wtorek, 04 czerwiec 2019 21:17

4 czerwca 2019 roku

Napisał

„Łi fri pipol” skandowali w Gdańsku stojąc na scenie Olo Kwaśniewski i Władzio Frasyniuk. I to jest zdecydowanie najlepsze podsumowanie trzydziestej rocznicy czegoś co niektórzy zwykli nazywać „upadkiem komuny”. Aż żale, że ludzie honoru nie dożyli tego pięknego dnia – zapewne dołączyliby do okrzyków… Co prawda byłoby pewne ryzyko skandowania po rosyjsku, ale w końcu „fri pipol” mogą to robić jak chcą.

W Gdańsku przemówił też Cysorz Jewropy. Było wiele wzruszeń, dużo słów i jak zawsze mało treści. Najbardziej podobało mi się stwierdzenie, że „Lech Wałęsa jest wcieleniem marzenia wszystkich prostych normalnych ludzi, że można chłopskim sprytem, czasami nadzwyczajną odwagą, cierpliwością, uporem, można obalić mur i nie tylko Berliński”. Cóż, mam zdecydowanie inne marzenia i nie planuję ich osiągnąć donoszeniem. Drugi fragment jest chyba jeszcze lepszy: „Wasza telewizja publiczna, nasz internet, nie musimy czekać na łaskę pana Jacka Kurskiego”. Donek, uświadomię cię trochę. W internecie wygrywacie w równym stopniu jak Schetyna wybory.

Nastąpiła rekonstrukcja rządu… Ja naprawdę wszystko rozumiem, nawet robienie sobie jaj na stołkach, ale powierzenie Sasinowi funkcji wicepremiera to jednak zbyt wysoki poziom dowcipu. Poza tym Elżbieta Wilka została szefową MSWiA (też wybitna jednostka), Bożena Borys-Szopa została ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej (ciekawe kiedy nauczy się nazwy ministerstwa?), a szef Krajowej Administracji Skarbowej Marian Banaś został Ministrem Finansów. Mam dziwne wrażenie, że to symbolizuje politykę podatkową rządu Matiego. Ministrem Edukacji narodowej został Dariusz Piontkowski. Piękna postać, w 2013 został skazany roku za przywłaszczenie funkcji publicznej, która miała miejsce w… 2008 roku (Wolne Sądy!). Podpisywał dokumenty jako marszałek województwa, już nim nie będąc. Prokuratura postawiła mu zarzuty, ale nowy minister nie przyznawał się. W końcu w 2013 roku sąd prawomocnie uznał go za winnego, ale umorzył warunkowo postępowanie na rok próby. Musiał jednak zapłacić 3 tys. zł na cel społeczny. Sąd uznał, że jego działanie nie wpłynęło na szkodę urzędu marszałkowskiego, a sam Piontkowski nie uzyskał z tego tytułu korzyści. Troszku taka sobie nominacja. Choć przy Sasinie i tak znakomity.

Robert Gwiazdowski zamknął swój polityczni projekt „Polska Fair Play”. Naprawdę warto było to zaczynać, skoro się kończy zanim się zaczęło? Trzeba było wciąż występować z pozycji eksperta – nie każdy musi być politykiem. Zwłaszcza, jeśli nie ma się o tym pojęcia. Cóż, Gwiazdowski w tym momencie stracił wszystko, a i jako ekspert przestał być wiarygodny.

Kryśka Janda odebrała kilka dni temu w Krakowie nagrodę za „Mądrość obywatelską”. Krystyna Janda, za mądrość… Cóż mogę powiedzieć? Może Schetynie trzeba by coś dać na zachętę?

Brytyjska scenarzystka Karla Marie Sweet jest oburzona, że w serialu „Czarnobyl” występują tylko biali aktorzy. Bardzo przeraża mnie fakt, że polityczna poprawność zastąpiła logiczne myślenie. Ewentualnie kobieta nie ma pojęcia o otaczającym go świecie. Powinna spotkać się z Komorowskim – on by jej wyjaśnił.

Zygmunt Solorz-Żak podjął decyzję, że polityka znika z Superstacji. Natychmiast! Rzadko tam trafiałem, ale wydawało mi się, że nic innego tam nie ma. Co zrobi teraz biedna Eliza Michalik? Gdzie będzie dzieliła się ze światem swoimi mądrościami? Czy wystarczy dla niej miejsca w TVN? Tyle pytań, a żadnych odpowiedzi.

A skoro jesteśmy przy mediach to fascynują mnie niezmiennie. Nie oglądałem nawet minuty nowego „Big Brothera”, a rozpisują się o tym badziewiu wszystkie portale od lewej do prawej strony. A to „skandal”, a to „TVN oszukał”, a to coś… Naprawdę? Nie uważacie, że gdyby kogokolwiek to interesowało to by to oglądał? To mogło budzić emocje 20 lat temu, teraz jest tylko kolejnym gównianym, tvnowskim produktem. Chyba, że tym prawicowym portalom też płacą za promocję… Wtedy Kurski mógłby to wykorzystać i zacząć tak promować „Klan”.

Czytany 1672 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 04 czerwiec 2019 21:19