sobota, 15 wrzesień 2018 13:02

15 września 2018 roku

Po chwilowej przerwie spowodowanej życiem i skręcaniem szafy z Ikei powracam. Odkryłem, że imigranci w Szwecji są karą za Ikeę.

Okazało się, że to boty głosowały na Andrzej Dudę. Bo znaleziono umowy i faktury za tworzenie fałszywych kont w Internecie. Profesor od owadów wrzeszczy, że to fałszerstwo wyborcze i należy unieważnić wybory. Cóż Stefan, zapomniałeś już o ostatnich samorządowych i wielkim zwycięstwie PSL? I pewnie o platofrmerskich botach kupowanych w Bangladeszu czy innej Turcji w życiu nie słyszałeś?

Oczywiście ta „afera” nie pomoże Dudzie i PIS. Ale już kolejne wypowiedzi Elizy Michalik o tym, że na PiS głosują wyłącznie ludzie nieinteligentni mocno podnoszą poparcie rządzącym. Michał Szczerba też.

Dalajlama okazał się faszystowską świnią i stwierdził, że Europa jest własnością Europejczyków, a uchodźcy powinni wrócić do swoich krajów. Zdaje się, że Maja Ostaszewska porzuci buddyzm i zamówi krwistego steka, a wszelkie dziwaczne organizacje właśnie umieściły podobiznę niedawnego autorytetu na… nie wiem na czym, bo papieru toaletowego nie używają, wycieraczek przed drzwiami tym bardziej, a jakakolwiek Tarcza jest takim samym symbolem faszyzmu jak sam Dalajlama.

Zakończył się I Międzynarodowy Konkurs Chopinowski na Instrumentach Historycznych. Jako, że jestem takim samym fachowcem od muzyki jak premier Mati od obniżania podatków pominąłbym tę kwestię dyplomatycznym milczeniem (nie mylić z milczeniem nienawistnym!). Jednak jakiś geniusz postanowił, że Gliński odczyta podczas wręczania nagród list od samego Kaczafiego. Oczywiście da łatwo wyjaśnić. Lepiej żeby pisał Kaczafi niż Gliński, jednak naprawdę mogli sobie tę komedię odpuścić.

Ukraińska Sasha Grey wystąpiła w Bundestagu. Wysłuchało ją mniej więcej tyle samo osób co u nas posiedzenia na Sali plenarnej bez głosowania. Co mówiła? TO co zawsze: faszyzm, śmierć demokracji, koniec wolności… Wielce paląca sprawa okazała się wydmuszką.

„Utrwalanie stereotypów, europocentryzm i ksenofobia prowadzą do niewiedzy. Do strachu, lekceważenia i nienawiści” – tak zaczyna się list 170 podróżników, z których większość znana jest jedynie sobie, do Wojtka Cejrowskiego. List zawiera żądanie żeby się zmienił, albo będzie bojkotowany. Cóż, każdy sposób dobry żeby zaistnieć. Zwłaszcza gdy się jest pastowanym murzynem, jak jeden z sygnatariuszy listu.

Podróżnicy jak wiadomo żyją z idei. Nie dziwi więc, że Martyna Wojciechowska jest oburzona postawą Millenialsów. Ci młodociani bandyci oczekują godziwego wynagradzania za swoją pracę, nie mają też ochoty pracować 18 godzin na dobę. Bo Martyna zawsze pracuje dla idei. Całkiem nieźle się na tych ideach dorobiła z tego co ogólnie wiadomo. Nie wiem tylko jak ideą spłacić kredyt. Może ex-gwiazda CKM powinna zostać coachem?

„Obrońcy praw zwierząt” wparowali na krowią fermę w Niemczech i uwolnili „więzione” tam zwierzęta. W efekcie tego krowy dorwały się do paszy i zżarły jej tyle, że cztery padły od razu, a czterdzieści jest w stanie krytycznym. Serdecznie gratuluję ekologom kolejnego sukcesu. Oby tak dalej.

Radosław Markowski, profesor politologii (piękna sprawa to musi być) zaapelował do Partii Razem żeby nie starowała w wyborach, bo osłabi gimboopozycję. A teraz – jak to ujął - nie jest czas na dyskusję o edukacji, polityce rodzinnej czy energetycznej. Genialne! Wy nie startujcie, a ty suterenie pocałuj nas w dupę. Musi odzyskać koryto. Kolejny dowód na to, że boty, nawet jeśli były, to są całkowicie zbędne, bo totalni to zbieranina sfrustrowanych głąbów pod dowództwem największego z nich.

A w Warszawie Piotr Guział zrezygnował z kandydowania na prezydenta i przekazał poparcie kandydatowi Patrykowi. W zamian kandydat obiecał ex-kandydatowi stołek wiceprezydenta. Ciekawe czy ewentualny prezydent Patryk będzie wieszał tęczowe flagi jak jego Wicek kiedyś na Ursynowie czy może powiesi, a potem się od tego odetnie? A może ex-kandydatowi to już nie jest potrzebne?

Jak pisałem EuroKołchoz przegłosował zastosowanie artykułu 7 wobec Węgier. Okazało się jednak, że... w PE nie znają własnych regulaminów, bo aby przyjąć taką uchwałę „za” musi być 2/3 posłów. I może by tak nawet było, ale znaleźli się tacy, którzy wstrzymali się od głosu i zwyczajnie ich nie policzono. Po doliczeniu 2/3 najnormalniej na świecie nie ma. Serdecznie gratuluję profesjonalizmu!

Coś pominąłem? Zapewne. Ale koncepcji starczy mi na tyle.

środa, 12 wrzesień 2018 21:40

12 września 2018 roku

I oto Parlament Europejski zagłosował za przyjęciem ACTA2. 438 nierobów było za, 226 przeciw. Kto z Polski głosował za? Ci co zawsze. Ci, którzy krzyczą „wolne media”, a głosują za cenzurą. Ci którzy potrafią wrzucić na swój profil coś takiego:

ACTA2 PO

A potem to poprzeć. Są za, a nawet przeciw jak ich wielki intelektualny przywódca.

Obecna wersja Platformy? „Ja tu niczym nie handluję, ta pani przyszła tutaj w tym kożuchu i w nim wychodzi”. „Tam nie ma żadnej cenzury, a tylko wynagrodzenie dla twórców, a PiS kłamie”. Problem, który ignorują mózgowcy z PO jest taki, że to nie PiS podniósł alarm w sprawie cenzury. Cóż, nie wymagajmy od Grzecha i jego zaplecza w postaci Myrchy, Szczerby, Grabca i Gajewskiej czegoś więcej niż umiejętności spuszczenia wody. Co ciekawe o „braku cenzury” i dalszej możliwości linkowania artykułów zgodnie piszą media – choćby „Dziennik” i „Rzeczpospolita”. Zobaczymy. Jak zwykle.

Za ACTA2 zagłosował – wspólnie z platformersami Kazimierz Michał Ujazdowski. To prawdopodobnie już syndrom sztokholmski.

Wobec Węgier zostanie zastosowany słynny artykuł 7. Zdaje się, że Orban przejął się tak samo jak Kaczafi. Powód oczywiście jest ten sam – motłoch wybrał nie tak jak było ustalone.

Prezydent powiedział, że Unia Europejska jest wyimaginowaną wspólnotą. I rozpętała się gównoburza. Bo Unia daje nam piniondze! Paweł Zalewski napisał „Unia Europejska powstała, aby nigdy więcej nie powtórzyć doświadczeń I i II WŚ” I ma racje. Tylko, że wzniosłe ideały już dawno wylądowały w niszczarce. Teraz mamy dbanie o interesy Niemiec i Francji, kretyńskie pomysły jak RODO, ACTA i regulowanie ilości wody jaką można spłukać kibel. A jak ktoś zagłosuje nie tak jak chcą to jest artykuł 7. W imię solidarności oczywiście. Tradycyjnie słychać o PolExicie. Obawiam się, że jak Unia się nie zmieni żaden PolExit nie będzie potrzebny.

„Komisja kultury rekomenduje Sejmowi przyjęcie bez poprawek projektu ustawy o ustanowieniu Święta Chrztu Polski 14 kwietnia”. Tak, taki cytat też wystarczy do awantury. Dlatego, że nie jest nigdzie napisane kiedy odbył się Chrzest Mieszka I – chociaż zwyczajowo takie uroczystości odbywały się w Wielką Sobotę, przypadającą w 966 roku właśnie 14 kwietnia. Skąd więc awantura? Pisałem już o tym – parę lat później, w 1934 roku utowrzono ONR. A, że naszym obrońcom demokracji wszystko się z jednym kojarzy to i jest kwik. W sumie to ciekawe, że aż tak dobrze znają dzień utworzenia tej organizacji. Co gorsza od 1996 roku 14 kwietnia to „dzień ludzi bezdomnych”.

Ale nie tylko. W 1912 roku tego dnia zatonął „Titanic” (to mi śmierdzi nawiązaniem do upadku Unii), w 1861 miało miejsce zwycięstwo wojsk konfederackich w bitwie o Fort Sumter (faszyzm!), a w 1896 opatentowano płatki kukurydziane, a płatki kukurydziane kiedyś jadł Kaczafi! To zła data! Przenieść na 1 maja.

Wydalona z Polski Kozłowska dostała wizę niemiecką i wystąpi w Reichstagu z programem satyrycznym „Prawa człowieka w niebezpieczeństwie – demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech”. Podtawą wydanie wizy miał być „interes narodowy Niemiec”. Interes Narodowy? Przecież w Unii wszystkim chodzi wyłącznie o interes wspólnoty, czyż nie?

„Chcemy, żeby płaca minimalna w Polsce wynosiła połowę przeciętnego wynagrodzenia” – kto? Adi Zandberg oczywiście. Dlaczego tak skromnie? Dlaczego nie 100%? Albo dlaczego płaca minimalna nie może wynosić połowy najwyższego wynagrodzenia?

Wróciły naklejki do Biedronki i już jest pierwszy efekt. W gminie Koluszki jeden z suwerenów podprowadził ze sklepu 1,5 tysiąca naklejek. Naprawdę gratuluję pomysłu, wykonania i wyroku. Są momenty kiedy jestem dumny z rodaków.

W Nowym Sączu wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu między 22:00, a 6:00. Zdaje się, że radni zapomnieli, że za miesiąc wybory. Generalnie nie rozumiem tego trendu z zakazami, bo tylko reaktywuje prywatną inicjatywę. Ze szkodą dla budżetu i kosztów NFZ. Ale cóż, chcą to uchwalają. Mogą. Mogą się też niedługo bardzo zdziwić.

A propos wyborów to miesiąc przed tym wiekopomnym wydarzeniem wciąż nie znam kandydatów na burmistrza u mnie na wsi (ok, mieście – całe 22 tys. mieszkańców). I nie chodzi o to, że nie znam ich programu. Nie mogę nawet znaleźć ich nazwisk. Piękna sprawa.

czwartek, 06 wrzesień 2018 20:29

6 września 2018 roku

Wybaczcie przerwy w dostawie, ale mieszkam na wsi. Co prawda niecałe 20 km. od centrum stolicy, ale jednak na wsi. W związku z czym jestem skazany na „najnowocześniejszy i niezawodny” Internet LTE. Mam wrażenie, że słynny numer 202122 jednak dawał szybsze i bardziej stabilne łącze. I nie, nie zależy to od dostawcy, ot BTS ledwo zipie. Ale do rzeczy (nie, nie zawiera lokowania produktu).

Nuda jakaś ostatnio. Nawet kandydat Rafał obiecuje tylko obwodnice Pragi z tunelem pod Rondem Wiatraczna. A przysiągłbym, że taki projekt już gdzieś, kiedyś widziałem. A może miałem omamy?

Aferę taśmową nakręcili Rosjanie. Konkretnie to była to forma spłaty długu – 20 milionów dolarów – jaką wybrał Falenta. Tyle „Polityka”. Tylko, że mi się nie do końca to składa w całość. Bo niby po co Rosji byłoby obalać rząd, którego premier mówił o Putinie „nasz człowiek w Moskwie”? Ale przecież niekoniecznie musze wszystko rozumieć.

W koszulkach z napisem „Prostytucja”, czy jakoś tak, zaprezentowali się Grzegorz Markowski wraz z córką oraz zespól szantowy, którego nazwy nie wymienię. Ci ostatni zrobili to podczas koncertu w ramach Festiwalu Piosenki Żeglarskiej. Zapewne przypadkiem członkiem tego zespołu jest wicemarszałek województwa Śląskiego i polityka PO (nazwisko sobie daruję). To fascynujące jak taki typ mówi, że „nie była to demonstracja polityczna, a wyra zpoparcioa dla państwa prawa”. Acha, a Ruda kodziara w życiu niczego nie zakłócała.

„Gazeta Wyborcza zniknie z kiosków Ruchu” – taki tytuł wrzucił sobie portal Bussinesinsider.com.pl. I nawet się zgadza. Tyle, że to nie wina Kaczafiego, a tego, że Agora wypowiedziała Ruchowi umowę, bo ci ostatni nie raczyli im płacić. Wydawca „Super Expressu” złożył wniosek o upadłość „Ruchu”. Wiedziałem, że firma ma kłopoty, ale nie wiedziałem, że aż takie. Aczkolwiek mam wrażenie, że z Warszawy praktycznie ich kioski zniknęły. Cóż, takie jest życie. To nie jest dobry czas dla Ruchów…

Przypomniał o sobie nasz ulubiony Krzysio Mieszkowski. Tym razem zauważył, że Andrzej Duda klęczy w kościele, co skomentował: „Prezydent na kolanach przed klerem przyjmujący komunię. Smutny widok, uwłaczający nie tylko głowie państwa, ale podważający zapis w Konstytucji RP, gdzie jest mowa o równości Kościołów i związków wyznaniowych. Ekshibicjonizm religijny w czystej formie”. Czasami jak wydaje mi się, że jestem za głupi żeby cos znaczyć czytam lub oglądam sobie Krzysia i jego bandę z Nowośmiesznych – od razu czuję się lepiej.

Ministerstwo Finansów będzie kształtowało nasze nawyki żywieniowe. Konkretnie to istnieje pomysł żeby żywność zdrowsza miała niższy VAT od tej niezdrowej, a słodzone napoje były objęte „podatkiem cukrowym”. Przypomnę, że nowy podatek, to Mati zawsze, chętnie wprowadzi.

Piękna sprawa wydarzyła się na warszawskiej ulicy Chłodnej (zresztą, z nie do końca jasnych przyczyn, jednaj z moich ulubionych). W weekend odbędzie się tam Święto Karcelaka. W związku z tym dziś w nocy dzielni strażnicy miejscy zmienili znaki drogowe. To znaczy zasłonili znak Parking, i postawili zakaz zatrzymywania się i postoju, po czym… zaczęli odholowywać zaparkowane tam wcześniej samochody. Brawo, dla rozumu i godności człowieka dzielnych przydupasów Hanki Gronkiewicz! I to niecałe dwa miesiące przed wyborami. Szanuję konsekwentne udowadnianie, że ta przebrana w mundury zbieranina, jest całkowicie zbędna.

Stany Zjednoczone zgodziły się na ekstradycję Dariusza Przywieczerskiego do Polski. Ten suweren był mózgiem afery FOZZ. Może być więc jeszcze ciekawie. Chyba, że do Polski nigdy nie dotrze… Zawały, wypadki z suszarkami wpadającymi do wanny czy samobójstwa są dosyć powszechne…

Dobromir Sośnierz – to europoseł, który wszedł na miejsce Korwina – miał ostatnio okazję wziąć udział w konferencji „Jak Polacy bronią demokracji?” pod patronatem Europejskiej Partii Ludowej. Dyskusja była merytoryczna, jak zawsze z udziałem gimboopozycji. Przemówienie Sośnierza było przerywane merytorycznym darciem mordy „Konstytucja”…

W Gdańsku – po raz kolejny – udowodniono, że to darcie mordy jest jedynym co gimboopozycja ma nam do zaproponowania. Kandydatka do rady miasta Dorota Topolewska w czasie prezentacji kandydatów zamiast wrzasnąć o wolnych sądach, konstytucjach i mediach postanowiła… najpierw zamilknąć, a potem stwierdzić, że nie wie po co kandyduje. A potem następuje zdziwienie, że w 12 województwach PiS prowadzi w sondażach…

poniedziałek, 06 sierpień 2018 21:27

6 sierpnia 2018 roku

Roger Waters dał koncert w Gdańsku. Głównym wydarzeniem były kodziarskie hasła. Na przykład Kaczafi został wymieniony wśród neonazistów:

waters

Mogliby się zdecydować czy jest bolszewikiem czy nazistą, bo to chyba jednak nie to samo. Może nieodległe, ale jednak nie to samo. Także kodziarze mają nowego idola. I nieważne, że ów idol ma zakaz wjazdu do Izraela i Niemiec. Ale cóż, w końcu nie po to mówi źle o PiS żeby wnikać w szczegóły.

waters świnia

I kto, do jasnej Anielki, ustalił, że jakiś muzyk jest autorytetem w sprawie walki o wolność i demokrację? I tylko mnie żal. Bardzo lubię muzykę Pink Floyd…

Przy okazji moich ulubieńców to kodziarze ubierają wszystkie pomniki w koszulki z konstytucją. Głupsza od tej akcji jest tylko reakcja służb, którzy ich gania i oskarża o zbezczeszczenie. A nie lepiej posprzątać i zapomnieć? Taka akcja bez reakcji nie ma sensu.

Dlaczego PiS wygrał wybory i wciąż cieszy się dużym poparciem? Odpowiedzi udzielił nam wszystkim kolejny „autorytet”, tym razem rodzimy. Niejaki Saramonowicz Andrzej. Kulturalnie jak przystało na przedstawiciela elyty: „Ludzie to niewiarygodni kretyni”. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta: „Powiem wam. Ostatnio pół miliona Polaków ściągnęło na swoje smartfony aplikację «wiatrak», która imituje dźwięk wiatraczka. I wielu z naszych rodaków - co widać w głosach oburzenia – się teraz wścieka, że te wiatraki w ich telefonach nie chłodzą. Dlaczego nie wściekają się wszyscy? Bo reszta nadal myśli, że ta aplikacja chłodzi". Cóż, aplikację ściągnęło owszem pół miliona osób, ale… nie tylko Polacy. Może dla pana autoryteta „osobą” jest tylko Polak? Czyżby sympatyczny Jędruś był nazistą?

Reakcja Polaków na tę aplikację wygląda tak:

saromonowicz1 saromonowicz2

Zmiana ordynacji wyborczej do EuroŻłoba spowodowała, że projekt polityczny Biedronia i Nowackiej zapewne upadnie zanim się wzniósł… „Bo realny próg jest za wysoki”. Przykra historia…

Ponad 1000 ton nielegalnych śmieci zatrzymali celnicy w ciągu miesiąca. W sumie powinni je odesłać z miejsca pochodzenia. Ale ja nie o tym. Do Polski trafiają śmieci również legalnie. A ten, kto wydał na to zgodę powinien je zeżreć. Bez względu na przynależność partyjną. Szyszko – jeśli jest winny – też.

Tomasz Lenz z umiłowanej Platformy wypalił, że porażką PiS jest to, że w 38 milionowym kraju do Sądu Najwyższego zgłosiło się tylko 200 kandydatów. Ciekawe czy on wie, że sąd to nie platforma i tam trzeba mieć jakiekolwiek kwalifikacje? I, że pilotów F-16 jest jeszcze mniej…

Zakonnica weszła na pasy i czeka na pijanego Czaskowskiego. Tak można odczytywać jego genialny wpis z dzisiaj. Zaczyna się od słów: „Dziś najpilniejszą sprawą w Warszawie i w całej Polsce jest zatrzymanie niszczenia społeczeństwa i łamania praw obywatelskich, których dokonuje rząd PiS. Budowę autostrady można wstrzymać i wrócić do tego za kilka lat”. Potem co prawda następuje lista życzeń, czego to Rafał nie zrobi, ale głównym przesłaniem jest „nie budujmy niczego, walczmy z PiS!”. A jeszcze niedawno Tusk chciał budować mosty zamiast robić politykę…

Kaczafi pozwał Wałęsę. Najgenialniejszy z naszych wszystkich prezydentów sam Wam powie dlaczego (ja nie umiałbym oddać tego stylu):

wałęsa sąd

Czekam z niecierpliwością na „udowodnienie”.

Ukochana e-klapa wciąż mnie potrafi zaskoczyć. Nawet kiedy człowiek myśli, że widział już wszystko. Na przykład piłkarze Arki Gdynia wczoraj o 14:00 mieli lecieć z Gdańska do Krakowa na mecz z Cracovią. Mieli, ale nie bardzo się im udało… Jakiś geniusz zwyczajnie kupił bilety lotnicze na… wtorek zamiast na niedzielę. Pojechali więc autokarem. Ta liga profesjonalnie wygląda tylko w Canal+. Jakby kogoś interesował wynik meczu to było 0:0.

piątek, 20 lipiec 2018 21:13

20 lipca 2018 roku

Zacznę od czegoś co mnie zirytowało (i bardzo musiałem się starać żeby nie ująć tego inaczej). Konkretnie chodzi mi o Głosowanie nr 97 na 67 posiedzeniu Sejmu. Głosowanie dotyczyło uznania roku 2019 rokiem śp. Anny Walentynowicz. Piękna inicjantywa, prawda? Otóż nie dla gimboopozycji – 51 ćwierć inteligentów zagłosowało przeciwko. W tym: 21 z 21 obecnych na sali Nowośmiesznych (ci chyba nigdy nie zagłosowali za przyjęciem uchwały dotyczącej jakiegokolwiek uczczenia Polaków), 24 ze 102 obecnych na sali platfusów, w tym takie tuzy intelektu jak Gajewska, Nitras, Kopacz, Kidawa, Grabarczyk, Pomaska i Brejza, dodatkowo 35 z nich wstrzymało się od głosu, 4 z 13 ZSL w tym Protasiewicz i Niesiołowski (o zasługach tego dla opozycji mogłaby opowiedzieć ówczesna narzeczona) i dwójka o Ryśka: on sam i Szajbusowa – nałożnica nie głosowała.

Znam słowa „chroń mnie Panie od pogardy”, ale wszystkimi wymienionymi wyżej – tymi z nazwiska i tymi niewymienionymi – gardzę. Tak zwyczajnie gardzę i uważam za gówno.

Rysiek nawet usiłował się tłumaczyć… Oczywiście udało mu się zrobić z siebie debila.

petru walentynowicz

„Niezgodnie z prawdą”, kretynie?

Tfu!

Gersdorf w siedzibie Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że będzie trwać w swoim mniemaniu, że jest I Prezes sądu najwyższego i, że będzie prezesem na uchodźstwie. Są tacy, którzy trwają w przekonaniu, iż są Napoleonem czy Jezusem, więc jej mniemanie w sumie jest mało oryginalne. A co do uchodźstwa to nie może zabrać gabinetu cieni?

Prezes Niemieckiego Trybunału przy okazji orzekła, że Gersdorf została zwolniona niezgodnie z prawem. Fascynujące. Myślałem, że od 1945 roku granica polsko-niemiecka przebiega na Odrze i tam też kończy się zasięg działania niemieckich organów państwowych. Może coś przegapiłem?

Romcio Giertych napisał list do Episkopatu, w którym domaga się… stanowiska biskupów w temacie „łamania konstytucji”. Zgubiłem się już czy Kościół ma się wypowiadać o polityce czy nie… Zdaje się, że tak, ale wtedy i w taki sposób jak chce o to apelujący.

Sejm, głosami PiS, przyjął zmiany w ordynacji wyborczej do EuroKołchozu. Teraz każdy okręg będzie miał przypisana liczbę wybrańców. W efekcie zyskają na tym… dwie największe partie. I tym sposobem, powoli zbliżamy się do wiecznych popisowych rządów.

Prezydent chce żeby 10 i 11 listopada odbyło się referendum konstytucyjne. 10 pytań, z których część nadaje się do konstytucji jak Petru do Sejmu (te o członkostwie w NATO i Unii i wieku emerytalnym), część jest sensowna (jak to o obowiązku zorganizowania referendum w przypadku zebrania miliona podpisów), a pytania nr 7: „Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w konstytucji ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?” najnormalniej w świecie nie rozumiem. Co to znaczy? W jaki sposób mamy to osiągnąć? I po co to w konstytucji?

Prawdopodobnie nic jednak z referendum nie będzie bo PiS ma obiekcje co do terminu. Chodzi o to, że pokrywa się ze świętem. Także prezydent zgłosi, Senat odrzuci i będzie jak zwykle…

„(…)przed Sejmem stanął konkurencyjny cyrk. Oglądam obrazki z protestu przed parlamentem i myślę: ale po co? kto im to podpowiada? jaka tęga głowa to wymyśliła? (…) Kasprzak z kolei zapragnął rozprawić się z hasłem "jestem poważnym człowiekiem, to jest poważny protest". Z jakiegoś powodu (Obywatele RP, jaki cel tym osiągnięto?) postanowił dostać się do Sejmu w bagażniku samochodu posłanki Schmidt. Naprawdę, szkoda, że nie ma zdjęć. Na pewno byłby to obraz siły, godności, obywatelskiej energii”. Tak oto walkę o demokrację przed Sejmem widzą… parówki… Cóż, skoro nawet oni widzą groteskowość tej sytuacji to znaczy, że musi być śmieszniej niż nam się wydaje… Tylko obie ryśkowe Aśki jeszcze nic nie rozumieją…

Ale są i dobre wieści z dzisiaj. Oto wróciła. Kochana i nienawidzona. Uwielbiana i wyklinana – często w tym samym momencie, przez te same osoby. Ona, pani życia i śmierci. Rodzima e-klapa. Na początek beniaminek Miedź Legnica wygrała z Pogonią Szczecin 1:0, a Jagiellonia przegrała z Lechią Gdańsk 0:1. W tym drugim meczu przypomniał o sobie spec od atmosfery – Sławek Peszko. Co prawda chamskim i brutalnym faulem na piłkarzu Jagi, ale zawsze…

czwartek, 05 lipiec 2018 21:56

5 lipca 2018 roku

Wróciłem. Żyję. NFZ nie jest taki straszny jak go malują. Chociaż do rewelacji mu jednak daleko i wolę w inny sposób spędzać czas.

W czasie mojej nieobecności Polska odniosła liczne sukcesy. Na przykład grając „niskim pressingiem” dzielna reprezentacja na Mundialu pokonała Japończyków 1:0. Mecz porównano do meczu hańby pomiędzy RFN, a Austrią z Mundialu w 1982 roku. Także Adam Nawałka i spółka udowodnili, że można stracić honor wygrywając mecz o honor.

Podobnie niski pressing zastosował rząd wycofując się rakiem z niektórych zapisów ustawy o IPN. Żeby było jeszcze ciekawiej treść ustawy negocjowano w siedzibie Mossadu. Zdaje się, że wstaliśmy z kolan i padliśmy na ryj…

A wracając do spraw bieżących to obchodzimy dziś 25 rocznicę wprowadzenia podatku VAT. W 1993 roku ustawa miała 39 artykułów, obecnie ma 176. Coś się jednak u nas rozwija… Chodzą też plotki, że 23% ZUS ma zostać na stałe i będzie mógł być obniżany w czasach szczęśliwości.

Hitem ostatnich dni jest kolejna wojna o sądy. Tym razem na odcinku Sąd Najwyższy.

Do Warszawy pod siedzibę Sądy przybył sam Bolesław. Kilka dni wcześniej straszący rewolucją i bronią, którą posiada. Przybył, popatrzył i… kazał się rozmnożyć, bo okazało się, że są ich tam śladowe ilości. Dziwne jest to, że ktoś kto sam obalił komunę potrzebuje wzmocnień. A może chce żeby więcej ludzi biło mu brawo?

Poszło o przeniesienie w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65 lat. Bo to nie zgodne z konstytucją. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 czerwca 1998 roku twierdzi jednak co innego. A mianowicie to, że konstytucja nakazuje ustawodawcy określenie wieku, w których przechodzą w stan spoczynku. Mogliby obrońcy Konstytucji jednak się z nim zapoznać… Z Kamilą Gasiuk-Pihowicz na czele.

Tego samego moglibyśmy spodziewać się po I prezes Sądu Najwyższego. Choć sympatyczna pani Gosia udowadnia w co drugim zdaniu w jakim świecie żyje. Mogła tez napisać do prezydenta o dalsze pełnienie obowiązków. Ale… suweren nie chce umierać za sądy. Naprawdę tylko totalsów może to dziwić.

Pry okazji popisał się prezydent, który na nowego prezesa desygnował Józefa Iwuskiego. Zasłużonego dla sądownictwa PRL. Jego żona był z kolei zasłużona dla bezpieczeństwa słusznie minionego ustroju. To nawet byłoby śmieszne gdyby nie to, że nie jest. Podobno poseł Piotrowicz był oburzony…

A żeby było jeszcze ciekawiej to Paweł Kukiz ujawnił, jak głosowano nad poprawką, która z obniżenia wieku emerytalnego sędziów wyłączała I prezes SN. Otóż… PiS i PO były przeciw takiemu rozwiązaniu, a Nowośmieszni w komplecie się wstrzymali. Bawcie się dalej. Kiedyś przyjdzie leśniczy i wyrzuci was z lasu.

gersdorf głosowanie

Rada Warszawy wydała oświadczenie w którym potępia zmiany w Sądzie Najwyższym. Wzruszyłem się. Kaczafi zapewne też. Rada Warszawy kilka dni wcześniej podjęła decyzję o zwężeniu ulicy Górczewskiej. I w zasadzie można by to uznać za normalne biorąc pod uwagę obecne zafiksowanie na punkcie walki z samochodami gdyby nie to, że… mieszkańcy dzielnicy w konsultacjach społecznych byli przeciwni. Władze dzielnicy – przeciwne. Rada Dzielnicy – przeciwna. Kto za? Tzw. miejscy aktywiści, którym marzą się wsi w środku miast. Tak oto Hanka pomaga wygrać Czaskowskiemu.

Policjanci zaczęli wlepiać mandaty rolnikom. Za generowanie hałasu. Na ich własnych polach w czasie żniw. Są wzywani przez nowych mieszkańców, którzy uważają, że cała żywność bierze się z Biedronki. Głupota suwerena już mnie nie dziwi. Dziwi mnie natomiast uleganie tego typu naciskom przy okazji imprez na torze w Poznaniu, lotnisk, żniw i Pan Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze. Ludzie, żyjecie w jakieś tam cywilizacji… W Amazonii będzie ciszej.

Rząd dbając o nasze dobro wymyślił, że „w celu realizacji zadań związanych z nowym systemem wysokiej jakości badań technicznych pojazdów” należy wprowadzić opłatę jakościową. Tak, dobrze się domyślacie, że będzie ona doliczana do ceny przeglądu rejestracyjnego. Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że cena przeglądu nie wzrośnie. I w zasadzie ma racje. Bo cena przeglądu będzie taka sama. Opłata jakościowa to będzie druga pozycja na paragonie. Mati – szanuję! Ale viatolla dla pieszych nie wprowadzisz. Za miękki jesteś. I pamiętaj wystarczy nie kraść! Chyba, że coś się po prostu należy.

Jak namiot z okazji którejś tam rocznicy parlamentaryzmu za marny milion złotych.

ACTA 2.0 póki co padło w EuroKołchozie. Wciąż będzie można linkować.

Wróciłem, mam nadzieję na stałe.

Dobranoc.

środa, 30 maj 2018 20:17

30 maja 2018 roku

Dzień równie fascynujący jak 3679 odcinek „Mody na sukces”.

Podobno Tusk ma powrócić przed wyborami do EuroKołchozu i stać się ojcem-założycielem i patronem wielkiej „proeuropejskiej” listy w tych wyborach. Na liście mieliby się znaleźć osobnicy związani dziś z PO, kropeczką i PSL. Znaczy Donald wróci, żeby ostatecznie zatopić partię, która niegdyś zakładał. Grzegorz znowu będzie szczęśliwy.

We Wrocłaiu rozpoczął się protest UBywateli PRL, którzy 11 listopada blokowali marsz narodowców. UBywatele tradycyjnie są zdziwieni. Najbardziej zdziwieni – zarówno UBywatele, jak i GóWno - są faktem, że policjanci hasło „Śmierć wrogom Ojczyzny” potraktowali jako patriotyczne. Ja się nie dziwie przecież tatusiowie jednych i drugich do ludzi z takim hasłem strzelali.

Rafcio Trzaskowski w TOK.FM oświadczył, że nie ma sensu budowania Centralnego Portu Komunikacyjnego, gdyż… można rozwijać Okęcie (czego nie wytrzymał nawet przeprowadzający z nim wywiad Kraśko), a poza tym będzie lotnisko… w Berlinie. Oczywiście Rafciu, wszyscy wiemy jakie masz priorytety.

Tak, wiem sam nie jestem zwolennikiem budowy CPK – choć bardziej ne jestem zwolennikiem zaorania Okęcia, co ma rząd w planach.

Anna Komorowska oświadczyła, że – przez PiS, a jakże – jej znajomi wstydzą się mówić po polsku. Jeśli mówią tak, jak jej małżonek pisze to ja się nie dziwię.

Jakub Stefaniak jest kandydatem PSL na prezydenta Warszawy. Równie dobrze mógłby kandydować na prezydenta FIFA, MKOl czy Sekretarza Generalnego ONZ czy naczelnego rabina Izraela. Tam też nie miałby szans.

Po raz kolejny błysnął dziennikarski autorytet.

lis autyzm

Tym razem już nie ma takich, którzy go bronią. Powiedziałbym, że przykro patrzeć na to co się z nim dzieje. Jest tylko jeden problem – kompletnie nie jest mi przykro z tego powodu.

Na koniec apel przed Mundialem. Niech ktoś, w końcu kupi Lewandowskiego, bo strach otworzyć lodówkę…

wtorek, 29 maj 2018 21:46

29 maja 2018 roku

Złapali zamachowca. Brejzowego toi-toia podpalił niedopałek rzucony przez sąsiada. Normalnie nic mu nie było, a tak chłopowi grożą trzy lata więzienia. Z pewnością sąsiedzi będą darzyć Krzysia szacunkiem i sympatią.

Oczywiście, nie może zabraknąć mojego nowego ulubieńca w postaci Grzesia Drobiszewskiego, który znowu stracił okazję żeby nie zrobić z siebie kretyna. „Trwa śledztwo”… Grzesiu, ale sam wczoraj wydałeś wyrok.

drobiszewski brejza 2

Sensacją dnia jest życie rodzinne posła Pięty. Otóż Stasiu wdał się w romans. Jak przystało na konserwatystę i katolika pozamałżeński. Ujął mnie szczególnie jeden z komplementów jakim obsypał swoja wybrankę: „Wiesz.... mam takie marzenie. Chciałbym gładzić cię po ciążowym brzuchu. Jesteś idealnie zbudowana, nie będziesz mocno cierpieć i możesz urodzić sześcioro dzieci”. Mistrzostwo po prostu. Niech ktoś spróbuje i powie jak potencjalna wybranka zareagowała.

Ziobro przesłał do Trybunału Konstytucyjnego swoje stanowisko w sprawie aborcji. W końcu już z tydzień ten temat zastępczy nie był ruszany. „Fakt ciężkiego upośledzenia dziecka poczętego lub jego nieuleczalnej choroby (...) nie może być uznany za konstytucyjnie uzasadniony powód dopuszczalności przerywania ciąży” tak napisał pan Zbyszek. Tak, bo kolejna awantura w tej sprawie jest w tej chwili niezbędna.

W EuroKołchozie głosowano w sprawie pracowników delegowanych. Przegłosowano, również dzięki „europosłom wybranym w Polsce” zmiany niekorzystne dla nas. Dlaczego? Wyjaśni to Janusz:

delegowani

I teraz są dwa wyjścia. Albo są debilami i nie potrafią obsłużyć trzech przycisków, albo w tym wynalazku faktycznie panuje taki burdel, że nikt nie wie o co chodzi. Najgorsze jest to, że obie możliwości mogą wystąpić wspólnie.

Bo przecież wiadomo, że oni tam są dla obrony polskich interesów… Nie mogę tego napisać nie śmiejąc się…

Polska dostanie mniej od Unii w ramach polityki spójności. Mniej o 24 mld. euro. Co ciekawe wciąż dostaniemy z unijnego budżetu najwięcej. Byłoby więcej, ale nie głosujemy jak należy. W końcu jak zauważył komisarz Oettinger w kontekście wyborów „Rynki nauczą Włochów głosować na kogo trzeba”. Niech żyje demokracja!

A teraz przeniesiemy się do Brytanii, gdzie absurd goni absurd.

W Londynie powołano Komisarza Pieszo-Rowerowego. Co odkrył ów urzędas? To, że wśród londyńskich cyklistów za dużo jest białych mężczyzn. Wymyślono więc program pięcioletni, który ma zwiększyć procent czarnych, żółtych, zielonych i  każdych innych cyklistów ma wzrosnąć z 15% do 35%. Ciekawe czy będą zakazywać jazdy białym czy zmuszać kolorowych?

Drugi absurd nazywa się Raheem Sterling. Jest piłkarzem reprezentacji Anglii. Wytatuował sobie na łyndce karabin M-16, więc głos zabrały organizacje sprzeciwiające się broni palnej: Ten tatuaż jest odrażający. Raheem powinien puknąć się w głowę ze wstydu. To totalnie nie do zaakceptowania. Żądamy, by laserowo usunął tatuaż, lub przykrył go innym”. A jak nie? To won z kadry! A nie działa tutaj słynne „moje ciało, moja sprawa?”.

Bo zgłębieniu sprawy okazało się, że Tommy Robinson faktycznie złamał brytyjskie prawo. Nie wolno relacjonować utajnionych procesów. Cóż dura lex, sed lex.

wtorek, 08 maj 2018 20:57

8 maja 2018 roku

Sprawa pomnika katyńskiego w Jersey City robi się coraz ciekawsza. GóWno – tym razem za pośrednictwem funkcjonariusza Zawadzkiego – zdążyło już napisać paszkwil, że pomnik straszy dzieci, matki, gołębi i park w tym miejscu byłby lepszy. Typowe dla środowiska antypolskie pitu-pitu. Problem polega na tym, że do akcji wkroczył… Amerykański Kongres Żydów. Organizacja ta potępiła przeniesienie pomnika: „Z prawdziwą przykrością i niedowierzaniem dowiadujemy się o planach likwidacji pomnika ofiar zbrodni katyńskiej w Jersey City, upamiętniającego ofiary mordu jakiego dopuścili się sowieccy oprawcy w czasie II wojny światowej” – napisali w oświadczeniu. I co teraz Adasiu? Jak z tego wybrniecie? Wystąpicie przeciwko – całkiem potężnej – organizacji i napiszecie, że nie mają racji, napiszecie kontropinię, że Zawadzki się mylii w zasazie jest agentem Kaczafiego, czy może przemilczycie sprawę? Niech zgadnę… Ale póki co w aptekach w okolicach ulicy Czerskiej w Warszawie brakuje Stoperanu.

„KOD Polonia USA” w tym czasie pisze do burmistrza Chicago żeby ten zabronił prezydentowi Dudzie wystąpienia w Parku Millenium. Jako powody podają tradycyjne kodziarskie pieprzenie. Ale jeden szczególnie ciekawy. Więzień polityczni Stanisław Gołębiowski. Tak, chodzi o Gawłowskiego. Mogliby chociaż sprawdzić jak się nazywa typ, którego bronią. Ale są w końcu tylko kodziarzami.

Rafcio Trzaskowski ujawnił nieco swojego programu dla Warszawy. Nowych mostów budować nie będzie, bo nie są potrzebne. Gratuluję Rafcio, ci którzy w godzinach szczytu pokonują Wisłę będą ci niezmiernie wdzięczni.

W Poznaniu wymyślili, że w centrum miasta nie będzie można kupić alkoholu w godzinach 22:00-6:00. Ma to rozwiązać problem nocnych libacji na ulicach i w bramach. Coś mi mówi, że jednak ktoś się pomylił.

Grupa tzw. naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego domaga się wyrzucenia ze studiów osób, które wzięły udział w pochodzie o nazwie „Nacjonalistyczny 1 maja”. Tzw. naukowców, bo przeowdzi temu towarzystwo niejaka Madzia Środa. Jak piszą „przez UW przelewa się brunatna fala”. Ciekawe, bo nie znam drugiej uczelni, na której byłoby aż tak czerwono. Flaga Związku Sowieckiego jest mniej czerwona niż ta największa w kraju uczelnia, której doktorantką jest sama Kinia Gajewska…

A sam list Środy i spółki? Zalatuje naukami wyniesionymi w marcu 1968 roku…

Pracowano w Sejmie nad obniżeniem uposażeń posłów i senatorów. Nowośmieszni zgłosili projekt całkowitego zniesienia wynagrodzeń parlamentarzystów. „Żeby ukarać PiS”. Wciąż im nikt nie przetłumaczył, że wniesienie projektu nijak się ma do jego przyjęcia czy widząc swój koniec chcą się zapisać w historii parlamentaryzmu jako partia debili?

Kuchcińskiego też będą odwoływać. Cała opozycja. Jak zwykle życzę im powodzenia.

A wracając do Nowośmiesznych to nie chcą Agresorki jako szefowej klubu. Jak tłumaczy jeden z posłów: „W klubie jest bajzel. Kamila nad niczym nie panuje. Przykład to głosowanie o zaostrzeniu prawa do aborcji w komisji, na które nasi posłowie nie przyszli. (…) Za Ryśka byłoby to nie do  pomyślenia”. Za Ryśka nie do pomyślenia… Być głupszym od Ryśka – to Kamilkę zaszczyt kopnął.

Dla równowagi PiS pozwolił się wypowiedzieć przyszłemu cesarzowi Rzeczypospolitej Suskiemu Markowi. Co powiedział ten wzór cnót wszelakich i największy intelekt od czasów Alberta Einsteina? Ano tylko tyle, że na niwie politycznej Kaczafi ma większe osiągnięcia od Piłsudskiego. Ciekawe… A Bereza to przepraszam gdzie?

Kusznierewicz nie popływa sobie po świecie, bo Polska Fundacja Narodowa zerwała z nim umowę. Jachtu nie będzie. Trwa ping-pong kto jest bardziej winny. Fundacja Kusznierewicza zbankrutowała – bo – jak twierdzi zainteresowany - nie dostała kasy z naszej ulubionej Fundacji Narodowej. PFN tez mogłaby się zwinąć, bo poza śmiechem i marnotrawstwem nie ma widocznych skutków jej działań.

Bieńkowska w Eurokołchozie powiedziała po zakończeniu przemówienia „Kurwa, jak ja tego nienawidzę”. Pech chciał, że mikrofon był włączony. Bardziej mnie to ubawiło niż zniesmaczyło.

Adam Andruszkiewicz będzie budował nową partię na polskiej prawicy. Tradycyjnie dokona się prawicowa rewolucja, która nigdy nie zejdzie z kanapy.

czwartek, 12 kwiecień 2018 21:34

12 kwietnia 2018 roku

Cały dzień odcięty od świata, więc dopiero teraz dowiaduję się o tym, że Kaczafi morduje opozycję.

Sejm zgodził się dzisiaj na aresztowanie Staśka Gawłowskiego. Stachu jest podejrzany o przekręty w aferze melioracyjnej. Dotyczy ono nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych. Inwestycje były zlecane właśnie przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Stachu jest, oczywiście całkowicie niewinny. Jak każdy.

Potem Kaczafi zabrał immunitety Myszce Agresorce, bo sprawę wytoczył jej Dawid Jackiewicz, któremu zarzuciła „wzięcie udziału w bójce, w której zginął bezdomny, a prokuratura Ziobry sprawę umorzyła”. Myszka nie dodała, że Jackiewicz bronił rodziny i zostało to wyjaśnione. Teraz będzie mogła udowodnić, że jest tak biegła w prawie jak udaje na Twitterze.

Immunitet stracił tez Rysiek. Ten z kolei w lipcu ubiegłego roku nazywał Macieja Wąsika oraz Mariusza Kamińskiego „przestępcami”.

Zdaje się, że wyżej wymienieni właśnie dowiedzieli się, że nawet poseł powinien czasami się zamknąć, a nie gadać co ślina na język przyniesie. Krysia niedawno Kamci to delikatnie zasugerowała.

Przyjęto też pakiet ustaw sądowych. Jako, że marszałek Kuchciński nie dopuścił do zadawania pytań i w trybie ekspresowym, z przyczyn formalnych, odrzucił wszystkie wnioski formalne opozycja zrobiła to co umie. Czyli darła mordy i waliła pięściami w pulpity.

W skrócie: na Wiejskiej dzień jak co dzień.

Chwilę po północy Straż Marszałkowska łaskawie wzięła się za wynoszenie UBywateli z biura przepustek Sejmu. Pytanie brzmi dlaczego po kilkunastu godzinach, a nie od razu?

Dekoder zeznawała w prokuraturze w sprawie Smoleńska. Nie szczególnie wiem po co. To jest człowiek, który jak mówi „nie wiem”, albo „nie pamiętam” to ja mu naprawdę wierzę. W końcu nie wygląda jakby wiedział cokolwiek.

Dzisiaj w Parlamencie Europejskim przedstawiono projekt uruchomienia artykułu 7 wobec Węgier. Przypadkiem zaraz po wyborach, w których znowu wygrali nie ci co powinni. Może powinni wydać dyrektywę, która stwierdzi, że ostateczny głos w sprawie potwierdzenia ważności wyborów należy do Brukseli? Będzie prościej i szybciej. I wyniki zawsze zgodne z linią siły przewodniej.

I wystarczy…