piątek, 11 styczeń 2019 23:03

11 stycznia 2019 roku

Piątunio, więc pewnie jesteście szczęśliwi. Ale nie wszyscy mieli dobry dzień… Taki Grzechu Schetyna na przykład miał dzień fatalny. Cały przekaz dnia mu się posypał.

Najpierw Komisja Europejska stwierdziła, ze odstrzał dzików popiera, bo jest jedyna metoda walki a afrykańskim pomorem i, że tylko masowy odstrzał może problem rozwiązać. Wiadomo, że Donald nigdy nie lubił Grześka, ale żeby zaraz sprzedać się Kaczafiemu?

Potem Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo ogłosił, że w dniach 13-14 lutego odbędzie się globalna konferencja na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. Co najgorsze dla Grześka miałby ten spęd odbyć się w Warszawie. To zapewne potwierdzanie postępującej izolacji Polski na arenie międzynarodowej.

A najgorsze przyszło wprost z Europejskiej Partii Ludowej. Tej najbardziej postępowej grupy w EuroKołchozie. Ci zdaje się najbardziej otwarci i tolerancyjni zaproponowali sojusz temu nieliczącemu się faszyście Salviniemu. Temu samemu, z którym śmiał się spotkać Kaczafi w ramach paktu Ribbentrop-Mołotow. I nagle okazuje się, że EPP też uważa, że trzeba z nim rozmawiać…

Nie zdziwię się gdy jutro Grzechu będzie biegał po lesie w przebraniu dzika…

Z dzikami wyszły jaja, bo nagle Onet i parówki zaczęły pisać prawdę podpierając się danymi PZŁ. Także wygląda to tak: najpierw te same tuby propagandowe nakręciły histerię, teraz twierdzą, ze nic takiego nie miało miejsca. Ciekawe czy unijne stanowisko ma cokolwiek z tym wspólnego?

PiS złoży projekt ustawy dotyczących jawności zarobków w NBP. Słusznie. Głos na ten temat zabrał sam Marek Suski. Stwierdził on, że skoro ujawni się pensję szefów NBP to jawne powinny być również zarobki szefów banków prywatnych. Zapytałbym czy Suski jest aż takim kretynem, ż enie widzi różnicy, ale to pytanie nie byłoby warte nawet 100 złotych w „Milionerach”.

Piotr Duda – ten od „Solidarności” – oświadczył, że rząd ich oszukał, w sprawie podwyżek dla pracowników budżetówki. Rzekomo siepacze Kaczafiego ustępują jedynie tym co protestują na ulicy. Nie przypominam sobie co prawda pracowników „Biedronki” na ulicach, ale pewnie nie zauważyłem. Zapowiada więc strajk budżetówki. Nauczyciele, budżetówka, kodziarze… Zapowiada się ciekawy rok.

Nowośmieszni złożyli dzisiaj w Sejmie projekt ustawy „Świecka Szkoła”, która ma zlikwidować finansowanie nauki religii w szkole. Ciekawe czy Kaśka wie, że ta ustawa ma takie same szanse na wejście w życie jak Nowośmieszni na kolejną kadencję.

Na koniec będzie o ekologach. Konkretnie dwa przykłady z Warszawy.

W pierwszym przypadku oszołomy wymyśliły, że należy zamknąć dość znaczącą część ulicy Górczewskiej (dnia nie warszawiaków to główna ulica dojazdowa do Centrum dla mieszkańców Woli i Bemowa oraz kilku okolicznych miejscowości). W jakim celu? Bo po dwóch stronach ulicy są parki: Moczydło i Szymańskiego i koniecznie trzeba je połączyć. Tak, trzeba odciąć od świata jakieś 150 tysięcy ludzi żeby ułatwić spacery po parku… To może idźmy dalej: niedaleko jest Lasek na Kole, Fort Bema, Las Bemowski i Puszcza Kampinoska. Może tak połączyć to wszystko w jedno? A moz ezamiast dzików odstrzelić ekooszołomów?

Pomysłowi przewodzi Robert Buciak – znany głównie z walką z miejscami parkingowymi w Warszawie. Był nominowany przez stołeczne GóWno do „nogi od stołka” – to antynagroda dla „dzbana” roku. Gdy prowadził zbierając ponad 70% głosów jego kandydatura została wycofana, a funkcjonariusze złożyli samokrytykę. Towarzysz Buciak jest z Zielonego Mazowsza. Opublikował coś takiego (to jest punkt drugi tego przykładnego wywodu):

zielone mazowsze

Nie, to nie jest rasizm, bo dotyczy białych. Ale przyznać musicie, że od razu zaczynacie marzyć o kąpieli w krystalicznie czystym Gangesie…

Naprawdę nikt nie widzie, że te oszołomy stają się niebezpieczne?

Obyście mieli weekend bardziej udany niż Schetyna piątek…

wtorek, 08 styczeń 2019 23:17

8 stycznia 2019 roku

Kaśka Lubnauer stwierdziła, że nie musi być w koalicji z Platformą i może budować „Koalicję Europejską” z Niesiołem, PSL, SLD i innymi takimi odpadami. Nie chciałbym Kaśce psuć nastroju, ale w obecnej sytuacji Schetyna to dla niej „Pan Grzegorz” i powinna bardzo ładnie prosić „Pana Grzegorza” żeby ten zechciał ją w koalicji. Bo to nie Schetyna walczy o życie. To znaczy on w zasadzie też, ale może tę walkę toczyć bez Kaśki. Jeśli pamiętacie „Allo, Allo” to Platforma to Niemcy, a Kaśka to włoski kapitan Bertorelli.

A jeśli nie pamiętacie, to nadrabiać zaległości!

Prezydent Rafał I Warszawski znany jako „Bążur” ostatecznie rozwiązał problem smogu w Stolicy. Konkretnie to po rozmowie z nim Grażyna Wolszczak – to aktorka znana z roli w wybitnej ekranizacji „Wiedźmina” – wycofała pozew przeciwko władzom miasta. O smog. Czyli smogu nie ma!

Pozwu przeciwko Skarbowi Państwa chyba nie wycofała, więc nad terenami państwowymi smog prawdopodobnie wciąż jest.

Rząd postanowił ostatecznie rozwiązać problem Afrykańskiego Pomoru Świń. Konkretnie odstrzeliwując 210 tysięcy dzików. Dużo kiełbasy będzie. Pojawia się tylko problem – myśliwi nie bardzo chcą to robić, bo duża część uważa to za nieetyczne. No, ale kiełbasa będzie. I choroba raczej też. Ciekawiej będzie jak Ministerstwo Zdrowia zrobi to samo z chorymi na grypę.

Przy okazji dzików to gdzieś tam wilki zagryzły daniele z hodowli. Szokujące. Całe życie myślałem, że wilki to wegetarianie. Choć na Pomorzu Zachodnim będąc już rok temu słyszałem, że się rozmnożyły i zaczynają być groźne. A ich pierwszymi ofiarami są psy. W sumie słusznie, taki wilk musi uważać psa za kolaboranta.

Dostałem dzisiaj informację, że Rafał Gaweł ze znanego i lubianego ośrodka ma się dobrze, bo skierował sprawę do Sądu Najwyższego. Także do żadnego więzienia nie pójdzie, w dodatku do TVN będzie chodził nie tylko jako ekspert, ale również jak męczennik, który został w ostatnim momencie wybroniony przez wolny sąd.

Rano planowałem wyemigrować do Włoch. A wszystko przez to, że każdy z 5 milionów bezrobotnych dostanie pensję obywatelską wynoszącą od 480 do 780 Euro. Włochy bo to i klimat fajny, dobra kuchnia i jeszcze Euro za darmo. Potem doczytałem i wyszło, że nie jest tak dobrze. Bo trzeba legalnie mieszkać we Włoszech od 10 lat, pensja będzie wypłacana tylko przez półtora roku, w dodatku trzeba będzie przyjąć jedną z trzech pierwszych propozycji pracy… Jednak nie warto.

W ramach rozwiązywania największych problemów ludzkości EuroKołchoz będzie posługiwał się językiem neutralnym płciowo. A przykład przewodniczący nie będzie już nazywany „chairman", tylko „chairperson”, „spokesperson” zastąpi „spokesman”, i tak dalej… Zastanawiam się drogie Panie (względnie osobniki humanoidalne wyposażone podstępnie pozbawione możliwości sikania na stojąco) czy naprawdę język Was dyskryminuje?

Przypomnę, że Unia została powołana m.in. po to żeby zapobiec wojnom… i co warto było?

TOPR ewakuował ludzi ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Bo śniegu popadało. Ewakuowano 23 osoby. Jeden turysta odmówił ewakuacji mówiąc, że w końcu będzie miał spokój. Nawet nie wiesz chłopie jak ja Cię teraz szanuję. I jak zazdroszczę.

poniedziałek, 10 grudzień 2018 22:07

10 grudnia 2018 roku

Zmarła Joanna Szczypińska – posłanka PiS. Niech spoczywa w pokoju. Trzeba przyznać, że chyba wszyscy politycy zachowali się godnie, składając kondolencję. Natomiast komentarze były pełne kodziarskiej mowy miłości. Cóż, nawet to już nie dziwi.

W sobotę odbyła się konwencja programowa Razem, czy tam Teraz. Tego nowego tworu Ryśka w każdym razie. Czegoż to Rychu i Aśki nie mają w programie? Związki partnerskie, likwidacja KRUS i przywilejów emerytalnych, reforma 500+, obniżenie podatków, przywrócenie handlu w niedzielę, prywatyzację wszystkiego, a za rok zgłosi akces do strefy Euro… Mam dziwne wrażenie, że za rok to Rychu będzie mógł zgłosić co najwyżej się do pośredniaka. Jedną umiejętność zdecydowanie posiada. Iwona Hartwich twierdzi, że umie dmuchać materace… Ale żeby tak brutalnie o Joannie?

Mały wódz Wielki Otua udzielił wywiadu Radiu Zet. To już samo w sobie jest śmieszne. Potem będzie. A przecież mówił. Raczył stwierdzić więc, że prezydent Duda nie powinien lecieć na pogrzeb Busha, bo go nie znał. Powinien za to poprosić Wielkiego Otuę żeby to on reprezentował Polskę. Widać pięć lat prezydentury i kilkadziesiąt bywania na salonach nie oznacza, że ma jakiekolwiek pojęcie o protokole dyplomatycznym. A co swoje koszulki stwierdził, że „tam pogrzeby są weselsze” i ni była ona nietaktem. Pewnie ma rację. Wszyscy goście zatańczyli z Bushem, a na koniec Bolesław odśpiewał „Hej sokoły” i „Komu dzwonią…”.

Kaczafiemu mało destabilizacji Ziemi. Postanowił zbrukać również marsjańska demokrację.

flaga mars

To w tym czerwonym to Polska flaga umieszczona na zewnętrznej powłoce lądownika Mars InSight. Teraz zapewne wprowadzi dyktaturę na Marsie. Może trzeba tam wysłać UBywateli dla ratowania demokracji?

Timmermans niestety raczej nie poleci. Na kongresie Partii Europejskich Socjalistów raczył zapewnić, że nigdy nie opuści narodu polskiego w jego walce o demokrację i wolność oraz, że zwyciężą również na Węgrzech. Cóż, można przypomnieć tylko słowa kardynała Richelieu „strzeż mnie Boże od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam”.

Parlament Europejski odrzucił wniosek frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, złożony przez europosła Ryszarda Czarneckiego, o przeprowadzenie debaty na temat sytuacji we Francji. Bo jak wiadomo we Francji nic się nie dzieje. Parlament będzie debatował za to o sytuacji w Czechach. Nie pytajcie mnie co się dzieje u naszych południowych sąsiadów, bo nie wiem. Może z Niemcami w hokeja wygrali?

Róża Thun von Schlezwig-Holstain und Coś Tam zastanawia się czy w Polsce na ulice wyjdą “żółte kamizelki” gdy podrożeje prąd. Różyczko, może wyjaśnisz dlaczego ten prąd podrożeje? I nie zapominaj jak było, gdy chcieliście na polski grunt przenieść „Ruch oburzonych”. Było wiele śmiechu, choć GóWno zrobiło z tego pełna grozy relację.

Przy okazji przypomniał o sobie Misio Szczerba, który ma wyrobione zdanie o brutalności policji: „Wiem o sprawie protestów Żółtych Kamizelek we Francji, ale nie porównuję ich z brutalnością polskiej policji, która bardzo często działa na polityczne zamówienie”. Masz na myśli – o rozumosceptyczny pośle - Marsze Niepodległości z lat 2010-2014?

TSUE wydało wyrok na mocy którego Wielka Brytania sama może zrezygnować z Brexitu, bez zgody pozostałych państw członkowskich. Czyżby cała akcja miała zostać odwołana?

Według „Wprost” Hanka Gronkiewicz-Waltz będzie się ubiegała o mandat senatora w najbliższych wyborach. Pierwsze co to u mnie wywołało to śmiech. Potem sobie uświadomiłem, że będzie kandydować z okręgu warszawskiego, a tutaj zagłosowali by nawet na wiadro, byleby nie było z PiS. Smutno mi Boże…

wtorek, 04 grudzień 2018 22:56

4 grudnia 2018 roku

Bolesław wprosił się do prezydenckiego samolotu lecącego na pogrzeb Busha seniora. Tak, będą z Dudą lecieć jednym samolotem. Podziękował? Tradycyjnie w swoim oryginalnym stylu jęcząc, że będzie z prezydentem rozmawiać, ale nie znajda wspólnego zdania. Zasadniczo dobry ruch prezydenta – potrafił wznieść się ponad podział, a Wałęsa znowu wyszedł na chłystka z przerostem ego. Oczywiście nie dla kodziarzy bo „ten samolot mu się po prostu należał”.

Przy okazji Wałęsa oświadczył, że wystąpi w swojej ulubionej koszulce. Na pogrzebie byłego prezydenta USA. Urocze i dyplomatyczne. Oby ją chociaż uprał…

Piszą, że w Nowośmiesznej trwa wojna Kaśki z Myszką Agresorką. A mówią, że gdyby rządziły kobiety na świecie nie byłoby wojen. A tutaj proszę – najpierw obie w koalicji załatwiają Ryśka, teraz toczą wojnę między sobą. Potem tylko płacz i zgrzytanie zębami.

Pollster zrobił sondaż dla Super Expressu. Wyszło, że PiS ma poparcie 38%, ale przegrywa wybory bo opozycja ma 50%. Ale bez nerwów – nie chodzi o Koalicja obywatelską tylko o koalicję w składzie PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem i Teraz. Brakuje tylko ONR, Wolności i Komunistycznej Partii Polski – wtedy mogłoby być 80% poparcia. Oprócz nienawiści do PiS tej koalicji nie łączy nic. Choć nie wykluczam, że to mogłoby wystarczyć. Na jakieś 3 miesiące zanim by walnęło.

Najlepszym przykładem jest montowanie wielkiej koalicji do Parlamentu Europejskiego. PO, Nowośmieszni i PSL. Póki co trwa walka o… nazwę listy wyborczej. Zaiste wielka to będzie koalicja.

Rydzyk zakłada partię! Co prawda nie Ojciec Dyrektor, a europoseł Mirosław Piotrowski. Nazywać się to ma Ruch Prawdziwa Europa i ma odbudować chrześcijańskie myślenie w Europie. Mirek, to ma takie same szanse powodzenia jak wyżej wspomniana koalicja.

Pamiętacie Stacha Gawłowskiego? Przypomnę, że pisowscy siepacze go zamknęli i oskarżyli o przyjęcie jakiegoś marnego apartamenciku w Chorwacji gdy był wiceministrem środowiska. W rozmowie z Robertem Mazurkiem oświadczył, że te oskarżenia to zemsta… Rydzyka. Bo cofnął mu dotację na geotermię w Toruniu. Jakim cudem z takim łbem Rydzyk nie jest jeszcze Papieżem to ja nie rozumiem…

Politico opublikował listę nazwisk polityków, którzy w nadchodzącym roku wstrząsną Europą i odmienią jej oblicze. W kategorii „twórcy” na 7 miejscu jest Baśka Nowacka. „Twórcy listy podkreślają, że Nowacka dokonała rzeczy niezmiernie rzadkiej, nie tylko w polskiej polityce, ale w ogóle. Potrafiła mianowicie wznieść się ponad podziały polityczne i zapomnieć na jakiś czas o własnych ideałach, poświęcając je w walce o Polskę, w której PiS nie będzie dłużej rządził” – czyli, że zwyczajnie sprzedała się Koalicji Obywatelskiej. Niektórzy nazywają to polityczną prostytucją. Politico nazywa to wizją. Kto co lubi.

Ulicami Warszawy popłynęła ropa. Zanim jednak Mati ogłosi nas drugim Kuwejtem niestety trzeba stwierdzić, że koparka uszkodziła stary nieaktywny burzowiec, gdzie przedostała się ropa ze starych zbiorników PKP. A ropa i tak była wymieszana z wodą…

Parówki rozpaczają. W wyborach lokalnych w Andaluzji 12 ze 109 mandatów zdobyła partia VOX. Czyli hiszpańscy nacjonaliści. Europa podobno jest w szoku, sam Guy wyraził zaniepokojenie. Pada tradycyjne pytanie „dlaczego?”. I naprawdę wciąż nikt nie wpadł na pomysł, że lewackie przeginanie pały musi doprowadzić do reakcji? Dopóki żaden z geniuszy pokolenia’68 nie wpadnie na tą oczywistą odpowiedź prawica będzie rosła w siłę. A nie wpadnie, bo to wymaga logiki, a tego oni się brzydzą niczym diabeł wody święconej. Czego Wam i sobie życzę.

niedziela, 30 wrzesień 2018 19:21

DWS na salonach

…czyli z wizytą w Brukseli. Część z Was już pewnie wie, część właśnie się dowie, że w minioną środę i czwartek – na zaproszenia europosła Dobromira Sośnierza (a konkretniej jego asystenta Szczepana Czarnika) – dane mi było przekroczyć progi Europarlamantu. Dlaczego? Dlatego, że każdy z 751 zasiadających tam ludzi może rocznie zaprosić na „wycieczkę” 107 osób. Za każdego płacimy my. To znaczy oficjalnie Europarlament, ale skąd on ma pieniądze? Daje to 80357 osób rocznie, które mogą przejść sobie korytarzami tego przybytku, odwiedzić salę plenarną, a przede wszystkim, obejrzeć filmik propagandowy o samym Parlamencie.

Jasnym jest, że zwykle deputowani zapraszają tam swoich znajomy lub zaplecze polityczne. Pan Sośnierz jednak postanowił wykorzystać wycieczkę do zaprezentowania raportu o wolności słowa w Parlamencie Europejskim. W tym celu zaprosił ludzi cichych i pokornych jak Drago (tak, ten od InfoPiguły), Dox, redakcja Sejmloga, Waszego ulubionego redaktora DWS24, pyta.pl czy człowieka występującego na wyjeździe jako Niezależny Hejter oraz ludzi nieco bardziej istotnych w polskim świecie medialnym: Rafała Otokę-Frąckiewicza, Wojciecha Wybranowskiego, ludzi z Dziennika Zachodniego, Sieci czy TV Trwam. I jeszcze wielu innnych, ale nie wszystkich pamiętam.

O dziwo Europarlament przetrwał oblężenie chociaż pani prowadząca wykład zdecydowanie nie była przygotowana na buczenie sali gdy pojawiło się to zdjęcie:

wycieczka 1

Pytanie zadane przez Rafała Otokę-Frąckiewicza o to czy pan Juncker pije również panią zmieszał. Choć wybrnęła na zasadzie, że ona nie widziała, ale zapewne okazyjnie mu się zdarza.

Najciekawszą częścią środowej wizyty była opowieść posła Sośnierza o pracy Europarlamentu. O tym jak wyglądają głosowania (nie ma szans na czytania wszystkich rezolucji, poprawek itp., bo jest tego jakaś ryza papieru dziennie), o tym że do niektórych – liczących kilkanaście stron – rezolucji, zgłaszanych jest kilkanaście stron poprawek typu „słówko może zastąpić słówkiem powinno” oraz o tym, że w kuluarach posłowie mówią co innego niż na sali.

sosnierz

Sama prezentacja raportu dostępna jest na Sejmlogu. Nie był zły, mógł być lepszy, w skrócie z wolnością słowa w Europarlamencie jest równie różowo jak poza parlamentem.

Po raporcie nastał czas na kolację (rewelacyjne steki lub jeszcze lepsze żebraka) i część nieoficjalna. Nie obyło się oczywiście bez skandalu – ta „aferka” z Chrystusem i Maryja na drzwiach kibla to my. Zresztą oba obrazy zostały zdjęte na naszą prośbą z przeprosinami menadżerki. Choć nie mam wątpliwości, że wiszą tam znowu.

Dzień drugi to ponowna wizyta w Europarlamencie, ale już z redakcją Sejmloga, która to przeprowadzała wywiady z Dobromirem Sośnierzem, a potem z Jaokiem (pyta.pl) i Rafałem Otoką-Frąckiewiczem. Jednocześnie. Zapewne do obejrzenia wkrótce.

Podsumowując wyjazd bardzo udany, zwłaszcza, że poznało się parę osób do tej pory znanych jedynie jako postaci internetowe. Kilka kontaktów nawiązanych, trochę uwag wymienionych, dużo śmiechu, tyleż samo poważnych rozmów o rzeczywistości. Warto było. Zawłaszcza, ze ZA DARMO. Niech i ja mam coś z tej Unii.

Na koniec kilka luźnych spostrzeżeń:

Europarlament jest olbrzymi. Rozwiązuje znaczną część bezrobocia w krajach członkowskich. W jego siedzibie jest praktycznie wszystko: studio medialne, restauracje, kawiarnie… Tylko biura posłów to nory.

Chodzenie po schodach jest częścią europejskiego dziedzictwa. Tak twierdzą w Brukseli Dlatego w pobliżu wind wisi coś takiego:

schody 1

Jakby ktoś miał wątpliwości co do logiki tej instytucji to na widzie dla niepełnosprawnych też jest:

schody 2

Przed siedzibą wiszą hasła czym się Unia zajmuje. Na przykład takie:

granice

Włócząc się po Brukseli, na wystawie, spotkaliśmy coś, czego nie spodziewaliśmy się bardziej niż hiszpańskiej inkwizycji:

swierzaki

Można poczuć się jak w domu…

sobota, 15 wrzesień 2018 13:02

15 września 2018 roku

Po chwilowej przerwie spowodowanej życiem i skręcaniem szafy z Ikei powracam. Odkryłem, że imigranci w Szwecji są karą za Ikeę.

Okazało się, że to boty głosowały na Andrzej Dudę. Bo znaleziono umowy i faktury za tworzenie fałszywych kont w Internecie. Profesor od owadów wrzeszczy, że to fałszerstwo wyborcze i należy unieważnić wybory. Cóż Stefan, zapomniałeś już o ostatnich samorządowych i wielkim zwycięstwie PSL? I pewnie o platofrmerskich botach kupowanych w Bangladeszu czy innej Turcji w życiu nie słyszałeś?

Oczywiście ta „afera” nie pomoże Dudzie i PIS. Ale już kolejne wypowiedzi Elizy Michalik o tym, że na PiS głosują wyłącznie ludzie nieinteligentni mocno podnoszą poparcie rządzącym. Michał Szczerba też.

Dalajlama okazał się faszystowską świnią i stwierdził, że Europa jest własnością Europejczyków, a uchodźcy powinni wrócić do swoich krajów. Zdaje się, że Maja Ostaszewska porzuci buddyzm i zamówi krwistego steka, a wszelkie dziwaczne organizacje właśnie umieściły podobiznę niedawnego autorytetu na… nie wiem na czym, bo papieru toaletowego nie używają, wycieraczek przed drzwiami tym bardziej, a jakakolwiek Tarcza jest takim samym symbolem faszyzmu jak sam Dalajlama.

Zakończył się I Międzynarodowy Konkurs Chopinowski na Instrumentach Historycznych. Jako, że jestem takim samym fachowcem od muzyki jak premier Mati od obniżania podatków pominąłbym tę kwestię dyplomatycznym milczeniem (nie mylić z milczeniem nienawistnym!). Jednak jakiś geniusz postanowił, że Gliński odczyta podczas wręczania nagród list od samego Kaczafiego. Oczywiście da łatwo wyjaśnić. Lepiej żeby pisał Kaczafi niż Gliński, jednak naprawdę mogli sobie tę komedię odpuścić.

Ukraińska Sasha Grey wystąpiła w Bundestagu. Wysłuchało ją mniej więcej tyle samo osób co u nas posiedzenia na Sali plenarnej bez głosowania. Co mówiła? TO co zawsze: faszyzm, śmierć demokracji, koniec wolności… Wielce paląca sprawa okazała się wydmuszką.

„Utrwalanie stereotypów, europocentryzm i ksenofobia prowadzą do niewiedzy. Do strachu, lekceważenia i nienawiści” – tak zaczyna się list 170 podróżników, z których większość znana jest jedynie sobie, do Wojtka Cejrowskiego. List zawiera żądanie żeby się zmienił, albo będzie bojkotowany. Cóż, każdy sposób dobry żeby zaistnieć. Zwłaszcza gdy się jest pastowanym murzynem, jak jeden z sygnatariuszy listu.

Podróżnicy jak wiadomo żyją z idei. Nie dziwi więc, że Martyna Wojciechowska jest oburzona postawą Millenialsów. Ci młodociani bandyci oczekują godziwego wynagradzania za swoją pracę, nie mają też ochoty pracować 18 godzin na dobę. Bo Martyna zawsze pracuje dla idei. Całkiem nieźle się na tych ideach dorobiła z tego co ogólnie wiadomo. Nie wiem tylko jak ideą spłacić kredyt. Może ex-gwiazda CKM powinna zostać coachem?

„Obrońcy praw zwierząt” wparowali na krowią fermę w Niemczech i uwolnili „więzione” tam zwierzęta. W efekcie tego krowy dorwały się do paszy i zżarły jej tyle, że cztery padły od razu, a czterdzieści jest w stanie krytycznym. Serdecznie gratuluję ekologom kolejnego sukcesu. Oby tak dalej.

Radosław Markowski, profesor politologii (piękna sprawa to musi być) zaapelował do Partii Razem żeby nie starowała w wyborach, bo osłabi gimboopozycję. A teraz – jak to ujął - nie jest czas na dyskusję o edukacji, polityce rodzinnej czy energetycznej. Genialne! Wy nie startujcie, a ty suterenie pocałuj nas w dupę. Musi odzyskać koryto. Kolejny dowód na to, że boty, nawet jeśli były, to są całkowicie zbędne, bo totalni to zbieranina sfrustrowanych głąbów pod dowództwem największego z nich.

A w Warszawie Piotr Guział zrezygnował z kandydowania na prezydenta i przekazał poparcie kandydatowi Patrykowi. W zamian kandydat obiecał ex-kandydatowi stołek wiceprezydenta. Ciekawe czy ewentualny prezydent Patryk będzie wieszał tęczowe flagi jak jego Wicek kiedyś na Ursynowie czy może powiesi, a potem się od tego odetnie? A może ex-kandydatowi to już nie jest potrzebne?

Jak pisałem EuroKołchoz przegłosował zastosowanie artykułu 7 wobec Węgier. Okazało się jednak, że... w PE nie znają własnych regulaminów, bo aby przyjąć taką uchwałę „za” musi być 2/3 posłów. I może by tak nawet było, ale znaleźli się tacy, którzy wstrzymali się od głosu i zwyczajnie ich nie policzono. Po doliczeniu 2/3 najnormalniej na świecie nie ma. Serdecznie gratuluję profesjonalizmu!

Coś pominąłem? Zapewne. Ale koncepcji starczy mi na tyle.

środa, 12 wrzesień 2018 21:40

12 września 2018 roku

I oto Parlament Europejski zagłosował za przyjęciem ACTA2. 438 nierobów było za, 226 przeciw. Kto z Polski głosował za? Ci co zawsze. Ci, którzy krzyczą „wolne media”, a głosują za cenzurą. Ci którzy potrafią wrzucić na swój profil coś takiego:

ACTA2 PO

A potem to poprzeć. Są za, a nawet przeciw jak ich wielki intelektualny przywódca.

Obecna wersja Platformy? „Ja tu niczym nie handluję, ta pani przyszła tutaj w tym kożuchu i w nim wychodzi”. „Tam nie ma żadnej cenzury, a tylko wynagrodzenie dla twórców, a PiS kłamie”. Problem, który ignorują mózgowcy z PO jest taki, że to nie PiS podniósł alarm w sprawie cenzury. Cóż, nie wymagajmy od Grzecha i jego zaplecza w postaci Myrchy, Szczerby, Grabca i Gajewskiej czegoś więcej niż umiejętności spuszczenia wody. Co ciekawe o „braku cenzury” i dalszej możliwości linkowania artykułów zgodnie piszą media – choćby „Dziennik” i „Rzeczpospolita”. Zobaczymy. Jak zwykle.

Za ACTA2 zagłosował – wspólnie z platformersami Kazimierz Michał Ujazdowski. To prawdopodobnie już syndrom sztokholmski.

Wobec Węgier zostanie zastosowany słynny artykuł 7. Zdaje się, że Orban przejął się tak samo jak Kaczafi. Powód oczywiście jest ten sam – motłoch wybrał nie tak jak było ustalone.

Prezydent powiedział, że Unia Europejska jest wyimaginowaną wspólnotą. I rozpętała się gównoburza. Bo Unia daje nam piniondze! Paweł Zalewski napisał „Unia Europejska powstała, aby nigdy więcej nie powtórzyć doświadczeń I i II WŚ” I ma racje. Tylko, że wzniosłe ideały już dawno wylądowały w niszczarce. Teraz mamy dbanie o interesy Niemiec i Francji, kretyńskie pomysły jak RODO, ACTA i regulowanie ilości wody jaką można spłukać kibel. A jak ktoś zagłosuje nie tak jak chcą to jest artykuł 7. W imię solidarności oczywiście. Tradycyjnie słychać o PolExicie. Obawiam się, że jak Unia się nie zmieni żaden PolExit nie będzie potrzebny.

„Komisja kultury rekomenduje Sejmowi przyjęcie bez poprawek projektu ustawy o ustanowieniu Święta Chrztu Polski 14 kwietnia”. Tak, taki cytat też wystarczy do awantury. Dlatego, że nie jest nigdzie napisane kiedy odbył się Chrzest Mieszka I – chociaż zwyczajowo takie uroczystości odbywały się w Wielką Sobotę, przypadającą w 966 roku właśnie 14 kwietnia. Skąd więc awantura? Pisałem już o tym – parę lat później, w 1934 roku utowrzono ONR. A, że naszym obrońcom demokracji wszystko się z jednym kojarzy to i jest kwik. W sumie to ciekawe, że aż tak dobrze znają dzień utworzenia tej organizacji. Co gorsza od 1996 roku 14 kwietnia to „dzień ludzi bezdomnych”.

Ale nie tylko. W 1912 roku tego dnia zatonął „Titanic” (to mi śmierdzi nawiązaniem do upadku Unii), w 1861 miało miejsce zwycięstwo wojsk konfederackich w bitwie o Fort Sumter (faszyzm!), a w 1896 opatentowano płatki kukurydziane, a płatki kukurydziane kiedyś jadł Kaczafi! To zła data! Przenieść na 1 maja.

Wydalona z Polski Kozłowska dostała wizę niemiecką i wystąpi w Reichstagu z programem satyrycznym „Prawa człowieka w niebezpieczeństwie – demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech”. Podtawą wydanie wizy miał być „interes narodowy Niemiec”. Interes Narodowy? Przecież w Unii wszystkim chodzi wyłącznie o interes wspólnoty, czyż nie?

„Chcemy, żeby płaca minimalna w Polsce wynosiła połowę przeciętnego wynagrodzenia” – kto? Adi Zandberg oczywiście. Dlaczego tak skromnie? Dlaczego nie 100%? Albo dlaczego płaca minimalna nie może wynosić połowy najwyższego wynagrodzenia?

Wróciły naklejki do Biedronki i już jest pierwszy efekt. W gminie Koluszki jeden z suwerenów podprowadził ze sklepu 1,5 tysiąca naklejek. Naprawdę gratuluję pomysłu, wykonania i wyroku. Są momenty kiedy jestem dumny z rodaków.

W Nowym Sączu wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu między 22:00, a 6:00. Zdaje się, że radni zapomnieli, że za miesiąc wybory. Generalnie nie rozumiem tego trendu z zakazami, bo tylko reaktywuje prywatną inicjatywę. Ze szkodą dla budżetu i kosztów NFZ. Ale cóż, chcą to uchwalają. Mogą. Mogą się też niedługo bardzo zdziwić.

A propos wyborów to miesiąc przed tym wiekopomnym wydarzeniem wciąż nie znam kandydatów na burmistrza u mnie na wsi (ok, mieście – całe 22 tys. mieszkańców). I nie chodzi o to, że nie znam ich programu. Nie mogę nawet znaleźć ich nazwisk. Piękna sprawa.

czwartek, 06 wrzesień 2018 20:29

6 września 2018 roku

Wybaczcie przerwy w dostawie, ale mieszkam na wsi. Co prawda niecałe 20 km. od centrum stolicy, ale jednak na wsi. W związku z czym jestem skazany na „najnowocześniejszy i niezawodny” Internet LTE. Mam wrażenie, że słynny numer 202122 jednak dawał szybsze i bardziej stabilne łącze. I nie, nie zależy to od dostawcy, ot BTS ledwo zipie. Ale do rzeczy (nie, nie zawiera lokowania produktu).

Nuda jakaś ostatnio. Nawet kandydat Rafał obiecuje tylko obwodnice Pragi z tunelem pod Rondem Wiatraczna. A przysiągłbym, że taki projekt już gdzieś, kiedyś widziałem. A może miałem omamy?

Aferę taśmową nakręcili Rosjanie. Konkretnie to była to forma spłaty długu – 20 milionów dolarów – jaką wybrał Falenta. Tyle „Polityka”. Tylko, że mi się nie do końca to składa w całość. Bo niby po co Rosji byłoby obalać rząd, którego premier mówił o Putinie „nasz człowiek w Moskwie”? Ale przecież niekoniecznie musze wszystko rozumieć.

W koszulkach z napisem „Prostytucja”, czy jakoś tak, zaprezentowali się Grzegorz Markowski wraz z córką oraz zespól szantowy, którego nazwy nie wymienię. Ci ostatni zrobili to podczas koncertu w ramach Festiwalu Piosenki Żeglarskiej. Zapewne przypadkiem członkiem tego zespołu jest wicemarszałek województwa Śląskiego i polityka PO (nazwisko sobie daruję). To fascynujące jak taki typ mówi, że „nie była to demonstracja polityczna, a wyra zpoparcioa dla państwa prawa”. Acha, a Ruda kodziara w życiu niczego nie zakłócała.

„Gazeta Wyborcza zniknie z kiosków Ruchu” – taki tytuł wrzucił sobie portal Bussinesinsider.com.pl. I nawet się zgadza. Tyle, że to nie wina Kaczafiego, a tego, że Agora wypowiedziała Ruchowi umowę, bo ci ostatni nie raczyli im płacić. Wydawca „Super Expressu” złożył wniosek o upadłość „Ruchu”. Wiedziałem, że firma ma kłopoty, ale nie wiedziałem, że aż takie. Aczkolwiek mam wrażenie, że z Warszawy praktycznie ich kioski zniknęły. Cóż, takie jest życie. To nie jest dobry czas dla Ruchów…

Przypomniał o sobie nasz ulubiony Krzysio Mieszkowski. Tym razem zauważył, że Andrzej Duda klęczy w kościele, co skomentował: „Prezydent na kolanach przed klerem przyjmujący komunię. Smutny widok, uwłaczający nie tylko głowie państwa, ale podważający zapis w Konstytucji RP, gdzie jest mowa o równości Kościołów i związków wyznaniowych. Ekshibicjonizm religijny w czystej formie”. Czasami jak wydaje mi się, że jestem za głupi żeby cos znaczyć czytam lub oglądam sobie Krzysia i jego bandę z Nowośmiesznych – od razu czuję się lepiej.

Ministerstwo Finansów będzie kształtowało nasze nawyki żywieniowe. Konkretnie to istnieje pomysł żeby żywność zdrowsza miała niższy VAT od tej niezdrowej, a słodzone napoje były objęte „podatkiem cukrowym”. Przypomnę, że nowy podatek, to Mati zawsze, chętnie wprowadzi.

Piękna sprawa wydarzyła się na warszawskiej ulicy Chłodnej (zresztą, z nie do końca jasnych przyczyn, jednaj z moich ulubionych). W weekend odbędzie się tam Święto Karcelaka. W związku z tym dziś w nocy dzielni strażnicy miejscy zmienili znaki drogowe. To znaczy zasłonili znak Parking, i postawili zakaz zatrzymywania się i postoju, po czym… zaczęli odholowywać zaparkowane tam wcześniej samochody. Brawo, dla rozumu i godności człowieka dzielnych przydupasów Hanki Gronkiewicz! I to niecałe dwa miesiące przed wyborami. Szanuję konsekwentne udowadnianie, że ta przebrana w mundury zbieranina, jest całkowicie zbędna.

Stany Zjednoczone zgodziły się na ekstradycję Dariusza Przywieczerskiego do Polski. Ten suweren był mózgiem afery FOZZ. Może być więc jeszcze ciekawie. Chyba, że do Polski nigdy nie dotrze… Zawały, wypadki z suszarkami wpadającymi do wanny czy samobójstwa są dosyć powszechne…

Dobromir Sośnierz – to europoseł, który wszedł na miejsce Korwina – miał ostatnio okazję wziąć udział w konferencji „Jak Polacy bronią demokracji?” pod patronatem Europejskiej Partii Ludowej. Dyskusja była merytoryczna, jak zawsze z udziałem gimboopozycji. Przemówienie Sośnierza było przerywane merytorycznym darciem mordy „Konstytucja”…

W Gdańsku – po raz kolejny – udowodniono, że to darcie mordy jest jedynym co gimboopozycja ma nam do zaproponowania. Kandydatka do rady miasta Dorota Topolewska w czasie prezentacji kandydatów zamiast wrzasnąć o wolnych sądach, konstytucjach i mediach postanowiła… najpierw zamilknąć, a potem stwierdzić, że nie wie po co kandyduje. A potem następuje zdziwienie, że w 12 województwach PiS prowadzi w sondażach…

poniedziałek, 06 sierpień 2018 21:27

6 sierpnia 2018 roku

Roger Waters dał koncert w Gdańsku. Głównym wydarzeniem były kodziarskie hasła. Na przykład Kaczafi został wymieniony wśród neonazistów:

waters

Mogliby się zdecydować czy jest bolszewikiem czy nazistą, bo to chyba jednak nie to samo. Może nieodległe, ale jednak nie to samo. Także kodziarze mają nowego idola. I nieważne, że ów idol ma zakaz wjazdu do Izraela i Niemiec. Ale cóż, w końcu nie po to mówi źle o PiS żeby wnikać w szczegóły.

waters świnia

I kto, do jasnej Anielki, ustalił, że jakiś muzyk jest autorytetem w sprawie walki o wolność i demokrację? I tylko mnie żal. Bardzo lubię muzykę Pink Floyd…

Przy okazji moich ulubieńców to kodziarze ubierają wszystkie pomniki w koszulki z konstytucją. Głupsza od tej akcji jest tylko reakcja służb, którzy ich gania i oskarża o zbezczeszczenie. A nie lepiej posprzątać i zapomnieć? Taka akcja bez reakcji nie ma sensu.

Dlaczego PiS wygrał wybory i wciąż cieszy się dużym poparciem? Odpowiedzi udzielił nam wszystkim kolejny „autorytet”, tym razem rodzimy. Niejaki Saramonowicz Andrzej. Kulturalnie jak przystało na przedstawiciela elyty: „Ludzie to niewiarygodni kretyni”. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta: „Powiem wam. Ostatnio pół miliona Polaków ściągnęło na swoje smartfony aplikację «wiatrak», która imituje dźwięk wiatraczka. I wielu z naszych rodaków - co widać w głosach oburzenia – się teraz wścieka, że te wiatraki w ich telefonach nie chłodzą. Dlaczego nie wściekają się wszyscy? Bo reszta nadal myśli, że ta aplikacja chłodzi". Cóż, aplikację ściągnęło owszem pół miliona osób, ale… nie tylko Polacy. Może dla pana autoryteta „osobą” jest tylko Polak? Czyżby sympatyczny Jędruś był nazistą?

Reakcja Polaków na tę aplikację wygląda tak:

saromonowicz1 saromonowicz2

Zmiana ordynacji wyborczej do EuroŻłoba spowodowała, że projekt polityczny Biedronia i Nowackiej zapewne upadnie zanim się wzniósł… „Bo realny próg jest za wysoki”. Przykra historia…

Ponad 1000 ton nielegalnych śmieci zatrzymali celnicy w ciągu miesiąca. W sumie powinni je odesłać z miejsca pochodzenia. Ale ja nie o tym. Do Polski trafiają śmieci również legalnie. A ten, kto wydał na to zgodę powinien je zeżreć. Bez względu na przynależność partyjną. Szyszko – jeśli jest winny – też.

Tomasz Lenz z umiłowanej Platformy wypalił, że porażką PiS jest to, że w 38 milionowym kraju do Sądu Najwyższego zgłosiło się tylko 200 kandydatów. Ciekawe czy on wie, że sąd to nie platforma i tam trzeba mieć jakiekolwiek kwalifikacje? I, że pilotów F-16 jest jeszcze mniej…

Zakonnica weszła na pasy i czeka na pijanego Czaskowskiego. Tak można odczytywać jego genialny wpis z dzisiaj. Zaczyna się od słów: „Dziś najpilniejszą sprawą w Warszawie i w całej Polsce jest zatrzymanie niszczenia społeczeństwa i łamania praw obywatelskich, których dokonuje rząd PiS. Budowę autostrady można wstrzymać i wrócić do tego za kilka lat”. Potem co prawda następuje lista życzeń, czego to Rafał nie zrobi, ale głównym przesłaniem jest „nie budujmy niczego, walczmy z PiS!”. A jeszcze niedawno Tusk chciał budować mosty zamiast robić politykę…

Kaczafi pozwał Wałęsę. Najgenialniejszy z naszych wszystkich prezydentów sam Wam powie dlaczego (ja nie umiałbym oddać tego stylu):

wałęsa sąd

Czekam z niecierpliwością na „udowodnienie”.

Ukochana e-klapa wciąż mnie potrafi zaskoczyć. Nawet kiedy człowiek myśli, że widział już wszystko. Na przykład piłkarze Arki Gdynia wczoraj o 14:00 mieli lecieć z Gdańska do Krakowa na mecz z Cracovią. Mieli, ale nie bardzo się im udało… Jakiś geniusz zwyczajnie kupił bilety lotnicze na… wtorek zamiast na niedzielę. Pojechali więc autokarem. Ta liga profesjonalnie wygląda tylko w Canal+. Jakby kogoś interesował wynik meczu to było 0:0.

piątek, 20 lipiec 2018 21:13

20 lipca 2018 roku

Zacznę od czegoś co mnie zirytowało (i bardzo musiałem się starać żeby nie ująć tego inaczej). Konkretnie chodzi mi o Głosowanie nr 97 na 67 posiedzeniu Sejmu. Głosowanie dotyczyło uznania roku 2019 rokiem śp. Anny Walentynowicz. Piękna inicjantywa, prawda? Otóż nie dla gimboopozycji – 51 ćwierć inteligentów zagłosowało przeciwko. W tym: 21 z 21 obecnych na sali Nowośmiesznych (ci chyba nigdy nie zagłosowali za przyjęciem uchwały dotyczącej jakiegokolwiek uczczenia Polaków), 24 ze 102 obecnych na sali platfusów, w tym takie tuzy intelektu jak Gajewska, Nitras, Kopacz, Kidawa, Grabarczyk, Pomaska i Brejza, dodatkowo 35 z nich wstrzymało się od głosu, 4 z 13 ZSL w tym Protasiewicz i Niesiołowski (o zasługach tego dla opozycji mogłaby opowiedzieć ówczesna narzeczona) i dwójka o Ryśka: on sam i Szajbusowa – nałożnica nie głosowała.

Znam słowa „chroń mnie Panie od pogardy”, ale wszystkimi wymienionymi wyżej – tymi z nazwiska i tymi niewymienionymi – gardzę. Tak zwyczajnie gardzę i uważam za gówno.

Rysiek nawet usiłował się tłumaczyć… Oczywiście udało mu się zrobić z siebie debila.

petru walentynowicz

„Niezgodnie z prawdą”, kretynie?

Tfu!

Gersdorf w siedzibie Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że będzie trwać w swoim mniemaniu, że jest I Prezes sądu najwyższego i, że będzie prezesem na uchodźstwie. Są tacy, którzy trwają w przekonaniu, iż są Napoleonem czy Jezusem, więc jej mniemanie w sumie jest mało oryginalne. A co do uchodźstwa to nie może zabrać gabinetu cieni?

Prezes Niemieckiego Trybunału przy okazji orzekła, że Gersdorf została zwolniona niezgodnie z prawem. Fascynujące. Myślałem, że od 1945 roku granica polsko-niemiecka przebiega na Odrze i tam też kończy się zasięg działania niemieckich organów państwowych. Może coś przegapiłem?

Romcio Giertych napisał list do Episkopatu, w którym domaga się… stanowiska biskupów w temacie „łamania konstytucji”. Zgubiłem się już czy Kościół ma się wypowiadać o polityce czy nie… Zdaje się, że tak, ale wtedy i w taki sposób jak chce o to apelujący.

Sejm, głosami PiS, przyjął zmiany w ordynacji wyborczej do EuroKołchozu. Teraz każdy okręg będzie miał przypisana liczbę wybrańców. W efekcie zyskają na tym… dwie największe partie. I tym sposobem, powoli zbliżamy się do wiecznych popisowych rządów.

Prezydent chce żeby 10 i 11 listopada odbyło się referendum konstytucyjne. 10 pytań, z których część nadaje się do konstytucji jak Petru do Sejmu (te o członkostwie w NATO i Unii i wieku emerytalnym), część jest sensowna (jak to o obowiązku zorganizowania referendum w przypadku zebrania miliona podpisów), a pytania nr 7: „Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w konstytucji ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?” najnormalniej w świecie nie rozumiem. Co to znaczy? W jaki sposób mamy to osiągnąć? I po co to w konstytucji?

Prawdopodobnie nic jednak z referendum nie będzie bo PiS ma obiekcje co do terminu. Chodzi o to, że pokrywa się ze świętem. Także prezydent zgłosi, Senat odrzuci i będzie jak zwykle…

„(…)przed Sejmem stanął konkurencyjny cyrk. Oglądam obrazki z protestu przed parlamentem i myślę: ale po co? kto im to podpowiada? jaka tęga głowa to wymyśliła? (…) Kasprzak z kolei zapragnął rozprawić się z hasłem "jestem poważnym człowiekiem, to jest poważny protest". Z jakiegoś powodu (Obywatele RP, jaki cel tym osiągnięto?) postanowił dostać się do Sejmu w bagażniku samochodu posłanki Schmidt. Naprawdę, szkoda, że nie ma zdjęć. Na pewno byłby to obraz siły, godności, obywatelskiej energii”. Tak oto walkę o demokrację przed Sejmem widzą… parówki… Cóż, skoro nawet oni widzą groteskowość tej sytuacji to znaczy, że musi być śmieszniej niż nam się wydaje… Tylko obie ryśkowe Aśki jeszcze nic nie rozumieją…

Ale są i dobre wieści z dzisiaj. Oto wróciła. Kochana i nienawidzona. Uwielbiana i wyklinana – często w tym samym momencie, przez te same osoby. Ona, pani życia i śmierci. Rodzima e-klapa. Na początek beniaminek Miedź Legnica wygrała z Pogonią Szczecin 1:0, a Jagiellonia przegrała z Lechią Gdańsk 0:1. W tym drugim meczu przypomniał o sobie spec od atmosfery – Sławek Peszko. Co prawda chamskim i brutalnym faulem na piłkarzu Jagi, ale zawsze…