Przeczytaj u nas o temacie: Biedroń

środa, 25 marzec 2020 20:34

25 marca 2020 roku

Dzień dobry, dobry wieczór, kwarantanny dzień któryś tam. Powoli ludziom zaczyna odbijać. Nie piszę, bo niby o czym? Wczoraj rząd wprowadził kolejne ograniczenie w związku z koronawirusem. O tym to wszyscy wiecie, więc nie będę się rozpisywał. Może poza jednym: zabroniono spotkań w więcej niż dwie osoby, a w uroczystościach religijnych, jako, że na uroczystościach religijnych ma być maksymalnie 5 osób plus prowadzący uroczystość to bólu dupy dostał kandydat Biedroń. Robcio zapytał: „Obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 2 osób. Jednak w uroczystościach religijnych może uczestniczyć 5 osób plus prowadzący mszę. Dlaczego Kościół jest traktowany w czasie epidemii wyjątkowo? Rząd musi wyjaśnić swoje decyzje”. I tu cię postępowy, nowoczesny i inteligentny (inaczej) kandydacie zadziwię: nie mówi się o Kościele, a o „uroczystościach religijnych”, czyli również muzułmańskich, prawosławnych, protestanckich, judaistycznych i tylko MSWiA wie, jakich jeszcze –w rejestrze Kościołów i Związków Wyznaniowych jest 168 pozycji, to panie kandydacie jest do sprawdzenia w minutę. Tak nowoczesny kandydat powinien umieć obsłużyć Internet. A dlaczego pięć osób? Bo ślub wymaga świadków? Pierwszy z brzegu przykład, towarzyszu kandydacie. Napisałbym mu to na Twitterze, ale zbanował mnie, podobnie jak pół Polski.

Przy okazji: SliniącySięRazem i inni „wolnościowcy” krzyczą, że nie będą nowych obostrzeń przestrzegać i będą tłumaczyć policjantom, że to ogranicza ich wolność. Jako kibol na urlopie z kursem na emeryturę chciałbym życzyć powodzenia w dyskusjach z szanownymi policjantami. Zwłaszcza tymi z prewencji. Zderzenie z rzeczywistością może być naprawdę zabawne.

A rządzący stolicą prezydent Rafau znowu dziś płakał, że rząd mu przeszkadza. Jak wiadomo Rafau to geniusz tylko albo rząd mu pieniądze zabierze, albo plaże rozbierze, albo każe mu zarządzać miastem w czasie epidemii. A przecież nie o pracę i odpowiedzialność miało chodzić w tej robocie!

Najbliższe posiedzenie Sejmu ma odbyć się zdalnie. Posłowie mają przyjechać na Wiejską i być rozlokowani w różnych salach w małych grupach. Tak ustaliło prezydium Sejmu. A zaraz po prezydium nastąpił krzyk o łamaniu konstytucji, bo konstytucja nie przewiduje takiego rozwiązania. Naprawdę konstytucja z 1997 nie przewiduje obrad zdalnych? Jak to? Dlaczego? Oczywiście nikt się nawet nie zająknął o dostosowanie tego zbioru martwych przepisów do rzeczywistości. Kto krzyczy najgłośniej? Tradycyjnie Platforma i – co jest pewną niespodzianką – Konfederacja. Kandydatka Kidawa najpierw zagłosowała za zdalnymi obradami, potem się wstrzymała, a po wyjściu z obrad prezydium krzyczała, że jest przeciw. Grunt to stabilny emocjonalnie prezydent. Małgorzata Gosiewska twierdzi, że Margo raczyła powiedzieć, że Konstytucja jest ważniejsza niż życie ludzkie. Osobiście byłbym za tym, żeby posłowie obradowali w sali plenarnej. Tylko – w ramach kwarantanny - zamurowałbym im wyjścia. I niech sobie siedzą. Do sierpnia na przykład. Ludzkość na tym zyska.

W Rwandzie typ złamał kwarantannę i zjadł go krokodyl. Także zostańcie w domu.

Od dzisiaj szkoły nauczają on-line. W zasadzie miały nauczać, bo z tego, co wiem w większości szkół serwer tego nie wytrzymał.

Marek Jakubiak jest cudotwórcą. 16 marca został zarejestrowany jego komitet wyborczy, a 24 marca ogłosił, że zebrał ponad 140 tysięcy podpisów. W środku kwarantanny, bez zaplecza i struktur… Szanuję w opór i prawie wierzę, że zebrał to sam, w dodatku w ciągu tygodnia. Można by to nazwać cudem Donalda Tuska, gdyby ktoś o ryżym pamiętał. Może zagłosować na cudotwórcę?

Bolek oznajmił, że przez koronę zbankrutuje, bo musi żyć za marne 6 tysięcy złotych, a Danuta wydaje 7 tysięcy. Szanuję znajomość rzeczywistości, w jakiej znajdują się rodacy. Lechu, weź kredyt, zmień pracę!

Jak podały media dzielni funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali nielegalnie sprowadzoną z USA broń, a konkretnie „profesjonalny zestaw do karabinu snajperskiego przysłany, jako sprzęt sportowy”. Wygląda tak:

KAS

Przypadkiem znam ustawę o broni i amunicji i… nie ma tutaj nic, co stanowi broń, lub istotną część broni w rozumieniu naszej ustawy. Ot, parę dodatków do broni, które – owszem – są sprzętem sportowym, bo istnieje taka dyscyplina sportu jak strzelectwo sportowe. I to, że wszystkie media powtarzają bzdurę to oczywiste – w końcu sensacja ponad rzetelność. Ale to, że funkcjonariusze KAS nie mają pojęcia o obowiązującym w Polsce prawie przeraża. Chyba, że im też odbija od kwarantanny.

A poza tym siedźcie w domu. Może uda się to przeczekać, bez większych strat. W zasadzie i tak mamy lepiej niż mieli nasi dziadkowie. Nikt do nas nie strzela, nie wywozi do prac przymusowych, obozów, nie musimy uciekać przed łapankami… Nas wykończy nuda. Trochę wstyd przed przodkami.

środa, 08 styczeń 2020 22:21

8 stycznia 2020 roku

Witam Was w roku 2020 i uspokajam, odpowiadając na niektóre pytania oświadczam, że nikt mnie nie zamknął. Raczej Święta i cały ten okres wytrącił mnie z rytmu. Na szczęście często pokazują Sylwestra Marzeń i można sobie wspaniałe święta przedłużyć. A teraz będę się męczył, bo nie mam pojęcia, od czego zacząć. Wiodące tematy na świecie są dwa. Oba teoretycznie daleko od Polski, ale oba potwierdzające totalne odrealnienie totalsów i celebrytów.

To może zaczniemy od pożarów w Australii. Pali się. Patrząc na dane, to nic nowego, nic dziwnego, ale obrosło taką masą fakenewsów, że nawet szkoda komentować. Oczywiście szkoda ludzi i zwierząt (w tej kolejności właśnie). Czytacie o tym na bieżąco, więc skupię się tylko na tym, że Maja Ostaszewska (ta od kartek) zażądała od premiera VATeusza działań! Mało tego – apeluje o pisanie listów do Morawieckiego w sprawie działań w ochronie klimatu. Cóż, jak wiadomo każdy celebryta ma wszelkie kompetencje do wypowiadania się na każdy możliwy temat z pozycji autorytetu.

Zauważył to zresztą Ricky Gervais, który prowadził uroczystość wręczenia Złotych Globów: „Jeśli wygracie dziś wieczorem nagrodę, nie używajcie jej jako platformy do wygłaszania przemówień politycznych. Nie powinniście robić opinii publicznej wykładów na jakikolwiek temat. Nic nie wiecie o prawdziwym świecie. Większość z was spędziła mniej czasu w szkole niż Greta Thunberg. Więc jeśli wygracie, przyjdźcie, zaakceptujcie swoją nagródkę, podziękujcie waszymi agentom i waszemu Bogu i spieprzajcie, OK?”. I parę innych tekstów. A powyższy sobie Maju przyswój. I pamiętaj: aktor jest od grania jak dupa od srania. I do niczego więcej.

Trump postanowił odstrzelić irańskiego generała Sulejmaniego. W dodatku zrobił to w Iraku. W związku z tym Irak kazał wojskom koalicyjnym się wynosić. Spowodowało to też irański odwet w postaci ostrzelania baz wojsk koalicyjnych w Iraku. Nikt nie ucierpiał, ale prawdopodobnie zabłąkane rakiety trafiły we łby naszych totalsów. Domagają się działań, zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego (zapewne po to żeby móc ją zbojkotować), Margo Kidelho nagrywa nawet rozpaczliwe filmiki pod siedzibą BBN. A prezydent zwołuję Radę Gabinetową.. Trochę bardziej to jednak kompetentny skład niż RBN, w której skład do dzisiaj wchodzi… Rysiek Petru. Przy okazji postanowiła zaistnieć Klaudia Jachira, która spłodziła interpelację do Ministra Obrony z pytaniami, „po co nasi żołnierze tam są?” i „czy są bezpieczni?”. Naprawdę pytania godne posła Rzeczypospolitej. Cudem nie znalazła się tam propozycja odebrania żołnierzom broni, gdyż zabija.

Trump nałożył nowe sankcje na Iran, bo stwierdził, że „jest głównym sponsorem terroryzmu na świcie”. Donald, jak będziesz nakładał sankcje na sponsorów terroryzmu o sobie nie zapomnij…

To jest naprawdę genialny cyrk – polecam obserwację na bieżąco.

Światowe Forum Holokaustu organizuje w Jerozolimie obchody 75 rocznicy wyzwolenia Auschwitz. To jest logiczne. Zaproszono wszystkich aliantów: Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców, Rosjan…. Andrzej Duda też miał jechać, ale nie pojedzie, gdyż nie dopuszczono go do głosu. Słuszna decyzja moim skromnym zdaniem, bo po co jechać jako jedyny sprawca holokaustu?

Robcio Biedroń będzie kandydatem lewicy na prezydenta. Albo prezydentkę, jak zasugerował Romek Giertych, któremu się stare poglądy załączyły. W każdy ma razie Robcio dostał rekomendację lewicy i będzie kandydował. Onet przewiduje jednak, że kandydat zbyt zdążył się już skompromitować żeby odegrać jakąkolwiek rolę w wyborach. Nie wiem, bo dla mnie od zawsze był skompromitowany, ale to całkiem prawdopodobne. W końcu Wielki Przywódca Czao mógł postanowić wykończyć wielką nadzieję demokracji.

Najnowsza gwiazda demokracji Marszałek Profesor Tomasz Grodzki – pierwszy tego imienia, trzecia osoba w państwie postanowił, że powstanie SenatTV. Będą tam obrady, a pomiędzy obradami orędzia trzeciej osoby w państwie. Już wkrótce będzie trudny wybór: Orędzie Grodzkiego czy Sylwester Marzeń.

Jak wiecie marszałek oskarżany jest o branie łapówek, jako lekarz. Na szczęście znalazł obrońcę. Przypadkiem jest to były UBek. Mnie przekonuje.

Na szczęście dla Grodzkiego istnieje Tomasz Sakiewicz i jego „Gazeta Polska”. Tomcio dodał do ostatniego numeru kopertę, którą kazał wysłać Grodzkiemu. I znając jego wyznawców oni to zrobią. Jeśli opozycję opłaca Kaczafi, to Schetyna płaci Sakiewiczowi.

Niejaki Stasiński z GóWna nieco zebrał po mordzie w Sylwestra. Zdecydowanie nie miał sylwestra marzeń… Zapewne od tygodnia GóWno grzmiałoby o przyzwoleniu PiS na przemoc, odradzającym się faszyzmie, kibolstwie, meneliźmie i polskim antysemityzmie, ale… redaktorka pobili Wietnamczycy, którym zwrócił uwagę. I cały materiał na artykuły na trzy tygodnie poszedł w… wiecie gdzie.

W grudniu inflacja wyniosła 3,4% i jest najwyższa od dawna. Cóż, szanuję za konsekwencję.

Na koniec dobra wiadomość. Holandia nie zatonie jak stopnieją lodowce. Ichni rząd oszukał przeznaczenie i oficjalnie zmienił nazwę kraju na Niderlandy.

Zapomniałbym… Pani premier Finlandii (ta jeszcze fajniejsza niż premier Kanady) wymyśliła, że lidzie będą pracować cztery dni w tygodniu po sześć godzin. Gdyby zaproponował to VATeusz mielibyśmy już wyliczone straty dla gospodarki. A tak nazwano to postępem.

Wystarczy na dziś. Do jutra.

 

czwartek, 28 listopad 2019 22:03

28 listopada 2019 roku

To był wyjątkowo nudny dzień w życiu naszego Imperium. Trzeba, więc zajrzeć do Brukseli, gdzie – chyba jeszcze wczoraj – Robcio Biedroń oświadczył: „Jestem gejem i jestem Polakiem. W 2019 roku są miejsca w Polsce, w mojej ojczyźnie, do których nie mogę wejść. Są sklepy, restauracje, hotele, do których nie mogę wejść”. Patryk Jaki poprosił go o wymienienie tych miejsc, odpowiedzi się nie doczekał. Prawdę mówiąc Jaki słabo to rozegrał, bo mógł wyciągnąć listę miejsc, gdzie nie wpuszczają lub nie obsługują członków i wyborców PiS. Lata tego po Internecie mnóstwo. Za to ostatnio wśród usługodawców zapanowała dziwna moda na wieszanie różnych tęczowych ozdóbek. W Warszawie już praktycznie nie ma gdzie pójść.

Dodatkowo w ramach tolerancji pracę stracił wykładowca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. A to dlatego, że nasi „tolerancyjni przyjaciele” donieśli, że ów wykładowca wygłosił wykład „Homoseksualizm a zdrowie”, gdzie podawał dane o liczbie chorych na AIDS w tym środowisku, w oparciu o oficjalne dane. Dziekan uznał, że to jest homofobiczne i wywalił pracownika. Zawsze w takich momentach przypomina mi się George Orwell i słynne „Wojna to pokój, Wolność to niewola, Ignorancja to siła”. Dodajmy do tego „terror to tolerancja”.

Władze PiS oczekują od Banasia dymisji ze stanowiska prezesa NIK. Oczekują? A kto go na ten stołek wsadził? I po co? Teraz mogą „oczekiwać” i pocałować go w… wiadomo w co.

Niestrudzony w walce Parlament Europejski przegłosował dziś „mocną rezolucję” wzywającą państwa członkowskie, Komisję i Radę do zwiększenia wysiłków w zakresie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet. Cóż, już kiedyś Boni przygotował ostrą rezolucję przeciwko terroryzmowi, teraz Spurek i Kohut przygotowali tę „mocną rezolucję”. I kolejny problem został ostatecznie rozwiązany. Można pobrać pensję.

Rząd rozważa zaostrzenie kar za zniechęcanie pracowników do Pracowniczych Planów Kapitałowych. Tak, tych dobrowolnych. Kary już obowiązują, a teraz mogą wzrosnąć i powrócić mogą kary z pierwotnego projektu gdzie była kara więzienia do lat dwóch. A, że mamy dzisiaj dzień przypominania różnych dzieł, to zajrzymy do „Rejsu”: „Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu… Mmmm… Tak, nie… Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy”. Naprawdę kogoś dziwi, że po numerach z OFE udzie nie ufają państwo?

Powstają kolejne zespoły parlamentarne: Obrony Praw Kierowców (w składzie osiem osób – wszyscy z Konfederacji) oraz Nordick Walking (w składzie czterech osób – wszyscy z PiS). Naprawdę nie można się tak zwyczajnie na wódkę umówić? Chociaż z drugiej strony u mnie nazywa się to „pójściem na mecz”.

Rada Języka Polskiego uznała, że żeńskie końcu są znakomite. Niech im będzie. Chcemy mieć cyrk też w języku to nic na to nie poradzę.

I teraz coś, co wszystkim umknęło (z wyjątkiem redakcji WSensie.pl), a co wstrząśnie polską sceną polityczną. 23 listopada w warszawskim lokalu „Zakątek” Warszawska Społeczność Monarchostów powołało organizację Rojaliści, która ma na celu – póki, co oczywiście – „stworzyć zaplecze strukturalne i finansowe, które pozwoli wyłonić kandydata do rozpoczęcia nowej dynastii od zera”. Jeśli tak, to mam kandydata – póki, co posłużę się kumatym skrótem PDK, ale idealny kandydat na króla istnieje. A tym, którzy się z tego śmieją mam do napisania jedno: niech pierwszy rzuci kamienie, ten, który w sobotni wieczór, w knajpie, nie miał złotego sposobu na uzdrowienie kraju. Nie takie organizacje się powoływało.

wtorek, 22 październik 2019 21:57

22 października 2019 roku

Histeria. To towarzyszy naszemu życiu od maja 2015 roku. Tym razem rozprzestrzenia się ta, związana z ponownym przeliczeniem głosów do Senatu. Bo to upadek demokracji. PiS nie ma prawa, ani podstaw. Za to Wielka Koalicja złożyła merytoryczny protest wyborczy. Dotyczy tego, że ich wyborcy stawiali krzyżyk w kratce z logo partii po prawej stronie. „Protestujemy przeciwko wynikowi wyborów, gdyż nasi wyborcy to analfabeci” - to chyba tak trzeba by napisać. Trochę tylko żal, że nie ma w obronie wyników wyborów ulicznych protestów. Nie będzie nowego KOD-u?

Róża Totenkopf und von Jungingen odkryła, że jest ciotką Kaczafiego. Chyba każdy ma rodzinie ciotkę-wariatkę, która pojawiając się w pobliżu sieje spustoszenie w psychice krewnych. W związku z odkryciem Róża powiedziała „W dobrej rodzinie dzieci zawsze traktują z szacunkiem ciotki i wujów, dlatego mówię: Jarku, umyj ząbki, zmów paciorek, bądź grzeczny i nie wtrącaj się w nie swoje sprawy”. Różyczka, prawdopodobnie nie wie, że grzeczni siostrzeńcy przytakują, a potem robią swoje.

W Europarlamencie odbyła się debata o polskiej ustawie o wychowaniu seksualnym. Biedroń stwierdził: „Rząd PiS w ostatnią środę przedstawił nowelizację projektu dotyczącego penalizacji edukacji seksualnej. Można odnieść wrażenie, że to projekt pisany pod dyktando lobby pedofilskiego. Tak naprawdę stwarza piekło dla ofiar, a otwiera niebo dla pedofilii”. Pomijając już, że to nie projekt rządowy, a obywatelski to Patryk Jaki zacytował zapis o którym mówił Robuś: „Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Smutne, że opozycja nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

Dzięki nieocenionej Sylwii Spurek wiemy również, że odbyła się też debata o horyzontalnej dyrektywie równościowej. Nie mam pojęcia co to, ale chyba inni tez nie bardzo, bo w debacie wzięło udział kilkunastu posłów i posełek. Pewne jest tylko, że jeśli interesuje się tym Sylwia nie może to być nic mądrego.

Włodek Czarzaszty oznajmił u Roberta Mazurka, że Paweł Kukiz wprowadził do Sejmu ludzi, których poglądy nie powinny być reprezentowane w Sejmie. Człowiek, który w 1983 roku zapisał się do PZPR uznał, że np. Robert Winnicki nie powinien być w Sejmie. Widać czasy się zmieniają, a komuch zawsze pozostanie komuchem. Swoją drogą polecam całą rozmowę – możemy się dowiedzieć, że w komunizmu w Polsce nie było, księdza Popiełuszko zabili zwykli bandyci, a posłowie z Kukiz'15 obchodzą urodziny Hitlera. Co ciekawe Włodek poza Sejmem mówił nieco rozsądniej.

W Katalonii wciąż sielanka niegodna debaty w Europarlamencie. 289 rannych policjantów, brak pomocy od rządu w Madrycie, premier Hiszpanii „wybuczany” w Barcelońskim szpitalu, gdzie odwiedzał policjantów, ale z nikim z katalońskich władz się nie spotkał. Żeby nie było: z demonstrantami walczy policja katalońskiej autonomii, nie hiszpańska. Na ten moment wydaje się, że siła protestów nieco osłabła, ale może to być cisza przed burzą spowodowana zmęczeniem z obu stron.

Powstała nawet aplikacja na Androida i aby uzyskać do niej dostęp, użytkownik potrzebuje kodu QR, który skanuje od innego zaufanego użytkownika. W sklepie Play jej nie ma, a żeby z niej korzystać trzeba jedynie wyrazić zgodę na przesyłanie danych o lokalizacji. Ciekawe jak na spontaniczne protesty...

Jeśli chodzi o Brexit to... sytuacja bez zmian, czyli czeski film. Dzisiaj Izba Gmin poparła rządową ustawę brexitową, ale jednocześnie nie zgodziła się na zakończenie nad niż prac w trzy dni. Amatorzy. W trzy dni to da się ustawę przeprowadzić przez dwie izby parlamentu, załatwić podpis prezydenta , opublikować i jeszcze zostanie czas na herbatę. Prawdopodobnie nie będzie więc wielkiego wyjścia 31 października. Nie będzie też przedterminowych wyborów w Wielkiej Brytanii. Nie będzie niczego... nasze emigracja musiała odcisnąć swoje piętno na Brytyjczykach.

wtorek, 08 październik 2019 19:25

8 października 2019 roku

WIelki Wódz Otua rano zatrząsł sceną polityczną niczym „Polityka” Vegi. Wycofał poparcie dla Wielkiej Koalicji i zapowiedział poparcie Kosinaka-Kamysza i jego PSL. Kosiniak podziękował i stwierdził, że wolałby żeby Bolek przeprosił za słowa wypowiedziane pod adresem śp. Kornela Morawieckiego. O dziwo chwilę potem Bolek wykasował swój wpis. Chodzą plotki, że Czarzaszty z Zandbergiem zgubili telefony i stracili Internet.

A trzeci z Drag Queen Robercik wczoraj uratował ofiary wypadku. To znaczy taka wersja była wczoraj. Niektórym od razu przed oczami stanęła scena z „Rancza” gdy prezes Polskiej Partii Uczciwości uratował pastuszka z płonącej szopy. I rzeczywiście. Okazało się, że ani nie wyjął z samochodu dziecka, ani ojca, ani nie było pożaru. Jedyne co zrobił to pozwolił dziecku i ojcu schronić się u siebie w samochodzie. Tylko czy to na pewno działa w kategoriach „tylko”. W końcu się zatrzymał i jednak do czegoś przydał.

Parówki rzuciły tytułem „Co za dzień opozycji! Brejza wygrywa w sądzie z Cezarym Gmyzem z TVP”. Fantastycznie! Coś w końcu opozycji wyszło. Konkretnie da korzystne dla nich wyroki: jeden Budki w sprawie paragonu, drugi Brejzy w sprawie kierowania Sokiem z Buraka. Czyli jednak coś przy okazji tych wyborów opozycja wygrała. „Cieszmy się z małych rzeczy”.

Wielka akcja profrekfencyjna pod różnymi hasłami, z czego mi się najbardziej podoba „Idę, bo nie chcę żebyś Musiał wyjechać z Polski”. GóWno twierdzi, że akcja wyciska łzy z oczu, bo nie padają nazwy partii ani nazwiska kandydatów, a akcja ma walczyć o bezpieczeństwo LGBTQWERTY. Może ktoś im powie, że tymi 2% nie wygrają wyborów?

Jaki czas temu ukradziono rower minister Emilewicz od przedsiębiorczości. Policja odnalazła rower. I jest to prawdopodobnie pierwszy i jedyny rower odnaleziony przez naszych dzielnych funkcjonariuszy. Gratuluję.

PiS ogłosił „piątkę na 100 dni”. Czyli kolejną porcję obietnic. Sto obwodnic, 500+ dla firm, badania profilaktyczne, 13 i 14 emerytura i dopłaty dla rolników. A także duża hawajska i frytki belgijskie dla wszystkich oraz program schabowy+ dla wegan. Naprawdę to się musi źle skończyć.

W TVN24 była debata. Zwycięstwo ogłosili tradycyjnie wszyscy. Oglądałem fragmenty… Jakby wrzucić Jachirę, Suskiego, Korwina byłoby ciekawiej.

W piątek przekażcie znajomym plany dojazdu do najbliższego lotniska lub drogę lądową do granicy. Żeby wyjeżdżając z Polski się nie zgubili.

czwartek, 05 wrzesień 2019 20:08

5 września 2019 roku

Grzesiek oświadczył, że jest pewny wygranej Margo Kidelho z Kaczafim w Warszawie. W zasadzie stwierdził, iż „go zmiażdży”. To będzie olbrzymi sukces, biorąc pod uwagę, że w Warszawie wygrałby każdy kandydat Platformy, nawet jakby był wiadrem, krawężnikiem czy Schetyną. Przy okazji w TOK.FM dzisiaj uznano, że desygnowanie Margo na premiera było oznaką „dojrzałości lidera”. Wczoraj jeszcze uważano, że premierem powinien być lider zwycięskiego ugrupowania… Że im się te wszystkie mądrości etapu nie pomylą…

Dzisiaj w „Minęła 8” wprost z Krynicy ujawnił się geniusz posła Meysztowicza, który raczył stwierdzić: „PiS ma konszachty z Niemcami I dlatego zawsze przejmuje władzę, kiedy jest koniunktura”. Piszę wyżej, że można się pogubić… Ruscy, Niemcy, Żydzi, USA… Kaczafi gra na więcej frontów niż tytułowy bohater filmu „Och, Karol” (oryginał, bo część druga to typowe, współczesne polskie kino). I całkiem zręcznie mu to wychodzi, jak na starego pierdołę z kotem, bez konta i prawa jazdy.

Robcio Biedroń ogłosił „bankructwo polityczne Prawa i Sprawiedliwości”. Jakby skomentował to niejeden z moich znajomych „Robert, wstawaj. Zesrałeś się”.

Ukazują się pierwsze recenzje „Polityki” Vegi. Zaangażowani „recenzenci” nie są zadowoleni, bo okazuje się, że nie ma tam nic nowego, Karolina Korwin-Piotrowska stwierdziła nawet, że „Jarosław Kaczyński powinien dać Vedze medal za to, jak został przez Andrzeja Grabowskiego uczłowieczony. Podobnie Beata Szydło”. Z kolei dziennikarze się oburzyli, że film wyśmiewa ich profesję, bo ukazane są imieniny jednego z XX wiecznych zbrodniarzy zlecone pewnej grupie przez telewizję. Miała być rewolucja, a zdaje się jedyna rewolucję będzie miał Vega w portfelu. I cała darmowa promocja jak krew w piach.

Franek Timmermans podczas posiedzenia komisji swobód obywatelskich znowu ględził coś o Polsce. Pierwszy raz w życiu zabłysnęła Beata Kempa: „Panie przewodniczący Timmermans, pan skupił się głownie w swoim raporcie na ataku na Polskę, Węgry i inne kraje, które wychodzą z komunizmu. Pan broni wymiaru sprawiedliwości, który nie był reformowany od czasu odzyskania przez nas niepodległości po 89 roku. Przeżyliśmy komisarzy sowieckich, zapewniam pana, że przeżyjemy również pana”. Nie wiem tylko jaka to różnica?

W Brytanii jednak wyborów nie będzie, gdyż parlament odrzucił wniosek Johnsona. Bezumownego Brexitu też nie. Wkrótce może to być najdłuższy serial świata.

Jarek „Konfetti” Zieliński stracił nadzór nad Policją, Strażą Graniczną i SOP. Informacja miałaby tyle samo znaczenia co zeszłoroczny śnieg, gdyby nie to, że media sugerują, że to źle. Według tych samych mediów Zieliński jest głupi… Sens i logika? A kogo to obchodzi?

Kukiz’15 już odnosi sukcesy w koalicji z PSL. W Województwie Lubuskim PSL zapomniało wpisać na listę kogokolwiek od Kukiza. Cóż bywa. Zwłaszcza jak wchodzi się w koalicję z nałogowymi kombinatorami.

Bolek napisał odezwę do narodu. Osobiście sądzę, że jednak tonie on pisał, gdyż jest zbyt mało „ja”. W każdym razie on opublikował. Czytajcie, bo dlaczego macie mieć lepiej niż ja.

bolek list

Całkowicie niespodziewanie człowiekiem roku Forum w Krynicy została Mati Morawiecki. Oficjalnie premier odpowiada za sukces w rozwoju kraju i sukces gospodarczy ostatnich lat - w tym realizację programów gospodarczych. Jestem wzruszony.

Jakby ktoś miał ochotę to może obstawić wyniki wyborów. Choć ciężko będzie zarobić. Kurs w STS i Fortunie na zwycięstwo PiS to… 1,01. Świeżutki, z dzisiaj. Zdaje się, że nawet Kidawa nie pomogła.

poniedziałek, 19 sierpień 2019 20:55

19 sierpnia 2019 roku

Grzechu Schetyna już nawet nie udaje, że ma kontakt z bazą. Na listach Wielkiej Koalicji w Warszawie znajdzie się niejaka Klaudia Jachira, znana ze swoich ekscentrycznie intelektualnych filmików, a propozycję kandydowania do Senatu otrzymała „znana pisarka” Nurowska. Naprawdę aż tak żałosne kadry ma opozycja, że kandydować muszą persony bardziej kojarzone z Tworkami niż z Parlamentem?

Dodajmy do tego, że niejaki Brejza Krzysztof został zesłany do Senatu, bo jego miejsce na pierwszym miejscu listy w Bydgoszczy trzeba było oddać Tadeuszowi Zwiefce. Tego nie wytrzymał nawet Tomuś Lis, który napisał: „Uważam, że jeśli celem było zdemotywowanie szefa sztabu i. wysłanie elektoratowi najgorszego możliwego sygnału, to odsunięcie Brejzy od kandydowania do sejmu jest wprost genialne”. Jeśli on nie dostrzega geniuszu taktycznego Grzegorza to nikt go nie widzi… A tymczasem Grześ czeka na przelew z Nowogrodzkiej. Chyba, ż e naprawdę chodzi mu już wyłącznie o kurczowe trzymanie się stołka szefa Paltformy, co jest – z punktu widzenia partii głupie. Osobiście życzę mu tysiącletnich rządów w partii.

Brejza tłumaczy, że to jego przemyślana decyzja. Pewnie cos jak „to nasza wspólna decyzja” w pewnych przypadkach.

Objazdowy cyrk LGBTQWERTY zjechał w weekend do Radomska (o dziwo to nie jest koło Radomia). Tym razem „parada” obeszła dokładnie tyle osób, ile zwykle obchodzi los Radomska. 24 sierpnia miał zjechać do Gorzowa Wielkopolskiego, niestety napotkał pewne problemy, bo zgłoszono kilka innych zgromadzeń. Odbędą się między innymi: „Fantasy przeciwko science-fiction", „Pikieta poparcia dla Windowsa z okazji Światowego Dnia Windowsa”, „Pikieta przeciwko światowemu monopolowi Windowsa - z okazji Światowego Dnia Windowsa”, „Kordian zamiast Konrada- pikieta poparcia dla twórczości Juliusza Słowackiego”, „Pikieta miłośników twórczości Adama Mickiewicza- Bursztynowy świerzop”, „Manifestacja miłośników twórczości Chopina" oraz „Manifestacja antychopinowska-tylko Mozart". Nie ukrywam, że chociaż ustawkę pomiędzy uczestnikami tych dwóch ostatnich chciałbym bardzo zobaczyć.

Według „Wprost” Biedroń podpisał z Czarzastym tajne porozumienie (jakie czasy taki pakt Ribbentrop-Mołotow) na mocy którego po wyborach Wiosna ma zostać wchłonięta przez SLD. Wszyscy jesteśmy tym zaskoczeni jak kacem dnia następnego… A wyborcy Bierdonia? Cóż, tylko pozostaje się z nich śmiać, bo głupota jest śmieszna.

15 sierpnia w Katowicach odbyła się defilada… Boli. Oczywiście nie mnie, Was czy kogokolwiek normalnego. Boli GóWno (bo niby Ślązacy złożyli Polsce „hołd lenny”), boli Szczepana Twardocha (tego mam wrażenie najbardziej boli, że jego rodzinna Żernica nie nazywa się już Haselgrund) i innych „wielkich Ślązaków” z RAŚ i Wiosny w tym Kohuta Łukasza. Powiedziałbym, że mi przykro, ale nie będę kłamał od poniedziałku.

Krzysztof Kwiatkowski zrezygnował z kierowania NIK na kilka dni przed końcem kadencji. Zrezygnował, bo będzie kandydował w Łodzi. Nie wiadomo czy do Sejmu czy do Senatu. Pewnie tam, gdzie go Grześ wpuści.

Mariusz Zielke, który ujawnił skłonności niejakiego pana Sadowskiego do dzieci twierdzi, że GóWno wiedziało o tym już rok temu, oko.press w maju, a w czerwcu „Fakt”. Widać pedofila ciekawa jest tylko wśród księży… Zresztą to widać od dawna i już nawet nie zaskakuje.

Dla Kamila Durczoka świat był prostszy gdy miał upierdolony stół. Teraz, nie dość, że Kaczafi podkłada mu pachołki na drodze to jeszcze była żona oskarża go o sfałszowanie jej podpisu na wekslu na marne 2 miliony franków szwajcarskich. A wszystko przez bank, bo Kamilowi się zapomniało spłacić kredyt. Jak tak można autorytet tratować?

IAAF (czyli Międzynarodoweo Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych) oświadczyło, że południowoafrykańska biegaczka/biegacz Caster Semenya z biologicznego punktu widzenia jest mężczyzną i nie może startować w konkurencjach kobiecych. Ależ faszyzm! Jak można w XXI wieku powoływać się na jakąś biologię? Mam nadzieję, że Joanna Szajbus już szykuje ostrą dyrektywę… a nie, przecież Bruksele może w telewizji obejrzeć.

czwartek, 04 lipiec 2019 21:37

4 lipca 2019 roku

Niestety musze zacząć od dwóch tragicznych informacji. Obie związane są z naszym „największym sojusznikiem”. W Kentucky spłonęły dwa magazyny. Niby pożar jak pożar i nie ma co o nim wspominać, ale w tych magazynach znajdowało się 45 tysięcy beczek Jim Beama. To niepowetowana strata dla wszystkich smakoszy, mimo, że właściwe marki twierdzi, że nie ma zagrożenia dla dostępności. Straty szacuje się na kilkaset milionów dolarów.

To jednak nic przy stratach moralnych jakie Amerykanie dziś ponieśli. Z okazji ichniego Święta Niepodległości siostra Godlewska zaśpiewała Hymn USA. Jeśli w tym momencie Donald Trump postanowiłby ratować polską demokrację, w sposób charakterystyczny dla swojego kraju, zrozumiałbym. Nie poparłbym, ale zrozumiał.

Hanka Gronkiewicz-Waltz dostała stołek w Brukseli. Będzie pełniła funkcję przewodniczącej misji „Klimatyczno-neutralne i inteligentne miasta". O co chodzi wyjaśni sama: „Chodzi o wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań np. w komunikacji miejskiej czy pozyskiwaniu energii. Wyniki badań pomogą w opracowaniu rozwiązań korzystnych dla naszego klimatu w europejskich miastach”. Tłumacząc o na język bardziej zrozumiały chodzi o to, że za każdy dzień „pracy” dostanie 450 Euro diety.

Jeszcze głupsza nominacją jest ta dla Biedronia. Będzie on wiceszefem komisji ds. Praw Kobiet i Równouprawnienia. W drugiej połowie kadencji „przedstawiciel Wiosny” będzie jej szefem. Skoro tacy ludzie mają na równouprawnienie urządzać to ja podziękuję. Zresztą jak na kogoś, kto ma „zaraz” oddać mandat to cąłkiem nieźle się tam usiłuje urządzić.

PSL wyciągnęło trzech posłów z koła POKO. Jak to brzmi w ogóle? Chodzi o Marka Biernackiego, Jacka Tomczaka oraz Radosława Lubczyka. Mimo słabej pozycji w POKO ruch posłów jest… interesujący.

A jeśli jesteśmy przy PSL to Stefan Niesiołowski postanowił zakończyć karierę polityczną i przejść na emeryturę. Uznał, że w wieku 75 lat ma dosyć. Faktycznie ostatnio trochę przycichł, ale „pornogrubasy” weszły na stałe do języka polskiego. Barwna postać, choć oszołom. I raczej ma zapewniony etat eksperta TVN.

Cały czas rozlega się kwik po podziale unijnych stołków. Jest to kwik ze strony opozycji, która ogłosiła klęskę PiS. Jak powiedział Czaskowski „Rząd PiS nie ma nic do zaproponowania Europie”. Pomijając już to, że PiS jako rząd polski ma mieć coś do zaoferowania Polakom ()czy ma to całkiem oddzielna sprawa, ale przypomnę, że alternatywa jest Schetyna), to weź ty się człowieku w końcu za robotę za którą ci płacą, bo p[óki co zajmujesz się wszystkim tylko nie Warszawą.

Podobnie zresztą jak Dulczessa, która toczy bój ostatni o Westerplatte. Zwłaszcza po tym jak Sejm przyjął specustawę o budowie Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Za głosowało 262 posłów, przeciw 164, a jeden wstrzymał się od głosu. Teraz czas na żądanie Dulczessy budowy eksterytorialnej autostrady do Królewca.

Sejm przyklepał zniesienie PIT dla osób do 26 roku życia. Pozdrawiam w tym momencie przedsiębiorców i tych, którzy czekają na odmrożenie progów podatkowych oraz kwoty wolnej od podatków. Pamiętacie pierwszą scenę ze „Shreka”? Jak siedząc na kiblu, czytają co księżniczce czekającej na księcia wyrywa kartkę mówiąc „to se jeszcze poczeka”? Dobrze powiedziane ogrze.

Władze greckiej wyspy Andikitira szukają nowych mieszkańców. I jeszcze zapłacą im za to 500 Euro przez trzy lata. W pierwszej kolejności będą rozpatrywane wnioski rodowitych Greków, ale każdy, kto zostanie wybrany przez specjalnie powołany komitet, może liczyć na kawałek ziemi i dom. Władze poszukują przede wszystkim piekarzy, rybaków, rolników i budowlańców, ale nie pogardzą także pracownikami branży turystycznej oraz tymi, którzy pomogą rozwinąć turystykę poprzez budowę hoteli, pensjonatów, punktów gastronomicznych. A może by tak rzucić wszystko i wyjechać na Andikitirę?

poniedziałek, 01 lipiec 2019 21:01

1 lipca 2019 roku

Pierwsza połowa roku zakończyła się olbrzymią tragedią. Polska i świat poniosły niepowetowaną stratę. Ostatnia nadzieja demokracji, polski JFK, lider opozycji, człowiek, który na zawsze zmienił polska politykę – Rysiek Petru – ogłosił zakończenie politycznej kariery. Teraz już nic nie będzie takie samo. To koniec. Pisząc to mam łzy w oczach. Na szczęście są autorytety, które może przebłagają:

ostaszewska petru

Ok, to fake. Ale Maja z kartką z takiej okazji mus się pojawić.

Ale umarł król, niech żyje król. Najnowszy zbawca rodzimej demokracji, niejaki Biedroń, postanowił wejść do Wielkiej Koalicji. Po tych wszystkich pomyjach wylanych na Schetynę i jego kumpli nagle Grześ okazuje się przyjacielem. Albo jedyną szansa na uratowanie swojej komicznej partyjki. Przy okazji – podobnie jak poprzednik – zapowiadał, że jesienią zostanie premierem.

Wstąpienie Wiosny do Koalicji skomentował Kosiniak-Kamysz, który stwierdził, że albo Wiosna, albo PSL. Zdaje się, że Grzesiu zaraz stanie się zakładnikiem samego siebie.

Niesłuchany i izolowany na arenie międzynarodowej „rząd PiS” póki co powstrzymał kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. Tusk się sfrustrował i zawiesił szczyt do jutra. Przy okazji pracując nad poparciem dla swojego właściciela. Czy mu się uda? Dla niego lepiej żeby tak było, bo Angela dostanie szału.

Słaby dzień miał rzecznik Czaskowskiego, niejaki Dąbrowa Kamil. Najpierw zapodał, wprost ze swojego subaru z włączoną na full klimą, twitta o treści:

dąbrowa subaru

PiS jako autorzy ocieplenia. Oryginalne nawet jak na tę trójkę gamoni z warszawskieog ratusza.

Potem rezolutnie oświadczył, że ratusz wytnie chore drzewa w Warszawie. To tak można? Natura sobie sama nie poradzi? Gdzie są aktywiście z Puszczy Białowieskiej?

W Krakowie pobili się… Żydzi. Tacy prawdziwi, pokrzywdzeni w holokauście. Jedni nie wpuścili drugich do synagogi Izaaka Jakubowicza. Konkretnie Gmina Wyznaniowa Żydowska, która jest właścicielem synagogi uznała, że fundacja Chabada Lubawicza zalega pieniądze za dzierżawę synagogi. Zaiste skomplikowane są drogi do judaistycznego raju i wielka miłość do bliźniego w narodzie wybranym…

Posłanka Szajbus postanowiła stanąc w obronie IKEI i stwierdziła, że „IKEA jest awangardą jeśli chodzi o prawa pracownicze, o zasady etyczne, jakimi powinni się posługiwać jej pracownicy. Śmiało można powiedzieć, że w polityce antydyskryminacyjnej wyznacza standardy, które dla każdego pracodawcy powinny być wzorem”. Znakomicie! Ostawiaj takie cyrki do jesieni top uwolnisz nas od swojej – cokolwiek nędznej – persony.

O dzisiaj można składać wnioski o 500+ za każde dziecko. Troszkę to wytrąca argument o „miało być pińcet a każde, a będzie tylko od drugiego – Kaczafi łżę”. Z drugiej strony cała opozycja zgodnie zapewnia, że „500+ nie zostanie zlikwidowane, ale może być rozbudowywane”. Bo jak wiadomo platformerskie rozdawnictwo jest rozsądne w przeciwieństwie do pisowskiego.

Opozycja ogłasza nową bitwę o Westerplatte. Dulczassa i spółka będą bronić Składnicy przed polskim rządem. Do walki wzywa również Mati Kijowski. Widać, jest jakaś kasa na tym do skręcenia. Bo Matiego szanuję na swój sposób – okradł tylu ludzi i nawet nikt mu po ryju nie nakładł.

Dobrze wystarczy… Do urlopu trzy tygodnie.

piątek, 07 czerwiec 2019 21:11

7 czerwca 2019 roku

I oto gruchnęła prawdziwa bomba! Biedroń będzie budował szeroką koalicję przed jesiennymi wyborami. Tych koalicji będzie tyle, że PSL będzie musiał wejść do co najmniej trzech.

Tymczasem dziś Marek Jakubiak i Liroy zapowiedzieli powołanie partii Federacja, działającej w ramach Konfederacji. Być może dołączy do niej również Paweł Kukiz, choć póki co uznał warunki "technicznego porozumienia" przedstawione przez oby panów za absolutnie nie do zaakceptowania . Kukiz dodatkowo nie chce być w jakikolwiek sposób łączony z Korwinem – czemu ciężko się dziwić.

Interia zakończyła współpracę z Rafałem Ziemkiewiczem. Mówiąc bardziej wprost RAZ został z Interii wywalony za tekst. W którym broni Zofii Klepackiej. Zapytałbym, gdzie jest w tym momencie (niedo)Rzecznik Praw Obywatelskich troszczący się o stan wolności mediów w Polsce, ale to nie ma sensu. Wszyscy wiemy, że „to jest inna sytuacja” lub „nie ma wystarczającej wiedzy o tej sprawie”.

W Platformie wymyślili, że znakomitym pomysłem na wakacje jest jeżdżenie po wsiach i namawianie ludzi do głosowania na nich. Przed poprzednimi wyborami wpadli na równie znakomity pomysł jeżdżenia po plażach. Różnica polega na tym, drogi Grzesiu, że na plażach ludzie przeważnie nie mają wideł. Jednak podobnie nie lubią jak się ich nachodzi. Zapytajcie Świadków Jehowy.

A teraz prawdziwy hit! UBywatele będą jutro protestować przeciwko Platformie i Nowośmiesznym. Jak piszą na swoim Twitterze: „Widzimy się jutro o 8:00 pod Novotelem w Warszawie w związku z konwencją Platformy i Nowoczesnej. Żądamy od przedstawicieli partii demokratycznych: Obywatelskiego Senatu, Prawyborów, Konstytuanty”. Popieram! Protest przeciwko opozycji może w końcu przynieść bezzębnym sukces!

RMF.FM dowiedziało się, że Frans Timmermans nie zostanie szefem Komisji Europejskiej. Chłop jest nie do zaakceptowania dla państw Europy Wschodniej, zwłaszcza dla Polski, więc nie zyska poparcia. Przykra sprawa. Nie zgadza się tylko jedno: przecież z Polską nic się nie liczy. Słyszałem w TVN, więc to musi być prawda.

Po raz kolejny wielki sukces odnieśli ludzie nazywający siebie „ekologami” z fermy norek pod Toruniem „uwolnili” zwierzęta. Geniusze zapomnieli, albo nie wiedzieli, bo niby skąd, że jet to okres lęgowy i obecnie ok. 2 tys. małych norek umiera z głodu i pragnienia, bo matki uciekły pozostawiając potomstwo. Brawo, miłośnicy zwierząt, jesteście geniuszami.

Jutro Czaskowski otworzy Paradę LGBTQWERY w Warszawie. W sumie to jedyne co on może w Warszawie zrobić. Wychodzi więc, że będzie na otwarciu….

Przy okazji – czerwiec jest miesiącem „dumy LGBTQWERTY”. Co ciekawe, według tych samych ludzi, nie należy być dumnym z bycia Polakiem (a także Francuzem, Chorwatem czy Włochem) bo nie miało się na to wpływu. Orientacja seksualna podobno również jest wrodzona i nie ma się na to wpływu. Napisałbym cos o logice, ale – jak wiadomo – logika to faszystowski wynalazek do zniewalania ludzi.

Papież Franciszek zatwierdził zmianę w tekście modlitwy „Ojcze Nasz”. Jego zdaniem obecnie używany tekst stawiał Boga w złym świetle. Wers „i nie wódź nas na pokuszenie” zostanie zastąpiony wersem „i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”. Franciszek już przed dwoma latami tłumaczył, że ten fragment wynika z błędu w tłumaczeniu i przedstawia Boga w złym świetle, jako tego, który wodzi na pokuszenie i nakłania do grzechu. Wolałbym żeby zmienił na „Ojcze nasz” z „Cyklu inkwizytorskiego” Jacka Piekary. Byłoby ciekawiej.

Na koniec informacja z Chojnic, gdzie postanowiono ekologicznie wyciąć 35 ponad 100-letnich lip. A wszystko po to aby w ich miejscu wytyczyć ścieżkę rowerową, zwaną drogą dla rowerów, w skrócie DDR. Skrót ten idealnie ukazuje mentalność rowerowych aktywistów. Co ciekawe ulica, przy której stoją lipy ma 8 metrów szerokości, 2 metry chodnika i 2 metry pasa zieleni (nie mierzyłem, info od lokalnego dziennikarza). Byłoby więc gdzie poprowadzić DDR bez wycinania drzew. Ale po co? W końcu lepiej żyć na betonie. Chyba, żeby rząd znowu wymyślił, że można wyciąć drzewo na własnej działce – wtedy należy drzew bronić.

Strona 1 z 5