poniedziałek, 17 grudzień 2018 22:51

17 grudnia 2018 roku

Napisał

Mam nadzieję, że zaczynamy ostatni tydzień z jakimikolwiek wydarzeniem w roku 2018. Nie przeczę, że od piątku do końca roku planuję mały urlop od skrótów… Chyba, ze była wdowa Diduszko wyprowadzi na ulicę milion ludzi w obronie laickości Świąt Bożego narodzenia.

Wczoraj obchodziliśmy drugą rocznicę zamordowania przez pisowskich siepaczy i zmartwychwstania w minucie trzeciej Diduszki. Na tym najważniejszym dla kodziarskiej religii wydarzeniu najlepiej wyszła była wdowa, która została radną Warszawy i apeluje o świeckie Wigilie Bożego Narodzenia.

A skoro jesteśmy już w Warszawie to ta kadencja samorządu zapowiada się pysznie. Nie dla mieszkańców (choć ciężko powiedzieć, ze większości z nich mi żal), ale z mojego punktu widzenia wręcz znakomicie.

Tramwaj różnorodności z Heńką Krzywonos na pokładzie wyruszył w swój pierwszy kurs w sobotę i… stanął. Nie wiem czy obecność „legendarnej tramwajarki” tak na pojazd zadziałała, ale faktem jest, że oficjalnie się zepsuł. Złośliwi mówią, że nie było chętnych na podróż i dlatego nie pojechał… Ech, złośliwe pisiory.

Radni POKO chcą z kolei otworzyć muzeum opozycji ulicznej. Jak piszą w uzasadnieniu: „Wnosimy do pana prezydenta o podjęcie działań zmierzających do dokumentowania i prezentacji działań opozycji ulicznej, poprzez m.in. stworzenia stałego programu badawczego jej dokonań oraz wzbogacenie ekspozycji jednego z warszawskich muzeów o stałą wystawę poświęconą tej tematyce”. „Programu badawczego jej dokonań” – dużo śmiechu i trochę ukradzionych pieniędzy. Oto jej dokonania. I oczywiście „wydarzenie kulturalne” z 1981 roku. Mówiłem, że wspaniała kadencja?

Myślicie, że to wszystko? Otóż nie. Opłaty za użytkowanie wieczyste miejsc garażowych na Mokotowie wzrosły o… 700%. Ze 100 złotych na 700. Na Mokotowie POKO miało 46% głosów – 2 razy tyle ile drugi PiS. Bążur dostawał tutaj ponad 60% głosów. Sami sobie zgotowali ten los…

CO do słynnej już i opisywanej zmiany bonifikaty za przejście z użytkowania wieczystego we własność to podobno wkurzył się Grzechu Schetyna i nawet Szczerba doznał olśnienia, że mieszkańców szlag trafił. Bążur w tym czasie czyta Moreina. W oryginale!

„Moim projektem życia jest przegonić PiS” rzekł dla „Rzeczypospolitej” Grzechu. A co potem? Potem? Jakie potem? Liczy się TERAZ!

A projektem życia Popka vel Króla Albanii jest powołanie „Młodej Polski”. Chłop wymyślił sobie partię o tej nazwie gdyż: „Ja mam, kurwa, osobiście tego dość. Dlatego robię to dla dobra moich dzieci i waszych dzieci i zajmuję się polityką i otwieram partię Młoda Polska”. I wiecie co? W czym on jest gorszy od Ryśka Petru? Brakuje mu poparcia elyt, ale chciałbym go zobaczyć w Sejmie.

Popek wchodzi, a Krysia Pawłowicz wychodzi. Zapowiedziała, że „czas już pomyśleć o życiu poza polityką, zobaczyć jeszcze miejsca rodzinne, pokurować zdrowie, posprzątać po sobie”. Dojrzal decyzja. I sluszna. W dodatku korzystna dla jej partii.

Szef naszej dyplomacji Jacek Czaputowicz dyplomatycznie stwierdził, że Francja jest chorym człowiekiem, który ciągnie Europę w dół. To jest prawda. Problem tylko w tym, że jednak szefowi dyplomacji nie przystoi… Można to ująć inaczej: „sytuacja Francji jest stabilna i dobrze rokująca. W końcu kogut może biegać bez głowy”.

A skoro jesteśmy we Francji to francuska telewizja publiczna – w ramach wolności słowa – wycięła hasła antyMacronowe. Z demonstracji. Tam gdzie na transparencie było „Macron – spadaj” w relacji było tylko „Macron”. Można demokratycznie i konstytucyjnie pokazać antyrządową demonstrację?

Debaty o Francji w Parlamencie Europejskim nie będzie bo sprzeciwia się temu… francuska opozycja, która każe Brukseli od ich spraw się odczepić. Podobnie zachowuję się czeska opozycja. Mógłbym zaapelować do naszej o wyciągnięcie „logicznych wniosków”, ale na widok słowa „logika” mogliby mnie uznać za trolla opłacanego przez Putina.

A już trzeci miesiąc nie dostaję ani kopiejki!

Nieco zapomniany Sławomir Sierakowski wyraził oburzenia. Konkretnie oburzył się tym, że Solorz zapowiedział pozwy przeciwko redakcji GóWna za artykuły na swój temat. „Ludzie >Wyborczej< nie bali się kiedyś cenzury PRL, nie przestraszą się więc potężnego, ale jednak mniej niż Związek Radziecki, Solorza. A jednak to się łatwo mówi. Agora to wciąż duży koncern, ale nawet duży koncern można zasypać pozwami, ciągać dziennikarzy po sądach, opłacać najdroższych prawników, zastraszać dziennikarzy do upadłego, a właściwie do upadłości” – raczy dzielić się przemyśleniami. Sławek… po pierwsze w normalnym kraju każdy każdego może pozwać – najwyżej się ośmieszy, a po drugie to Adaś nauczył wszystkich wokół sądzić się o wszystko. Rafała Ziemkiewicza zapytaj. Konstytucja tez mówi o równości wobec prawa, prawda?

„Wprost” ustalił, że Myszka Agresorka przeszła do PO za jedynkę na liście do Europarlamentu, ale jak się okazało… nie dostanie jej, bo starzy działacze się nie zgodzili. Kolejna, która dobrze wyszła na współpracy z Grzegorzem. Cóż… przykre. Prawie.

Marcin Mastalerek został wiceprezesem e-klapy. Tak twierdzi „Puls biznesu”. Widać mocnych fachowców od sportu mają w PiS. Marcinek będzie odpowiadał za poprawę wizerunku E-klapy co ma przyciągnąć kibiców i sponsorów… Super… A ktoś nasze przepłacone gwiazdy nauczy prosto kopać to co fachowcy nazywają piłką?

Czytany 1626 razy