzie mówił „nie wiem, nie znam się zarobiony jestem… ja chcę w końcu spokojnie zjeść”. Szczerość w pookrągłomeblówce to norma!

piątek, 22 styczeń 2016 22:27

22 stycznia 2016 roku

Mam koncepcję. Zostanę "uchodźcą". Ostatecznie przekonał mnie do tego Urlich Wagner, ewangelicki pastor z Bawarii, który na partyjnym zebraniu bawarskiej CSU stwierdził, że „potrzeby seksualne należą do podstawowych potrzeb mężczyzn i trzeba rozważyć umożliwienie im bezpłatnego korzystania z usług erotycznych. Darmowe żarcie, mieszkanie, dziwki. Tak, przekonali mnie.

Ale za nim zacznę robić karierę uchodźcy coś tam jeszcze skrobnę.

Strefa Schengen umiera na naszych oczach. Co prawda Petru wzywa do nie tworzenia granicy polsko-niemieckiej, ale poważni ludzie wiedzą, ze za kilka miesięcy zostanie po niej wspomnienie. Austriacy już "zasady Schengen" zawiesili. "Tymczasowo". Wkrótce reszta Europy pójdzie w ich ślady. Dzieki Angela. Warto było?

Rafał Trzaskowski uświadomił mnie w „Wiadomościach” dlaczego nie wolno zmienić Konstytucji. Otóż nie można, bo Rafcio jest do niej przywiązany. Powalił mnie siłą argumentów i muszę przyznać mu rację.

Teraz zajrzę od Agory, która ostatni przeżywa nieco gorszy okres. Rząd nie zamawia już ogłoszeń, urzędy przestają prenumerować, a w dodatku Kaczystom przypomniało się o tym, że w 2011 GóWno miało umieścić przeprosiny za kłamstwa o Macierewiczu. A jako, że tego nie zrobiło to jest szansa, że zostanie to zrobione na koszt Skarbu Państwa, a Rzeczpospolita sobie te marne 940 tysięcy złotych od dłużnika odzyska. A, że akurat Kaczaffi od tego wydawcy odzyska to chyba nikt nie ma wątpliwości? Przykro mi Adaś, ale może braciszek cię przygarnie.

Idol zaKODowanych zdradził! Rzepliński nie jest już tak nieugięty i.. stwierdził, że pomysł PiS-u dotyczący nowego sposobu wyboru sędziów (dwie największe partie proponują sędziów na zmianę) jest dobry. Pobudki zmiany zdania mogą być różne, natomiast są tacy, którzy właśnie poczuli nóż wbijany w plecy. Przykre.

Oczywiście przeciwko pomysłowi jest „wybitny autorytet” Zoll. Jak zwykle.

Rychu Petru udzielił wywiadu pewnej holenderskiej gazecie. Stwierdził w nim, że jest wielkim zwolennikiem nałożenia sankcji na Polskę. Od dawna widać, że jest w polskim Sejmie po to żeby reprezentować interesy pana S., a nie wyborców. Dlatego wypadałoby go ogolić. Na początek.

Prezydent podpisał „oświadczenie woli” o przekazaniu po śmierci swoich organów do przeszczepu. Zgodnie z logiką postępowania od jutra w GóWnie i TVN, a także wśród zaKODowanych ma szanse rozpocząć się akcja „organów nie przekażę!”. Może nawet funkcjonariusz Czuchnowski odczyta oświadczenie, że „przekazanie organów przez prezydenta złamało zasady demokracji, a PiS zawłaszczył transplantologię, więc osobiście zniszczę swoje organy”. To czywiście żart. Przecież Czuchnowski nie byłby w stanie tego przeczytać. „Transplantologia” to za trudny wyraz.

Za to odczytał oświadczenie w TVP Info, że zamordowano media i zobaczymy się w demokratycznej Polsce. Czy coś takiego. Miał dyskutować z dziennikarzem „W sieci”. To chyba pluralizm? Zatem wygląda na to, że się obsrał niczym Sir Robin szukający Graala.


Odezwał się Wałęsa. „Naród stanie w Warszawie, nie pozwoli na takie rządzenie i będzie koniec nieodpowiedzialnej zabawy. Tak to się skończy...Ludzie, to idzie w tym kierunku, że ulica wymusi zmiany!”... Bolku... A co jeśli Naród pojawi się na ulicach i okaże się, że wiesz o nim tyle samo co o fizyce kwantowej? Uświadom sobie (hehe), że ten matoł na utrzymaniu baby i kilka tysięcy zidiociałych lemingów to nie jest reprezentatywny obraz społeczeństwa.

Co jeszcze? Szaleństwo u Lisa postępuje. Co wieczór zajrzyjcie sobie na jego Twittera. Takie szaleństwa nie zobaczycie nigdzie indziej! W zasadzie mogłby na tym robić lepszą kase niż na swoim żenującym programiku.

Komornik i asesor, którym nie chciało się szukać dłużnika i przeprowadzili egzekucję u jego córki zostali zawieszani przez Patryka Jakiego. Co więcej zawnioskował o usunięcie ich z zawodu. I mam nadzieję, że „dobra zmiana” pójdzie w tym kierunku, że skończy się komornicze państwo w państwie.

I tym optymistycznym akcentem zakończę to na dzisiaj. Jadę do obozu dla uchodźców.

poniedziałek, 20 kwiecień 2015 21:31

20 kwietnia 2015 roku

Weekend przyniósł skandale i kolejne sukcesy organizacyjne na Stadionie Narodowym.

Skandal pierwszy wywołał Duda. Kandydat nie związkowiec. Otóż podczas Mszy na Wawelu zaśpiewał – wraz z innymi - „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”. A przecież nie po to Dekoder cały zeszły rok sadził dęby, żeby tak śpiewać. W zasadzie powinno się wszystkich tak śpiewających rozstrzeliwać. Za myślozbrodnię!

Skandal drugi to wypowiedź szefa FBI o polskiej odpowiedzialności za Holocaust. I fakt, wypowiedź skandaliczna, odrażająca i kłamliwa. Tylko czy aby „Pokłosiami”, „Idami” i artykułami GóWna nie ułatwiono mu sprawy? Wieczne przepraszanie i podkreślanie „polskiego antysemityzmu” przez wszelkie „elyty” są wbrew pozorom słyszane na świecie. Gratuluję Żołnierzom Wolności.

Na jesienne wybory wpadną przedstawiciele OBWE. Niesiołowski zapluje się jak tylko się o tym dowie. Kto wie, może koalicja uzna to za podważenie zdobyczy 25 lat wolności?

SLD nie da więcej pieniędzy na kampanię Ogórek. Zdaje się, że najbardziej groteskowa kandydatka wyborów 2015 położyła kampanię i nie wytrzymała tego nawet partia, która ją wystawiła. Gratuluję.

Wałęsa żąda nowej konstytucji. I całkiem słusznie, bo obecna jest mocno taka sobie. Tyle, że jak zwykle argumentuje dosyć karkołomnie: „Obecna pisana była w innej rzeczywistości, przeciwko mnie”. Wszyscy rzucali kłody pod nogi biednemu Bolkowi.

Mało mamy podatków? To proszę: w projekcie Narodowego Programu Profilaktyki Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (czymkolwiek to cudo jest) jest pomysł żeby pól litra wódki kosztowało 32 złote, a piwo 4 zł. To ceny minimalne. Poza tym ma być mniej punktów sprzedających alkohol. Genialne posunięcie. Bimbrownicy i meliniarze zacierają ręce. Nie jest to co prawda zatwierdzone przez rząd i – o ile ktoś ma minimum oleju we łbie – nie zostanie. Tyle, że minister Kapica zatwierdzi wszystko to, co ma cyferki, które są większe od obecnych.

PKW podała, że system działa, ale wybory liczone będę ręcznie. Słusznie. Ręczne liczenie też jest systemem.

Na koniec o kolejnym sukcesie Stadionu Narodowego. Pełny stadion, promocja od dawna, huczne zapowiedzi i... jak zwykle. Okazało się, że tor żużlowy na turniej Grand Prix nie nadawał się do jazdy i zawodnicy odmówili jazdy w połowie zawodów. Marnym pocieszeniem jest fakt, że za tor odpowiadała duńska firma, a nie nikt od nas. Smród poszedł. A najlepsze wciąż przed nami. Finał Pucharu Polski w piłce kopanej.