środa, 24 sierpień 2016 20:02

24 sierpnia 2016 roku

Napisał

Niedobrze. Bardzo nie dobrze. Oczywiście dla upadłych elyt, bo nawet największe autorytety się od nich odwracają. Bank Światowy podał, że dzięki programowi 500+ wskaźnik skrajnego ubóstwa spadł o 3 punkty procentowe z 8,9% do 5,9%. Co za niesubordynowany motłoch... Mieli chlać i pogrążać się w patologii, a wydają na jedzenie, szkołę i inne całkowicie zbędne pierdoły. I jeszcze śmią jeździć nad Bałtyk.

Nie oznacza to, że rząd mnie planuje poprawić budżetu na rok 2017. Zaplanowane marne 60 miliardów złotych deficytu. Czymże jest 60.000.000.000 złotych przy wieczności.

Gorzej, że jednak kiedyś ten cały burdel trzeba będzie spłacić. Ale to już za kadencji Rycha Petru. On to przewalutuje na Franki.

Marszałek Sejmu skieruje wniosek w sprawie posła Jarosława Kaczyńskiego do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Rozchodzi się o to żeby postawić Kaczafiego przed Trybunałem Stanu za łamanie konstytucji. Wniosek taki złożyła Platforma Obywatelska w... 2012 roku. Genialne! Przez 3 lata nie byli w stanie zakończyć sprawy i postawić przed Trybunałem Stanu swojego najgroźniejszego przeciwnika. Nawet tak prostej i ważnej dla nich rzeczy nie umieli zrobić. Przestają więc dziwić ich popisy na innych polach.

Nie wywiniemy się już... Jesteśmy antysemitami. Niezbity dowód ma na to przedstawił pewien żydowski wykładowca. Otóż koronnymi dowodami na polski antysemityzm są trzy rzeczy: zmuszanie Żydów do płacenia za toalety, brak koszernego jedzenia czy urządzanie barbecue w okolicach obozów koncentracyjnych. Zwłaszcza ten pierwszy argument do mnie trafia. Zastanawia mnie tylko dlaczego Hanka w Warszawie jakiś czas temu zniosła opłaty za toalety w metrze...

„Fakt” twierdzi, że Kaczafi zablokował przewalutowanie kredytów we Frankach. Jako argument miał podać to, że „frankowicze głosują na Petru”. Kupy się ta teoria nie trzyma. Raz, że frankowicze musieliby być niespełna rozumu żeby głosować na typa, który ich w to wrobił, a dwa... nawet jak, to przecież dobry sposób na zmianę ich zapatrywań.

Trzy afery z Glińskim w roli głównej w trzy dni. Najpierw wyraził zdumienie z powodu braku filmu „Historia Roja” w konkursie na Festiwalu w Gdyni. Stanowisko bez sensu, bo nie powinien się wtrącać.

Potem na barykady przeciwko Glińskiemu wyszli aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu. Bo komisja konkursowa zmieniła dyrektora. Nie jest już nim ten laluś z (kropki)Nowoczesnej, a wybrany został nowy. Komisja była powołana przez władze samorządowe.  Ale nie podoba się załodze więc będzie strajk. Nie bardzo wiem dlaczego ktokolwiek miałby się tym przejąć.

A najgorsze, że z ruchu warg odczytano, że Gliński na wczorajszym meczu Legii powiedział „kurwa”. Spróbowalibyście obejrzeć wczorajszy mecz Legii i nie powiedzieć „kurwa”. Oraz innych wyrazów z bogatego słownika rodzimych wulgaryzmów. Patrzeć się na to nie dało.

Ale ostatecznie zakończyło się to awansem do Ligi Mistrzów. Teraz losowanie, sześć eurowpierdoli i spokój. Ale po 20 latach polska drużyna zagra w Lidze Mistrzów. Po raz przed ostatni mieliśmy na  to szanse. Od sezonu 2018/2019 można od razu skoncentrować się na rozgrywkach dla biedaków jakimi stanie się Liga Europy. Dlaczego? Bo z eliminacji do LM ma się kwalifikować aż 5 drużyn. Reszta będzie obsadzona. I to nawet nie najsilniejszymi drużynami, ale mają być przyznawane miejsca „za zasługi”. Mogliby sobie tę Superlige powołać i nie udawać, że chodzi o jakieś puchary.

Ale piłka nożna ma większy problem. Nie wiadomo ilu zawodników grających w czołowych ligach jest przedstawicielami LGBTQWERTY. Nie ma takich danych, a są światu niezbędne. Fascynujące jest to, że ci którzy najgłośniej wrzeszczą o tolerancji najchętniej zaglądają innym do łóżka.

Czytany 4092 razy