czwartek, 06 czerwiec 2019 21:30

6 czerwca 2019 roku

Upał daje się we znaki, co powoduje, że świat wokół zaczyna być jeszcze śmieszniejszy. Chcecie dowodu? Proszę. Niejaki Śmiszek Krzychu – konkubent wiosennego Robcia – udzielił wywiadu parówkom. Czego można się dowiedzieć? Oddajmy mu głos: „Wsiedliśmy z Robertem na pokład samolotu Ryanaira do Włoch. Okazało się, że wśród pasażerów, głównie zresztą młodych ludzi, są dziewczyny lecące na wieczór panieński. Rozpoznały nas, podeszły i zaczęły robić sobie z nami selfie. A potem pół samolotu skandowało >Wiosna! Wiosna!<”. A potem pilot wstał i zaczął klaskać, a stewardessy tańczyły kankana.

A skoro jesteśmy już przy wiosennych to wygląda na to, że Robcio pomimo zapowiedzi przyjmie mandat Europosła. Już Marks pisał, że byt określa świadomość. Widać, że Robcio czegoś się od swego idola nauczył. Chciałbym napisać, że żal mi tych ludzi, którzy wierzyli w bezinteresowność i uczciwość Robcia… Ale nie napiszę, bo przecież kłamałbym bardziej niż TVN. Zapytam więc: jak się czujecie frajerzy?

Paulo Coelho zapowiada zorganizowanie akcji #BooksForAfrica, w ramach której zamierza rozdać 300 tysięcy egzemplarzy swoich książek. Czy naprawdę mieszkańcy tego kontynentu za mało w historii wycierpieli żeby dokładać im kolejne traumy? Gdzie ONZ, Amnesty International czy chociaż Adam Bodnar?

Kaśka Lubnauer na antenie Polskiego Radia 24 rezolutnie oświadczyła, że „nie ma innej partii na której tyle zyskałoby państwo”. Miała na myśli zaoszczędzoną przez państwo subwencje. Osobiście dodałbym do tego potężny zastrzyk kabaretowy jaki wniosła do polityki. A wiadomo, że śmiech to zdrowie.

Kaśka zapowiedziała też, że nie będzie połączenie z Platformą, a Nowośmieszni pozostaną samodzielnym bytem. Na jakieś 2 miesiące.

W Chorwacji zatrzymano zomowca, który strzelał do górników w Kopalni Wujek. Mam nadzieję, że poniesie zasłużoną karę, choć takiej jakiej ponieść powinien kodeks karny nie przewiduje. A jak ktoś ma ochotę i stalowe nerwy zawsze może poczytać komentarze na GóWnianych stronach. Można dojść do wniosku, że w zasadzie górnicy byli sami sobie winni. Trzydzieści lat Michnikowego prana mózgu wyrządziło olbrzymie szkody.

Angela wypowiedziała się w rocznicę lądowania w Normandii. „W Niemczech doprowadziło to ostatecznie do wyzwolenia od narodowego socjalizmu”. Zdaje się, że oni naprawdę zaczęli wierzyć, że są ofiarą nazistów. A to akurat bardzo źle wróży, bo „Niemców ma się albo pod butem, albo na gardle” jak mawiał poczciwy Winston.

Naukowcy z Uniwersytetu w Vancouver oświadczyli światu, że gra w zbijaka jest ,,nieetyczna", i że jest formą znęcania się silniejszych nad słabszymi. Dlatego, że gracze starają się trafić w najsłabsze jednostki. A poza tym nawiązuje do kolonializmu, bo przypomina kary, które narzucali kolonialiści. W zasadzie cały ten sport to jeden, wielki faszyzm. Wygrywają silniejsi, szybsi, lepiej wyszkoleni. A co z równością? Gdzie puchary na zachętę? Zakazać i tyle.

W zasadzie to śledząc działalność naukowców i wszelkich aktywistów całkiem niepotrzebnie wyłaziliśmy z jaskiń, bo wyżej wymienieni koniecznie chcą nas zagnać tam z powrotem. Oczywiście przy okazji zakazując nam polowania i palenia ognisk, bo przecież klimat cierpi. Zacznijcie już kopać sobie jamy, bo mamy deficyt jaskiń.

YouTube będzie blokował i usuwał filmy zawierające mowę nienawiści, nieprawdziwe informację oraz takie, które przeczą „powszechnie znanym faktom”. Jeżeli przykład wezmą od pana Zukenberga to będzie bardzo ciekawe i poleci sporo filmów historycznych – w końcu w niektórych występuje Hitler z narodu nazistów. Cóż, czasy gdy internet służył do nieskrepowanej wymiany myśli już dawno minęły… Na szczęście w jaskiniach nie będzie prądu, problem więc zniknie.

środa, 15 maj 2019 22:20

15 maja 2019 roku

I oto nastąpił dzień, w którym ubogi i niechciany krewniak Górnika Zabrze czy Ruchu Chorzów – niejaki Piast Gliwice jest o krok od zdobycia tytułu Mistrza Polski w piłce kopanej. Któż by pomyślał? Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną w niedzielę, ale rzadko lider przed ostatnią kolejką traci to miejsce w ostatnim meczu. Byłby to pierwszy od 1989 roku tytuł dla drużyny ze Śląska.

A w sprawach trochę mniej poważnych niż polska e-klapa postanowił błysnąc Michał Boni, który zaćwierkał: „Koledzy z różnych państw w PE pytają mnie co się z wami stało?! Kiedyś byliście reprezentantami naszych interesów. Dzisiaj odwracacie się plecami. Jak Polska ma sie rozwijać, jeżeli traci praworządność w UE?”. Czyżby przypadkiem pan Znak określił czyje interesy przez te wszystkie lata on i jego kuple reprezentowali?

Marek Magierowski, ambasador w Izraelu został opluty i zwyzywany przez przedstawiciela narodu wybranego. Podobno napastnik przyszedł do ambasady zaapelować o zwrot mienia, a ochroniarz go nie wpuścił. To jest w sumie nieważne. Został opluty polski ambasador i co? I nic. Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało.

Posłanka Szajbus oświadczyła: „Nie ma mojej zgody na wykorzystywanie ofiar pedofilii do walki politycznej”. Zapewne dlatego w Sejmie rozłożyła płachtę ze słynna „mapą pedofilii w Kościele”. I nie, to nie jest walka polityczna. To jest inna sytuacja. Tylko nikt nie wie jaka.

W Krakowie samorządowcy dostali nagrody. Zbulwersowało to Broniarza bo „jest to niesprawiedliwe wobec nauczycieli, którzy w wyniku strajku otrzymali mniejsze wynagrodzenia”. Sławek, zapewne przez zapomnienie, zapomniał wspomnieć, że akurat on zgarnął pensję w pełnej wysokości. W dodatku „nieco” wyższej niż nauczycielska. Osobiście się nie dziwę. Tez bym nie był zbulwersowany tym faktem. A, że wykorzystał paru frajerów? To już frajerów problem.

Aczkolwiek wróble ćwierkają, że Sławek nie jest już lubiany przez ludzi o których tak bardzo się troszczy. Przykre to.

Żydzi wyrzucili PiS z własnej siedziby! Tak by ten akapit zatytułowali w Pikio. A chodzi o to, że właściciel budynku przy Nowogrodzkiej, w którym urzęduje Kaczafi i jego siepacze sprzedał go sieciom hoteli. A, że właścicielem była izraelska firma to tytuł pasuje jak ulał. Teraz Kaczafi musi poszukać nowej siedziby.

Siepacze tak się tym faktem przejęli, że zdjęli z porządku obrad debatę nad ustawą 447. Poseł Winnicki próbował się dowiedzieć dlaczego, więc wyłączono mu mikrofon. Szalom!

czwartek, 18 kwiecień 2019 21:11

18 kwietnia 2019 roku

Wczoraj Europarlament przyjął przepisy zakazujące sprzedaży produktów podwójnej jakości. Konkretnie chodzi o to, żeby proszek do prania X sprzedawany w Polsce, był tej samej jakości co w Niemczech. To taki przykład. Oczywiście grupa „europosłów wybranych na terenie Polski” zagłosowała przeciwko tym przepisom. Nazwiska? Proszę bardzo: Jerzy Buzek, Danuta Jałowiecka, Barbara Kudrycka, Janusz Lewandowski, Jan Olbrycht, Julia Pitera, Marek Plura, Bogusław Sonik, Adam Szejnfeld, Róża Maria Thun und Totenkopf, Bogdan Zdrojewski (to Platforma) oraz Krzysztof Hetman, Jarosław Kalinowski i Czesław Siekierski (ZSL). Serdeczne gratulacji. Mogliby chociaż powiedzieć, że się pomylili, po symulacji głosowania jaką zafundował nam Dobromir Sosnierz byłbym w stanie w to uwierzyć. Wolą jednak milczeć. Wymowne.

ZNP odrzuciło propozycję rządu polegająca na wydłużeniu czasy pracy o dwie godziny lekcyjne przy podwyżce 250 zł brutto. Słaba propozycja. Proponowałbym 1100 podwyżki i pogonienie Broniarza. Sto złotych więcej niż chcą w zamian za pogonienie nieroba. Ciekawe czy by na to poszli.

„Czy 21 kwietnia sklepy będą otwarte?” – to nie jest pytanie pięciolatka, tylko artykuł z GóWna. Otóż autor tego godnego Pulitzera artykułu odkrywa, że 21 kwietnia wypada Niedziel Wielkanocna i sklepy będą nieczynne. Szokujące! Oczywiście nie dla tych, którzy mają kalendarz i potrafią skojarzyć najprostsze rzeczy. Widać czytelnicy GóWna nie potrafią.

Wielki Projekt Roberta Gwiazdowskiego „Polska Fair Play” skończył się zanim na dobre się zaczął. Nie udało się zebrać podpisów i zarejestrować list w całym kraju. Zabrakło… 450 głosów. I cały projekt w p….u.

Niejaki Rafał Gaweł szef Ośrodka Monitorowania tych, których Rafcio nie lubi oświadczył, że wystąpił o azyl w Norwegii, bo w Polsce groziło mu niebezpieczeństwo. Niebezpieczeństwem tym był wyrok za oszustwa. Chociaż osobiście go szanuję – złupił oszalałych z nienawiści do wszystkiego co normalne lewaków lepiej niż Kijowski. W zasadzie może kontynuować działalność, bo zapewne znajdzie się wielu, którzy wciąż będą płacić „Prześladowanemu przez PiSowskie sądy”.

Władze Grecji wystąpią do Niemiec z oficjalnym żądaniem reparacji wojennych z okresu II wojny światowej – tak zdecydował wczoraj grecki parlament, a żądanie poparli zarówno posłowie partii rządzącej, jak i opozycji. Zaraz… Jak to opozycji? To oni nie wiedzą, że takie żądanie to ośmieszanie Grecji na arenie międzynarodowej? Że to było dawno? Gdzie jest grecki KOD? Gdzie są autorytety, które będą krzyczały, że nie wypada? Grecy nie mają Wielkiego Otua? Można by im jednego podesłać…

„Żeby wejść do strefy euro, trzeba prowadzić odpowiedzialną politykę finansową, więc - póki co - nie ma tematu” napisał na twitterze Donald Tusk. Dokładnie Donald, dokładnie. Pewnie dlatego ci się nie udało przez tyle lat. Aby tak zdissować samego siebie trzeba mieć talent. Ale oczywiście jego plemię uważa, że „pojechał pisiorom”. Jakby pisiory dążyły do Euro. Mi też się ten pomysł nie podoba. 

wtorek, 16 kwiecień 2019 21:56

16 kwietnia 2019 roku

Okazało się, że średniowieczni budowniczowie lepiej znali się na robocie niż ich nowożytni koledzy i katedra Notre-Dame ma się całkiem nieźle – oczywiście zważywszy na okoliczności. Wnętrze w zasadzie wymaga posprzątania, a resztę się odbuduje. Tym bardziej, że póki co możni tego świata zaoferowali… 750 milionów Euro na ten cel. Także Mati i Becia możecie odsapnąć i oszczędzić nasze pieniądze.

Według prezydenta Dudy odbudowa Katedry może stać się symbolem odbudowy Europy. Odbudowy Europy na jej prawdziwym, historycznym, judeo-chrześcijańskim fundamencie. Zwłaszcza judeo, panie prezydencie…

Przy okazji o pożarze wypowiedzią się nowy zbawca opozycji niejaki Biedroń. W nawiązaniu do symbolicznego upadku Europy stwierdził mianowicie, że „palił się kilka lat temu Most Łazienkowski. Czy to oznacza, że to upadek przemysłu łazienkowego?”. Dobre, że nie palił się wrocławski Most Grunwaldzki, bo Robuś byłby gotów zweryfikować wynik bitwy.

Wypowiedział się też niejaki Kapela… Jego wpis był na tyle żenujący, że nawet bym o nim nie wspomniał gdyby nie fragment „zupełnie bezinteresownie lubię patrzeć jak płonął symbole cywilizacji, która wprowadzi nas wprost do zagłady”. Odczytam mu ten fragment, gdy będę podpalał stos na którym będzie stał.

Rząd przyjął projekt, zgodnie z którym 500+ będzie dostawało każde dziecko. Natomiast akcyza na alkohol i wyroby tytoniowe ma wzrosnąć o 3% od 2020 roku. Znając narrację postępowych mediów o 500+, zdaje się, że chcą zrobić z tego programu perpetuum mobile: kasa-wódka-akcyza-kasa…

Donald mówi, że przyjęcie do Polski i 3 maja będzie miał coś ciekawego do powiedzenia. Może „rabarbar”? Z wyraźnym R.

Szwedzka, lewacka posełka (to nowa nowomowa wprost z GóWna) powiedziała do mężczyzn „Kiedy patrzymy na was, nie możemy powiedzieć, czy jesteście gwałcicielami czy nie, więc musimy założyć, że wszyscy mężczyźni to gwałciciele”. Czyli wracamy do „wszyscy muzułmanie to terroryści” czy to inna sprawa?

Nie żebym pisał to z przyjemnością, ale wdowa Adamowicz zaorała dziś Kryśkę Pawłowicz. A można był, szanowny Kaczafi, zamknąć ją w szafie niczym Antoniego.

pawłowicz adamowicz

Kukiz’15 zarejestrował listy wyborcze do Europarlamentu we wszystkich okręgach. I to by było na tyle, jeśli chodzi o rzetelność największych polskich mediów. Gorzej, że maluczcy – tacy jak ja, od czasu do czasu tracą czujność i powtarzają te głupoty.

NSZZ „Solidarność” wycofała zgodę na wykorzystanie znaku związku przez Europejskie Centrum Solidarności. Pani Dulkiewicz raczyła stwierdzić, że „Solidarność jest dla wszystkich. Nie ma zgody na zawłaszczanie symbolu walki o wolność, prawa człowieka i prawa obywatelskie”. Owszem, ale logo „Solidarności”, jako znak zastrzeżony należy do niej i tyle. I związek nie mógł zawłaszczyć czego co do niego należy… Wydaje się, że prezydent dużego miasta powinien to wiedzieć. Właśnie, „wydaje się”.

niedziela, 14 kwiecień 2019 08:39

14 kwietnia 2019 roku

Dzień dobry, wróciłem. A gdzie byłem jak mnie nie było? Między innymi – po raz drugi już – w Brukseli, na zaproszenie europosła Dobromira Sośnierza (Konfederacja). Jako, że wyleciałem dość późno to nie załapałem się na prezentację „osiągnięć” włoskiego komunisty Altiero Spinellego, ale szczegółowo opisał to Wiktor Młynarz w tym miejscu.

Następnego dnia z kolei odbyła się prezentacja raportu przygotowanego na zlecenie Posła Dobromira Sośnierza "Polityka UE w zakresie równości płci”. Być może nic odkrywczego, ale bardzo ciekawie prezentowane przez Rafała Otokę-Frąckiewicza, Olivera Pochwata z „W Senisie” oraz samego Pana Europosła. Dowiedzieliśmy się m.in., że pionierki feminizmu były głęboko wierzącymi przeciwniczkami aborcji, dbały o rodzinę, a walczyły głównie o prawa wyborcze. Feministki, które znamy są owocem rewolucji seksualnej z 1968 roku. Jednak walka o równość płci w Unii osiągnęła poziom absurdu do tego stopnia, że wszystko – łącznie z dyrektywą dotycząca rybołówstwa – kojarzy się z prawami kobiet lub środowisk LGBTQWERTY. Potem Dobromir Sośnierz zarządził symulację europarlamentarnego głosowania. I to jest dopiero absurd! Głosuje się w tempie w jakim Usain Bolt. Tłumacze nie nadążają z tłumaczeniem, a prowadzący obrady przeważnie ogłasza wyniki głosowania nawet nie licząc głosów i ogłasza wynik zgodnie z rekomendacją odpowiedniej komisji. Tak właśnie powstaje europejskie prawo. Należy zastanowić się, czy aby polski Sejm jest naprawdę taki tragiczny…

Warto więc było jechać, poznać wielu ciekawych ludzi – dwóch rodzimych posłów, kilku kandydatów na europosłów, trochę dziennikarzy i ludzi znanych dotychczas tylko z twittera. A przede wszystkim zrobiłem sobie selfie z Grzegorzem Braunem.

Gdy ja baluję, nauczyciele strajkują. Strajkują to strajkują, ale czy muszą przy tym śpiewać? Przecież po tym strajku wszyscy nauczyciele muzyki powinni wylecieć ze szkoły dyscyplinarnie i z wilczym biletem. Nie wykluczam jednak, że płyta za strajkowymi przebojami ukaże się jako dodatek do GóWna czy innego Lisweeka.

Przy okazji strajku sławę zyskał portal „Moja Ostrołęka”, którego „redaktur” transparent wywieszony przez kibiców Legii zapraszający na mecz z Pogonią Szczecin „Ostrołęka jest zawsze z Wami” potraktował jako… poparcie dla nauczycieli. Bo jak wiadomo w Ostrołęce miesza 10 milionów ludzi i „dziennikarz” nie ma jak zweryfikować swoich przypuszczeń. Panu redkaturowi gratuluję – bez niego zapewne nikt nie usłyszałby o tym portaliku.

Mati Morawiecki podjął decyzję, że rosyjski żaglowiec „Siedow” ni może wpłynąć na polskie wody terytorialne. Przyczyną jest obecność na pokładzie ponad 70 studentów kerczeńskiego uniwersytetu morskiego, mającego swoją siedzibę na anektowanym przez Rosję Krymie. Wcześniej taką samą decyzję podjęły władze Estonii. Znając życie obecny rząd i tak będzie obwołany przyjacielem Putina, a żaglowiec zacumuje sobie we wrogo nastawionych do Putina Niemczech…

W Wielkiej Koalicji dzieje się pięknie. Jan Rolewski opuścił klub senatorów PO, Szejnfeld zrezygnował z kandydowania do Europarlamentu. Rulewski stwierdził, że nie może wspierać lewackich elementów w koalicji, a Szejnfeld strzelił focha z uwagi na miejsce na liście wyborczej. Znakomita robota Grzechu! Tak trzymaj!

Wielka afera bo Jean-Claude Juncker prawie podpalił kobietę na uroczystościach z okazji rocznicy ludobójstwa w Rwandzie. Popatrzmy na siebie! Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nikogo nie podpalił na rocznicy ludobójstwa.

Byłej wdowie Diduszko znowu przeszkadzał ksiądz. Tym razem na wielkanocnej sesji rady miasta. Chciałbym nawet wyjaśnić, że Wielkanoc jest świętem chrześcijańskim i ksiądz jest tam zupełnie na miejscu ale przecież nie zrozumie. Wciąż jednak uważam, że tego typu wojujący ateiści nie powinni mieć wolnego w święta religijne. Niech pracują ku chwale lewicy. Zaraz… lewica i praca? Ponosi mnie?

Biedroń krzyknął „Panie prezesie Kaczyński, idziemy po was!”. Niech sobie Sienkiewcza weźmie. On też szedł po kogoś. Może już do tego Białegostoku doszedł.

To tak pokrótce tyle – od jutra wracam na stałem, więc będzie łatwiej.

środa, 03 kwiecień 2019 21:00

3 kwietnia 2019 roku

Na początku będę chwalił i wyróżniał. EuroPoseł Dobromir Sośnierz wykonał kawał dobrej roboty dostarczając wszystkim członkom tego mało szacownego grona „Raport Witolda” – czy przetłumaczony na angielski raport rotmistrza Witolda Pileckiego z Auschwitz. I tym sposobem zrobił więcej niż cała Polska Fundacja Narodowa od momentu jej powstania. Sośnierz dodał, że ma nadzieję, iż „po tej lekturze jeden z drugim zakrztusi się przy kolejnej próbie wypowiedzenia frazy >polskie obozy śmierci<”, natomiast ja mam wrażenie, że poseł nieco przecenia intelekt tej zbieraniny. Choć jak piszą w mądrej książce „..w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”. Oby znalazł się chociaż ten jeden.

Dla odmiany wspomnę o Ryśku Petru. „Polski JFK” (pozdro GóWno!) jest przerażony możliwością wprowadzenia 35 dniowego tygodnia pracy. Szczerze mówiąc ja również! Pięciu tygodni w tydzień to nawet Pstrowski nie ogarniał, więc protestuję przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Krzychu Rutkowski będzie szukał Marka Falenty, który nie stawił się na odsiedzenie wyroku. Może przy okazji znajdzie pytona? Albo złoty pociąg? Niech znajdzie cokolwiek. Choc osobiście myślę, że para Rutkowski-wróżbita Maciej mogłaby zawojować świat.

W Sejmie wystąpił Misio Szczerba – znany głównie z pakowania się do kibla bez kolejki – i zjechał „trzynastą emeryturę, bo emeryci otrzymają 888,25 złotych, czyli 1100 złotych brutto. W tym samym koleżanka partyjna Michałka niejaka Joanna Frydrych oznajmiła, że pomysł tego typu dodatku dla emerytów wymyślił Schetyna , a Kaczafi go zwyczajnie ukradł. Cóż… zdaje się, że Grzechu chciał oszukać emerytów. A szanowni państwo z Platformy mogliby w końcu ujednolicić przekaz, bo zwykły suweren mógłby zgłupieć, gdyby dla Tutsi i Hutu miało znaczenie co jest mówione, a nie przez kogo. Ale w obecnej sytuacji każdy z nich może mówić dokładnie to na co mają ochotę.

Na szczęście Platforma postanowiła wzmocnić swoje skrzydło intelektualne i pozwoliła na powrót po latach syna marnotrawnego. Pioter Misiło wrócił i został powitany z otwartymi ramionami. PiS już się nie podniesie!

Komisja Europejska wszczęła postepowanie przeciwko Polsce. Tym razem chodzi o system odpowiedzialności dyscyplinarnej wobec sędziów. Uważa, że narusza on niezawisłość sędziowską, nie daje koniecznych gwarancji, by chronić sędziów przed kontrolą polityczną. To wzruszające, że ten organ się tak o nas troszczy. Tylko straszenie po raz 1576 tym samym nie przynosi żadnego skutku. Heloł Unio, straszycie Polaków. Spytajcie dziadków rządzących w tym tworze jak to się kończy.

W Warszawie protestowała AgroUnia. Abstrahując od mojego zdania na ten temat, szczyt żenady postanowił osiągnąć minister rolnictwa Ardanowski Jan Krzysztof. Stwierdził on z wrodzonym talentem dyplomatycznym: „Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i z przykrością muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną”. Tak Jasiu, można i tak. Jak się jest mną czy przeciętnym suwerenem, ale jako minister to jest żenujące niczym Legia w meczu z Wisłą.

Jak pewnie wiecie Adam Andruszkiewicz oświadczył się w Rzymie. Teraz tłumaczy dlaczego oświadczył się właśnie tam. Fascynująca historia. To, że tak „poważna gazeta” jak Super Express o tym pisze jest całkowicie zrozumiał, ale , że GóWno na stronie to kopiuje pokazuje, że poziom tych periodyków jest taki sam.

Poczta Polska nakręciła spot reklamowy. Spot ów pokazuje poziom na jakim znajduje się ta firma. Przełom lat 80/90 dwudziestego wieku. I nie, nie czepiam się pracowników Poczty, tylko osób decyzyjnych.

Parówki, klawiaturą funkcjonariusza Bagińskiego postanowiły bronić tej resztki OFE, której jeszcze nie zdemolował Tusk, a którą chce zlikwidować Morawiecki. Rzekomo jest to groźne dla naszych emerytur. Bagiński pisze, że „to nasze pieniądze” widać ma wszystkich za idiotów równych sobie i uważa, że zapomnieliśmy o słowach największego Europejczyka w historii Donalda T., który w 2013 roku raczył stwierdzić, że pieniądze zgromadzone w OFE i ZUS "nie są własnością Polaków", ponieważ polski system emerytalny jest systemem partycypacyjnym. Potwierdził to zresztą Trybunał Konstytucyjny pod światłą wodzą Rzeplińskiego. Naprawdę Bagiński masz ludzi za aż takich idiotów?

I tą optymistyczną bagieta kończę na dziś, bo coś mnie trafi.

czwartek, 28 marzec 2019 22:31

28 marca 2019 roku

„Fakt” twierdzi, że Myszka Agresorka się rozwodzi. W środku kampanii wyborczej? Bez sensu. Choć kobieta rozłożyła już jedną partię, więc może i rozłożyć małżeństwo. Kobieta sukcesu normalnie. Pytana o komentarz mówi: „Nie udzielę państwu komentarza. Jednocześnie muszę zaznaczyć, że daleko idące i niczym nieuzasadnione naruszenia prywatności i ewentualne insynuacje dotyczące jakiegokolwiek aspektu życia prywatnego mojej rodziny, uważam za narażenie jej bezpieczeństwa. Szczególnie w obliczu aktualnego klimatu politycznego panującego w Polsce. Nie powinno się zaszczuwać nikogo tego typu pytaniami”. Myszka, czy przypadkiem nie wypominacie co chwilę Kaczafiemu jego życia prywatnego? Rozumiem, że jest to – jak zwykle – inna sytuacja?

„Odsunięcie PiS od władzy to najważniejszy cel, jaki mogą wyznaczyć sobie dzisiaj rzeczywiści” – to już prawdziwy patriota, człowiek zawsze walczący o wolność Ojczyzny Włodek Cimoszewicz. Byli księża-patrioci, może być i Cimek-patriota.

Aby jeszcze lepiej kandydować wyprowadził się ze swojej leśniczówki w Puszczy Białowieskiej. Wyprowadzka miała być efektowna, gdyż według doniesień „Gazety Polskiej” zabrał ze sobą: meble, samowar, piec, drzwi, ośnieżnice, parapety, gniazdka, boazerię… Zapomniany już nieco Bronek Komorowski mógłby się uczyć, bo jego się czepiali o jedną, małą sokowirówkę. Oczywiście pisze to „Gazeta Polska”, a ona jest równie wiarygodna jak GóWno, tylko wektor ma przeciwny zwrot. Żeby się nie okazało, że będę musiał odszczekiwać.

Kukiz’15 poinformował, że ma szansę nie wystartować w wyborach do EuroŻłoba z powodu nie zebrania wymaganej ilości podpisów. Jeśli mam być szczery nawet nie widziałem żeby postarali się zebrać. Przykro jest patrzeć na upadek nadziei. Aczkolwiek najbystrzejsi z nich odnajdą się gdzie indziej. Reszta tez sobie poradzi. Sam Paweł Kukiz niby informację zdementował. Ale zapewne coś jest na rzeczy.

Po zamachu w Nowej Zelandii Facebook postanowił blokować treści dotyczące „białego nacjonalizmu”. Nie wiem co to do końca oznacza, ale znając administrację może to oznaczać bana za „biało-czerwone to barwy niezwyciężone”.

W Warszawie odbyła się sesja rady miasta m.in. w sprawie karty LGBTQWERTY. Było jak zwykle: krzyki, przerywanie i inne takie. Bardziej zastanowiły mnie zdjęcia „mieszkańców”. Nie sądziłem, że w tym wieku jeszcze ich TE sprawy dotyczą. A może na starość chce im się eksperymentować?

lgbtRW

I mam nadzieję, że poznajecie zaznaczonego typa? To nie wstyd się z nim pokazywać?

W czasie tej sesji radny Marek Szolc z Nowośmiesznej udowodnił, że jest to partia ludzi o IQ nieco niższym do Forresta Gumpa. Walnął tekst: „Co szykuje Prawo i Sprawiedliwość dla osób LGBT+, gdy strząśniemy z Państwa puder? Różowy trójkąt i obóz?”. Nie wiem co szykuje PiS dla osób LGBTQWERTY, ale wszyscy członkowie Nowośmiesznej powinni być gruntownie zbadani przez lekarza specjalistę. I nie, nie chodzi o ortopedę.

Czaskowski twierdzi, że stanowisko PO było takie, aby jej europosłowie głosowali przeciwko ACTA2. Zdaje się, że po wprowadzeniu dyrektywy wszyscy są jej przeciwni. Wszyscy sa jej przeciwni, a przeszła. Ktoś kręci panie Czaskowski. I weź się pan zajmij w końcu tym za co pieniądze bierzesz… A może lepiej nie?

środa, 27 marzec 2019 21:38

27 marca 2019 roku

Jak pewnie zauważyliście sporo stojących po naszej stronie profili i stron postanowiło zaprotestować przeciwko ACTA2 milcząc przez najbliższe dwa dni. Protest rozumiem, ACTA2 nie popieram natomiast nie uważam, żeby dobrowolne milczenie było właściwe dla całej sytuacji. Trzeba mówić dopóki nam pozwalają. A jak nam zabronią? Tym bardziej należy mówić. Dlatego ograniczę się do zmiany zdjęcia w tle.

Zaczynamy więc.

Niedawny zbawca polskiej polityki, poprzednik Ryśka i Robcia na stanowsku „fajnego” ma problem. Zapomniało mu się zapłacić miliona podatku. To zapewne spisek siepaczy. Trudno uwierzyć, że ktoś tak spokojny i zrównoważony mógłby zrobić to celowo.

Marek Plura, jeden z Europosłów, którzy wczoraj poparli ACTA2 przyznał, że się pomylił i po głosowani skorygował swój głos. Oczywiście można założyć, że kłamie, można założyć, ż eto i tak nie robi różnicy, uważam jednak, iż należy docenić przyznanie się do błędu. Ale z uwagi na fakt, iż jest z Platformy i tak nie dostanie mojego głosu. Problem tkwi w tym, że zmiana głosu po głosowaniu nie powoduje zmiany jego wyników. A takich jak Plura było… 13. A do głosowania poprawek zabrakło 5 głosów. Wychodzi na to, że każdy debil może być Europosłem. Ale to już jest wina wyborców.

Póki co nasz umiłowany EuroParlament przegłosował wprowadzenie zakazu używania plastikowych sztućców, talerzy patyczków do uszu oraz kubków. To ostatnie to prawdziwy dramat. Najchętniej zakazaliby tez plastikowych toreb, ale póki co zanosi się na wprowadzenie opłat za każda torebkę i podniesienie już obowiązujących opłat. Cóż, bez tego chyba da się żyć.

Skarbówka sprawdzi osoby prowadzące działalność gospodarczą. Konkretnie chodzi o osoby, które wystawiają miesięcznie jedną fakturę, jednemu pracodawcy. Według siepaczy spełniają oni wymogi umowy o pracę i tak powinni być zatrudnieni. Fantastyczny pomysł biorąc pod uwagę, że jeszcze dwa lata temu pewne ministerstwo z siedzibą w warszawskim Pałacu Blanka zachęcało pewną grupę zawodową – zwłaszcza na najważniejszych stanowiskach – do przejścia na tę formę zatrudnienia. Nie sądzę żeby to był spisek. Raczej okazało się, że wstaliśmy z kolan nie tak bardzo jak usiłuje się wmówić.

Niedawno odbył się w Warszawie przetarg na dostawę tramwajów. Przetarg wygrała, znana z produkcji tramwajów, niczym GóWno z pisania prawdy, firma Hyundai. Od wyniku przetargu odwołała się PeSa, a Krajowa Izba Odwoławcza przychyliła się do wniosku skarżącego. Co to oznacza? Prawdopodobnie unieważnienie przetargu. I przede wszystkim kolejny sukces Czaskowskiego. Teraz się okaże, że w zasadzie żaden tramwaj nie jest Warszawie potrzebny. Poza tramwajem różnorodności rzecz jasna.

wtorek, 26 marzec 2019 22:47

26 marca 2019 roku

Umiłowany Parlament Europejski przegłosował – oczywiście w trosce o twórców – dyrektywę znana lepiej jako ACTA 2. Za było 348 europosłów, przeciwko – 274, a 36 wstrzymało się od głosu. Według art. 11 portale będą musiały płacić za wykorzystanie treści od innych portali. To uderza bezpośrednio w Google czy Youtube’a, natomiast art. 13 który zmusi właścicieli serwisów, portali czy platform internetowych do ponoszenia odpowiedzialności za treści tworzone przez klientów i czytelników. Co już jest prostą drogą do wyłączenia wszelkich stron internetowych o nieprawomyślnej treści. Dyrektywa musi być zaimplantowana do polskiego prawa w ciągu dwóch lat. A potem już będziemy mieli Internet, który zamiast być oazą wolnej wymiany myśli stanie się kolejnym gównianym medium w stylu onetów, GóWien i wirtualnych parówek. Brawo EuroKomuchy. Michał Boni rozpacza, że tylko pięciu głosów zabrakło do przeprowadzenia dyskusji nad zmianami. Z Polski za dyrektywą głosowali: Danuta Hubner, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Barbara Kudrycka, Julia Pitera, Marek Plura, Bogdan Zdrojewski, Tadeusz Zwiefka i prawdopodobnie wciąż liczący na stołek od Grześka Misio Kazio Ujazdowski. To ośmioro… Według matematyki, której mnie uczono osiem to więcej niż pięć. Także panie Znak znowu wychodzi na to, że byliście tak przeciw, że aż za.

„Frankfurter Allgemaine Zeitung” donosi, że Niemcy poparły dyrektywę w zamian za zgodę Francji na budowę Nord Stream 2. I tak to się robi w zjednoczonej, wspólnej Europie.

Żeby nie było, że nie potrafią zrobić tam nic pożytecznego, to jednak wpadli na coś pozytywnego. Od 2021 nie będzie już największego absurdu ostatnich kilkudziesięciu lat, jakim jest zmiana czasu z letniego na zimowy i z powrotem. Ale żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że siedzą tam ludzie logicznie myślący to każdy kraj członkowski sam wybierze, który czas będzie u nich obowiązujący. Teoretycznie może być tak, że w Polsce i we Francji pozostanie czas letni, a w Niemczech czas zimowy, czyli z godzinną różnicą. Wierzę, że jednak ktoś sięgnie do rezerw logiki i ustala wspólny czas.

Dzisiaj samorządowcy Świdnika, jutro Lublina przyjmą projekt uchwały ogłaszającej miasta wolnymi od ideologii LGBTQWERTY. Nawet rozważyłbym przeprowadzką, ale na szczęście u mnie na wsi nikt nie ma takich pomysłów.

„Na innych galaktykach są trzy poziomy rozwoju intelektualnego. My jesteśmy najniżsi. I wyższa cywilizacja przyjeżdża tymi UF-ami i innymi i przygląda się: co oni tu wyprawiają. Jak zagrozimy destabilizacją, Putinem, atomem, oni nam przeszkodzą, przetną na pół, Ziemia się zwinie, wszystkich nas zgniecie, przytrzymają nas 5 tys. lat. Przyślą nam Adama i Ewę i od nowa będziemy budować do tego samego momentu, w którym dzisiaj jesteśmy” – kto to mógł powiedzieć? Ci, którzy wiedzą to wiedzą, reszcie wyjaśnię, że to najnowsza teoria wybitnego autorytetu, człowieka nieomylnego, noblystay, TEGO Który Obalył Komunę. Tak, to Bolesław. Zapewne bylibyśmy na wyższym poziomie rozwoju intelektualnego, gdyby nie to, że on się odzywa.

Olgierd Łukaszewicz wystartuje do EuroŻłoba z list Biedronia. Co prawda opadły mi ręce po tej informacji, ale jednak trochę to dziwne, że nikt Kryśki Jandy nie przygarnął. Albo takiej Mai Ostaszewskiej. W końcu ktoś powalczyłby o karpie.

 

wtorek, 19 marzec 2019 22:04

19 marca 2019 roku

Zacząć muszę od drobnego kroku w przeszłość – tak do weekendu. Niejaki Sławek Broniarz, z zawodu przewodniczący ZNP, wymyślił że postraszy rząd brakiem promocji dla wszystkich uczniów. Ot, kolejna forma strajku. I co Sławek, naprawdę nie boisz się o życie nauczycieli w starciu z wkurzonymi rodzicami? Zyskalibyście tyle samo sympatii co Władimir Władimirowicz kurtuazyjną wizyta na Krymie.

Ktoś mu to musiał podpowiedzieć, bo przeprosił i twierdził, że on w umie nie miał na myśli tego co miał na myśli. Za późno… Sprostowania zawsze są za późno.

Nasza umiłowana posłanka Szajbus wystartuje do EuroŻłoba od Biedronia. Z numerem dwa w Warszawie. Niedobrze. To daje jej szansę na kolejne 5 lat wygodnego życia i wygłaszania swoich przemyśleń na nasz koszt. W końcu największy w Polsce Lemingrad poprze godnych siebie.

Ciekawe czy w nowej partii Ryśka jest ktoś oprócz Ryśka?

Przyznać trzeba, że Aśka do Robcia pasuje idealnie. Biedroń zażądał właśnie dymisji abp Stanisława Gądeckiego z funkcji przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. I ten postulat akurat zerżnął od Szajbus!

Chyba dawno nie było o Nowośmiesznych – co zdecydowanie świadczy o wzroście znaczenia tej partii. Na szczęście istnieje Witold Zembaczyński. Odkrył on, że Paweł Adamowicz został zamordowany nożem o długości ostrza powyżej 12 centymetrów. Podumał i wydumał, że sprzedaż noży o ostrzu powyżej podanej wyżej długości musi być ograniczona. Zapewne ma na myśli pozwolenia na posiadanie noża. Jeśli zaczną być traktowane jak broń to żeby kupić nóż do krojenia chleba – ostrze mojego ma 20 cm. – trzeba będzie przejść badania psychiatryczne. Aby być posłem i decydować o prawie obowiązującym w Okrągłomeblówce wciąż takie badania wymagane nie są.

Poza tym nożem mam jeszcze dwa takie długie, trzy siekiery, dwie piły łańcuchowe oraz tasak. Dobrze, że budzik mam nastawiony na 5:55, to może dzielne służby nie rozwalą mi drzwi o 6:00.

W końcu wczoraj w czterech województwach przeprowadzono wielką akcję przeciwko neonazistom. W efekcie zatrzymano 3 osoby (to daje oszałamiające 0,75 nazisty na województwo!), a jak podają wszystkie media: „Funkcjonariusze znaleźli również szereg niebezpiecznych narzędzi m. in. noże, tasaki, siekiery, czy miecze”. Spokojnie, każdy z Was ma w domu noże… Każdy! I nie mówicie, że używacie tylko plastikowych, bo Wam jeszcze zbrodnię przeciw ekologii dorzucą.

Za to Nowozelandczycy po zamachu przekroczyli granicę absurdu i oddają legalnie posiadaną broń półautomatyczną. Bo jak wiadomo przestępstwa popełniane są wyłącznie z legalnie posiadanej broni, a zakaz jej posiadania całkowicie eliminuje przestępstwa z jej użyciem. W tym samym stopniu w jakim prohibicja zlikwidowała problem alkoholizmu.

Kilkaset osób demonstrowało przed rezydencją Czaskowskiego i Rabieja przeciwko karcie LGBTQWERTY. Na szczęście na proteście był GóWniany funkcjonariusz Patryk Strzałkowski, który grzmi, że część osób zionęło nienawiścią, a poza tym oprócz rodziców były osoby starsze. Rozumiem, że osoby starsze na proteście rodziców (wiesz, ż emoga być dziadkami?) cię rażą, ale taki obrazek nie:

pierdole nie rodze

Małysz, Jędrzejczak, Majdanowie i jeszcze inni sportowcy poparli walkę z homofobią w sporcie. Trochę dziwi na tej liście brak Tomasza Iwana, ale co ja tam mogę wiedzieć. A mówiąc serio to w środowisku sportowym o orientacjach seksualnych rozmawia się dokładnie tyle samo co w innych środowiskach. Poza LGBTQWERTY, gdyż mam wrażenie, że przynależność do tego środowiska to często jedyne osiągnięcie tych biednych ludzi. Tak wiem, Maria Konopnicka (rzekomo) była lesbijką. Ale jednak zasłynęła z czego innego niż bezustanne przypominanie o swojej orientacji.

I teraz pewne będę siedział – razem z Kaczafim i Dudą – gdyż powstała pierwsza w Polsce kancelaria prawna specjalizująca się w sprawa LGBTQWERTY. Na swój sposób szanuję. W końcu pieniądze nie śmierdzą.

„Bruce Lee nie dałby rady polskiemu chłopu oznajmił” premier Mati na Ogólnopolskim Dniu Sołtysa. A chodziło mu o pracę cepem. Tu ma rację. Cep jest dłuższy od nunczako, a i kosę (tak, też ma ostrze powyżej 12 cm) łatwiej na sztorc osadzić. A chłopi zamiast kombinować w tę stronę wolą palić opony.

Policjanci z Kluczborka zatrzymali samochód Joja Brudzińskiego jadącego na spotkanie do Opola. Jechał marne 98 km/h w terenie zabudowanym, a kierowca otrzymał pouczenie. Jojo jest dumny z kluczborskich policjantów. Jakby było z czego. Chyba, że teraz każdy z nas może liczyć na pouczenie w takiej sytuacji.

Frans Timmermans zapowiedział swój udział w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Konkretnie na wiecach „Wiosny” i… SLD. A postkomunistyczne zombie to nie jest przypadkiem częścią koalicji? To może być nawet ciekawe.

„Big Brother” wrócił i podobno wywołuje kontrowersje. Naprawdę szokuje to, że coś produkowane dla TVN, pokazywane na TVN, oglądane przez widzów TVN jest na poziomie rynsztoka? Jakby było na poziomie co najmniej Teatru Telewizji faktycznie byłbym zaskoczony.

Strona 1 z 7