poniedziałek, 14 październik 2019 18:51

14 października 2019 roku

Napisał

Szczęść Boże wprost z kondominium rosyjsko-niemieckiego pod żydowskim zarządem powierniczym! Nie wiem, co prawda, czy to czytacie, czy już Wam Kaczafi odciął Internet zgodnie z przewidywaniami intelektualnej przewodniczki opozycji Mai Ostaszewskiej. Wyniki wyborów okazały się dużo ciekawsze niż się wczoraj wydawało, dlatego dzisiejszy wpis zacząłem od tradycyjnego powitania Grzegorza Brauna, który właśnie został posłem z list Konfederacji. Ostatecznie wyniki procentowe przedstawiają się następująco: PiS - 43,76%, Wielka Koalicja - 27,24%, Lewica - 12,52%, PSL - 8,58%, Konfederacja - 6,79%. Co przełożyło się na mandaty w taki sposób: PiS – 235, Wielka Koalicja – 134, SLD – 49, PSL – 30, Konfederacja – 11, Mniejszość Niemiecka – 1.

Na PiS głosowało 8.051.935 ludzi – to o tyle istotne, że jak Wam ktoś będzie wmawiał, że „PiS wybrała mniejszość” możecie przypomnieć, że KON-STY-TU-CJĘ poparło 6.396.641 obywateli. Także tego… Coś tu nie ma mandatu społecznego.

Co ciekawe w Senacie PIS będzie miął 49 senatorów, opozycja – wraz z niezależnymi – 51. Opozycja i jej media tłumaczą obecnie wyborcom jak wielkie znaczenie ma Senat. Chociaż w rzeczywistości zmienia to tylko tyle, że nie da się przepchnąć ustawy w jedną noc, tylko trzeba się będzie trochę pomęczyć. I to się może okazać całkiem dobrym rozwiązaniem.

Żeby nie było za różowo chłopaki z Koalicji już się żrą o senackie stołki. Na marszałka został namaszczony Borusewicz, ale znaleźli się fani Krzyśka Brejzy na tym stołku, zapowiada się więc pewnego rodzaju niesnaska.

Przy okazji okazało się, że elyta intelektualna narodu, wyborcy Wielkiej Koalicji nie potrafią obsłużyć kart wyborczych do Senatu i zamiast w kratce przeznaczonej do oddania głosu stawiali krzyżyk na… logo koalicji. Tacy wykształceni, a nie potrafią zwykłego krzyżyka postawić. Widać potomkowie chłopów folwarcznych jednak nauczyli się czytać.

senat

Jako, że do Sejmu po jakiś 138 latach wraca Janusz Korwin-Mikke i jest jednym z najstarszych posłów, to mam nadzieję, że jednak zobaczymy Korwina jako Marszałka-Seniora. Skoro nowa kadencja jawi się jako cyrk, to niech zacznie się od trzęsienia ziemi. Nie mogę się też doczekać jego polemik z Klaudią Jachirą. Tak, dostała się. Dziękuję Warszawo…

Z Sejmem pożegna się – na całe szczęście – Stachu Piotrowicz, a także Pjoter Misiło, Jerzy Meysztowicz, Bernadetta Krynicka, Anna Sobecka. Oczywiście już wcześniej wiedzieliśmy, że nie będzie już Ryśka Petru i Kryśki Pawłowicz.

W Warszawie wybrali Jachirę, a we Wrocławiu dali kolejną szansę Krzyśkowi Mieszkowskiemu. Duże miasta… co z wami nie tak? Skoro jesteśmy we Wrocławiu to Grzechu Schetyna przerżnął tam z jedynką PiS Mirosławą Stachowiak-Różecką. Narawdę potężne pisowskie nazwisko pokonało najlepszego przywódcę w dziejach PO.

Na Wiejskiej zobaczymy też Aśkę Szajbus, Iwonę Hartwig, Myszkę Agresorkę, Kinię Gajewską i paru starych komuchów w tym wiecznie żywego, niczym Włodzimierz Ilicz, Jurka Jaskiernię.

Konfederacja prawdopodobnie wprowadzi 11 posłów: Konrad Berkowicz, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Krystian Kamiński, Jakub Kulesza, Dobromir Sośnierz, Krzysztof Tuduj, Michał Urbaniak. Robert Winnicki i Krzysztof Bosak. Obecność trzech z nich bardzo mnie cieszy. Ale tylko obecność Dobromira Sośnierza cieszy z powodów merytorycznych. JKM i Grzegorz Braun (31 148 głosów na Podkarpaciu – brawo!) cieszą z całkiem innych powodów.

W Platformie szykują już stryczek dla Schetyny. Nawet niektóre pro opozycyjne media domagają się jego głowy. I ją dostaną, tym bardziej, że on wciąż nie zrozumiał dlaczego przegrywają wybory za wyborami. Mało tego – sądzę, że on uznaje się za zwycięzcę. Oni chcą go wieszać, a on obiecał zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Pewnie wróci Tusk na białym koniu. Znowu.

Tymczasem pisarka Nurowska udaje się na wewnętrzną emigrację. Zresztą nie tylko ona przedstawia teorię, że „ponad połowa Polaków została w domu”. Frekwencji wyniosła 61,74%. Może matma nie była czymś co szkole kochałem najbardziej, ale wydaje mi się, że połowa to 50%...

Jak widać nadchodząca kadencja zapowiada się dobrze – przynajmniej z punktu widzenia domorosłego para-publicysty z przerostem cynizmu.

Popieranie Grety od Klimatu jest dowodem białej supremacji. Tak twierdzą lewaccy aktywiści. Kwestią czasu jest kiedy oni się nawzajem pozabijają. Będzie śmiesznie, jak zwolennicy Grety zetrą się z przeciwnikami, a wszyscy pod tęczową flagą.

Nasi dzielni kopacze awansowali do Finałów Mistrzostw Europy pokonując Macedonię Północną 2:0. Biorąc pod uwagę, że w finałach zagrają 24 państwa z 52 zrzeszonych w UEFA i skład naszej grupy eliminacyjnej awans wywalczyłaby drużyna prowadzona przez Dominika Furmana trenera-nieudacznika typu Jerzy Brzęczek… Cieszy tylko to, jak w Rosji odbudował się Grzegorz Krychowiak. Dawno nie był w takiej formie.

Czytany 1830 razy