poniedziałek, 03 wrzesień 2018 20:39

3 września 2018 roku

I mamy koniec. Koniec wakacji, względnego luzu na ulicach, wolnych miejsc w komunikacji zbiorowej. Do roboty, ku chwale PKB i przyszłych emerytur.

Zanim jednak zabrzmiał pierwszy dzwonek „Fakt” postanowił błysnąć okładką weekendowego numeru.

fakt miller

Jest to nowy wymiar skurwienia nieosiągalny dotąd nawet dla pracowników tego gównianego wydawnictwa. Po fali oburzenia jaka przetoczyła się z lewa do prawa i z powrotem nijaki Robert Feluś – gówniany naczelny gównianej gazetki – naskrobał oświadczenie, że przeprasza, ale on nic nie wiedział. Zatwierdzający teksty do numeru naczelny nie wiedział… Ciekawe. Jasnym jest, że usiłował ratować swój ryj przed pluciem w niego i finanse gazety. Bo Leszek Miller to coś pozwał. I bardzo słusznie. Może pisowskie sądy zamkną ten periodyk?

Ruda kodziara dostała po pysku. Jak twierdzi gimboopozycja za krzyczenie „konstytucja”. A mi się wydaje, że za darcie mordy wszędzie tam gdzie się pojawiła i zakłócała wszystko co odbywało się w jej pobliżu. Oficjalnie prawa strona oburzona jest postawą pani, która ją spoliczkowała. Osobiście również jestem oburzony. Powinna jednak pięścią…

Na poziom „Faktu” wzbił się niejaki Surmaczyński. Autor wywiadu-rzeki z byłym zbawcą polskiej demokracji, jedynym w tym kraju bezrobotnym informatykiem Kijowskim Matim. Pisął nie będę, jedynie od Żelaznej Logiki pożyczę obraz:

surmaczyński

Rozumiem, że to ta słynna tolerancja i szacunek dla wszystkich, o których opozycja tyle gada?

A wszystko przez to, że żona Jakiego pojawiła się na scenie podczas konwencji programowej PiS.

Co ciekawe PiS mówiło o programie. W tym samym czasie PO wysłała w Polskę autobusy, w których mówią o PiS. Udała się Kaczafiemu opozycja..

W Krakowie może i (do niedawna) Krakus z dziada-pradziada Czaskowski nie kandyduje. Ale żeby nie mieli lepiej jeden z kandydatów wygląda tak:

kraków kandydat

To jest samo-komentujące się zdjęcie.

Nowośmieszni piszą, że usuną religię ze szkół, a zaoszczędzone pieniądze przekażą niepełnosprawnym. Ciekawe czy wiedzą, że aby tego dokonać trzeba wygrać wybory?

Póki co najbardziej pieniądze potrzebne są im samym (zresztą może o sobie myślą, niepełnosprawność intelektualna to jednak niepełnosprawność). Kandydaci w wyborach samorządowych będą płacili za umieszczenie ich na liście. Od 100 do 3000 złotych. Dodatkowo w razie uzyskania mandatu będą przekazywać partyjce 5% swojej diety. Co Kaśka, bida przycisnęła i szukamy gdzie się da? A co jeśli zaraz po wyborach wszyscy wybrani pójdą do koalicjanta? Wyrzucisz ich z partii?

Komisja Europejska zarekomenduje likwidację zmiany czasu z zimowego na letni i odwrotnie. Jeżeli to się stanie obiecuję przez dwa dni nie szydzić z Unii i stwierdzić, że mogą sobie zatrzymać Tuska na zawsze. I nie trafiają do mnie argumenty o biednych dzieciaczkach, które będą musiały w ciemnościach przedzierać się do szkół. Zakończyć to i już.

Jak kupujecie na AliExpress to przygotujcie się, że zapuka premier Mati i upomni się o VAT. A klientów Chińczyków ma wskazywać Poczta Polska. Bo jak wiadomo finanse Rzeczypospolitej są w znakomitej kondycji. A Poczta? Kupicie długopis, książkę, napoje, doniosą gdzie trzeba, a kolejce można poznać ciekawych ludzi. Doręczanie listów niestety nie wychodzi im już tak dobrze. Ale coś za coś.

I chyba wystarczy tego optymizmu na dzisiaj.

 

poniedziałek, 20 sierpień 2018 21:48

20 sierpnia 2018 roku

Umiłowany Premier Mati rzekł wczoraj w Sandomierzu: „Szanowni państwo, ja sam negocjowałem przystąpienie do UE 20 lat temu, i doskonale wiem, jak w UE negocjuje się najlepsze transakcje” i wybuchła afera. W zasadzie sam parsknąłem. Tym bardziej, że natychmiast odpowiedział mu Miller Leszek pisząc „Nic Pan nie negocjował. Proszę choć poczekać do czasu, kiedy umrę”. Natychmiast podchwyciła to opozycja. A ciemnogród, którego jestem przedstawicielem , przy pomocy Twittera i paru innych źródeł, zaczął drążyć… I co się znalazło? Coś takiego:

morawiecki ue

Ups… Niestety żaden z dziennikarzy nie zadał opozycjonistom pytania „panie pośle, kłamie pan czy Gazeta Wyborcza”. Wili by się lepiej niż pyton żeby ukazać, że to wina Kaczafiego.

Oczywiście nie wiem jaka była rola Morawieckiego w całym procederze, ale jednak faktem jest, że w jakimś zespole był i jednak zapewne coś zrobił i z kimś pogadał.

Teraz musze zaapelować do mieszkańców Warszawy. Domokrążcy będą krążyć. Kandydat Czaskowski wraz z przydupasami będą Was odwiedzać w domach. Zdaje się, że nie wiedzą jak bardzo suweren kocha dziwnych ludzi krążących po blokach. Mam nadzieję, że się dowiedzą. A dla mnie prywatnie jest to akt desperacji.

Znacie Asię Argento? Ja też nie. To jest podobno aktorka uznawana za taką, która zapoczątkowała akcję #metoo. Była jedną z pierwszych osób, która oskarżyła Harveya Weinsteina o molestowanie. Cóż, zgodnie z przewidywaniami niektórych okazało się, że święta, molestowana aktoreczka jest raczej upadłą świętą. Okazało się, że zapłaciła 380 tys. dolarów siedemnastoletniemu aktorowi za milczenie w sprawie molestowania. Tak, to ona molestowała. I tak to jest wierzyć komukolwiek z tego środowiska. Stuhrom, Ostaszewskiej czy inne Argento. Wychodzi na to samo.

Nasz ukochany Ryszard postanowił o sobie przypomnieć i napisał list do Marszałka Sejmu. W sprawie jego zakazu wjazdu na teren Sejmu. W sumie nieważne, bo Rysiek zaczął z naprawdę wysokiego C:

ryszard peru

Dalsza część pisma przy tym blednie.

Wytwórnia Disneya pracuje na filmem przygodowym „Jungle Cruise”. A co nas to obchodzi? To, że będzie to pierwszy film wytwórni, w którym będzie homoseksualista. Teraz czekamy na zohydzenie bajek… Jak ta panienka z tego głupiego filmiku o miłości do Unii dziękuję opatrzności za to, że żyłem w czasach gdy bajki były bajkami, a filmy przygodowe filami przygodowymi bez chamskiej, politpoprawnej propagandy. Niech żyją Donald, Mickey, Pluto i Goofy.

Jak powszechnie wiadomo faszyzm/nazizm (łamane, bo nasze elyty typu wszelakiego absurdalnie używają tych pojęć zamiennie) jest poważnym problemem w Polsce. W końcu kiedyś znaleziono w lesie kilku miłośników wafelków. Nazizm nie jest żadnym problemem w Niemczech, dlatego neonaziści w sile kilku setek maszerują sobie całkowicie legalnie po Berlinie w 31 rocznicę śmierci Rudolfa Hessa. Jeśli czekacie na oburzenie, krzyki o odradzaniu się nazizmu w Niemczech i inne takie, które są obecne przy każdej okazji ukazanie się gdzieś kogoś z ONR to… powodzenia w czekaniu.

naziści berlin

Nasza ulubiona gazeta, zauważająca faszyzm zawsze i wszędzie tym razem niczego nie zauważyła. Ciekawe.

sobota, 04 sierpień 2018 07:52

3 sierpnia 2018 roku

Zmarł generał Zbigniew Ścibor-Rylski ps. „Motyl” – powstaniec warszawski. Miał 101 lat. Niech spoczywa w pokoju.

Autorytety naskrobały list, w którym piszą, iż policja nie jest własnością jednej partii. List zaczyna się od słów „„Pamiętamy ponure czasy PRL, z jego aparatem represji obejmującym MO i ZOMO. Upadek tej dyktatury i jej zastąpienie demokracją i rządami prawa było dla ogromnej większości Polaków wielkim historycznym wydarzeniem”. A kto to podpisał? Olo Kwaśniewski, Włodzio Cimoszewicz, Rychu Kalisz, Andrzej Olechowski. I cała powagę listu szlag trafił w tym momencie. Nawet Leszek Miller nie mógł się powstrzymać:

Owsiak grzmi, że straż pożarna odmówiła polania uczestników Brudstoku wodą. Zaproponowała w zamian postawienie kurtyn wodnych, na co świecki święty nie przystał. Ja go nawet rozumiem – dla niektórych uczestników jego spęd to jedyna szansa na kontakt z wodą. Tyle, że Jureczku straż pożarna nie jest od oblewania wodą ludzi na koncertach. Jest od gaszenia pożarów, a przypomnę, że mamy suszę. Nieśmiało przypomnę też, że organizator imprezy masowej ma jednak pewne obowiązki. Nawet Owsiak. Oczywiście gimoopozycjoniści i ich miłośnicy nie są w stanie tego zrozumieć.

A Juruś mógł do policji zadzwonić. Oni też mają sprzęt do polewania. Skoro Jojo tak nienawidzi Jurka to pewnie by się do prośny przychylił.

Na tym samym spędzie niejaka Welmann zaapelowała do młodych żeby się ruszyli bronić demokracji. Napisałbym coś, ale akurat nie mam wolnych 500 tysięcy złotych.

Kodziarze ubierają pomniki w „koszulki” z napisem „prostytucja” czy jakoś tak. Wspaniała akcja. I jaka dojrzała. Aż dziwne, że nie zdobywają nowych zwolenników.

Monika Jaruzelska, której głównym życiowym osiągnięciem jest nazwisko, udzieliła wywiadu „Dziennikowi Gazeta Prawna”. I w sumie nawet bym tego nie poruszał, ale odkryła coś, czego cała opozycja ze Schetyną na czele nie jest w stanie pojąć od trzech lat: „PiS nie wziął się znikąd, to nie inwazja Marsjan, a rezultat ośmiu lat rządzenia PO”. Tak Grzesiu, to jest szokująca prawda. Każdy z IQ wyższym niż 70 i średnio interesujący się polityką to rozumie. Ty i twoje przydupasy nie… Wyjaśniłbym, ale i tak przecież nie zrozumie. Jak mawiał poeta Sofronow „mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało”…

Pyton podobno podróżuje między Konstancinem, Warszawą, a Zalewem Zegrzyńskim. Gdzie są twórcy filmowi chętni do nakręcenia horroru na kanwie tej historii?

I tym ogórkowym doniesieniem kończymy na dziś…

poniedziałek, 18 grudzień 2017 22:09

18 grudnia 2017 roku

Ostatni tydzień przed świętami. W zasadzie elyty – choćby dla przyzwoitości – powinny dać sobie na wstrzymanie. Powinny, ale znając ich nie dadzą. Może nawet kolejną wersję ciamajdanu zaordynują? Służę pasztetem w razie czego.

Ale do rzeczy.

Dwie umiłowane partie suwerena wybrały swoje zarządy. Nie ma sensu oczywiście wyliczać całości składów, bo jest tam więcej osób niż poparcia w sondażach, ale o dwóch trzeba napisać. W Nowośmiesznych do zarządu doczłapał Rysiek. Rysiek, który praktycznie pobił się z Agresorką po wyborach, kto ma odpowiedzieć na zadane pytanie.

W dodatku Agresorka miała zostać szefową klubu parlamentarnego, ale parlamentarzyści kropeczki jej… nie chcą. Zdaje się, że upadek Ryśka pociągnie za sobą upadek kabaretu szybciej niż się wszystkim wydawało.

U Platformersów też zmiany. HGW nie jest już wiceprzewodniczącą. Nawet nie było jej na spędzie – podobno jest chora. Zapewne na chorobę Noakowskiego-Jakiego. To stosunkowo nowy zespół chorobowy. Atakuje znienacka wymazując pamięć i każe we wszystkich sprawach wskazywać na innych.

Poza tym bez zmian. Schetyna, z makijażem a la Joker, powtarzał „PiS” i „Kaczyński” częściej niż przywódcy RWPG słowo „socjalizm”.

Zmiany też w rządzie. W tym jedna kluczowa. Szefem gabinetu politycznego premiera został ON. Młody, przystojny, inteligentny, elokwentny, charyzmatyczny, niepowtarzalny, chodzący ideał polityczny. Tak, dobrze wiecie o kim mówię! Marek Suski. Pierwszy krok ku Wielkiej Prezydenturze 2020 zrobiony. Mati, bój się Boga…

Inny Mati – Kijowski – dostał swoje 32 tys. złotych ze zbiórki na swoje „stypendium”. Jak stwierdził w podziękowaniu „pozwoli mu to bez stresów życiowych przeżyć święta”. 32 tysiące złotych „pozwoli przetrwać święta”. Ręka do góry, kto tyle wydal  na święta. Ale tylko ci, którzy to dostali.

Oddajmy głos byłemu premierowi:

miller

Ale prawdę mówiąc wciąż go (Matiego, nie Leszka) podziwiam. Znalazł frajerów to ich goli. A oni mu przynoszą dary jak bóstwu w jakiejś plemiennej wiosce.

Podobno „Szkło kontaktowe” (to chyba takie „W tyle wizji” tylko z TVN24) prowadzi coroczny konkurs „Mistrz riposty”. W tym roku wygrał Szczerba. Tak, ten Szczerba. Z tego co pamiętam jego najlepszą riposta było zasranie się bez kolejki. Cóż, jacy widzowie, tacy zwycięzcy.

Bohaterski sędzia Tuleya niczym Rejtan broni demokracji. Uchylił decyzje prokuratury w sprawie umorzenia postępowania w sprawie przeniesienia obrad Sejmu do Sali Kolumnowej. Bo posłowie PiS zeznali, że sala była przygotowywana od rana, a krzesła poustawiane tak żeby gimboopozycja nie mogła podejść do stołu prezydialnego. Temu nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę burdel jaki wówczas robili. Jak Kaśka Lubnauer utworzy rząd z pewności apostawi bohaterskiemu sędziemu pomnik.  

Jest kolejna afera z dekomunizacją ulic w Łodzi. Tym razem chodzi o Kazimierza Kowalskiego, który ma zastąpić Witolda Wandurskiego. GóWno węszy aferę, bo Kowalski był „wrogiem żydostwa numer jeden” (jakby żydostwo zastąpić Polską, to tekst idealnie z polonica.net). Co ciekawe to samo GóWno broni Wilhelma Szewczyka w Katowicach, który miał takie hobby, że był zajadłym antysemitą. Ale może był wrogiem żydostwa numer dwa? Kto trafi za GóWnianą logiką?

Rysiek Petru, jako wybitny ekonomista, grzmiał że zakaz handlu w niedzielę zniszczy polski handel, a tymczasem sieć Netto oświadczyła, że nie widzi w zakazie nic niepokojącego i, że w zasadzie spoko, niech zamykają. Dodajmy do tego, że Jysk będzie nieczynny w Wigilię i mamy doskonały przykład, że się wszystko da pogodzić. Oprócz Ryśka z poważnymi analizami rzecz jasna.

Co jeszcze? Kibole Cracovii grożą policji zemstą za zastrzelenie swojego kolegi-porywacza (jak twierdzi Myrcha, winny jest PiS), w całym kraju smog – winny jest PiS, pod Mińskiem Mazowieckim rozbił się Mig-29, na szczęście pilot zdążył się katapultować. Żeby nie było wątpliwości temu też winny jest PiS, bo za PO migi się nie rozbijały. Swoją drogą polecam opozycji wiersz Juliana Tuwima „Ozór na szaro”. Wystarczy zamienić jedno słowo na „PiS” i macie piękny poemat.

Aczkolwiek fakt, że się Tuwim na dekomunizację nie załapał nieco mnie dziwi. Ale może nie będę podpowiadał…

I pewnie jeszcze coś, ale co za długo to nie zdrowo. Zwłaszcza dla mnie.

Hugues de Payns

środa, 25 październik 2017 20:58

25 października 2017 roku

Tak, wiem wczoraj nie było tekstu. Czasami zwyczajnie jest tak, że nie mam tematu, którym mogę zacząć. To nie moja wina, tylko naszych wybrańców, że nie się słabo starają.

Dwa lata temu nastały ciemne czasy dla Polski. PiS wygrał wybory, wywołał wojnę z Rosją, wyprowadził Polskę z Unii, wyrzucili z ONZ, a każdego myślącego inaczej zamknęli w obozach koncentracyjnych (polskich rzecz jasna). A mówiąc poważniej to po ostatnich wyborach bywa śmieszniej. Ale to zasługa Ryśka i jego kabaretu, a nie rządu obecnego i byłego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że Komisja Jakiego nie mogła ukarać Hanki. Mogła ukarać jedynie Miasto Stołeczne Warszawa. Także za  przekręty ekipy pani Hani zapłacą wszyscy płacący podatki w Warszawie. Na szczęście mieszkam na wsi.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy dotyczące wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego są częściowo niezgodne z konstytucją. Ale prof. Gersdorf zostaje na stanowisku, a Trybunał zalecił jedynie zmianę przepisów. Czyli Trybunał wciąż jest pisowski czy jest w porządku?

Na „Pisowską stację” awansowało TVN24. Tak orzekł, obiektywny jak zwykle, Tomcio Lis. A to wszystko dlatego, że Rymanowski śmiał powiedzieć premier, że świetnie wygląda. Jeszcze chwila i Tomcio zostanie ostatnim sprawiedliwym… Typowy scenariusz na western: jedyny sprawiedliwy, zdradzony przez wszystkich, łącznie z własną babą, walczy o sprawiedliwość. Całość kończy pojedynek z największym wrogiem. W samo południe rzecz jasna.

Wnuczka Millera powiedziała, że „Duda nie jest jej prezydentem”. Świat wstrzymał oddech, Wisła zaczęła płynąć w druga stronę, a sam Prezydent rozważą rezygnację.

Nadwyżka budżetowa okazała się dziurą o głębokości marnych 51 miliardów. Marne 6 miliardów głębiej niż w zeszłym roku. Aż chce się zacytować Siarę: „i w pizdu wylądował”.

Po raz kolejny wpadli do nas przedstawiciele Komisji Weneckiej. Spotkali się z przedstawicielami sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Poseł Tarczyński stwierdził, że posłowie opozycji wypadli słabo, co mieli tłumaczyć tym, że nie znali wcześniej pytań. A opozycję reprezentują same tuzy: Budka, Myrcha, Dolniak i Agresorka. Wysyłając taki skład na tak ważne, z punktu widzenia opozycji, liderzy udowadniają tylko, że są ukryta opcją pisowską.

Jeśli wierzyć Tarczyńskiemu, rzecz jasna. Bo Myszka jest z siebie bardzo zadowolona. Jak zwykle.

Rysiek wypowiedział się o zmianach w rządzie: „Uważam, że lepiej byłoby, gdyby Kaczyński był premierem rządu. Można by go było wreszcie postawić przed Trybunałem Stanu”. Obawiam się, że on akurat nikogo przed niczym nie postawi… Co najwyżej sam stanie na baczność przed Balcerowiczem i powie „Imperatorze, zawiodłem”. Potem zniknie.

„Gdyby w 966 roku państwem Polan rządził Jarosław Kaczyński, Polska nie przyjęłaby chrześcijaństwa. Wszak zagrażałoby ono jego suwerennemu jedynowładztwu” – to Kuźniar. Roman Kuźniar, doradca Dekodera. Jak widać nazwisko zobowiązuje.

I tym optymistycznym akcentem kończę.
Hugues de Payns

środa, 11 marzec 2015 22:36

11 marca 2015 roku

Miller Leszek zapowiada, że po jesiennych wyborach SLD będzie współrządzić Polską. Ciekawe czy władzę zobaczył przed smokami czy po nich.

Wróbel i parówki ćwierkają, że Grodzka nie zbierze wymaganych 100 tys. podpisów i nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Jeśli to okaże się prawdą to... jakże mi przykro. Ale znając mentalność tzw. „mniejszości seksualnych” okaże się, że to wina zaściankowego społeczeństwa manipulowanego przez Kościół katolicki. To, że Grodzka nie ma do zaoferowania nic poza zmiana płci nie ma tutaj oczywiście nic do rzeczy.

Trybunał konstytucyjny uznał, że ustawa hazardowa jest zgodna z Konstytucją. Dziwne by było gdyby nie uznał biorąc pod uwagę 8 miliardowe odszkodowanie. Mimo wszystko Skarb Państwa stracił na działaniu ustawy ponad 4 miliardy złotych, które mogły wpłynąć z podatków w ciągu 4 lat. Miro, Zbychu i Rychu odetchnęli z ulgą.

Prezydent wszystkich Europejczyków Tusk Donald odrzuciła pomysł byłego premiera IIIRP Tusk Donalda w sprawie Unii Energetycznej. Unia energetyczna w takiej postaci, jaką proponował w zeszłym roku Tusk jako premier Polski, była od początku skazana na niepowodzenie”. Widać przestał nawet udawać, że zależy mu na czymkolwiek poza pensją.

W Aleksandrowie Kujawskim na wiec wyborczy Dekodera spędzono dzieci ze szkół i przedszkoli. Dzieciaki dostały transparenty m.in. o treściach: „#PopieramKomorowskiego” i „Głosuję na Bronka”. Nie wiedziałem, że jednak obniżyli wiek wyborczy.

Dekoder odwiedził też oborę w jednej z wielkopolskich wsi. Dał nawet possać cielakowi. Palec. Ciężko się dziwić. Taki cielak nie spyta „jak żyć”, nie podniesie krzesła, gwizdać też nie umie. Za to possie palec. Kampania na wysokim poziomie.

Po wyszydzeniu „zamachu krzesłowego” przypomniano sobie o Ukraińcu z jajkiem. Po 8 miesiącach sprawa znalazła się w prokuraturze. Iwan S. Przyznał się do wina i grozi mu do 3 lat więzienia. I tak mniej niż za krzesło...

System PKW nie będzie gotowy na wybory prezydenckie. Jako, że członkowie komisji będą musieli policzyć głosy ręcznie dostaną za to połowę dotychczasowej stawki. Jest to całkowicie logiczne. W końcu nie będę używać komputera.

Poziom IQ w Polsacie właśnie gwałtownie się podniósł. Gozdi została wysłana na miesięczny urlop.

Na koniec będzie brutalnie, po chamsku i bez szacunku dla zmarłych. Zmarł Jerzy Vaulin oficjalnie „reżyser dokumentalista”. Wcześniej agent Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który wsławił się zabójstwem Antoniego i Janiny Żubrydów w roku 1946. Janina była wówczas w zaawansowanej ciąży. Już w tak zwanej „wolnej Polsce” rzucił synowi zamordowanych że powinien być mu wdzięczny, bo przecież dostał odszkodowanie za śmierć rodziców.  Komunistyczne ścierwo dokonało żywota na warszawskim osiedlu przy ul. Międzynarodowej. Pogrzeb oczywiście będzie miał katolicki i będzie pogrzebany w poświęconej ziemi, obok przyzwoitych ludzi. Mam nadzieję, że nie zazna spokoju.
    
I tym pełnym nadziei zdaniem kończę.